kreciakowska 29.11.02, 13:48 Kupiłam prześlicznego kaktusa, czerwonego, rosnącego na zielonym dole, jest śliczny, ale nigdzie ani widu o takich roślinach informacji. Może tu mi ktoś podpowie? krecia Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jerzy.wozniak Re: znów o kaktusach 29.11.02, 20:58 Kaktus na kaktusie Zielone podstawy i okrągłe "główki", często w czerwonym lub żółtym kolorze, zwracają uwagę nie tylko miłośników kaktusów. Niektórzy sądzą, że są to kwiaty, inni, że jakieś specyficzne narośle. Tymczasem - o czym wiedzą wtajemniczeni - tak wyglądają dwa kaktusy zaszczepione jeden na drugim Ogrodnicy już dawno zauważyli, że niektóre odmiany szlachetne lepiej się rozwijają na podkładkach, czyli innych roślinach, które szybciej rosną i mają mniejsze wymagania. Kolekcjonerzy kaktusów od lat z mozołem starali się utrzymać przy życiu różne gatunki wymagające specjalnych warunków uprawy. Próby te najczęściej kończyły się niepowodzeniem, gdyż kaktusy niezmiernie wolno rosły, ulegały infekcjom grzybowym i prawie nigdy nie kwitły. W związku z tym "kaktusiarze" postanowili wypróbować tę samą metodę, którą stosuje się w przypadku drzewek owocowych. Okazało się to szczęśliwym pomysłem. Wrażliwe gatunki, szczepione na wytrzymałych roślinach z rodzaju Echinopsis czy Opuntia, nie tylko dobrze się rozwijają na okiennym parapecie, ale nawet kwitną i zawiązują nasiona, ponadto rzadziej chorują. Wiele plusów i trochę minusów Szczepione rośliny różnią się od tych uprawianych na własnych korzeniach: znacznie szybciej się rozwijają i mają dużo więcej odrostów. Często nawet te gatunki, które zwykle ich nie wytwarzają, po szczepieniu są otoczone wianuszkiem "dzieci". Dzięki szczepieniu możliwa stała się uprawa nowej grupy kaktusów, tzw. kolorów - roślin pozbawionych chlorofilu, czyli zielonego barwnika. Takie pojedyncze okazy znajduje się czasem wśród tysięcy roślin otrzymanych z nasion. Malutka siewka zwraca uwagę swoim odmiennym - często jaskrawym - zabarwieniem już wtedy, gdy ma wielkość zaledwie główki od szpilki. Zaszczepienie takiego odmieńca na jego zielonym krewniaku, zdolnym do asymilacji, to jedyny sposób na utrzymanie go przy życiu. Miłośnicy sukulentów bardzo interesują się "kolorami" i często gromadzą kolekcje składające się wyłącznie z tych roślin. Oryginalnie zabarwione szczepione "kolory" przyciągają również uwagę klientów kwiaciarń, dlatego w krajach Dalekiego Wschodu istnieją wyspecjalizowane firmy produkujące je w dziesiątkach tysięcy sztuk miesięcznie. Barwne główki pobiera się tam do szczepienia z odrostów rozrośniętych już "kolorów". Niestety, nie są to rośliny trwałe i po kilku latach zamierają. Kolekcjonerzy szczepią również inne nienaturalnie rozwijające się kaktusy, np. formy cristata o fantazyjnie powykręcanej łodydze, które same źle się ukorzeniają. Niektórzy też wykorzystują ten zabieg jako ostatnią deskę ratunku dla chorych roślin, np. w wypadku rozległych infekcji grzybowych. Odcina się wtedy zdrową część rośliny i szczepi na odpowiednio dużej i silnej podkładce. W ten sposób uratowano już niejeden rzadki okaz. Oczywiście, szczepienie ma również swoje wady. Przy braku wprawy trudno odpowiednio dobrać zraz i podkładkę. Poza tym szczepione części łatwo przesychają, a gdy się przyjmą, nie zawsze rozwijają się prawidłowo i często mają zbyt mało cierni. Pod troskliwą opieką Szczepione kaktusy mają podobne wymagania jak pozostałe rośliny z tej grupy - potrzebują dużo słońca i ciepła. Powinny być jednak sadzone w znacznie większych doniczkach niż zwykłe kaktusy. Pojemnik wypełniamy żyzną ziemią, najlepiej mieszanką ziemi kompostowej i gruboziarnistego piasku w stosunku 2:1. W okresie wegetacji - od maja do października - rośliny regularnie podlewamy, tak aby podłoże nigdy całkowicie nie wysychało, a kaktusy z bezchlorofilową kolorową "główką" zasilamy nawozami zawierającymi dużo związków fosforu, który zwiększa intensywność zabarwienia roślin. Zimą, podobnie jak większość sukulentów, szczepione kaktusy powinny przejść okres spoczynku. W tym czasie wymagają jednak nieco wyższej temperatury niż ich krewniacy - około 15st.C. Wynika to z tego, że kaktusy szczepi się przeważnie na szybko rosnących gatunkach ciepłolubnych, którym szkodzi zimowanie w temperaturze poniżej 10st.C. Ponieważ mocno wysuszone podkładki mogą wyssać całą wilgoć z górnego kaktusa, czyli zrazu, raz na miesiąc powinniśmy podlać rośliny niewielką ilością wody, najlepiej lejąc ją na podstawkę. Podkładki nie są wieczne! Dopóki przewodzą wodę, zaszczepiony zraz rozwija się prawidłowo. Z czasem jednak całkowicie drewnieją. Wówczas przestają asymilować, a wtedy zraz może obumrzeć. Najbardziej narażone na zamieranie są kaktusy pozbawione chlorofilu. Kiedy podkładka zdrewnieje, trzeba je jak najszybciej przeszczepić na nową. Czasami na szczepionych kaktusach ukazują się jasne plamy o nieregularnym kształcie, wywołane infekcjami wirusowymi. Przypadłość ta nie jest szkodliwa dla roślin, lecz jedynie je szpeci. Niestety, owych plam nie da się zlikwidować. No a o samym szczepieniu kaktusów chętnie napiszę gdy to oczywiście będzie was interesowało. Pozdrowienia, Jerzy Woźniak Odpowiedz Link Zgłoś