Dodaj do ulubionych

Ogród babuni ??

17.03.06, 16:28
Przymierzam sie do zgaospodarowania otoczenia wokół mojego nowego domu -
typowego domku na wsi. Obecnie nie ma tam żadnych roślin ozdobnych,
niestety... A nie nie - jedna jest - wierzba mandżurska!!!! NIe wiem skąd ją
byli gospodarze wytrzasnęli ale tam sobie na tej wiosce rośnie skręcona i
wygląda.. śmiesznie;-)
Natomiast ja poszukuję wiedzy na temat - jakie rośliny sa TYPOWE dla OGRODU
BABUNI? Jednoroczne, dwuletnie, byliny - jakie gatunki?
Nie znalazłam opracowania na ten temat..pewnie że czasem ewidentnie widac
i "wszyscy wiedzą" co na wsi pasuje a co nie, ale w dzisiejszych czasach ta
wiedza zaczyna być chyba towarem deficytowym! Możnaby powiedzieć - jedź na
wieś a zobaczysz co się sadzi na wsiach - nic bardziej błędnego! Dziś na
wsiach rosną ... iglaki. Tak jak w mieście. Koniec, kropka.
Czy moge prosić o podanie takich gatunków roślin zielnych??
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Ogród babuni ?? 17.03.06, 17:15
      Dla mnie ogrody wiejskie, to: onętek (cosmos), lwia paszcza (antirrhinum),
      ubiorek gorzki (iberis amara), goździk brodaty (dianthus barbatus). Poza tym
      floksy, maciejka i groszek pachnący. I obowiązkowo koper, taki z baldachami, do
      kiszenia ogórków, bo często bywał wsiewany między kwiaty. Pod ścianą malwy.
      A ogródek babuni to lawenda, werbena i heliotrop. Tak więc dla mnie te
      określenia nie bardzo się pokrywają, ale ja mam takie skojarzenia. I oczywiście
      podałam tylko część kwiatów tam wysiewanych czy sadzonych. Jeżeli chodzi Ci
      właśnie o coś w tym rodzaju, to mogę podać więcej. Pamiętaj też, że typowe
      wiejskie ogródki wyglądały tak trochę nieporządnie, "śmieciowato", za to
      pachniało w nich bardzo pięknie.
        • horpyna4 Re: Ogród babuni ?? 17.03.06, 22:35
          Helichrysum, czyli kocanki i helipterum, czyli suchołuski. Podobne zresztą.
          No i oczywiście godecja (godetia), typowa roślina wiejskiego ogródka.
          Często też były sadzone dalie, ale nie były wyeksponowane, tkwiły w tej
          mieszance. No i ostróżki.
          Wiejskie ogródki miały to do siebie, że nie było trawników, ścieżki były nieco
          wgłębione w stosunku do grządek, czy klombów. Takie udeptane.
      • zastepowa Re: Ogród babuni ?? 17.03.06, 23:03
        Horpyno,
        z tym koprem to trafiłaś samo sedno.Pamiętam ten koper w ogódku mojej babci.
        Ale również pamiętam niebieskie buciki- wiem dzisiaj, że to jest tojad. Były
        również białe i pomarańczowe lilie. Jedna to św. Antoniego, a druga św.Józefa.
        Do dzisiaj nie wiem która jest która.A gdzie ślazy ? bodziszki i geranium.
        Och, można by tak bez końca.
        pozdrawiam gorąco
      • alrada Do przemoaj5 07.04.06, 14:48
        Dzieki sledzeniu wątku uzyskałam istotne dla mnie informację. Masa wiadomości.
        Mam pytanie odnośnie bylin zadarniających. Jakie to i jak z nimi postepować ?
        • horpyna4 Re: Ogród babuni ?? 18.03.06, 09:15
          A rudbekia to przeważnie była taka wysoka, o kwiatach żółtych, pełnych.
          Podwiązywana do płotu, bo długie łodygi łatwo się gięły pod ciężarem kwiatów.
          No i niecierpek. Czasem ten niższy (balsamina), często o kwiatach pełnych. Ale
          też wysoki, o kwiatach różowopurpurowych, pojedynczych, nazwy gatunku niestety
          nie pamiętam. Ten wysoki też sadzono przy płotach, albo jako osłonę mniej
          atrakcyjnych miejsc.
          • lamia68 Re: Ogród babuni ?? 18.03.06, 09:29
            Dodam jeszcze piwonie, rudbekie, miniaturowe słoneczniczki, krzewy bzu i
            jasminu. To wszystko było w ogrodzie gospodarstwa, które kupiliśmy 4 lata temu.
            A wszechobecny na mojej wsi jest sumak octowiec. Jeśli go masz, to odrazu
            wykop, wurzuć,spal co nie jest takie łatwe. Ta ekspansywna roslina podsadziła
            nawet fundamenty jednej z komórek, które również kupiłam z ogrodem.
            Tworzymy ten ogród już czwarty rok. Chcemy aby pasował do otoczenia ( wokół
            lasy bukowe). Z tego co obserwuję, gdy mieszczychy, takie jak my, kupują
            działkę na wsi , sadzą przede wszystkim tuje i to wszystko co jest modne w
            miejskich małych ogródkach przydomowych.
            Życzę Ci wytrwałości w pracy w Twoim wiejskim ogrodzie. Idzie ona powoli, bo
            gdy nagle ma się kilka tysięcy m2 ziemi, ciężko to wszystko ogarnąć. Chciałoby
            sie tyle zrobić natychmiast, zaraz, jest tyle różnych pomysłów. Ja jednak po 4
            latach nauczyłam się cierpliwości i pokory w pracy z naturą. Mam już małe
            sukcesy ogrodnicze, są i porażki, jest ciągła walka z zającami. Ale, gdy
            przychodzi wiosna, nie mogę doczekac się pierwszych krokusów, wypatruję
            pierwszych listków, kwiaty wysiewam na rozsadnik już w marcu i pielęgnuje na
            mojej klatce schodowej w bloku... Bo ogród do zaźliwa choroba.... A po 4 latach
            dojeżdżania na działkę powstał pomysł, aby może przeprowadzic się na wieś ....
      • kasiaba1 Re: Ogród babuni ?? 18.03.06, 13:36
        kenyp napisał:

        > Domek babuni na wsi to przede wszystkim:
        >
        > MALWY !!!


        Ochhhhhhhhhhhhhhhh, tak!! Malwy :)
        i słoneczniki i maciejka i stokrotki w trawie.

        A na oknie fuksje i pelargonie.
          • horpyna4 Re: Ogród babuni ?? 18.03.06, 17:01
            Nagietki obowiązkowo. I często w wiejskich ogródkach bywał też asparagus do
            dekoracji bukietów. Bo najchętniej w nich hodowano kwiaty dobre do cięcia.
            I zwykle były to bardzo kolorowe bukiety.
          • kasiaba1 Re: Ogród babuni ?? 18.03.06, 17:18
            ciociaklementyna napisała:

            >
            > Zapominacie o nasturcjach i nagietkach
            > ck.
            :)
            nie zapomniałam, nawet je w skrzynkach balkonowych w środku miasta miałam, do
            tego maciejkę i groszek pachnący :)
            Jeszcze mi się przypomniał rumianek (inne zioła jak kto lubi), u mojej babci
            jeszcze były wściekle różowe niecierpki...
            • 2030d Re: Ogród babuni ?? 18.03.06, 17:49
              W wiejskim ogrodzie zasadziłabym- dalie pełne wysokie, -niskie pojedyńczs jednoroczne oczywiście różnokolorowe mieszanki. Obowiązkowo ostróżki 1.5 metrowe niebieskie wieloletnie pięknie się prezentują -,astry wysokie pełne i pojedyncze mieszanki ,-słoneczniki obowiązkowo ,na obrzeżu,- astry karłowe mieszankę ,-nagietki uwielbiam ich zapach .no aksamitki mieszanki wysokie i niskie udają się na każdej glebie życzę miłej zabawy i zadowolenia
      • przemoaj5 Nastrój - powtórenie watku, ale nadaje się to tu 22.03.06, 14:17

        W ostatnich latach można zaobserwować, iż właściciele nowopowstających ogrodów
        podlegają współczesnej modzie odchodząc od tradycyjnych, bardziej
        zindywidualizowanych kwietnych ogrodów. Jeśli powstają nowe ogrody, to są to
        ogrody z roślinami z katalogów firm wysyłkowych, trawnikiem, iglakami, oczkiem
        wodnym i skalniakiem. Niestety są one z reguły bardzo do siebie podobne, a
        przez to bywają monotonne. A przecież poza miastem, w bliskim sąsiedztwie pól i
        lasów bardzo pasują ogródki, w których rosną swojskie, znane od pokoleń gatunki
        roślin. Malownicze i kolorowe - stanowią z otaczającym krajobrazem harmonijną
        całość. To nieprawda, że ogrody takie nadają się jedynie do wiejskiej okolicy.
        Równie dobrze wyglądają na obrzeżu miasta, gdzie pełne kwiatów mogą być
        prawdziwymi rodzynkami w trawnikowo - iglakowej przestrzeni. Może więc warto
        wrócić do tradycji i obok wyszukanych, egzotycznych gatunków roślin posadzić
        także trochę dziś zapomniane kwiaty, które królowały niegdyś w ogrodach. Tym
        bardziej warto, że są one z reguły łatwe w uprawie, powszechnie dostępne,
        tanie, i świetnie rosną nawet bez specjalnych zabiegów. Ogród wiejski
        charakteryzuje się swojskim, swobodnym klimatem. Ogrody urządzone w stylu
        wiejskim najczęściej otoczone są drewnianym płotem lub ogrodzeniem z surowego
        kamienia, co podkreśla ich naturalny charakter. Ogród wiejski łączy się ściśle
        z otaczającym krajobrazem. Efekt ten osiąga się przez rośliny, które powinny
        być niezbyt wyszukane lecz popularne, spotykane "za płotem" i przede wszystkim
        te ulubione przez gospodarzy. W wiejskich ogrodach aż kipi od barwnych i
        pachnących rabat kwiatowych. Bliski ogrodowi wiejskiemu jest ogród
        sentymentalny. Pełno w nim nastrojowych zakątków, miejsc wymarzonych do lektury
        sentymentalnych romansów, ruin, sadzawek, altan ukrytych w malowniczej zieleni.
        Ogrody takie mają w nas wzbudzić tęsknotę za dawnymi czasami, miejscami, które
        widzieliśmy. Ogrody, w których człowiek ma się cieszyć urokami pejzażu
        wiejskiego, prostotą życia na łonie przyrody. W ogrodach wiejskich z elementami
        sentymentalnych nie można pomyśleć o elementach skalnych. Nie da się z niczym
        porównać radości oglądania roślin w wiosennej krasie, gdy od skalniaków aż bije
        blask roślin. Kamienie różnego rodzaju połączone są z miniaturowymi roślinami
        skalnymi tworzą element podnoszący walory naszego ogrodu. Dodatkowo szemrząca
        woda spływająca z kamieni wprawi nas w stan wyciszenia.

    • jolunia01 Re: Ogród babuni ?? 20.03.06, 17:54
      Na wiosnę obowiązkowo śnieżyczki i konwalie, letnie juz wymienione w innych
      postach, jesienią astry i marcinki. I jeszcze miechunka i srebrniki.
      --
      O, to ja - taka mądra jestem?!
    • ursynus Re: Ogród babuni ?? 20.03.06, 18:07
      do ogrodów swoiskich polecam MALWY, RUDBEKIE, FUNKIE, KLEMATIS, TAWUŁKI, ORAZ
      ROZCHODNIKI, Z KRZEWÓW POLECAM FORSYCJĘ I DEREŃ-ODMIANY,IRGĘ, TAWUŁY JAPOŃSKIE
      POZDRAWIAM KAMIL MIEZANCEW WWW.ILEX.PL
      • pinkink Re: Ogród babuni ?? 21.03.06, 00:11
        1966f napisała:

        > A winorośl? Bez tego ani rusz latem można skubać owoce a jesienią zrobić pyszne
        >
        > domowe wino.Pozdrawiam.
        To juz chyba nie u polskiej babuni.)))
        A skoro mowa o owocach to widze sad z papierowkami.A w ogrodku dorzucam
        dzwoneczki w kolorze niebieskofioletowym i takie roslinki z amarantowym
        serduszkiem i dzyndzelkiem na koncu.
        Bardzo sympatyczny watek.)
        • 1966f Re: Ogród babuni ?? 21.03.06, 09:39
          Na mojej działce jest winorośl i robię jesienią winko a kolor ma taki że
          hej.Zapomniałam jeszcze o aroni,która pięknie sie przebarwia jesienią na
          pomarańczowo.Owocre też ma zdrowe,robie z nich kompot i dodaje do wina aby
          miało ładniejszy kolor.Są może troche cierpkie ale dodaje więcej cukru. Z
          ogrodu mojej babci pamiętam gąszcz różnych roślin,wysokie drzewa owocowe i
          promienie popołudniowego słońca,które migały między liśćmi.Pozdrawiam
        • haraposkutya Re: Ogród babuni ?? 21.03.06, 17:56
          pinkink napisała:

          A w ogrodku dorzucam
          > dzwoneczki w kolorze niebieskofioletowym i takie roslinki z amarantowym
          > serduszkiem i dzyndzelkiem na koncu.

          www.tracz.pl/p/main.php?co=k&gid=272
          • pinkink Re: Ogród babuni ?? 22.03.06, 04:08
            haraposkutya napisał:

            > pinkink napisała:
            >
            > A w ogrodku dorzucam
            > > dzwoneczki w kolorze niebieskofioletowym i takie roslinki z amarantowym
            > > serduszkiem i dzyndzelkiem na koncu.
            >
            > www.tracz.pl/p/main.php?co=k&gid=272

            O, to, to!!!!))))))))
      • gebo13 Re: Ogród babuni ?? 21.03.06, 00:22
        U mojej babci na działce rosło wiele z tych roślin
        o których piszecie.
        W śród kwiatów dominowała malwa,piwonia,margarytka,biała lilia i słonecznik.
        Wiosną było wszedzie mnóstwo kępek narcyzów i żółtych tulipanów.
        I róże takie pnące po furtce i po pergolach.W rogu rabar kwiatowych
        królowało parzydlo leśne. Za altaną był krzak bzu czarnego,bo zdrowy
        dla dzieci... i taki bez fioletowy,pojedyńczy,roztaczający woń po całej działce.
        Od drogi siedziały porzeczki i agrest,aby przechodzień mógł spróbować owocu.
        Pod drzewami owocowymi królowały stokrotki i trochę barwinka,choć więcej go
        było pod krzewami.
        I czereśnia.. zaszczepiona na 3 konary-pyszna. Każdy konar,to inna odmiana,
        inny smak.I na tyłach,przy kompoście..paprocie,potężne i pięknie zielone,
        pachnące lasem i tajemniczym zakątkiem.
        Tak pamiętam babciny ogródek. Było to ....lat temu.

        --
        Szczęście to nic innego jak dobre zdrowie i krótka pamięć.
        • kuleczka_re Re: Ogród babuni ?? 21.03.06, 08:37
          Hej:)
          Wszystko już było? nie! nie wyobrazam sobie ogródka babci bez łubinu !!! no i
          obowiazkowo na środku wielki krzak róży, która wbrew pozorom wcale jakoś się
          nie gryzła z nagietkami i koperkiem...chyba juz bardzo tęsknimy za wiosną:)
          --
          Kuleczka_re
          • ena17 Re: Ogród babuni ?? 21.03.06, 10:02
            ach ta roza ,pamietam stara odmiana o rozowych kwiatach i tak cudnie pachnaca,
            a dodalabym jeszcze mak wschodni,kosacce i orlik,a z jednorocznych cynie,
            szalwie blyszczaca i kosmos.
              • ciociaklementyna Re: Ogród babuni ?? 21.03.06, 12:55
                xieni napisała:

                > dzika róża - koniecznie
                > malwy obowiazkowo
                > może drzewka jażębiny, akacja, bez, jaśmin
                > astry, dalie, cynie
                >
                > a poza tym parę rzeczy juz wymienionych

                A wszystko to, co u gory, mozemy sobie przeczytac na pierwszej stronie dzisiejszego wydania
                internetowej GW.
                ck
    • akk7 Re: Ogród babuni ?? 21.03.06, 14:06
      A wiosną część ogródu zajmował kobierzec z bajecznie kolorowych prymulek -
      innych niz obecnie. Na długich szyjkach i z kolorowym oczkiem. Eh, łza się w
      oku kręci...
    • dr_avalanche Moje trzy grosze :))) 21.03.06, 15:20
      Właściwie już prawie wszystko zostało napisane, ale dorzucę co ja pamiętam bo
      wątek sympatyczny i przypomniał mi wakacje u babci lub prababci :)

      Zaznaczam jednak że piszę o ogrodach małomiasteczkowych, nie wiejskich.

      Z kwiatów: nasturcje, nagietki, lwie paszcze, bratki, floksy, żonkile, narcyze,
      tulipany, astry, smolinosy (to chyba w bardziej fachowej nomenklaturze raczej
      jakieś lilie są), konwalie, fiołki, piwonie i maki, no i KONIECZNIE malwy i
      słoneczniki (o ile te ostatnie uznamy za kwiaty rzecz jasna)

      Z krzewów: bzy, jaśmin i obowiązkowo dzika róża.

      Z drzew: rajska jabłoń, jabłoń i orzech. To jeśli chodzi o ogród przydomowy bo
      reszta drzew miała miejsce w ogrodzie właściwym za domem.

      Z innych roślin: koniecznie kolorowy groszek i różnego rodzaju powojniki. Ja
      akurat ziół nie pamiętam :/, ale przydomowy ogródek kwiatowy zawsze graniczył z
      bardziej praktycznym ogródkiem z warzywami, a w nich królował koper, słodki
      zielony groszek i fasolka szparagowa. Jak to wspominam to dziś wydaje mi się,
      że nawet ta ostatnia była piękną rośliną ozdobną ;). Moja babcia sadziła też
      przy ścieżce do domu rabarbar (potem się go zjadało z cukrem). Ciekawy efekt
      uzyskiwała też ze szparagiem (bodajże lekarskim, bo był zielony i miał czerwone
      owoce, więc to chyba ten) któremu pozwalała rosnąć jako roslinie ozdobnej -
      wyrastała z niego pokaźnych rozmiarów "choineczka".
        • panes Re: Moje trzy grosze :))) 21.03.06, 17:00
          Także dorzucę swoje: pamiętam koło płotu rosła gruszka-ulęgałka, a na babcinym
          oknie to koniecznie mirt!
          Mimo, że wiosna to tak jakoś smutno po babci
          pozdrawiam wiosennie
          • zastepowa Re: Moje trzy grosze :))) 21.03.06, 23:46
            A ja przypomiałam sobie jeszcze, że w ogródku mojej babci kwitła pieknie
            ognicha - taki chwast co ma małe białe kwiatuszki. Podobno tak dobrze
            wyplewiłam marchewkę i pietruszkę.

            Jescze za domem na łące zbierałam szczaw.

            A w niedzielę w tym sado-ogrodzie mojej babci zbierała się rodzinka na obiad.
            I oczywiście rosół z kury z domowym makaronem .
            pozdrawiam gorąco
            Małgorzata
            • przemoaj5 Powtórzenie treści innego watku, ale miejsce odpow 22.03.06, 14:15
              Do ogrodów wiejskich doskonale nadają się rośliny określane mianem bylin. Nazwa
              byliny odnosi się do wieloletnich roślin mających podziemną część w postaci
              korzenia, kłącza, która dobrze zimuje. Byliny są najobszerniejszą grupą roślin
              ozdobnych. Należą do nich rośliny osiągające 3 cm wysokości jak i dorastające
              do 3 metrów wysokości. Byliny przez większą cześć roku nadają ogrodowi bardzo
              naturalny wygląd. Byliny więc nie znajdą zastosowania w ogrodach o sztywnym
              charakterze. Wielka mnogość tych roślin i duża dostępność w sprzedaży sprawia,
              że byliny znajdują szerokie zastosowanie w ogrodzie. Mogę stwierdzić, że w
              Polsce w sprzedaży jest dostępnych kilkaset gatunków bylin. Niektóre gatunki
              kwitną w okresie zimowym, inne późną jesienią, jeszcze inne mają piękne
              zimozielona liście. Byliny znajdują zastosowanie jako rośliny cięte a często
              stosujemy je również do suchych bukietów. Tworząc zmysłowe pachnące ogrody nie
              sposób nie uwzględnić również bylin.

              Tworząc ogród bylinowy dobierajmy tak do siebie gatunki aby harmonizowały ze
              sobą pod względem pokroju, wysokości i koloru, a jednocześnie były zbliżone ich
              wymaganie glebowe. Przy zakładaniu rabaty bylinowej trzeba przyjąć zasadę, iż
              najpierw zaczynamy sadzić rośliny, które będą tworzyły szkielet dla danej grupy
              roślin, lub też sadzimy pojedynczą bylinę wyróżniającą się pokrojem lub pięknem
              kwiatów. W grupie bylin powinno znaleźć się kilka dominujących kwiatów a
              pozostałe rośliny stanowią tylko ich uzupełnienie. Bylin nie należy sadzić w
              jednej prostej linii. Rabata lepiej wygląda, gdy poszczególne gatunki lub
              odmiany zakwitają w różnych miejscach ogrodu. Wszystkie wolne przestrzenie
              wypełniamy roślinami zadarniającymi lub też ozdobnymi trawami. Dobrze jest w
              rabacie bylinowej znaleźć miejsce na zioła. Całość rabaty można wyłożyć
              włókniną a następnie wysypać cienką warstwę kory, torfu, kamieni typu otoczak.
              Zabiegi takie mają na celu ograniczenie wzrostu chwastów. Najlepszym jednak
              rozwiązaniem jest taki dobór roślin i taka ich częstotliwość nasadzeń by byliny
              samoistnie utworzyły jednolity dywan. Jeśli w początkowym okresie zakładania
              rabaty istnieją wolne przestrzenia można rabatę urozmaicić roślinami cebulowymi
              i jednorocznymi. Na rabacie bylinowej źle prezentują się róże, dalie i rośliny
              o wyraźnie odrębnym charakterze.






              Byliny mogą pięknie kwitnąć, mieć oryginalne ulistnienie (liście nakrapiane,
              srebrne itp.), a wiele z nich nadaje się również na kwiat cięty.
              Często zastanawiamy się gdzie zlokalizować naszą rabatę bylinową. Byliny dobrze
              jest sadzić w miejscu naszego wypoczynku. Tu jednak należy sadzić byliny o
              bardziej subtelnym wyglądzie. Byliny dobrze prezentują się również na tle
              roślin iglastych, na tle płotu lub muru. Zdecydowanie odradzam tworzenia rabat
              na tle trawnika.

              W grupie bylin można wyodrębnić kilka podgrup. Pierwszą z nich będą rośliny
              skalne. Jak sama nazwa wskazuje nadają się do obsadzania skalniaków, murków.
              Należą do roślin najmniej wymagające. Znoszą doskonale susze i ubogie,
              piaszczyste podłoża. Nie wymagają nawożenia. Często rośliny skalne wysadzane są
              do mis i doniczek. Projektując rabatę bylinową rośliny skalne stanowią
              doskonałe wypełnienie, ale pamiętajmy by wyższe byliny ich nie "zagłuszyły".
              Część bylin stosowana jest jako rośliny okrywowe. Często rezygnuje się z
              trawnika, a miejsce to obsadza się roślinami zadarniającymi. Polecane są
              zwłaszcza byliny zimozielone. Byliny często stosujemy jako roślinę do wazonu.
              Wiele gatunków używamy do tworzenia suchych bukietów.

              Byliny rosną w tym samym miejscu przez kilka lat, dlatego należy pamiętać o
              właściwym przygotowaniu podłoża. Przede wszystkim ziemię należy staranie
              odchwaścić a następnie spulchnić na głębokość około 25 cm. Dobrym rozwiązaniem
              jest usunięcie kamieni z podłoża. Ziemię wzbogacamy o obornik, ale na ogół nie
              mamy do niego dostępu, więc polecam torf lub ziemię kompostową. W przypadku,
              gdy ziemia jest zbita, gliniasta, należy dodać piasku by podłoże stało się
              przepuszczalne.

              Najłatwiejszym sposobem pozyskania sadzonek na rabatę jest ich zakup w dobrym
              sklepie. Uprawa z nasion nie gwarantuje zawsze sukcesu, zwłaszcza jeśli nie
              mamy dużego doświadczenia. Niskie ceny sadzonek zachęcają do kupna gotowego
              materiału. Ceny zależą od gatunku i wielkości rośliny. Ze względu na fakt, iż
              sadzonki są sprzedawane w doniczkach możemy je wysadzać przez cały okres
              wegetacyjny. Jednakże powinniśmy trzymać się zasady: rośliny kwitnące jesienią
              sadzi się w marcu-kwietniu a kwitnące wiosną sadzi się w wrześniu-październiku.
              Wyjątek stanowią kosaćce i peonie, które sadzimy w sierpniu.

              Rabata bylinowa nie wymaga szczególnych zabiegów pielęgnacyjnych. W początkowym
              okresie wymagane jest systematyczne nawadnianie (jeśli jest automatyczny system
              nawadniający, zaleca się umieszczanie linii kropkujących co 40 cm) i
              systematyczne odchwaszczaniem. Zastosowania włókniny, o czym pisałem wyżej,
              zdecydowanie ogranicza rozwój chwastów. Nawożenie ograniczamy do minimum.
              Jednorazowa dawka nawozu wieloskładnikowego wiosną w zupełności zaspokoi
              potrzeby roślin. Stosowanie zbyt dużej ilości nawozów sprzyja niekontrolowanemu
              rozrostowi bylin i hamuje kwitnienie. Byliny szybko się rozrastają i po 2 lub 3
              latach utworzą zwarty kobierzec. Do zabiegów pielęgnacyjnych należy usuwanie
              suchych kwiatostanów, ponieważ nie są one estetyczne a ponadto osłabiają
              roślinę zawiązując nasiona. Suche kwiatostany często są miejscem rozwoju
              chorób. Byliny rzadko są atakowane przez szkodniki. Na zimę rabatę zaleca się
              przykryciem cienką warstwą torfu, zabezpieczy to rośliny przed chłodami a na
              wiosnę torf będzie dobrym nawozem. Wiosną usuwamy suche liście z roślin.

            • ciociaklementyna Re: Moje trzy grosze :))) 23.03.06, 01:29
              zastepowa napisała:

              > A ja przypomiałam sobie jeszcze, że w ogródku mojej babci kwitła pieknie
              > ognicha

              A mnie sie przypomnial wspanialy chrzan, ktorego pelno roslo kolo kompostu. Zaden sos chrzanowy tak
              nie smakowal, jak z tego swiezo wykopanego i utartego chrzanu. A i liscie ladnie wygladaly.
              ck
                  • horpyna4 Re: Do zastepowej. 24.03.06, 22:29
                    Zastepowa, czy to jakaś regionalna nazwa? Bo wydaje mi się, że ognicha, to
                    gorczyca polna i ma żółte kwiaty. A ten twój chwast to też z rodziny krzyżowych?
                    • zastepowa Re: Do Horpyny IV. 25.03.06, 00:23
                      Na tak trudne pytania nie potrafię odpowiedzieć.
                      Taką nazwę pamiętam z dzieciństwa.
                      Nie widziałam tej roślinki bardzo, bardzo dawno.
                      Takie małe białe gwiazdeczki, to było kilkadziesiąt lat temu.
                      Może błędna nazwa.
                      pozdrawiam gorąco
                      Małgorzata
                      • zastepowa Re: Do Horpyny IV. 25.03.06, 00:44
                        Królowo Ty moja.
                        Popatrz, która godzina, a ja grzebię po mojej biblioteczce,
                        To ma być gwiazdnica.
                        Strasznie namieszałam.
                        Ognicha nie wiem skąd mi się wzięła. Ale ta ognicha czyli gorczyca polna
                        to dla mnie jest rzepak.
                        Tak więc może nie będę zabierała głosu na temat chwastów.
                        Bo pewnie oprócz podbiału i pokrzywy nic nie zapamiętam .
                        pozdrawiam gorąco
                        Małgorzata
                        • horpyna4 Re: Do Horpyny IV. 25.03.06, 10:34
                          Oj, przykro mi, że Ci nie dałam spać. Ale sama widzisz, jak czasem człowieka
                          coś drąży. Ale gwiazdnica bardzo kojarzy mi się z wiejskimi obejściami, bo
                          kurczaki lubią ją skubać. Niestety rośnie wszędzie, u mnie też. I mam nadzieję,
                          że po tej mroźnej i śnieżnej zimie będzie jej mniej. Bo w trakcie lekkich zim,
                          jakie bywały w ostatnich latach, kwitła i zawiązywała nasiona. Wystarczy jej do
                          tego kilka stopni powyżej zera.
                          A ja, jak byłam małym dzieckiem i nie znałam jeszcze wielu nazw roślin,
                          nazywałam gwiazdnicę: "to, co się tak rozrasta".
                          Natomiast chwastów z rodziny krzyżowych podobnych do ognichy, jest mnóstwo, i
                          nie tylko żółto, ale również biało kwitnących, stąd moje zainteresowanie.
    • karollllla Re: Ogród babuni ?? 07.04.06, 13:22
      Kochani-mam pięęękną ściągę:-)))
      Wydrukowałam sobie i ślicznie dziękuję za wszystkie podpowiedzi!
      Szczerze mówiąc bałam się trochę że ten temat nie będzie popularny- a tu proszę-
      miła niespodzianka!! Widzę że i innym się przyda:-))
      POzdrawiam wiosennie!
    • pantalonia Re: Ogród babuni ?? 12.04.06, 09:55
      Rozmarzyłam się...... ale piękne wspomnienia!

      Dodaję bukszpan - wielki, stary, powykręcany krzaczor, z którego wycinało się
      gałązki na ozdobę wielkanocnej święconki.

      Lipa!!! W czerwcu/lipcu oszaleć można od intensywnego, rozkosznego zapachu i
      brzęczenia pszczół....Budowaliśmy domki na tym drzewie, a herbata z kwiatów
      suszonych nad piecem była aplikowana po lataniu po kałużach i śnieżnych
      wyprawach...

      Dziurawiec przy ścieżce na pastwisko!

      I POKRZYWA!!! W każdym babcinym ogródku musi być pokrzywa! Kurczaki dostawały z
      niej sałatkę z jajkiem ;))) Dooobra - próbowałam...

      I wszystkie stare odmiany drzew owocowych: grusze wysokie do nieba, rozłożyste
      jabłonie...

      I komu to przeszkadzało?... ;)))

      Pozdrawiam sielsko anielsko
      Pantalonia

      • horpyna4 Re: Ogród babuni ?? 12.04.06, 10:21
        Przypomniał mi się jeszcze jeden kwiatek z wiejskiego ogródka. Jest to kąkolnica
        (agrostemma). To taki kąkol, tylko bardziej ozdobny. Ma srebrzysto owłosione
        liście i kwiatki o bardziej intensywnej barwie, niż kąkol polny. Taki wściekły
        fiolet biskupi. Nie jest bardzo trwały, ale zawsze pojawiają się jakieś siewki.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka