aniab_24
19.05.06, 11:00
Rok temu posadziłam w ogrodzie buk (wys. ok. 1m), którego dostałam od
znajomych. Nie wiem jaka to odmiana - ma bordowe liscie. Zainteresowało mnie
czemu tak dziwnie rozwijają mu się liście - tzn. w dolnej partii są w pełni
rozwinięte, a górne młode pędy są "łyse". Z przerażeniem odkryłam, że coś go
zjada. Na młodych pędach nie rozwinęły sie pąki liści, bo juz coś je poraziło.
Tam gdzie liście są rozwinięte, na spodniej ich części zauważyłam takie jakby
kłaczki białej waty, wełny. Urwałam liść i w domu zauważyłam, ze te białe
kłaczki są przyczepione do robaków (wielkiści 1 - 2mm) barwy jasno zielonej.
Myślałam, że to może wełnowce, ale we wszystkich opisach znalazlam, że
wełnowce są brunatno - rózowe, a po ich rozgnieceniu wydobywa sie brunatna
wydzielina. Natomiast te MOJE paskudy są jasno zielone i jak je rozgniatam to
wydzielina jest tez jasnozielona.
Wszędzie gdzie sa jest ta biała wełna, a liście są zniekształcone.
Co to moze być? Jak zwalczać te szkodniki? Jakie preparaty polecacie? Bardzo
proszę o pomoc! To piękne drzewko i chciałabym je uratować (mam nadzieje, że
to jeszcze możliwe).