Dodaj do ulubionych

Czy ktoś solił?

17.06.06, 21:07
Mam kawałki ogrodu wysypane żwirkiem i choć położyłam pod spód folię,
gdzieniegdzie chwasty przebijają. Mam do wyboru albo dosypać tonę żwirku -
kasa, kasa, albo kupić kilo soli. Czytałam tu, że dobrze posolony wrzątek
załatwi chwasty, ale boję się, że jak się zanadto w ziemi rozleje, to
załatwi też okoliczne rośliny. Czy ktoś mógłby coś doradzić? Z góry pięknie
dziękuję.
Obserwuj wątek
    • ulako Re: Czy ktoś solił? 17.06.06, 21:27
      ...a po prostu wyrwać chwasty ?
    • seledynowa Re: Czy ktoś solił? 17.06.06, 22:56
      :-(((
      chyba szkoda trochę tej naszej ...Matki Ziemi ;-)
    • wari [...] 17.06.06, 23:44
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • jusss Re: Czy ktoś solił? 18.06.06, 00:07
        nikt od razu nie jest specjalistą...a forum jest chyba po to żeby pytać ;)

        moja koleżanka ma podobny problem tylko ze ścieżką z kory - chodzi z pędzelkiem
        i maże chwasty roundapem - ponoć pomaga, o soli nigdy nie słyszałam.
        • horpyna4 Re: Czy ktoś solił? 18.06.06, 08:53
          Owszem, używano soli dawno temu, jak nie było w sprzedaży nowoczesnych
          chemicznych bajerów. Ale tylko do utrzymywania w stanie gołym SZEROKICH dróg
          bitych, właśnie na terenach działkowych. Po brzegach nie sypano, żeby nie
          zaszkodzić roślinom ogrodowym. Sól na terenie ogrodu i tuż za jego granicą to
          kiepski pomysł, mówiąc delikatnie.
    • leda16 Re: Czy ktoś solił? 18.06.06, 10:08
      Ja bym nie ryzykowała soli. Przypuszczam, że sam wrzątek załatwi sprawę.
      Niestety, tylko w czasopismach ogrodniczych żwirowe ścieżki wyglądają idealnie.
      Włókninę i korę chwasty przerastają bez problemów. Ale żeby aż folię?
      • paczka111 Re: Czy ktoś solił? 18.06.06, 11:52
        Zrobiłam w niej dziurki, żeby woda odpływała i w te dziurki chwasty się
        wśrubowały. Gdybym chciała wyrwać do spodu zniszczę pół ścieżki.Oczywiście,
        należało najpierw ziemię pod ten żwirek dokładnie oczyścić, nawieżć nowej, albo
        co, ale ja jestem całkowitym amatorem,kawalątek ziemi dostałam wielkim
        przypadkiem, uczę się na błędach, no i miałam nadzieję czegoś tu się
        dowiedzieć. Ale chyba mi się odechciało.
        • brynia2 Re: Paczko, nie pakuj manatków, bo .... 18.06.06, 12:04
          paczka111 napisała:

          >.... no i miałam nadzieję czegoś tu się
          > dowiedzieć. Ale chyba mi się odechciało.

          ...to nie ma sensu, nie przejmuj się tak bardzo. My tu wszyscy się uczymy.
          Ludzie różnie reagują, ale nikt nie miał zamiaru sprawiać Ci przykrości, dam
          sobie rękę uciąć, najlepiej lewą, bo prawa mi potrzebna ;-)
          • aga1506 Re: Paczko, nie pakuj manatków, bo .... 18.06.06, 13:00
            RANDAP ale jak sie pisze to nie wiem........ sama wypróbowałam i rewelacja.
            Kosztuje ok 30 zł ale starcza na baaaaaardzo długo. Niszczy wszystkie chwasty ,
            pokrzywy, mlecze itp.... zapytaj w sklepie ogrodniczym powinni mieć.
            • heart_of_ice Re: Paczko, nie pakuj manatków, bo .... 18.06.06, 13:55
              > Niszczy wszystkie chwasty ,
              >
              > pokrzywy, mlecze itp....

              tylko uwazaj, bo niszczy nie tylko chwasty, niszczy wszystkie rosliny!:)

              Pauli
              --
              bywam na Łysej Górze:)
            • nnike Re: Paczko, nie pakuj manatków, bo .... 18.06.06, 18:11
              aga1506 napisała:

              > RANDAP ale jak sie pisze to nie wiem........ sama wypróbowałam i rewelacja.

              Tak. Lej, tylko równo:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=638&w=41973539&a=41973539

              P.S. Speni, przepraszam że się Twoim nieszczęściem posłużyłam, ale Ty już tego
              błędu nie popełnisz ;)
    • seledynowa Re: co z wami jest, jak rany? 18.06.06, 10:22
      Tu spotyka sie wielu pasjonatów botanicznych, a gdzie pasje to i znajdą się
      emocje ;-)
      Zauwazyłam, że wszelkie wątki "chemiczne" o niszczeniu czy chwastów czy
      zwierząt wywołuja emocje - budzą w pasjonatach "ekologiczną bestię", która
      broni naturę przed wyjaławianiem ja z życia.
      Nie nazwałabym tego aż ...chamstwem
    • tram_ktos Re: Czy ktoś solił? 18.06.06, 16:54
      połóż czarną włókninę pod żwirkiem
      do nabycia w sklepach ogrodniczych
      • amatorka37 Re: Czy ktoś solił? 18.06.06, 17:09
        Witajcie ,otóż muszę zaprzeczyć,ani agrowłóknina,ani kamyczki nie powstrzymaja
        bardziej upartych chwaścików.Właśnie wczoraj parę urwałam korzonki ostały sie w
        ziemi niestety ,a nie mogę unieść agrowłókniny,bo mam wieksze kawałki położone,a
        na nich kamyczki.Na szczęście chwasty rosną w tak niewielkich ilościach,że
        spacerek po ogrodzie połączony z usuwaniem tych chwastów to właściwie czysta
        przyjemnośc,że nie wspomnę o przeglądzie roslinek co pomaga w szybkim
        zaobserwowaniu problemów. Pozdrawiam
        • armeria Re: Czy ktoś solił? 18.06.06, 22:16
          Słyszałam o stosowaniu soli na cmentarzach, podobno z dobrym skutkiem. Myślę, że
          największa zaletą jest taniość, no i zawsze jest pod reką. Wysypana dookoła
          grobu, niczemu nie zaszkodzi,
    • mjot1 Re: A niech tam... 18.06.06, 22:18
      W kwestii wiadomego słowa pozostanę przy tym com uprzednio napisał.
      Natomiast muszę tu nadmienić nieskromnie, iż skomplikowany sposób przekazywania
      informacji drogą „mailową” i owszem jest mi znany.
      Lecz dalibóg zaskoczyła mnie sugestia (by z formy owego przekazu skorzystać)
      zapodana w formie życzeń...
      Hm... człek już widać nie nadąża...

      A w sumie to faktycznie i nieopatrznie i niepotrzebnie się wtrąciłem...
      Sam nie wiem, co mnie podkusiło...
      Chyba nostalgia? Wszak był czas, gdy każdego „nowego” witano tu serdecznie a
      prastary truizm mówiący, iż nie ma pytań głupich normą był obowiązującą.
      Cóż czasem coś tak się jakoś wyrwie...

      Najniższe ukłony!
      Niepoprawny niczym „Filip z konopi” M.J.
      • mjot1 Prośba 24.06.06, 10:38
        Po kilkudniowej nieobecności zajrzałem do ogrodów i widzę, że ktoś wielce prawy
        a i niechybnie sprawiedliwy raczył tu troszkę posprzątać.
        O Ty któryś w mądrości swej nieodgadnionej nieomylnym jest zawsze
        Ty któryś kierując się jedynie słusznymi, lecz sobie jeno wiadomymi kryteriami
        raczył był usunąć kilka wypowiedzi wątku tego
        Zwracam się z prośbą do Ciebie o Wielki: Usuń proszę mą wypowiedź.
        Wszak wyrwana kontekstu tkwi tu niczym bełkot chorego umysłu.
        Proszę O Nieomylny miej choć odrobinkę litości i nie czyń mnie prostaczka
        debilem skończonym.

        Ku przypomnieniu sensu treści poprzedzające wypowiedź mą wkleić próbuję:

        Co z wami jak rany?
        paczka 111 18.06.06, 09:43
        A już chciałam napisać, że to jedyne forum w sieci, gdzie nie ma, delikatnie
        mówiąc, ludzi niechętnych bliźnim. Chamów po prostu.Po prostu zapytałam
        fachowców, jak mi się wydawało i oczekiwałam fachowej odpowiedzi w rodzaju: daj
        sobie spokój z solą, zrób to albo tamto. Polak wstaje rano wściekły, przed
        obiadem jest wściekły, po obiedzie, w czasie bezsennej nocy jest wściekły,
        siada przed komputerem, otwiera forum i patrzy, komu przywalić. Do ogródka też
        idzie wściekły. Ech, szkoda gadać, spływam stąd z wielkim smutkiem

        To przykre...
        mjot1 18.06.06, 10:17
        „...to jedyne forum w sieci, gdzie nie ma, delikatnie mówiąc, ludzi niechętnych
        bliźnim. Chamów po prostu”
        Cóż... Tak było drzewiej.
        Lecz musisz Paczko zrozumieć, że „ten kto stoi ten się cofa”.
        Więc i to forum poszło światłą drogą rozwoju... Już i w „ogrodach” nareszcie
        jest normalnie.

        Najniższe ukłony!
        Oczywistość z przykrością stwierdzając M.J.

        Re: To przykre...
        nnike 18.06.06, 10:52
        mjot1 napisał:

        > „...to jedyne forum w sieci, gdzie nie ma, delikatnie mówiąc, ludzi
        niechętnych
        > bliźnim. Chamów po prostu”
        > Cóż... Tak było drzewiej.

        > Oczywistość z przykrością stwierdzając M.J.

        Czyli potwierdzasz, że mamy "chamów" na forum?
        Jeśli ta większość nie popiera metod zaproponowanych przez autorkę wątku, jest
        wg Ciebie chamstwem, to jestem chamem.

        Życzę dobrego samopoczucia i wysłania ewentualnej porady potrzebującej mailem.


        A niech tam...
        mjot1 18.06.06, 13:21
        „Czyli potwierdzasz, że mamy "chamów" na forum”
        A w którymż to miejscu potwierdzam, jeśli można zapytać?
        Toż ja z zachwytem skonstatowałem jeno, że to forum, choć z racji
        swej „przyziemne” niejako to jednak przecie podąża z duchem czasu.

        Takoż nijak nie potrafię pojąć sensu życzeń „wysłania porady mailem”... Zbyt to
        zawiłe dla mnie człeka prostego.
        Zaś, co do poczucia samego wzajem wielu chwil słonecznych i radosnych wraz z
        Najniższymi ukłonami! życzy M.J.


        Re: A niech tam...
        nnike 18.06.06, 18:36
        mjot1 napisał:

        > „Czyli potwierdzasz, że mamy "chamów" na forum”
        > A w którymż to miejscu potwierdzam, jeśli można zapytać?
        > Toż ja z zachwytem skonstatowałem jeno, że to forum, choć z racji
        > swej „przyziemne” niejako to jednak przecie podąża z duchem czasu.

        Toteż bardzo mnie zdziwiła Twoja wypowiedź. Przeczytaj ją raz jeszcze i może
        zrozumiesz, gdzie popełniłeś błąd logiczny? Wynika z niej jednoznacznie, to co
        napisałam.

        > Takoż nijak nie potrafię pojąć sensu życzeń „wysłania porady mailem”

        Skoro nie udzieliłeś jej na forum, to pozostaje droga mialowa ;)


        Podsumowując proszę:
        Jeśli już tniesz O Wielki to nie kalecz lecz tnij po całości.
        I prócz nieomylności miej odrobinkę przyzwoitości.

        Najniższe ukłony! M.J.
        • nnike Re: Prośba - popieram! 24.06.06, 11:51
          Popieram, zwłaszcza w kontekście niezrozumiałej nietykalności spamerskich
          wątków niejakiego Pogotowia, które wiszą w swej bezczelności jakby nigdy nic!!
    • iskraja Re: Czy ktoś solił? 18.06.06, 23:11
      No i mamy kolejny wątek, w którym, "życzliwość" co niektórych (i zwykle tych
      samych:-)) osób kolejną osobe zniecheciła do tego sympatycznego forum. Mam
      propozycję: zamiast za każdym razem szturchać osobe pytająca może by tak pójść
      i wyżyć sie we własnym ogródku?(na przyklad wyrywajac chwasty?)
      • nnike Re: Czy ktoś solił? 18.06.06, 23:54
        iskraja napisała:

        > Mam propozycję: zamiast za każdym razem szturchać osobe pytająca może by tak
        pójść i wyżyć sie we własnym ogródku?(na przyklad wyrywajac chwasty?)

        Dobra odpowiedź dla pytającej w tym wątku ;)
        • jusss Re: Czy ktoś solił? 19.06.06, 09:07

          > Dobra odpowiedź dla pytającej w tym wątku ;)

          Jak dla mnie forum to miejsce gdzie ludzie wymieniają się doświadczeniami. Ktoś
          pyta - ktoś inny jeśli ma wiedzę odpowiada - jeśli chce oczywiście, czy to takie
          dziwne że ktoś nie znający się na rzeczy zapytał się o metodę zwalczania
          chwastów o której gdzieś przeczytał/usłyszał? To było proste, nie atakujące
          nikogo pytanie! sama z ciekawością czekałam na odpowiedzi bo już mam problem z
          chwastami na kawałku korowej ścieżki, a zamierzam jej trochę więcej zrobić.

          Póki co korzystam z wynalazku zwanego "randapem" (nie wnikajmy w pisownię), z
          umiarem, tylko tam gdzie jest to konieczne i znakomicie mi się sprawdza -
          szczególnie, gdy z samego środka dużego krzaka róż wyrasta mi obrzydliwe pnącze
          chmielopodobne, którego nijak nie mam jak wyrwać.

          Nie każdy chce mieć ekologiczny za wszelką cenę ogród.
          • aga682 Re: Czy ktoś solił? 20.06.06, 14:30
            Na chwasty pogada w wiekszym stężeniu preparat na mszyce- wypróbowane przez
            koszmarny przypadek - uschły liscie na drzewach i goła ziemia w promieniu 2 m
            od drzewa
    • malgoska13 Re: Czy ktoś solił? 19.06.06, 08:44
      Mama mojej koleżanki chciała jej załatwić jeden krzaczek na działce bo się jej
      nie podobał...Nasypała soli na ziemię i mocno podlała, nawet nie
      wrzątkiem...krzaczek bardzo szybko zmarniał więc chyba jej się udało...
      jak chcesz złatwić rośliny to mozesz solić...ale przyzansz że to dziwny sposób.
      • paczka111 Re: Czy ktoś solił? 19.06.06, 13:40
        Dawno temu przeczytałam historię, która utkwiła mi mocno w pamięci. W czasie
        wojny w Warszawie, a może w Krakowie, nie pamiętam, zasadzono dąb na cześć
        Hitlera. Jedna z mieszkanek postanowiła dąb załatwić i podlewała go roztworem
        kwasu solnego. Dąb rósł i miał się świetnie, pani była zrozpaczona, bo wydawało
        się jej, że sam diabeł czuwa nad tym drzewem. Po wojnie zapytała specjalistę
        profesora, co to było. Profesor odpowiedział: prosze pani, kwas solny rozkładał
        się w ziemi i nie szkodził drzewu. Trzeba było solić.
        P.S. Tak mi się wydaje, że czy sól czy chemiczna trucizna to wielka różnica nie
        jest? Czy w tej nieprzystojnej pyskówce nie chodzi przypadkiem o
        syndrom "zamordowanej marchewki"?
        • aga1506 Re: Czy ktoś solił? 19.06.06, 15:52
          Ja tez miałam na myśli że pryska sie tylko tam gdzie potrzeba. Ja rozcienczam
          randap w spryskiwaczu i pryskam np. między płytkami chodnika a nie gdzie i jak
          popadnie. Napisałam tylko na co działa....... a niektórzy jak chca sobie
          ogródek załatwić tak jak fotki wyżej to niech leją. Ale najpierw najlepiej
          przeczytać etykietkę. Gdy zaczynaliśmy gospodarować działkę to polałam całość
          jak popadło ale później czekało nas przekopywanie całego ogródka bo i tak
          mieliśmy to robić. A teraz jest ładnie z wyjątkiem jednej ściany.....wrrrrrrr
        • palo_ma1 Re: Czy ktoś solił? 20.06.06, 08:16
          paczka111 napisała:
          > P.S. Tak mi się wydaje, że czy sól czy chemiczna trucizna
          > to wielka różnica nie jest?

          Ogromna różnica. Roundup jest preparatem EKOLOGICZNYM.
          Rozkłada się bardzo szybko pozostawiając w glebie trochę
          pierwiastków biogennych, nie powoduje degradacji gleby.
          Natomiast sól pozostanie na długo w miejscu jej użycia.
          Używanie soli to wandalizm po prostu.

          Jestem zwolennikiem rozsądnego stosowania preparatów
          chemicznej ochrony roślin.
          Kiedyś na kolanach i z pęcherzami na palcach wycinałem
          pracowicie chwasty z trawnika, po kilku dniach
          po jakim takim oczyszczeniu paru m2 poddalem się,
          kupiłem Mniszka, potem śmiałem się sam z siebie.
          Kilka pryśnięć małym rozpylaczem dało większy efekt,
          zniknęły tysiące malutkich siewek chwastów.
          Naprawdę jest wiele ciekawszych zajęć w ogrodzie
          niż zabawa w Syzyfa.

          Pozdrawiam pm
        • andrzej.sawa Re: Czy ktoś solił? 23.06.06, 06:05
          To jest w literaturze i dotyczy Wrocławia i nie pani.
    • kr.mary1 szkoda srodowiska 20.06.06, 15:47
      najlepiej poprostu czasem przeleciec sie po ogrodzie i powyrywac
      chwasciory.Szybciej,zdrowiej i bez zbytnich ceregieli
    • tu.mozesz.spamowac Re: Czy ktoś solił? 20.06.06, 16:55
      szkoda, ze pod zwir dałaś folię....
      i na dodatek ją podziurawiłaś...
      jezeli juz powinnas dac jakąś geowłókninę. przepuszcza ona wode ale nie ma
      najmniejszych szans aby przebiły sie przez nią roslinki ( w odróznieniu od
      dziurwej foli)
      Geowłókniny najlepiej kupowac w sklepach z geowłókninanmi ;) albo z materiałami
      drogowymi ( inora np. ) bo w ogrodniczych sa drogie jak diabli nie wiedziec czemu
    • bibbi5 Re: radze odwiedzić sklep ogrodniczy 20.06.06, 21:41
      kiedyś kupiłam proszek, który należało posypać w miejscu gdzie one
      niepotrzebnie rosną i chwasty znikły
      • jednapani Re: radze odwiedzić sklep ogrodniczy 21.06.06, 12:52
        Polałes ŚRODEK RÓŻY tym świnstwem i nic się róży nie stało???




        Autor: jusss
        --------------------------------------------------------------------------------
        Póki co korzystam z wynalazku zwanego "randapem" ... i znakomicie mi się
        sprawdza - gdy z samego środka dużego krzaka róż wyrasta mi obrzydliwe pnącze
        chmielopodobne ....


    • jadwiga_r Re: Czy ktoś solił? 21.06.06, 13:41
      Oczekując w kolejce do lekarza, słyszałam wypowiedź jednego pacjenta, w jaki
      sposób zlikwidował resztę pni po ściętych topolach, na których zaczęły odbijać
      liście.
      Sporządził roztwór z Randapu i Aminopielika. Popryskał liście i pnie już nie
      wypuszczają kolejnych odrostów.
      Poprzez liście , środek chemiczny dostał się do korzenia i pniaki spruchniały.
      Do zastosowania powyższego oprysku powinna być odpowiednia temperatura i
      liście powinny być suche /nie może byc upału i za niskiej temperatury/.
    • violetta.w-b Re: Czy ktoś solił? 21.06.06, 15:23
      Nie boj sie ROUNDUP-u,wielokrotnie go stosowalam w swoim ogrodzie.Jezeli go
      uzyjesz zgodnie ze wskazowkami na opakowaniu nie zaszkodzisz innym
      roslinom.Warunek-to bardzo dokladnie przeczytac ulotke.Pozdrawiam i zycze
      powodzenia.
      Viola
    • eingraudenzer Re: Czy ktoś solił? 21.06.06, 16:32
      Ja proponuję inne rozwiązanie.
      Tyle że będzie ono dość czasochłonne i może nie tanie...
      Raczej to porada dla osób które mają zamiar taką ścieżkę sobie zafundować:

      Wybierzcie z planowanego przebiegu ścieżki 20-30cm ziemii, wyłóżcie owo korytko
      grubą (1 mm) folią czy czymś tam podobnym co Wam przyjdzie do głowy i dopiero
      wtedy nawieźcie tam jakiejś ziemii i wysypcie żwirek (zależy jakie macie metody
      na konstrukcję i wygląd tejże) na ścieżkę.
      Skutek tego będzie taki że nawet gdy Wam ta ziemia zacznie zarastać chwastami
      można ją truć prawie do woli chemikaliami, gdyż od reszty gruntu jest ona
      solidnie zabezpieczona grubą folią.

      Taki mam pomysł na to.
      Pozdrawiam.
      • paczka111 Re: Czy ktoś solił? 21.06.06, 21:47
        Doskonały pomysł dla tych, którzy będą takie ścieżki robić. Dla mnie trochę
        późno
      • palo_ma1 Re: Czy ktoś solił? 23.06.06, 09:54
        eingraudenzer napisał:
        > Wybierzcie z planowanego przebiegu ścieżki 20-30cm ziemii,
        > wyłóżcie owo korytko grubą (1 mm) folią czy czymś tam podobnym
        > co Wam przyjdzie do głowy i dopiero wtedy
        > nawieźcie tam jakiejś ziemii i wysypcie żwirek
        >(zależy jakie macie metody
        >
        > na konstrukcję i wygląd tejże) na ścieżkę.
        > Skutek tego będzie taki że nawet gdy Wam ta ziemia
        > zacznie zarastać chwastami można ją truć
        > prawie do woli chemikaliami,
        > gdyż od reszty gruntu jest ona
        > solidnie zabezpieczona grubą folią.

        Truć ziemię da się związkami chromu, kadmu, ołowiu, etc.
        Środki ochrony roślin ziemi nie trują.
        Ile razy można powtarzać...

        Pozdrawiam pm
    • andrzej.sawa Re: Czy ktoś solił? 23.06.06, 06:02
      Dobrze myślisz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka