chińska róża - kolejny problem ;)

20.06.06, 11:38
od wczoraj zaczela masowo tracic liście. wystarczy dotknąć liść i już opada.
ziemia jest wilgotna. stoi przy oknie ale nie w pełnym słoncu. żaluzje
zasłaniaja. jest jakas szansa na ratunek? bo jeszcze pare dni i będę miała
dwa kije - jeden podtrzymujący a drugi pień.
    • jokaer Re: chińska róża - kolejny problem ;) 20.06.06, 13:03
      może ziemia jest jednak za wilgodna, rosliny przynajmniej spora większość potrzebuje przeschnięcia wierzchniej warstwy ziemi,

      póki co powzruszaj ziemię, żeby ta wierzchnia mogła troszkę przeschnąć i mogło dojść powietrze do korzeni i zrób sobie czym prędzej sadzonkę;


      a tak w ogole to rośliny giną częściej na skutek zalania i jest to dla nich gorsze niż przesuszenie;

      ale przyczyna może być inna
      • ara23 Re: chińska róża - kolejny problem ;) 20.06.06, 21:08
        ziemie mam wzruszona. do dna doniczki nie jestem w stanie bo to duza doniczka a
        roza ma 17 lat. i od 17 lat podlewana jest tak samo. no coz czekam moze sie
        odbuduje...
        • jokaer Re: chińska róża - kolejny problem ;) 20.06.06, 21:41
          oj, to piekny okaz z tej róży musi być, no to może przyjdzie jeszcze do siebie;
          może można by ją przyciąć troszkę i powypuszcza nowe rozgałezienia
    • jerzy.wozniak Re: chińska róża - kolejny problem ;) 21.06.06, 06:33
      Czasem zapędzajcie do roboty wyszukiwarkę bo właściwie nie majuż tematów na
      które bym tu nie pisał. O ketmii pisałem kilka razy oto jeden z wątków.
      Ketmia czyli róża chińska stosunkowo dobrze rośnie w mieszkaniu, ale podobnie
      jak i inne rośliny uprawiane kiedyś przez nasze babcie najlepiej czuje się w
      pomieszczeniach gdzie powietrze nie jest gorące i suche. W takich warunkach
      szybko dorasta do sporych rozmiarów. Latem można ja wystawiać do ogrodu, ale
      pamiętajmy że roślina ta nie lub chłodu i silnych wiatrów. Do ogrodu nadaje się
      ketmia syryjska o nieco mniejszych kwiatach. Należy ja sadzić również w
      zacisznych i słonecznych miejscach. Jej wielka zaletą jest termin kwitnięcia –
      otóż kwitnie ona już właściwie jesienią lub późnym latem gdy w ogrodzie prawie
      nie ma już kwiatów. No, ale przejdźmy do róży chińskiej.
      Jak wszystkie rośliny babci nie znosi upałów i w wyższych temperaturach zrzuca
      większość paków kwiatowych, a często i liści, najlepiej rośnie w temperaturze
      około 20C. Zima podobnie jak oleander należy zapewnić jej widne i chłodne
      miejsce o temperaturze około 14C. Jak pisałem roślinę można po przymrozkach
      wystawić na balkon lub do ogrodu, ale zawsze jest to dla niej szokiem i dobrze
      przez kilkanaście dni osłonić ja agrowółkiną. Po takim wystawieniu często gubi
      nieco liści zanim nie dojdzie do siebie. Jeśli zaważymy że pojawiły się pąki
      kwiatowe nie należy jej ruszać ani zmieniać położenia doniczki, gdyż łatwo je
      zrzuca. Uwaga na bezpośrednie nasłonecznienie! Ketmia tego nie lubi najlepiej
      się czuje gdy ma dużo rozproszonego światła. Do uprawy przeznaczmy donice ze
      starszego brata, gdyż ketmia potrzebuje żyznej ziemi i obszernej donicy.
      Należy ją tez często przesadzać, nawet co roku. Przesadzamy na wiosnę zanim
      pojawią się młode przyrosty. Ketmia powinna być regularnie podlewana tak, aby
      podłoże w doniczce nie było ani za mokre ani za suche. Lubi tez zraszanie, ale
      tu uwaga woda powinna być miękka inaczej zostają białe plamy na liściach. Zima
      ograniczamy podlewanie jednak podłoże nigdy nie może całkowicie przeschnąć.
      Ważnym zabiegiem jest cięcie, gdyż pobudza to tworzenie się nowych pędów, a
      tylko na takich zawiązują się pąki. Ketmię możemy również prowadzić i formować
      jej koronę tak jak przy bonsai używając drutów odciągów itp. Cięcie wykonujemy
      zawsze wczesną wiosną.
      A i na koniec nie róbcie z jej kwiatów herbatki, jak to gdzieś wyczytałem w
      kobiecym piśmie. Herbatkę z hibiskusa robi się z ketmi szczawiowej tak zwanej
      sudańskiej. Jest ona rośliną uprawną, a jej liście, kwiaty i nasiona są jadalne.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • ara23 Re: chińska róża - kolejny problem ;) 21.06.06, 12:22
        jade do ogrdniczego z liścmi bo nadal opadaja i zaczęły się zwijać. więc moze
        jednak jakas zaraza na nią weszła.
    • muka77 Re: chińska róża - kolejny problem ;) 22.06.06, 08:34
      czy przypadkiem roza nie stoi w poblizu kuchni, lub mialas moze jakis wyciek
      gazu?. roze sa bardzo wrazliwe na opary z kuchni, opary z gazu moga ja zabic,
      sprawdz czy w domu masz szczelna instalacje gazowa.
      • ara23 Re: chińska róża - kolejny problem ;) 22.06.06, 11:01
        nie stoi w okolicy kuchni, stoi daleko. instalacja gazowa jak najbardziej
        szczelna sprawdzana jakis czas temu.
Pełna wersja