Dodaj do ulubionych

Co na pergolę ?

25.06.06, 16:52

Od niedawna mam solidną pergolę – szer.2,70 wys. 2,40. Powstała, bo lubię
pnącza i chciałam przesłonić niezbyt interesującą architekturę za płotem.
Nie mam pod nią jeszcze dostatecznej ilości ziemi, a mieszkam prawie na
pustyni, na razie więc jest obsadzona nasturcją pnacą i fasolą, ale jesienią
chciałabym już posadzić coś, co zostanie tam na stałe.

Mam podhodowane : glicynię, milin amerykański, wiciokrzew i powojniki. Nie
wiem co byłoby najodpowiedniejsze i czy warto sadzić kilka pnączy, czy
pozostawić jedno, by w przyszłości uniknąć niepotrzebnej plątaniny.

Jeśli macie jakieś sugestie, będę wdzięczna. Horpyno, liczę na Ciebie.
Aha, pergola jest miejscu słonecznym. Odpada zatem hortensja pnąca, bo też
sobie taką ostatnio kupiłam.

voila.pl/2viq3/index.php?mid=1&f=1
voila.pl/r8ajy/index.php?mid=1&f=1


Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Co na pergolę ? 25.06.06, 17:18
      Moim zdaniem za niskie jest to na glicynię i na milin. Jeżeli chcesz mieć różne
      kolory, to posadź różne powojniki, tylko zacieniuj im stópki. Ewentualnie
      wiciokrzew. Też potrafi silnie rośnąć, ale łatwiej go utemperować, niż np.
      milin. W ogóle jeżeli chce się sadzić blisko siebie różne pnącza, to lepiej nie
      sadzić różnych gatunków, bo przeważnie jeden rośnie dużo silniej i stłamsi
      drugi. Znacznie bezpieczniej jest sadzić różnokolorowe odmiany jednego gatunku.
      Czyli nie należy łączyć powojników wielkokwiatowych z np. powojnikiem
      zwyczajnym, tylko różne kolory wielkokwiatowych ze sobą.
      • horpyna4 Re: Co na pergolę ? 25.06.06, 17:28
        Milin i glicynię to możesz puścić na dach budynku, chociaż pewnie też za niski.
        Ale zawsze trochę wyższy od tej pergoli. No chyba że zrobisz taką specjalną
        wysoką, mocną konstrukcję z prętów zbrojeniowych, tworzącą tunel. Wtedy powinno
        być dobrze.
        • ewa8a Re: Co na pergolę ? 25.06.06, 18:34
          To mnie zaskoczyłaś. Wydawało mi się, że ta pergola to strasznie wysoki i mocny
          stwór, a Ty piszesz, że za niska. Dach dla glicynii raczej nie wchodzi w grę (
          za niski ??? dom ma 9 m wysokości) , bo cały teren przy budynku otoczony jest
          tarasem lub kostką brukową. Przyznaję, ze glicynia jest moją faworytką, na
          razie to straszna mizerota, ale przecież gdyby w przyszłości chciała zbyt
          wybujać, można ją przycinać. Powojniki traktowałabym raczej jako ewentualne
          dodatki, bo one mogą rosnąć przy delikatnych drabinkach i nie trzeba im
          wystawiać takiej budowli. Rozumiem, że milin i glicynia to dwa grzybki w
          barszczu. A np glicynia i z przeciwnego końca powojnik ?
          • horpyna4 Re: Co na pergolę ? 25.06.06, 19:57
            Wiesz, glicynię to ja tylko oglądałam, natomiast mam duże doświadczenie z
            milinem. Mam go u siebie i wsadziłam kawałek u mojej mamy w małym przydomowym
            ogródku. Zarówno u mnie, jak i u mamy, są to ogródki przy budynkach
            wielorodzinnych, zwanych czasem brzydko blokami. U mnie milin dochdzi tylko do
            drugiego piętra, bo go mocno przycinam, ale u mamy wlazł po kilku latach na
            dach trzykondygnacyjnego budynku o dość wysolim parterze w dodatku. No i oba te
            miliny wypuszczają bardzo liczne odrośla korzeniowe w odległości kilku metrów
            od rośliny. Czyli są bardzo ekspansywne.
            Co do glicynii, to widuję też dość spore egzemplarze. Z tym, że od czasu do
            czasu potrafią podmarzać i wtedy trzeba i tak przycinać. Może rzeczywiście
            spróbuj tak, jak piszesz. Aha, te pnącza zazwyczaj sadzi się przy budynkach,
            żeby miały cieplej i były osłonięte od północnych czy północno-wschodnich
            zimowych wiatrów.
            • ewa8a Re: Co na pergolę ? 27.06.06, 21:12
              Nie sądziłam, że to aż tak potężnie rośnie, ale mnie nie grożą mi takie okazy.
              Mam na swojej działce 20 cm jałowej ziemi, a pod nią czysty piasek. Wszystkie
              rośliny sadzę w odpowiednio zaprawione doły, które z pewnoscią są i tak
              niewystarczające dla rozrastających się korzeni. Z różami zerwałam definitywnie
              znajomość, ponieważ, choć opatulone słomą, przemarzały. Została jedna parkowa,
              która jak przemarznie, to i tak się odbije. Zresztą róże, podobnie jak
              powojniki nie muszą mieć tak silnego oparcia, a skoro już postawiłam dość
              masywną pergolę, to niech rośnie przy niej coś dużego. Zaryzykuję jednak chyba
              z tę glicynią.
              Dzięki za rady Horpyno. A swoją drogą, taka ogromna, kwitnąca glicynia, czy
              milin to musi być cudo, niestety widziałam tylko na fotografii.

              • horpyna4 Re: Co na pergolę ? 27.06.06, 21:57
                Ewa, to Cię pocieszę, bo mój milin rośnie w dość jałowej glinie. Nawet chwasty
                marnie w niej rosną, a milin wspaniale. I nie jest nawożony.
          • syswia Re: Co na pergolę ? 25.06.06, 20:20
            a powojnik z pnaca rozna? Np biala roza z niebieskim powojnikiem? a na dole
            lawende...
            • horpyna4 Re: Co na pergolę ? 25.06.06, 20:27
              Pnąca róża nie jest tak ekspansywna, tym bardziej, że wycina się jej stare pędy.
              Nie ma porównania z rozrastaniem się milinu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka