06.07.06, 00:33
kupiłam 6 lat temu 2 letniego milina dlaczego nie kwitnie?Czy kiedykolwiek
zakwitnie?Mam jeszcze 1 pytanie mam wierzbe szczepioną na pniu nie
zapamiętałam dokładnie nazwy zaczyna się na literkę H wierzba ta na wiosnę
wypuszcza młode listki koloru różowego i wtedy wygląda pięknie ale po niecałym
miesiącu zaczyna chorować brązowieją jej właśnie te różowe listki i to tak że
musze ją 2 raz przyciąć,wypuszcza wtedy nowe przyrosty ale już zielone.Czy
może to być spowodowane pęknięciem wierzby na szczepieniu?Ja to pęknięcie
posmarowałam maścią ogrodniczą czy dobrze zrobiłam?Czy ktoś kto ma taka
wierzbe spotkał sie z tym problemem?Proszę o radę.
Obserwuj wątek
    • malinarak Re: milin 06.07.06, 06:48

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=40207080&a=40224061
    • nassin Re: milin 06.07.06, 08:07
      Zapewne masz wierzbę japońską Hikuro-nishiki - piękna jest. Mam te wierzbę w
      formie krzaczastej - odłamała się z pnia i ukorzeniłam ją. Nie mam z nią
      problemów. Tę wierzbę można przycinac nawet do 3 razy w roku, jednak najpóźniej
      w lipcu. Przycinam jedynie końce kolorowego "pióropusza" i odrastają. Ta
      wierzba powinna rosnąć na stanowisku słonecznym, ale trzeba ja podlewać. Może
      brak słońca powoduje brak wybarwienia liści? Albo ma za sucho?
      • gabi9917 Re: milin 06.07.06, 15:24
        Dziękuję za odpowiedż.Zastanawiam się i dochodzę do wniosku że chyba
        rzeczywiście za mało podlewam wierzbę.Ale mam jeszcze jedno pytanie czy z tego
        powodu może wierzba chorować?Dziękuję za odpowiedz z góry.
    • nassin Re: milin 06.07.06, 08:21
      Milin amerykański również lubi słońce i wodę. W zasadzie powinien kwitnąć po 2-
      3 latach przy rozmnożeniu wegetatywnym, ale jeśli był uzyskany z nasionek to na
      kwiaty trzeba czekać 5-8 lat (!!!!). Mój milin jeszcze nie kwitł, ale dopiero 2
      lata temu "przyszedł" do mojego ogródka od sąsiada - może w tym roku zakwitnie.
      U sąsiada kwitnie pięknie co roku, a nawet nie jest podlewany. Daj mu szansę,
      może powstał z nasionka i ma jeszcze czas... Pozdrawiam
    • ktys Re: milin 06.07.06, 09:29
      Gabi wybarwiają się właśnie młode listeczki więc trzeba ciąć w trakcie sezonu
      wegetacyjnego kilka razy.
    • horpyna4 Re: milin 06.07.06, 11:10
      U mnie milin już zaczął kwitnąć, ale ma gorące południowe stanowisko. Może Twój
      jeszcze zakwitnie w tym roku, bo kwitnie aż do przymrozków. Obejrzyj mu końce
      pędów, czy nie fundują się tam grona bąbelkowatych pączków. Od momentu, kiedy
      widać, że są pączusie do zakwitnięcia wystarczy przy upalnej pogodzie kilka dni,
      może tydzień, nie sprawdzałam dokładnie. Ale jak już się pączki pokażą, to
      bardzo szybko rosną.
      • gabi9917 Re: milin 06.07.06, 15:32
        oglądałam mojego milina i niestety i w tym roku nie będzie kwitł.On wogóle ma
        jakieś małe przyrosty.Po tylu latach nie ma nawet 2m a rośnie w słońcu i ma
        zrobioną solidną podporę.Kupiłam go w Praktikerze dlatego nie wiem czy on jest z
        nasionka czy nie,ale coś mi się wydaje że będę musiała dość długo
        poczekać,Trudno poczekam jestem cierpliwa.Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
        • horpyna4 Re: milin 06.07.06, 20:34
          Gabi, milin trzeba bardzo mocno ciąć wiosną. Ja obcinam praktycznie wszystkie
          cienkie pędy, zostawiam tylko te grubsze tworzące taki jakby wielokrotny pień.
          I robię to wtedy, jak zaczynają ożywać pąki liściowe, ale za nim rozwiną się
          liście.
          • qubraq Re: milin 08.07.06, 10:45
            Mój milim amerykański się czaił 7 lat ale jak zakwitł i jak wlazł w szczelinę
            dylatacyjną miedzy plytami elewacyjnymi budynku to mało chałupy nie rozwalił a
            kwitł potem przez 8 lat ja burza aż go musiałem usunąć ze względu na ocieplanie
            budynku stryropianem! Ale uwaga Milin sie rozlazi po ogrodzie od rozłogów
            korzeniowych - potem wszedzie wychodzi - jest bardzo agresywny tak jak rokitnik
            czy octowiec, gdzie tylko może tam wypuszcza spod ziemi młode pędy!
            Wierzba bazywa się HAKURO NISHIKI i trzeba ja co 3 tygodnie w sezonie przycinać
            Andrzej
            • horpyna4 Re: milin 08.07.06, 11:47
              He, he, pisałam o tym rozłażeniu się w wątku "Rośliny, których nic się nie ima".
              A czy Twój milin nie odbił po tym ocieplaniu? Bo mój był podczas ocieplania dość
              młody i przesadziłam go na drugi koniec ogródka. Okazało się to zbędne - odbił
              z jakiegoś kawałka korzenia i rósł jeszcze szybciej.
              • qubraq Re: milin 09.07.06, 11:54
                horpyna4 napisała:

                > He, he, pisałam o tym rozłażeniu się w wątku "Rośliny, których nic się nie
                >ima" A czy Twój milin nie odbił po tym ocieplaniu? Bo mój był podczas
                > ocieplania dość młody i przesadziłam go na drugi koniec ogródka. Okazało się
                > to zbędne - odbił z jakiegoś kawałka korzenia i rósł jeszcze szybciej.

                Odbił odbił! wyszedł spod ziemi w 123 miejscach! poza tym ja już wcześniej
                zacząłem z nim eksperymentować: zacząłem go prowadzić przy paliku mocno
                przycinając zeby szybko wytworzył masywny pień - no ma teraz 2,5 metra ale
                muszę go odgiąć mocno bo za miesiąc zacznie sie ocieplanie ściany - na razie
                robotnicy poszli "na urlop" miesięczny (to znaczy złapali lepszą krótką robotę!)
                więc zacznie się zabawa w sierpniu ...ale tego milinu wszędzie pełno ...
                aha i jeszcze jedno on potrzebuje się piąć więc proponuję podstawić mu coś
                jakąś drabinkę...
                Andrzej
            • gabi9917 Re: milin 08.07.06, 14:09
              Dziękuję za odpowiedz.Nazwę wierzby zapisałam,żeby wbiła mi się w pamięć.Mój
              milin rośnie naprawdę słabo.Rośnie osobno z dala od altany choć przyznaje że z
              początku miałam ochotę go posadzić przy altance.Mam pytanie czy milina można
              przesadzać?Bo widzę go teraz w innym miejscu.
              • horpyna4 Re: milin 08.07.06, 15:23
                Można przesadzać, tylko trzeba mocno przyciąć. No i sporo podlewać. A i tak
                pewnie w ziemi zostanie kawałek korzenia, z którego odbije.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka