Dodaj do ulubionych

Pomidory - again:)))

19.07.06, 07:40
Nie moge znalezc watka o pomidorach, choc wiem ze byl, sama sie kiedys
dopisalam. Ale wczoraj zostalam w tej dziedzinie "doksztalcona" i chce sie
tym z Wami podzielic. Otoz poprosilam wczoraj pana ktory ma wspanialy ogrod o
pomoc w czyms tam i zostalam przez niego przy okazji poinformowana, zebym nie
podlewala pomidorow codziennie, bo nie beda takie smaczne jak nalezy. Pan
jest Turkiem, a Turki jedza bardzo duzo jarzyn i sie znaja. Powiedzialam to
mojemu bezposredniemu sasiadowi (Wloch, tez sie fantastycznie zna) i on to
potwierdzil. Czy tez tak macie? Jak czesto podlewacie? Mnie najbardziej
zaskoczylo to, ze kazali mi teraz przy tych niemozebnych upalach podlewac co
3-4 dni!!! Fajnie miec ogrod w takiej multu-kulti okolicy:))))
Obserwuj wątek
    • nnike Re: Pomidory - again:))) 19.07.06, 08:39
      ewa553 napisała:

      > Mnie najbardziej zaskoczylo to, ze kazali mi teraz przy tych niemozebnych
      upalach podlewac co 3-4 dni!!!

      Pewnie swoje podlewają po cichutku, a Twoje - konkurencyjne chcą wykończyć ;)
    • gabi9917 Re: Pomidory - again:))) 19.07.06, 17:35
      ja też tak podlewam i zauważyłam że jeszcze nie ma na nich żadnej oznaki choroby
      aż się boję chwalić i nie wiem czy pomogła pokrzywa czy rzadsze podlewanie czy
      pogoda.Pamiętaj żeby nie było też za sucho bo będą pomidory pękać i żle
      wybarwiać tak mi powiedziała pani z mojej ulubionej szkółki.
    • brynia2 Re: Pomidory - again:))) 19.07.06, 17:38
      A, może ktoś wie, dlaczego w niektórych pomidorach bywają głąby?
      • gabi9917 Re: Pomidory - again:))) 19.07.06, 17:57
        jakie głąby?czy chodzi ci o to stwardnienie przy ogonku?to miały wspaniałe stare
        odmiany malinówek co to były za pomidory!
        • brynia2 Re: Pomidory - again:))) 19.07.06, 18:04
          Gabi, właśnie, właśnie, chodzi o ten rdzeń, który biegnie od ogonka w głąb
          pomidora, jest twardy i na dodatek jest niedojrzały, w przeciwieństwie do
          pozostałej bardzo dojrzałej części pomidora. Jak na mój gust, to on jest za
          twardy i za duży. Dlaczego tak się dzieje?
          Swego czasu, gdzieś coś czytałam o tym, ale nie mogę tego odznaleźć :-(
          • gabi9917 Re: Pomidory - again:))) 20.07.06, 14:29
            też nie wiem i szukam po książkach jak znajdę to napiszę
            • kruszynka-91 Re: Pomidory - again:))) 23.07.06, 22:24
              A może chodzi Wam o tzw."zieloną piętkę pomidora"?
              Pomidor od strony ogonka wybarwia sie z opóźnieniem i ta część jest twarda i
              niezbyt smaczna.Jest to objaw niedoboru potasu :)
              Też to mam aktualnie.
              I tu problem,bo nie wiem czy jeśli teraz dam im nawóz potasowy to zdążą go
              przyswoić zanim dojrzeją.A może dolistnie?
              Jeśli pomogłam to się cieszę.
              Pozdrawiam-Tamara
              • brynia2 Re: Pomidory - again:))) 23.07.06, 22:32
                kruszynka-91 napisała:

                > Pomidor od strony ogonka wybarwia sie z opóźnieniem i ta część jest twarda i
                > niezbyt smaczna.Jest to objaw niedoboru potasu :)

                Tamaro, jaka Ty jesteś mądra :-) No właśnie, jest tak jak piszesz. Dzięki Tobie
                wiem teraz, że to wynik braku potasu. Czyli co? Warto czymś je dokarmić, żeby
                przynajmniej pozostałe pomidory były smaczniejsze, ale co? Pojęcia zielonego nie
                mam :-(
                • kruszynka-91 Re: Pomidory - again:))) 23.07.06, 23:08
                  Kiedys wyczytałam ,ze najszybszy sposób dokarmienia ogórków potasem to podlanie
                  roztworem popiołu drzewnego:szklanka popiołu na wiadro wody(po pół litra tego
                  pod każdą rośline.Ale nie wiem czy to skuteczne również dla pomidorów.
                  Ja spróbuję dolistnie(Multivitem plus-to nawóz w płynie dla psiankowatych).
                  • brynia2 Re: Pomidory - again:))) 23.07.06, 23:30
                    kruszynka-91 napisała:

                    > Ja spróbuję dolistnie(Multivitem plus-to nawóz w płynie dla psiankowatych).

                    To ja pewnie też, dziękuję Ci ślicznie za rady ;-)
                    • kruszynka-91 Re: Pomidory - again:))) 23.07.06, 23:37
                      Powodzenia w dalszej hodowli:).
                      Ale wiesz bryniu,jak zerwałam takie dochodzace pomidorki to przez trzy dni
                      doszły ładnie w domu i ta cała piętka też zmiękła i są normalne w smaku.
                      A mam te pyszne wielkie malinowe,takie śmieszne poskręcane-PYCHA.
                      Tamara
                      • brynia2 Re: Pomidory - again:))) 23.07.06, 23:51
                        Ojej, uwielbiam malinowe, ale ich nie mam. Słyszałam, że są dość trudne w
                        uprawie, że nie zawsze się udają i dlatego posiałam inne. Mam Barona, Carmello,
                        Recendo czy jakoś tak i fikuśne koktajlowe. Porosło mi towarzystwo w szklarni i
                        przed szklarnią i bedę miała trochę nawet na przetwory. Martwię się jednak tym,
                        że obecnie zawiązuje się mało owoców. To chyba przez te upały :-(
                        Też zauważyłam, że jak trochę poleżą w domu i dojdą, to są smaczniejsze.
                        • kruszynka-91 Re: Pomidory - again:))) 24.07.06, 00:06
                          A ja mam:te super malinowe,carmello,gigant,perkoz,warszawski malinowy i bawole
                          serce-wszystko w namiocie.W sumie 50 szt.Rosną super,musiałam już uszczknać
                          niektóre czuby bo "dach" podnoszą.Ale frajda:)
                          • brynia2 Re: Pomidory - again:))) 24.07.06, 09:13
                            kruszynka-91 napisała:

                            > Rosną super,musiałam już uszczknać
                            > niektóre czuby bo "dach" podnoszą.Ale frajda:)

                            Oj, frajda :-)))

                            Pozdrawiam
    • dan5 Re: Pomidory - again:))) 24.07.06, 15:06
      Moje 2 pomidory od niedawna maja lekko pozwijane liscie. Przypuszczam, ze to od
      tych upalow. Mam nadzieje ze to nie jest jakas choroba np. grzybiczna.
      • gabi9917 Re: Pomidory - again:))) 24.07.06, 15:37
        Czyli ten twardy głąb to jednak od tej zielonej piętki?Ja coś żle zrobiłam i
        pomidory rosną jak szalone a mają malo owoców i prawie wszystkie niedojrzałe
        oprócz jednego pomidora ale ten się nie liczy bo był chory na sucha zgniliznę
        dobrze że nie zaraza pomidora bo byłby koniec pomidorów.Czy u was chorują ogórki?
        • pinkink pytanie pomidorowe 24.07.06, 16:54
          Mam pytanie pomidorowe, choc sama nie uprawiam ale jadam.
          Otoz w /kupnych/ pomidorach, swiezych i wcale nie przejrzalych a takich w sam
          raz spotykam po rozkrojeniu kielki przy nasionkach.
          Co to jest, u licha!?
          Tak sie tym zbrzydzilam, ze przerzucilam sie na 'vine' i na maluchy; grape,
          pearl,cocktail, i jak tam sie one zwa, bo nie maja takich niespodzianek.
          No i sa slodkie i pachna pomidorowo.

          PS.do Beni
          Witaj Beniu, jak sie masz?
          Widze, ze Ogrody z hukiem padaja na pysk.
          Jaka szkoda....
          • brynia2 Re: pytanie pomidorowe 24.07.06, 17:09
            Martunia, na temat kiełków przy pesteczkach nic nie powiem, bo nie wiem.
            Jakbym mogła, to podrzuciłabym Ci moje koktajlowe ekologiczne :-)

            PS. Przybieram się do listu i niebawem napiszę, ściskam mocno:-}
            • pinkink Re: pytanie pomidorowe 24.07.06, 19:25
              brynia2 napisała:

              > Martunia, na temat kiełków przy pesteczkach nic nie powiem, bo nie wiem.
              > Jakbym mogła, to podrzuciłabym Ci moje koktajlowe ekologiczne :-)
              >
              > PS. Przybieram się do listu i niebawem napiszę, ściskam mocno:-}

              Dziekuje za dobre checi. Rzeczywiscie, mysle, ze to jakies mutanty po
              genetycznych eksperymentach. Kto to widzial, zeby w srodku swiezego pomidora
              rosly nowe "dzieci" ? To cos, jak zarodek pisklecia w jajecznicy.
              Fe, fe !

              Twoje wisnie desktopowe, Beniu, tak sie spodobaly, ze dyndaja juz na dwoch
              kolejnych kompach; u Niemca i u Wlochow. Amerykanskich oczywiscie.)))
              Czy nie masz nic przeciwko temu? Wszystkim mowie, ze to od mojej polskiej
              przyjacioleczki. Sa naprawde cudne!
              A na liscik czekam anytime.)))
              Sciskam,
              p.
    • kruszynka-91 Re: Do gabi9917 25.07.06, 01:43
      Witam.Chyba już nic z tym nie zrobisz.Pomidory o ile mi wiadomo zawiazują mało
      owoców jak są upały,również z tego powodu mogą sie nie wybarwiać.
      Ale piszesz że są wybujałe,wiec może tu pies pogrzebany:pomidorki które mają za
      dużo azotu tworzą nadmiar masy liściowej zawiązując przy tym mało
      owoców,których dojrzewanie jest również opźnione:/.
      Pozdrawiam-Tamara
      • gabi9917 Re: Do gabi9917 25.07.06, 15:25
        Dziękuję za odpowiedz dzisiaj obejrzałam sobie dokładnie pomidorki i
        rzeczywiście już niewiele mogę zrobić,zastanawia mnie dlaczego przecież tylko
        raz podlałam gnojówką z pokrzywy i 2 razy nawiozłam nawozem tylko do
        pomidorów.Zaczełam się domyślać że coś nie tak po słoneczniku
        ozdobnym(samosiejka)który wyrósł prawie na 2 metry i rośnie sobie przed pomidorami.
      • szadoka Re: Do Kruszynki 26.07.06, 08:42
        Dzieki za informacje. Ja sie zastanawialam czy swoich nie podlac azofoska...w
        takim razie dam sobie spokoj. Na razie wysciolkowalam scieta tarwa i obrywam
        liscie mutanty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka