10.02.03, 12:52
Zgodnie z wszelkimi zaleceniami jesienią zapakowałam moje kaktusy w piekna
skrzyneczke i wynioslam na zime do ciemnego, chlodnego pomieszczenia
(piwnica). Ostatnio odwiedzialm owe pomieszczenie i stwierdzilam ze bardzo
duzo z moich cudeniek najnormalniej w swiecie uschlo :-(((( Te ktore
ocalaly zabralam do mieszkania. A teraz siedze i sie zastanawiam czy zaczac
juz je podlewac, czy przesadzic do swiezej ziemi, czy nawozic, zeby do
reszty nie zdechly??? Dlaczego uschly??? Bardzo prosze o pomoc.

Ps. Kaktusy byly fachowo posadzone, kazdy w osobnej doniczce, ziemia
przygotowana zgodnie z podrecznikami, korzenie napewno nie zawijaly sie do
gory.
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: Kaktusy 11.02.03, 08:28
      Olu one nie uschły, jest to niemożliwe w wypadku tych roślin! Suche natychmiast
      musisz wyrzucić, choroba ta to tak zwana sucha zgnilizna. Prawdopodobnie
      włożyłaś do skrzyneczki rośliny z wilgotnym podłożem i stąd to wszystko. Przed
      zimowaniem kaktusów nie wolno podlewać co najmniej od końca września tak aby
      podłoże całkowicie przeschło na pieprz! Inaczej mogą być kłopoty. Druga sprawa
      to podłoże, choroba ta jest choroba grzybową i bardzo często zawlekamy ja z
      ziemią! Dlatego najbezpieczniej w małych kolekcjach jest kupować podłoże w
      postaci kostki torfowo-kokosowej i dodać do niej gruboziarnistego dobrze
      przemytego piasku. Takie podłoże jest jałowe i również ubogie w składniki
      pokarmowe, dlatego roślinki co miesiąc należy zasilać nawozami do sukulentów.
      Co do podręczników to z jakich książek korzystałaś? Ja osobiście nie czytałem
      książki po polsku w której było by choć trochę fachowości na temat uprawy tych
      roślin. Są to takie „Prawdy” jak obecnie pisze o sukulentach pewna
      najmądrzejsza na świecie pani w „Kwietniku”– po prostu ręce opadają.
      Kaktusy to rośliny specyficzne i do ich uprawy należy się mocno przyłożyć.
      Pomijam tu te najłatwiejsze znoszące wszystko, ale w kwiaciarniach często
      pojawiają się gatunki piękne, ale wymagające szczególnego traktowania. Np.
      temperatury w której są zimowane! Być może, że to ataku grzybów pt. sucha
      zgnilizna przyczyniła się również zbyt niska temperatura.
      Przyczyn jest wiele! Jak to piszę to tak myślę co rozumiesz pod słowem uschły.
      Wiele kaktusów zimą kurczy się tak że całe się marszczą i wyglądają
      rzeczywiście kiepsko. Mija to gdy podlejemy je wiosną. Objawy zgnilizny to
      zasuszone twarde korpusy rozpadające się pod naciskiem np. patyczka.
      Teraz co do podlewania. Możesz je podlać dopiero pod koniec lutego gdy zacznie
      świecić słońce. Ja swoją kolekcję – obecnie jedna z największych w Polsce
      podlewam dopiero w marcu/ kwietniu. Przed podlaniem kaktusy należy kilka
      tygodni trzymać w widnym miejscu, ale nie bezpośrednio na słońcu. W tym czasie
      możne je co kilka dni zraszać gdyż wiele gatunków pobiera wodę również
      cierniami.
      Jeśli chcesz je przesadzić, to najlepiej zrobić to teraz przed sezonem
      wegetacyjnym. Jak wyjmiesz rośliny z ziemi to powinny one parę dni poleżeć, tak
      aby ewentualne uszkodzenia korzeni pokryły się kalusem. Najczęściej bowiem
      grzyby dostają się do wnętrza właśnie z podłoża przez uszkodzone przy
      przesadzaniu korzenie. To czy korzenie są zagięte w tą czy w inna stronę u
      kaktusów ma trzeciorzędne znaczenie. Ja zawsze przycinam korzenie bardzo krotko
      nożyczkami i umieszczam kaktusy w pustej doniczce. Tak stoją przez tydzień dwa
      (a czasem i trzy miesiące jak o nich zapomnę) i dopiero potem wsadzam je do
      jałowego podłoża (podłoże w swej kolekcji prażę w temperaturze 120C – nie z
      powodu obaw przed grzybami, lecz jako środek profilaktyczny, aby ustrzec się
      przed wełnowcem korzeniowym. Właśnie on najczęściej infekuje rośliny grzybami,
      oraz niszczy młode korzenie uniemożliwiając roślinom pobieranie wody. Sprawdź
      więc również czy na korzeniach nie ma delikatnych kleistych śnieżnobiałych
      oprzędów przypominających cukrową watę!
      No i oczywiście napisz cos jeszcze – jako jedyny w tym kraju należę do
      IOS szwajcarskiej organizacji zajmującej się badaniem sukulentów i to obliguje
      mnie do jak najszerszej pomocy wszystkim którzy je uprawiają.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka