olalaa
10.02.03, 12:52
Zgodnie z wszelkimi zaleceniami jesienią zapakowałam moje kaktusy w piekna
skrzyneczke i wynioslam na zime do ciemnego, chlodnego pomieszczenia
(piwnica). Ostatnio odwiedzialm owe pomieszczenie i stwierdzilam ze bardzo
duzo z moich cudeniek najnormalniej w swiecie uschlo :-(((( Te ktore
ocalaly zabralam do mieszkania. A teraz siedze i sie zastanawiam czy zaczac
juz je podlewac, czy przesadzic do swiezej ziemi, czy nawozic, zeby do
reszty nie zdechly??? Dlaczego uschly??? Bardzo prosze o pomoc.
Ps. Kaktusy byly fachowo posadzone, kazdy w osobnej doniczce, ziemia
przygotowana zgodnie z podrecznikami, korzenie napewno nie zawijaly sie do
gory.