Duzy problem z osami ! Pomozcie !

10.08.06, 23:51
Witam !
Mieszkam w Łodzi i jestem posiadaczka dzialki w Michałówku. Jest to malutka
miejscowosc polozona nad jeziorkiem Głuszyńskim. Odwiedzam ja narazie 1-2 razy
do roku. Obecnie dzialka nie jest zabudowana. No i wlasnie dzis pojechalam z
rodzina na dzialke aby zobaczyc w jakim jest stanie itd. No i to co zastalismy
troche nas przerazilo ! W ziemi byly 3 gniazda os! jest tam ich pelno ! prosze
o rade jak mam sie ich pozbyc. Wezwanie strazy badz jakiegos pszczelarza jest
w sumie nie mozliwe bo jest to straaasznie mala miejscowowsc a tak wlasciwie
wies i nawet nie wiem gdzie jest tam najblizsza jednostka pozatym byloby to
dosc kosztowne. Prosze o porade co mam z tym zrobic. Nie jestem pewna ale
wyczytalam gdzies ze osy przy najblizszym przymrozku wyniosa sie. Ale wciaz
mamy obawy ze jednak nie. Jeszcze raz baaardzo prosze o pomoc.
    • bilyk Re: Duzy problem z osami ! Pomozcie ! 11.08.06, 00:53
      proszę zapoznać się z :

      www.muratordom.pl/6787_1369.htm
      pozdrawiam

      aga
      • furkotka Re: Duzy problem z osami ! Pomozcie ! 11.08.06, 12:07
        Sposób jest wbrew pozorom bardzo prosty. Miałam u siebie podobny problem.
        Zakupiłam czarny Raid na osy i szerszenie. Trzeba spryskac gniazdo wczesnym
        świtem kiedy jeszcze wwszystkie potworki śpią. Srodek działa rewelacyjnie.
        Problem który spędzał nam sen z powiek rozwiazał sie w przeciągu 2 min !!!
        Polecam RAID.
        • horpyna4 Re: Duzy problem z osami ! Pomozcie ! 11.08.06, 12:39
          To ten, co "zabija owady na śmierć"?
        • mjot1 Re: Duzy problem 11.08.06, 19:26
          „Środek działa rewelacyjnie”
          Nie ma to jak poczucie dobrze spełnionego obowiązku czy też szczery
          bezinteresowny zachwyt!
          Doprawdy dodaje to otuchy, napawa radością i nadziei skierkę wznieca, że świat
          jeszcze piękniejszym się stanie...

          Najniższe ukłony!
          Skutecznością działania zachwycon M.J.
          • mirzan Re: Duzy problem 11.08.06, 21:38
            Co robisz ekologu, jeśli osy całymi stadami wyżerają kotom mięso, a za chwilę
            znajdują miejsce skaleczone na nodze i próbują wyskubać kawałek ciała i zanieść
            do gniazda?
            Bo ja,po kilku lądowaniach na mnie, pozbywam się os ostatecznie.Może je
            spłoszy czytanie wierszy?
            • mjot1 Re: Duzy problem 12.08.06, 09:59
              To fakt. W tym roku osy są jakby bardziej mięsożerne a przynajmniej jest to
              bardziej widoczne niźli w latach poprzednich.
              Jest pewne, że na każdych roztrzaskanych na drodze zwłokach jaszczurki czy
              innej żaby natychmiast przycupnie kilka os i zaczną pałaszować świeże mięsko.
              Jest też prawdą, że z powodu „nienormalnych” upałów wiele istot zachowuje
              się „nienormalnie” a już ludzie w szczególności.
              Z powodu upałów i doniesień mediów żądnych sensacji jakiejkolwiek ludzie
              dostają normalnego „świra”. Raptem wszyscy okazują się być uczuleni na jad
              wszelaki.
              Czyż normalnym jest alarmowanie straży pożarnej z powodu szerszenia, który
              wleciał komuś do mieszkania?
              Uważam, że za interwencje w sprawie żądłówek straż ogniowa powinna wystawiać
              rachunek do uiszczenia.
              Czy owad ten jest naprawdę tak straszny jak go malują?
              Sami sobie możecie odpowiedzieć. Lecz odpowiedź będzie prawdziwą jedynie
              wówczas, jeśli miast emocji do głosu dopuścicie rozsądek.
              Kiedyś wypisywałem tu dyrdymały o tym jak kilka lat temu mieszkaliśmy w zgodzie
              wraz z trzema rodzinami szerszeni.
              Pytam o Cywilizowani: Czy fakt, że jeszcze żyję to cud?

              A osy? Osy to odwieczna normalna rzeczywistość.
              W naszej starusieńkiej drewnianej chałupince wraz z nami co rok zamieszkuje
              wiele osich rodzin. I żadna to sensacja.
              Obecnie jedna bardzo liczna rodzinka zamieszkała sobie tuż przy drzwiach
              wejściowych. Wykorzystały niewielki otworek po wypadniętym sęczku w desce
              szalunkowej w odległości ok. 45cm od krawędzi drzwi tak, że na wysokości ucha
              pod szalunkiem brzmi potężne owadzie murmurando.
              Pytam Was:
              Czy tak jak w wielu tu wątkach radzicie powinienem rzucić się na owada z
              chemią, wrzątkiem czy wręcz ogniem nawet?
              Czy faktycznie jest to powód wystarczający bym zaczął zachowywać się jak
              obłąkany?
              Żyjemy w tej chałupince wraz z Moją Zdecydowanie Lepszą Połową i z wieloma jej
              innymi lokatorami (nie tylko owady) już kilkanaście lat.
              I jakoś nigdy nie byliśmy użądleni pomimo naprawdę bardzo bliskiego sąsiedztwa.
              Prawdą jest, że inaczej bywa z „obcymi” (naszymi gośćmi), którzy zaczynają
              zachowywać się po ludzku, czyli nienormalnie.
              Jeśli ktoś zaczyna się drzeć jak opętany, wymachiwać kończynami czyniąc
              zamieszanie i stwarzając realne zagrożenie życia toż chyba naturalnym jest, iż
              każda żywa istota zaczyna się bronić?
              Chyba nie trudno jest pojąć jasne zasady „prawa naturalnego” (prawdziwie
              naturalnego a nie tego głoszonego przez hierarchów)?
              Zasady te aż nadto wyraźnie mówią, że w świecie natury wszystko,
              co „nienormalne” stanowi zagrożenie i jako takie nie mając prawa bytu zwalczane
              jest wszystkimi możliwymi sposobami.
              Zaręczam Wam, że jeśli dochodzi do konfliktu osa - człowiek winnym jest
              człowiek. Osa zawsze zachowuje się racjonalnie, wg niezmiennych, odwiecznych
              reguł.
              Rozsądek jeszcze nigdy i nikomu nie zaszkodził.
              Powiecie: Truizm.
              Tak to każdemu znana oczywistość. A jak tam w praktyce?

              Najniższe ukłony!
              Na medialne doniesienia spoglądający z dystansem M.J.
    • gabi9917 Re: Duzy problem z osami ! Pomozcie ! 11.08.06, 13:22
      MNie sie wydaje że jak tego jest dużo to jednak lepiej poradzić sie jakiejś
      firmy wyspecjalizowanej w tym kierunku przeciez osy sa niebezpieczne jak
      pokazały ostatnie wypadki i uważam że nie ma co narażać zdrowia albo i życia.Jak
      jest mało to lepsze pułapki a nie pryskanie środkami gniazda.A jak jakaś osa
      cierpi na bezsenność:)albo żle się wyliczy ten wczesny ranek?To co wtedy? lekarz
      też daleko
Pełna wersja