Dodaj do ulubionych

cuda na mojej działce

17.08.06, 10:55
Słuchajcie, ktos przekopuje mi działkę!
Nie wiem, co o tym myslec. Dzialka jest dopiero co kupiona i od pieciu lat
nikt jej nie dotknal nawet grabiami, a tu nagle najpierw jedna czwarta, a
teraz juz polowa jest przekopana - zero chwastow, a ziemia przygotowana np.
pod sadzenie trawy...

Jak myslicie, kto to moze byc?? Czy cos mi moze grozic? Moze potem zglosi sie
po zaplate, albo nagle okaze sie, ze dzialka wcale nie jest moja??
Co o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: cuda na mojej działce 17.08.06, 12:06
      Musisz sprawdzić, czy ktoś jej sobie nie zawłaszczył. Czy jest ogrodzona? Bo
      jeżeli nie, to zdarzały się nieraz "dzikie działki", gdzie ludzie coś sobie
      uprawiali na terenach uważanych za niczyje. A co do zapłaty, to Ty możesz
      zażądać odszkodowania za zniszczenie. Mogłaś przecież obserwować naturalną
      roślinność i może "były tam jakieś rzadkie okazy, a ten wandal zniszczył"...
      • gabi9917 Re: cuda na mojej działce 17.08.06, 12:34
        Czy sprawdzałaś dokładnie akt własności u notariusza czy na 100%jest wszystko w
        porządku?bo teraz słyszy się o takich przekrętach że głowa boli.A jak wszystko w
        porządku to może ktoś dawno nikogo na działce nie widział i pomyślał zrobie
        sobie ogród,nie daj się ktoś go musiał widzieć
        • skajan Re: cuda na mojej działce 17.08.06, 13:14
          Jeżeli nie możesz go "namierzyć", to na tej skopanej części
          wbij tabliczkę (kawałek tektury) z prośbą o kontakt i numerem Twojego telefonu.
          A tak w ogóle, to chyba prosiłas na tym forum o skopanie działki, więc to może
          jakiś domyślny sąsiad ??
          • 3monthsinkorea Re: cuda na mojej działce 17.08.06, 13:32
            Haha, to raczej nie domyslny sasiad.
            Cala sprawa jest troszeczke starsza.
            Pierwszy kawalek dzialki (wtedy naprawde niewielki) ktos nam skopal juz ok. 6
            tygodni temu. To jest ogrodek dzialkowy, wiec wtedy poszlismy do tego calego
            zarzadu i sprawdzalismy, czy rzeczywiscie wszystko jest w porzadku i czy to
            nasza dzialka, bo bylismy w mega szoku.

            Podobno wszystko jest ok, dzialka nasza itp itd.
            Na tym zrobionym kawalku posialismy trawe (w srodku lata, to cud, ze wyrosla,
            ale musielismy sprobowac, bo juz sobie chwasty ostrzyly zeby na taka ladna
            ziemie).
            Acha, a w zwiazku dzialkowcow powiedziano nam, ze podobno jakis sasiad skopal
            nam, zeby jemu na dzialke nie przechodzily chwasty. No ale my mamy tylko dwoch
            sasiadow, a z dwoch stron jest dosc szeroka sciezka. Spytalam tych dwoch i sie
            nie przyznaja - zreszta ich dzialki wygladaja niewiele lepiej niz moja - przed
            skopaniem! :)

            Nie moze byc to tez nikt z rodziny, bo mieszkaja za daleko i w dodatku nikt
            oprocz nas nie wie dokladnie, ktora dzialke kupilismy (wiec to tez
            zaden "uczynny znajomy").

            No i powoli cos na tej dzialce robilismy, wiec ten KTOS nie mogl sobie
            pomyslec, ze dzialka jest opuszczona, bo nareszcie, po pieciu latach, tam sie
            zaczelo cos dziac!
            Myslalam, ze moze to jakis dziarski emeryt nie ma co robic z czasem, ale
            przeciez chyba by sie przyznal, nie??

            Ps. Chyba rzeczywiscie zostawie karton z numerem kontaktowym i podziekowaniem
            (?).

            Ps.2 --> To fakt, teraz do skopania juz zostalo tylko pół działki. ;) Wyjdzie
            mi to taniej, chociaz zaczynam sie zastanawiac, czy nie poczekac. Moze ten
            aniol stroz za tydzien skopie mi cala za darmo?!?!!? ;)
            • gabi9917 Re: cuda na mojej działce 17.08.06, 17:48
              Coś ci opowiem była działka i dwa małżeństwa w sumie bliscy sobie ludzie bo brat
              i siostra ze współmałżonkami wzieli działkę-wspólnie.I tak minęło 20latsiostra w
              sumie po 10 latach się wypiela bo dostała w spadku dom z ogrodem po teściach na
              dzialce pracował brat z żoną oni też ponosili wszelkie koszty.I nagle zmarła
              siostra został mąż.Jakie było zdziwienie brata jak przychodzi na działkę pewnego
              dnia po urlopie i patrzy a tu obcy ludzie rządzą mu się na działce o mało zawału
              nie dostał.Okazało się że mąż sprzedał połowę działki i to tą część z
              altanką.Zanim posprawdzali w zarządzie wszystkie papiery zanim przesłuchali
              świadków to minęło parę miesięcy nerwówki.Brat spłacił męża swojej siostry.Więc
              radzę ci nie bagatelizuj tych spraw bo zarząd nie o wszystkim wie w sumie to z
              moich obserwacji oni mało kiedy są na działce chyba że mają wypłatę więc raz że
              nie wszystkich znają bo to nawet jest niemożliwe a dwa że ludzie się czasami
              rozstają i robią sobie nawzajem na złość a ty możesz za to odpokutować.Nie
              pozwól aby ci jakaś niewidzialna ręka cokolwiek bez twojej wiedzy robiła na
              działce nawet jak to jest za darmo.Działkowcy sobie pomagają ale jawnie nie w
              tajemnicy.Weż też dokładnie na spytki sąsiadów może ci coś opowiedzą czy aby tam
              wszystko w porządku bo sprawa naprawdę dziwna.
      • mirzan Re: cuda na mojej działce 17.08.06, 21:35
        Zakopał ofiarę za płytko, a nie pamięta w którym miejcu.Obawia się,że nowi
        właściciele znajdą i będzie draka.Zbadaj teren nie przekopany ostrym prętem,
        jak saperzy, nakłuwając ziemię.A może szuka skarbu?
      • 3monthsinkorea Re: Żart? 17.08.06, 23:45
        Chyba rzeczywiscie ktos tu sobie "w kulki leci", ale z mojej strony sprawa jest
        jak najbardziej poważna. Dlatego tez wspomnialam o tym na forum. Niestety wiem,
        ze w zyciu nie ma nic za darmo...

        Jutro rano ide na dzialke, zadzwonie do zwiazku i wypytam sasiadow. Nie lubie
        nie miec wiedzy i kontroli nad moja wlasnoscia, nawet jesli efekty sa
        pozytywne!!
        • gabi9917 Re: Żart? 18.08.06, 00:22
          To niekoniecznie musi być żart niestety działki pracownicze to czasami jeden
          wielki bałagan ale za póżno się o tym przekonałam.Np. tu gdzie ja mam działkę
          figurują jako jeden olbrzymi ogród i dopiero teraz robią mapki poszczególnych
          działek.
        • xyz777 Re: Żart? 18.08.06, 00:53
          3monthsinkorea,
          Przyznaję, że sprawa jest intrygująca.
          Obiecaj, że po wyjaśnieniu tej zagadki, opowiesz o tym na forum.
          Zgoda?
          • 3monthsinkorea Re: Żart? 18.08.06, 12:15
            obiecuje. :)
            dzisiaj nikogo nie zastalam, ale po weekendzie powinnam wiedziec juz cos wiecej.

            Ps. Reszta dzialki dalej lezy odlogiem, a na skopanej polowie powoli rozna
            chwasty, musze sie szybko za nia zabrac...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka