19.02.07, 11:41
Witajcie :)
Czy ktos z Was ma doświadczenia z tym pnączem w naszych warunkach? Interesuje
mnie zwłaszcza południowa Polska. Zetknęłam się z rośliną po raz pierwszy na
praktykach w centrum ogrodniczym, zanim przyszło mi do głowy ze mogłabym sobie
ją kupić wszystkie 5 sztuk 'zeszło' bo namawiałam na nią wszystkich klientów,
którzy szukali ładnego i ciekawego pnącza :)
Na ulotce dołączonej do rośliny było napisane, że odporna i tolerancyjna, że
każda gleba, słońce - półcień; kwiaty miała obłędne i pachnące, i stwierdziłam
że w tym roku nie ma przebacz, chcę ją.
Więc jak? Przetrzyma mi w półcieniu? Na co ją puścić? Myślałam o drzewie albo
ogrodzeniu z siatki, ewentualnie o wywaleniu/przesadzeniu baaaardzo starego
powojnika, który od lat nie kwitnie.
Wiem że w internecie cośtam o niej jest, ale jednak wolę informacje od
posiadaczy, takie z własnego doświadczenia.
Na forum znalazłam tylko, że przy spadku temperatury do -35 stopni straciła
liście, czyli chyba nie ściemniają z tą odpornością:)
Pozdrówki
Martva
Obserwuj wątek
    • mirzan Re: Akebia 19.02.07, 11:59
      Odporna, częściowo zimozielona.Przy bardzo silnych mrozach trochę marznie.
      Czasem owocuje, owoce są smaczne, wypełnione miękkim miąższem.Trudno ją namówić
      do owocowania, zapylanie ręczne nie pomaga.
      Jak pisałaś, przyjemnie pachnie, kwitnie co rok.Mnoży się przez sadzonki,
      ukorzenianie trwa dosć długo, ale ukorzeniają się wszystkie posadzone.
      U mnie rośnie przy siatce, nie odsłonięta niczym i ma się dobrze.
    • wr50m2 Re: Akebia 19.02.07, 12:02
      Witaj

      U nas akebia pięciolistkowa rośnie sobie od wiosny 2005 (jeśli dobrze pamiętam)

      Ma stanowisko bardzo mocno nasłonecznione, gleba raczej marna, piaszczysta. Pnie
      się po drucianym siatkowym płocie
    • warsawyak Re: Akebia 19.02.07, 12:29
      Mam (zresztą trójlistkową też). Rośnie w półcieniu (najodpowiedniejsze miejsce).
      Zapewniam komfortowe warunki (regularne podlewanie podczas suszy). Dzięki temu
      kwitnie od najmłodszych lat. Mimo prób ręcznego zapylania jeszcze nie owocowała
      (zbyt młoda siksa jest na to). W tym roku zaskoczyła mnie negatywnie szybkim
      zrzuceniem liści (choć na Mazowszu długo panowała anormalnie ciepła zima).
      • martvica Re: Akebia 19.02.07, 13:22
        Dzięki za odpowiedzi, nie mogę się doczekać wiosny i pójdę polować :)
        A jakieś paskudne szkodniki jej nie pożerają?
        Co do kwitnienia i przyrostów - te roślinki, które miałam pod opieka w centrum
        ogrodniczym przyrost miały taki, że je musiałam z bólem serca przyciąć, bo
        właziły na inne rośliny i plątały się; poza tym kwitły. Więc może to kwestia
        odpowiedniej sadzonki?
        • wcyrku1 Akebia quinata 19.02.07, 14:04
          martvica napisała:

          > ... :)
          > A jakieś paskudne szkodniki jej nie pożerają?
          >
          >
          >

          Na pewno jest rośliną ciekawą, ale czy takie do zakochania od pierwszego ...
          kwiaty efektowne ale mało wyraziste z daleka - to moje zdanie.

          U mnie rośnie na glebie łatwo sie przesuszającej /pod spodem wielkie gruzowisko/
          , puszczona na pień starej nieczynnej jabłonki, wolna od wszelakiego robactwa i
          chorob
          Zdjęcie nr 2 jest takie z powodu ówczesnego ograniczenia do 64kb

          fotoforum.gazeta.pl/72,2,638,23144452,30283709.html
          Gazeta.pl : FotoForum : Ogrody



          Mirzan a co nadaje się do jedzenia?
          • martvica Re: Akebia quinata 19.02.07, 14:29
            wcyrku1 napisał:
            > Na pewno jest rośliną ciekawą, ale czy takie do zakochania od pierwszego ...

            Mnie się właśnie strasznie podoba, bo jest inna i oryginalna. Ma śliczne liście
            i fantastyczne kwiatki (a rozmiar nie jest ważny;))
            A owoce są 'jadalne, chociaż mdłe' - tak gdzieś kiedys wyczytałam. Tylko nie
            wiem kiedy sie je zbiera :)
            Co tam, nie musze mieć owoców, ważne żeby była, rosła i kwitła.
            Wiooooooooosny chcę. Teraz!
            • wcyrku1 Re: Akebia quinata 19.02.07, 16:45
              martvica napisała:

              > wcyrku1 napisał:
              > > Na pewno jest rośliną ciekawą, ale czy takie do zakochania od pierwszego
              > ...
              >
              > Mnie się właśnie strasznie podoba, bo jest inna i oryginalna. Ma śliczne liście
              > i fantastyczne kwiatki (a rozmiar nie jest ważny;))


              Na zdjęciu u "Kulasa" też mi się podobała dlatego ją kupiłem ale w realu kolor
              jest "zgaszony różowyfiolet" dlatego napisalem -mało wyraziste
              rozmiar właśnie jest duzy tzn lisciokwiatki na długich cieniutkich ogonkach


              > A owoce są 'jadalne, chociaż mdłe' - tak gdzieś kiedys wyczytałam. Tylko nie
              > wiem kiedy sie je zbiera :)

              10 lat temu o przydatnosci konsumpcyjnej nikt nie pisał
              No właśnie co tam może być do jedzenia - skórka niebieskofioletowa ,
              pusto, pusto, pusto w srodku taka "gąsiennica" z nasion.


              > Co tam, nie musze mieć owoców, ważne żeby była, rosła i kwitła.
              > Wiooooooooosny chcę. Teraz!

              Teeeeeeeeeeeeraz już jest !
              Oczary właśnie przkwitły a żółte krokusy na trawniku zaszalały od 3dni

              Przypomnij się za miesiąc może coś się da odrąbać od mojego krzaka
              • martvica Re: Akebia quinata 19.02.07, 17:02
                wcyrku1 napisał:
                >
                > Na zdjęciu u "Kulasa" też mi się podobała dlatego ją kupiłem ale w realu kolor
                > jest "zgaszony różowyfiolet" dlatego napisalem -mało wyraziste
                > rozmiar właśnie jest duzy tzn lisciokwiatki na długich cieniutkich ogonkach

                Ale ja ją zobaczyłam najpierw na żywo, a potem na zdjęciu :) I naprawdę podoba
                mi się straszliwie :)

                > 10 lat temu o przydatnosci konsumpcyjnej nikt nie pisał
                > No właśnie co tam może być do jedzenia - skórka niebieskofioletowa ,
                > pusto, pusto, pusto w srodku taka "gąsiennica" z nasion.

                Ha, nie wiem :) Cos mi się telepie, że galaretowaty miąższ :) Ma galaretowaty
                miaższ? To może mi się dobrze wydaje :)

                > Teeeeeeeeeeeeraz już jest !
                > Oczary właśnie przkwitły a żółte krokusy na trawniku zaszalały od 3dni

                Nie, to jeszcze nie to. Pszczół nie ma, jest szaro, a moje włosy nie są wściekle
                rude. A w czwartek ma byc znów zimno i wstrętnie.
                A leszczyny kwitną juz drugi raz. Ciekawe czy coś z tego wyjdzie...
              • gabula777 Re: Akebia quinata 19.02.07, 17:12
                Moja jeszcze nie kwitła ,a mam ją kilka lat.Może przez to nie jestem nią bardzo
                zachwycona.Liście ma drobne ,więc pomyślałam,że może trzeba ją nawozić?Rośnie w
                dość suchym miejscu,obok świerka,więc może to on ją męczy.Kupiłam ją,bo
                naczytałam się wiele pochlebstw na jej temat,ale nie wiem.....Pozdrawiam
                • gabula777 Re: Akebia quinata 19.02.07, 17:19
                  Dodam,że mieszkam na Ślasku i ostatnia ostra zima jej nie zaszkodziła
          • mirzan Re: Akebia quinata 19.02.07, 17:05

            > Mirzan a co nadaje się do jedzenia?

            Owoc w trakcie dojrzeania pęka, wypełniony jest słodkim budyniem.
            • wcyrku1 Re: Akebia quinata 19.02.07, 18:23
              mirzan napisał:

              >
              > > Mirzan a co nadaje się do jedzenia?
              >
              > Owoc w trakcie dojrzeania pęka, wypełniony jest słodkim budyniem.


              Mirzan ja dałem wcześniej link do zdjęc mojej akebii i dlatego wiem jak
              wygląda w realu. tego kiślu /półprzezroczysty/jest tylko tyle by zlepić nasiona.

              W 2005r tych owoców miałem 4-5kg. A Ty chyba czytasz z ksiązki o wypełnieniu z
              budyniu

              Wracając do naszej rozmowy z jesieni o białym chińskim wonnym ... /ja mam w
              kolorze czerwonym/ - na wymianę mogę dać takiego czerwonego, lub
              - jarzębine szczepioną na płaczącą wys. ok 1,7m u mnie na tym gruzie stale
              przesycha. lub
              - sadzonkę akebii, lub
              - malutką sadz magnolii gwiazdzistej, lub
              - zrazy do szczepienia dobrych brzoskwiń lub
              - jakies odrosty od glicyni u mnie też owocują, strąki na zdj. w moim wątku




              • mirzan Re: Akebia quinata 19.02.07, 20:58

                > W 2005r tych owoców miałem 4-5kg. A Ty chyba czytasz z ksiązki o wypełnieniu
                z
                > budyniu

                Zdjęcie z 94r. owocu akebii.Miąższ w środku to klucha wielkości palca,
                jedząc ma się całą gębę kleju, inaczej trudno to okreslić.
                Czy chodziło o hibiskusa, bo nie pamiętam?

                fotogalerie.pl/galeria/galeria_mirzan
                • wcyrku1 Re: Akebia quinata 19.02.07, 21:33
                  mirzan napisał:

                  >
                  >
                  >
                  > Zdjęcie z 94r. owocu akebii.Miąższ w środku to klucha wielkości palca,
                  >


                  Na moich zdjęciach wyglada trochę inaczej, ten kisiel faktycznie jest
                  wielkości palca nie jadlem dlatego wydaje mi się ze tam same nasiona ale ta
                  niebieska skora/łupina jest wielkości jak z duzego pomarańcza i ten kisiel to
                  niewielka część wnętrza.


                  Chodzi mi o tą roślinę, pisałeś że masz małe sadzonki

                  fotoforum.gazeta.pl/3,0,168089.html

                  > Czy chodziło o hibiskusa, bo nie pamiętam?
                  >
                  >

                  Nie, nie pisaliśmy o hibiskusie ale mam też m.in. pełnokwiatowego

                  fotoforum.gazeta.pl/3,0,168081,2,140.htmlFotoForum
                  • mirzan Re: Akebia quinata 19.02.07, 22:27
                    Znajdzie się sadzonka kielichowca.
                    • wcyrku1 Re: Akebia quinata 20.02.07, 18:10
                      mirzan napisał:

                      > Znajdzie się sadzonka kielichowca.


                      Cieszę się dziękuję


                      resztę omówimy przez skrzynkę
    • klara551 Re: Akebia 20.02.07, 17:15
      Hej!Mam akebię od 10 lat/wielkopolska/Rośnie na słońcu/siatka/Kwitnie co
      roku,ale owoców nie ma.Każdy ped ,który leży na ziemi sie
      ukorzenia.Poprzegladałam książki i wyczytałam,że należy sadzic przynajmniej 2
      rośliny/od różnych producentów/,bo zapylają się krzyżowo,dlatego próby
      zapylania pyłkiem z tej samej rośliny nie daja rezultatów
      • mirzan Re: Akebia 20.02.07, 17:38
        Moja rośnie samotnie, również na siatce.Sama się zapyliła, tylko jeden raz.
        Żadne ręczne zapylanie nie pomaga.Akebia ma kwiaty męskie i zeńskie na tej
        samej gałązce.
        • martvica Re: Akebia 20.02.07, 18:12
          Na owocach to mi nawet nie zależy tak bardzo, ważne żeby miała liście, kwiaty i
          nie przemarzała :)
          Na razie zarażam entuzjazmem mamę i siostrę, trzeba się będzie zastanowić nad
          miejscem :)
          • brynia2 Re: Akebia 20.02.07, 19:32
            martvica napisała:

            > ... Na razie zarażam entuzjazmem mamę i siostrę,...

            a przy okazji rozsiewasz "zarazki" na forum ;)
            • martvica Re: Akebia 20.02.07, 20:32
              A nie masz? To miej, jest śliczna :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka