05.05.03, 22:31
Na targach kwiatów w Amsterdamie kupiłem sobie rosiczkę(roślina mięsożerna).
Póżniej gdy otworzyłem opakowanie okazało się że trzeba ją zasiać od
nasionka. Postępuje według instrukcji i po tygodniu mi wykiełkowała. Nie
jestem pewien czy to rosiczka, czy może jakieś zielsko, które było w ziemi.
Chciałbym się dowiedzieć jak taką rosiczkę powinno się hodować i ile trzeba
czekać aż wyrosną jej "łapki", które łapią owady? Jestem też ciekaw jak
często powinno ją się podlewać i czy jak nie je owadów to zwiędnie?
Dziękuje za rady!
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: rosiczka 08.05.03, 20:03
      Witam na forum Gazety!
      Tak naprawdę może to i ciekawe, ale się nie opłaca – u Tomaszewskiego jest dużo
      roślin owadożernych i lepiej je tam kupić niż męczyć się z nasion. Piesze tak
      nie bez powodu, otóż rośliny owadożerne rosną w bardzo specyficznym środowisku
      i w domu bez specjalnej pielęgnacji nie przeżywają długo, zwykle do sezonu
      grzewczego. Rosną bowiem na torfowiskach gdzie jest niezwykle wilgotne
      powietrze i bardzo ciepło. Ponieważ mam takie miejsce gdzie łowiąc ryby chodzę –
      dosłownie- po rosiczkach i żurawinach, wiem jaki to biotop. Latem jest tam tak
      duszno i wilgotno ze trudno wytrzymać nawet 2-3 godziny. Takie właśnie warunki
      musi mieć większość roślin owadożernych. Plus oczywiście specjalne podłoże
      kwaśne i pozbawione azotu. Jeśli będą nawożone nie wykształcają pułapek.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • monster Re: rosiczka 10.05.03, 22:18
        Do rosiczki w doniczce było dołączone specjalne podłoże do którego wsadzało sie
        ziarenka, a do tego wszystkiego była pokrywka plastikowa, żeby w doniczce
        zrobiło się wilgotno. Mam nadzieję że uda mi się ją wychodować!
        P.S.
        Chciałbym wiedzieć jak często trzeba ją podlewać i ile czekać, żeby wypuściła
        pułapki.
    • vilyanna Re: rosiczka 13.07.03, 17:07
      Witam wielbicieli owadożernych roślin!
      Mam rosiczkę ("dorosłą") od niespełna miesiąca. Przez pierwsze 2 tygodnie rosła
      pięknie i przykładnie, podlewana regularnie. Miała wszystko, czego roślinie
      potrzeba do szczęścia: przytulną doniczkę, nasłoneczniony parapet, kochająca
      rodzinę... Niestety, kiedy wróciłam z moich 2 tygodniowych wakacji, podczas
      których roślinką zajmowała sie moja Matula, zauważyłam, że liście i "łapki"
      mojej rosiczki zaczęły żółknąć i butwieć i opadać, ale te zdrowsze dalej niby
      łapią owady. Martwię się, czy nieprawidłowo się nia opiekuję, czy może dopadła
      ją jakaś zaraza albo robal?! Czy ktoś się może w tym lepiej wyznaje?

      Płacząca nad doniczką

      • monster Re: rosiczka 14.07.03, 10:11
        Własnie mojej muchołówce też zaczęły liście robić sie czarne i nie wiem
        dlaczego, notomiast od dołu odrastają nowe liście.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka