best-seler1 15.04.07, 21:44 Czy pod trzmielinę, weigelę i pęcherznicę mozna podsypać korę? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
anna.2007 Re: kora pod krzewy 17.04.07, 09:52 Jak najbardziej. Zapobiega parowaniu wody, ogranicza rozwój chwastów. Warstwa minimum 5 cm. Odpowiedz Link Zgłoś
joloczka Re: kora pod krzewy 17.04.07, 11:10 Przy tym dobrze bylo by pamietac iz kora bardzo zakwasza glebe (pomimo wszystkich jej zalet). Nie wszystkie jednak rosliny dobrze sie czuja w kwasnej glebie. Dla tych preferujacych wyzsze PH polecam posypanie kory naprzyklad kreda ogrodowa (przed deszczem oczywiscie badz przed podlewaniem). Rowniez wydaje mi sie (gdzies o tym czytalam) iz kora wyciaga/niszczy azot. A wiec dobrze by bylo stosowac nawozy azotowe. Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Re: kora pod krzewy 18.04.07, 20:44 joloczka napisała: > Przy tym dobrze bylo by pamietac iz kora bardzo zakwasza glebe (pomimo > wszystkich jej zalet). +++Nie jest prawda. Kora ma odczyn zblizony do obojetnego, a kora bukowa nawet alkaliczny. Nie wszystkie jednak rosliny dobrze sie czuja w kwasnej > glebie. Dla tych preferujacych wyzsze PH polecam posypanie kory naprzyklad > kreda ogrodowa (przed deszczem oczywiscie badz przed podlewaniem). +++Równiez popiół, wpno nawozowe, najlepiej magnezowe, dolomit, dolomit palony( tlenek magnezu)... > > Rowniez wydaje mi sie (gdzies o tym czytalam) iz kora wyciaga/niszczy azot. A > wiec dobrze by bylo stosowac nawozy azotowe. ++No tak! Wystepuje zjawisko sorpcji bilogicznej.., podobnie jak przy wielu sciólkach zawierajacych duzo wegla i mało azotu jak liscie, trociny... Ale jest NATO prosta recepta: dodac siraczanu amonu, mocznika, ogólnie zwikeyszyc nawozenie azotem nawet 2-3 krotnie. Sorpcja bilogiczna jest spowodowana wiazaniem zaotu przez orgnazimy rokładajace lignine i celuloze. Rozłozona kora, czy liscie juz sa dobrym zródłem azotu i wieleu innych substancjia zapasowych. To w korze sosnowej zyja liczne mikroorganizmy jak np trichoderma viride swietny NADpasozyt porazajacy ok 100 gatunków grzybów chorotwórczych. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzazuzazuza a łuska kakaowca? 18.04.07, 13:19 jakie macie doswiadczenia z luska kakaowca? ja podsypuje te roslinki, ktore nie wymagaja zakwaszenia, ale ciekawa jestem Waszych doswiadczen. Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Re: a łuska kakaowca? 18.04.07, 20:45 zuzazuzazuza napisała: > jakie macie doswiadczenia z luska kakaowca? ja podsypuje te roslinki, ktore nie > > wymagaja zakwaszenia, ale ciekawa jestem Waszych doswiadczen. ++Myle,że tez jest swietna sciólka. Podobno jeszcze pieknie pachnie. NB włkono konosowe jest swietnym podłozem. Ale nie ma osobistych doswiadczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzazuzazuza oj pieknie pachnie... 18.04.07, 21:18 Luska kakaowca pachnie tak pieknie ze nawet moj pies szaleje... Odpowiedz Link Zgłoś
best-seler1 Pięnie dziękuję 18.04.07, 21:28 Jestem najzupełniej usatysfakcjonowana. Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 No to na bis... 19.04.07, 00:44 Sława! Swieza kora pozyskiwana na sucho zaweira duze ilosci garbników, których nadmiar moze działac toksycznie na rosliny. Ale wystarczy potrzymac ja 2-3 mce na słońcu cienka warstwa aby pozbyła sie nadmiaru garbników wskutek fotorozkładu i wypłukania przez deszcze. Tej cechy nie ma kora zdejmowana przy pomocy goracej wody w zakładach celulozowych. Ale w ogrodzie botanicznym we Wrocławiu uzyli chyba swizej kory sosnowej, bo unosi sie wyraźny zapach terpentyny. Moze tajemni ca polega na tym, aby swieza kore rozsypywac cienkimi warstwami co pewnien czas aby zdażyły sie rozłozyc toksyczne skladniki? Forum Słowiańskie gg 1728585 Odpowiedz Link Zgłoś