Podyanty...

28.04.07, 11:08
mysle...... mysle.......
i nic..... a ciekawosc mnie zzera:


"""A propos kamery video - mysmy sie tak kiedys zasadzili, zeby wysledzic co
nam wyzera owoce w
koszyku stojacym w kuchni na podlodze (to cos preferowalo gruszki i banany).
Kto zgadnie co to bylo?""'

no chyba nie koala????
ani diabel tasmanski??


Venus
    • mirzan Re: Podyanty... 28.04.07, 11:29
      KOT ???!!!
    • warsawyak Re: Podyanty... 28.04.07, 13:03
      Niechybnie jakiś wąż szatański (chociaż ten jest chyba bardziej łasy na jabłka).
    • mjot1 Re: Podyanty... 28.04.07, 13:16
      W oparciu o obowiązujące obecnie trendy (nie tylko poza ogrodami) przypuszczam,
      że możemy tu mieć do czynienia nie z pojedynczym jakimś osobnikiem a z układem
      uknutym misternie...
    • podyanty Re: Podyanty... 28.04.07, 15:16
      Venus,
      Zapomnialam dodac, ze szukajac punktu wejscia tego czegos odsunelismy od sciany kuchenke.
      Za kuchenka przy podlodze byla w scianie DZIURA (nasz dom to tzw brick veneer czyli konstrukcja
      drewniana, okladana na zewnatrz cegla, a w srodku wszystkie scianki dzialowe z plyt kartonowo-
      gipsowych). Moj maz zakleil dziure gipsem i zostawilismy kuchenke odsunieta zeby wyschlo. Na drugi
      dzien rano okazalo sie, ze to cos przeszlo przez mokry jeszcze gips i zostawilo biale slady lapek na
      korkowej podlodze! Wtedy zadzwonilam do Rangers a oni mi poradzili, zebym porownala slady z
      wzorcami zamieszczonymi w takim to a takim wydawnictwie :)
      Wiec nastepnej nocy ustawilismy kamere... i , sure enough , nasze cos sie pokazalo!
      Amator gruszek i bananow okazal sie byc SZCZUREM!
      Jako zwierzatko inteligentne nie dal sie zlapac w jedna z licznych pulapek ustawionych strategicznie
      wokol kuchenki. Koniec koncow dziure ponownie zaklajstrowalismy, przystawiajac dla pewnosci na
      jakis czas cegla. A pod dom i na nieuzytkowy strych wrzucilismy pudelka z trutka. I odtad nikt juz nam
      nie wyjadal ani gruszek ani bananow...
      • bezsensu70 Re: Podyanty... 28.04.07, 15:19
        no to ci się oberwie od Venus za te trutki.
        • podyanty Re: Podyanty... 28.04.07, 16:17
          No, przeciez wiem. I juz sie boje na zapas ;)
          • venus22 Re: Podyanty... 28.04.07, 20:57
            a to sprytny szczurek !! moze to byl Stuart Little, jak moglas ???

            no trudno.. juz sie wypienilam w tamtych watkach wiec tu nie mam sily.

            Venus
      • mirzan Re: Podyanty... 28.04.07, 21:04
        Wtedy zadzwonilam do Rangers...

        Rangers to komandosi czy brygady antyterrorystyczne?
        Narażali się...
        • venus22 Re: Podyanty... 28.04.07, 22:31
          Mirzan- oooo to cos wiecej:

          www.powerranger.co.uk/spd/powerrangersspd.jpg
          komando d/s. specjalnych..


          Venus
        • podyanty Re: Podyanty... 29.04.07, 02:15



          Urban Wildlife
          The abundant wildlife in the 'Bush Capital' sometimes results in animals becoming injured or trapped in
          suburban areas. Parks, Conseration and Lands Rangers are on call 24 hours a day to assist injured or
          trapped wildlife, and attend to venomous snakes and swooping birds.

          Ranger w wydaniu damskim:
          www.environment.act.gov.au/__data/assets/image/14417/brownsnakeafterbeingcutfreefrombirdnetting.jpg

          www.environment.act.gov.au/__data/assets/image/14308/brownsnakecaughtinbirdnetting.jpg
          • mirzan Re: Podyanty... 29.04.07, 08:32
            Czyli treserka zwierząt i innych węży?
Pełna wersja