araucaria

14.05.07, 00:01
to przy okazji, jak tu jestem, mam jeszcze jedno pytanie do Was, może ktos
bedzie w stanie mi pomóc, bo już nie mam pojęcia co robic.
Otóż dostałam od kuzynki piękna ponad 20 letnią araucarię i niestety od
pewnego czasu podsychaja od spodu galęzie, tzn. góra rosnie i wypuszcza nowe
pędy za to zamieraja te od dołu, podlewam ją umiarkowanie raz lub dwa razy w
tygodniu, stoi w miejscu srednio nasłonecznionym.
Błagam pomóżcie bo nie wiem jak spojrze w oczy kuzynce?
    • 1952.r Re: araucaria 16.05.07, 18:34
      Zasychające dolne liście są normą,powinna stać w chłodzie
    • jerzy.wozniak Re: araucaria 17.05.07, 07:34
      Te objawy to nieprawidłowe warunki uprawy, poniżej kilka wskazówek gdyż o tej
      roślinie pisałem tu kilka razy. W mieszkaniu jej uprawa jest dość trudna gdyż
      wymaga dość specyficznych warunków. Jeśli jednak je spełnimy (patrz niżej) to
      może osiągnąć wielkie rozmiary.
      * W lecie widno i ciepło, zimą przerwa spoczynkowa w temperaturze około 120C.
      * Podlewamy regularnie, ale ziemia zawsze musi przeschnąć przed kolejnym
      podlaniem. Zimą podlewamy bardzo rzadko chyba, że roślina zimuje w ciepłym
      pokoju (jest to niewskazane!). Woda powinna być, co najmniej odstała, a
      najlepsza deszczówka.
      * Podłoże - ziemia do palm, albo ziemia do kwiatów z dużą ilością
      gruboziarnistego piasku.
      * W okresie wegetacji należy ją często zraszać.
      Araukaria podobnie jak palma daktylowa nadaje się do wyjątkowo dużych
      pomieszczeń. Tym bardziej, że rośliny te nie lubią potrącania, przestawiania
      itp. Nie tylko szybko sięgają sufitu – około 10 lat, ale również silnie
      rozrastają się na boki, co w małym pokoju dość szybko staje się kłopotliwe. Na
      marginesie podobnie jak palma daktylowa, tak i araukaria jest ogromnym drzewem
      mogącym osiągnąć nawet ponad 40 metrów wysokości! W mieszkaniu może rosnąć
      nawet kilkadziesiąt lat i jest jedną z tych długowiecznych roślin pokojowych.
      • 1952.r Re: araucaria 19.05.07, 00:15
        Panie Jerzy,zimą 120stopni???czy dobrze przeczytałam?.Pozdrawiam
Pełna wersja