Dodaj do ulubionych

juka jeszcze raz

10.06.03, 01:34
Moja juka, o której pisałam jakiś czas temu - ta ucięta, wypuściła odnóżkę!
Zgodnie z zaleceniami podlewałam ją rzadko i ogólnie olewałam. Czy teraz
podlewać więcej? I czy mogę ją już wystawić na balkon, czy lepiej poczekać,
aż ta odnóżka będzie większa? I na balkon południowy, czy raczej na północny?
Obserwuj wątek
    • ptasik Re: juka jeszcze raz 10.06.03, 08:25
      Ja bym jej przy tych upałach nie wystawiała na dwór, bo przecież ten nowy
      przyrost jest bardzo delikatnym, a na dworze panują straszne upały. Niech sobie
      stoi tam gdzie wreszcie poczuła się dobrze i postanowiła rosnąć. Co do zabiegów
      pielęgnacyjnych również nie wprowadzała bym żadnych radykalnych zmian. Juka
      lubi jak jej ziemia przeschnie, przynajmniej moja. Zawsze podlewam dopiero
      wtedy jak ziemia w doniczce jest sucha i odpukac moja juka bardzo cieszy mnie
      swoją kondycją i wyglądem.
    • ptasik Re: juka jeszcze raz 10.06.03, 13:48
      Jako to olewałaś?
      Jestem oburzona :-))))
      Jak mogłaś:-)))

      Doszło do mnie cos napisała :-)))

      A jednak Jurek nie miał racji, bo Ci napisał, że tylko na zdrowym pniu wyrosną
      odrosty :-) (fajny zlepek słów) a Ty pisałaś, że Twój jest pomarszczony i
      rozwarstwiony i proszę...
      Chyba usłyszał, że mu zostało mało czasu, z tego co pisłas do końca wakacji
      • all2 Re: juka jeszcze raz 11.06.03, 12:01
        witaj Katula,

        ptasik napisała:

        > Jako to olewałaś?
        > Jestem oburzona :-))))
        > Jak mogłaś:-)))

        Ja tylko postępowałam zgodnie z zaleceniami eksperta, cytuję:
        > Najlepiej o nich zapomnijmy, od czasu do czasu zafundujmy prysznic, jak się
        nam
        >
        > przypomni to podlejmy, a na co dzień cieszmy się ich widokiem.

        No i poskutkowało :)

        > A jednak Jurek nie miał racji, bo Ci napisał, że tylko na zdrowym pniu
        wyrosną
        > odrosty :-) (fajny zlepek słów) a Ty pisałaś, że Twój jest pomarszczony i
        > rozwarstwiony i proszę...

        Napisałam, że wysechł i rozwarstwił się od góry, w miejscu ucięcia. Poza tym
        jednak widocznie był zdrowy. Odnóżka wyrasta o jakieś 3 cm niżej.

        > Chyba usłyszał, że mu zostało mało czasu, z tego co pisłas do końca wakacji
        No i proszę. Jak widać czasem lepiej działa straszenie niż głaskanie...
        pozdrówki, a.
    • jerzy.wozniak Re: juka jeszcze raz 13.06.03, 10:45
      Witam na forum Gazety!
      Juki właśnie, dlatego zostały wybrane do sprzedaży jako rośliny doniczkowe gdyż
      nie wymagają regularnej opieki! Jak widzisz olanie je uratowało!! Podlewane bez
      względu na to co się dzieje w doniczce i zasilanie co tydzień nawozami trzeba
      czy nie trzeba powoduje zagłaskanie tych roślin na śmierć! Najlepiej o nich
      zapomnijmy, od czasu do czasu zafundujmy prysznic, jak się nam przypomni to
      podlejmy, a na co dzień cieszmy się ich widokiem. Jeśli chcemy mieć roślinę,
      dookoła której trzeba chodzić i zraszać ją co pięć minut, to kupmy widliczki te
      nam dadzą popalić! Teraz o wystawieniu możesz ja wystawić ale na balkon
      pólnocny tak aby nie była bezpośrednio na słońcu co na pewno jej dobrze zrobi.
      Pamiętaj że rośliny wystawione na balkon czy taras trzeba przyzwyczaić do
      światła – dotyczy to wszystkich roślin uprawianych w mieszkaniu także kaktusów.
      Za szyba w mieszkaniu jest bowiem 40 razy mniej światła niż przed szybą czyli
      na zewnątrz. Oko człowieka tego nie widzi bo po co, a w oczku mamy regulator
      natężenia światła padającego na siatkówkę. Stąd nie widzimy zmian rzeczywistych
      lecz są one regulowane przez nasze oko. Po za tym rośliny musza wytworzyć
      mechanizmy obronne przed promieniowaniem ultrafioletowym i cieplnym. Stąd u
      wielu gatunków które rosną na balkonach czy w ogrodzie ubarwienie liści i łodyg
      jest znacznie bardziej kolorowe niż tych uprawianych na parapetach. Jest to
      jedna z oznak przystosowania roślin do większej ilości światła. Rośliny
      wystawimy podczas deszczowej pogody a gdy wyjrzy słońce okrywamy je
      agrowłókniną (nie powinna leżeć bezpośrednio na liściach bo to nic nie daje)
      lub gazetami itp.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka