Dodaj do ulubionych

problem z żabami

27.06.07, 07:41
Witam. Czytam wątek o rozpustnych żabach i wcale mnie on nie bawi. Po
pierwsze panicznie nie cierpię żab a po drugie mam je u siebie w stawie przy
domu. Jak spokojnie sobie żyły to jeszcze nie było problemu. Pojawił się w
tym roku. Od początku maja tak potwornie skrzeczą, że właściwie są tylko
krótkie przerwy w ich hałasowaniu. Budzą całą dzielnicę, sąsiedzi też nie
mogą spać przy otwartych oknach, bo one wręcz ogłuszają. Do tego roku
odzywały się rzadko i było to nawet przyjemne, teraz natomiast stało się
uciążliwe. Nawet kilka razy sąsiedzi zwrócili mi uwagę, że trzeba coś z tym
zrobić. Zastanawiam się, co? Są dwie i mam wrażenie, że walczą o swój teren.
Wystarczy, że jedna z nich przekroczy środek stawku, a druga już ją
atakuje.Probowaliśmy przynajmniej jedną złapać podbierakiem i wynieść do
pobliskiej rzeczki ale są sprytne i nie dają się odłowić.Wiem, że można się
tym krzykiem ( nie rechotem - bo to są prawdziwe wrzaski)zachwycać, ale ja
mam prawdziwy kłopot. Może mi ktoś doradzi, co z tm fantem począć?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: problem z żabami 27.06.07, 10:06
      Zaprzyjaźnić się z zaskrońcem.
      • venus22 Re: problem z żabami 27.06.07, 10:25
        Gwarantuje ze 100% pomoze:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=60532499&a=60532499
        Venus
        • jednorazowy3 Re: problem z żabami 02.07.07, 19:00
          • tetlian Re: problem z żabami 02.07.07, 19:23
            Trzeba je zwabić jakimś pokarmem. A potem cap i można wynieść.
    • alinka555 Re: problem z żabami 27.06.07, 16:40
      mogłabym zabrac od ciebie te żabki bo uwielbiam jak rechocza,ale pewnie daleko
      mieszkamy od siebie.musisz je polubic
      • bafra Re: problem z żabami 27.06.07, 17:13
        Uwielbiam żaby,ja odwrotnie jak Ty, przywoże żabki do siebie ale niestety
        więcej juz tego nie zrobie :-((...zaskroniec!
        • horpyna4 Re: problem z żabami 27.06.07, 18:06
          No widzisz, możesz "oddać zaskrońca w dobre ręce". Stołówka czeka...
          • bafra Re: problem z żabami 27.06.07, 18:32
            horpyna4 napisała:

            > No widzisz, możesz "oddać zaskrońca w dobre ręce". Stołówka czeka...

            A wiesz Horpi ;-) ja juz sie i do niego przywiązałam,nie oddam!
    • mjot1 Re: problem z żabami 27.06.07, 19:28
      Zasypać stawek!
      „Jak nam kiedyś napomknęli
      Że są w stawie dwa piskorze
      Tośwa cały staw spuścili
      Chociaż wielki był jak morze”

      Można też powrócić na dziewiąte piętro...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=22807841&a=22807841
      Tube-roza nadmienić raczyła:
      „Budzą całą dzielnicę/.../ Są dwie...”

      Z ukłonami acz
      niedowierzający M.J.
      • 33qq Re: problem z żabami 27.06.07, 19:42
        Ale to są OGROOOOOOOOOOOOOOOOMNE ŻABISKA, radzieckie.
        • tube-roza Re: problem z żabami 27.06.07, 22:34
          Mjocie miły - zapraszam na koncert. Staw mam ponad 10 lat i nigdy czegoś
          takiego nie słyszałam. W dodatku jestem z rodziny wędkującej, wiele czasu
          spędzam nad różnymi wodami, ale to co dzieje się w moim stawie przekracza
          wszelkie normy.I poważnie - żaby są dwie .
          Wiem, że wszyscy jesteście błyskotliwi i inteligentni, ale ja naprawdę prosilam
          o radę!!!!!!!!!!!!!!
          • 33qq Re: problem z żabami 28.06.07, 08:41
            złap jedną i wywieź
          • mjot1 Re: problem z żabami 30.06.07, 11:03
            Drzewiej i ja namiętnie parałem się wędkarstwem.
            Ech ileż to niezapomnianych chwil... te fantastyczne zachody, mrok nocy z
            tajemnymi dźwięki, te jutrzenki zwiewnym mgły woalem otulone...
            To właśnie wówczas siedząc gdzieś w chaszczach zaszyty zacząłem dostrzegać
            świat...

            Wracając...
            Może w zgodzie z zasadą „klin-klinem” spraw sobie pawia (wystarczy jeden)...

            Najniższe ukłony!
            Z byle jaką, lecz jednak radą - spieszący M.J.
          • anima2006 Re: problem z żabami 02.07.07, 20:34
            Mam staw i nie mam żab - niestety. ZSprawę załatwiają koty (sztuk cztery) -
            polują na wszystko co sie rusz!!!!
      • yoma Re: problem z żabami 28.06.07, 10:05
        Mjocie

        mieszkam na co dzień na dziewiątym piętrze, a przed blokiem rosną sobie topole.
        Sąsiadka z piątego zażądała, żeby je wyciąć, bo "draństwo szumi tak, że spać nie
        można".
        • 33qq Re: problem z żabami 28.06.07, 10:46
          Może jakaś wyjątkowo szumna odmiana?
          • yoma Re: problem z żabami 28.06.07, 11:23
            Tja...
        • horpyna4 Re: problem z żabami 28.06.07, 12:20
          To co ja mam powiedzieć, jak blisko domu zagnieździły się sroki, które od
          bladego świtu (o tej porze roku to raczej dość wcześnie) głośno użerają się z
          kotami polującymi na ich młode?
          Pozostaje mieć nadzieję, że trochę zmniejszą pogłowie ślimaków. Coś za coś.
          • 33qq Re: problem z żabami 28.06.07, 12:53
            No i mamy dobrą cechę ślimaków, milczą!
            • horpyna4 Re: problem z żabami 28.06.07, 13:22
              Ale trzaskają skorupki, jak się chodzi po trawniku. Błeee...
              • tube-roza Re: problem z żabami 28.06.07, 21:16
                No i nadal nie wiem, jak te moje protest-songi odłowić. Horpyno, ja mam pod
                domem topolę a na niej gniazdo srok. Wrzeszczą jak oszalałe, ale to nic w
                porównaniu z żabkami.Trudno, będę musiała to jakoś przeżyć. A może dostaną
                zapalenia krtani? Mam nadzieję, że w końcu umilkną, bo ile można? A tak na
                marginesie, wcale nie chcę się ich pozbywać, bo ożywiają ogrod i wiosną na
                początku jest bardzo wesoło, ale nikt nie lubi przesady.Aha, w dodatku do
                chórku włącza się sąsiadów doberman i jest małpi gaj. Zapraszam do posłuchania!!
                • horpyna4 Re: problem z żabami 29.06.07, 09:10
                  Wiesz, można się przyzwyczaić. Kiedyś nocowałam przez dwa tygodnie w maleńkim
                  hoteliku tuż przy torach jednej z ważniejszych linii kolejowych. Jak przejeżdżał
                  długi skład z węglem, to budynek wpadał w rezonans, a łóżko się huśtało. Po
                  powrocie do cichego i spokojnego mieszkania brakowało mi tego.
                  A doberman dołącza się szczekaniem, czy wyciem?
                • yoma Re: problem z żabami 29.06.07, 12:37
                  Oj, nie zna życia, kto nie słyszał gangu sójek w pogoni za kotem :)
                  • kropka Re: problem z żabami 29.06.07, 13:14
                    albo kota przeganianego przez kosy!
                    • yoma Re: problem z żabami 29.06.07, 14:00
                      Te koty to mają przechlapane :)
          • titta Re: problem z żabami 02.07.07, 19:15
            Sroki to nic. Lepsze sa petrele: zachcialo sie im miec mlode na dachu, w dwie
            rodziny kolo siebie i dra dzioby przez pol dnia i CALA noc, ale to jak! Ja
            czlowiek spokojny, co mmuche czy pajaka, delikatnie wystawia na zewnatrz, maze
            namietnie o strtrzelbie...
        • mjot1 Re ;-) 30.06.07, 11:14
          No to „trafiłem” z tym piętrem nie ma co...
          Ludzie w większości nie na „swoich” bywają miejscach...

          Najniższe ukłony!
          nawet szelest listków topoli za muzykę uważający M.J.
          • yoma Re: Re ;-) 30.06.07, 11:31
            Mam nadzieję, że miejsce się zmieni. Wzajemne ukłony :)
    • ewa553 Re: problem z żabami 01.07.07, 20:00
      proponuje handel zamienny: oddaj mi te dwie halasliwe, a ja Ci przysle moja
      sasiadke z dolu razem z jej tel.komorkowym, z ktorym na kazda rozmowe (dluga)
      wychodzi na balkon. Sasiadka ma ok. 100 kg i odpowiedni glosik. Na nia by nawet
      zaskroniec nie pomogl, tu juz by musial pyton popracowac:))))
      Ale powaznie: jak moj Gustav czasami "rechotal", to sie martwilam ze mu sie cos
      stanie, tak sie nadymal. Zal mi kazdej chwili, kiedy moje zabki milcza....
    • luiza-w-ogrodzie Moze masz jakas tropikalna odmiane? 02.07.07, 06:36
      Niektore z naszych australijskich zab sa wrecz ogluszajace, nie da sie myslec,
      tak halasuja. Moze ktos hodowal taka w Polsce i wypuscil na wolnosc nie mogac
      wytrzymac halasu?
      Ale to i tak male piwo w porownaniu z przerazliwie gwizdzacymi cykadami
      wydajacymi dzwieki dobrze powyzej 100 decybeli.
      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • szadoka Re: Moze masz jakas tropikalna odmiane? 02.07.07, 14:17
        To ja wczoraj w ogrodzie upatrzylam pasikonika. Duze bydle ( z 6 cm) ale grac
        nie chcial skubany.
        • ewa553 Re: Moze masz jakas tropikalna odmiane? 02.07.07, 14:51
          moze mu sie skrzypce polamaly:)))))
    • inessta Re: problem z żabami 02.07.07, 20:27
      Tube-roza nie zazdroszczę! Chociaż ja wcale nie mam lepiej. Na świerku
      zagnieździły się dzikie gołębie (miot dwa razy w roku), na drugim świerku od
      tego roku gniazdo srok, w stawie żaby i wokół domu stada szpaków. Jak coś nie
      grucha to skrzeczy albo ćwierka jak oszalałe. Jeśli szpaki przylecą się kąpać do
      stawu to rejwach jest taki, że można oszaleć. Do tego labrador domowy
      wściekający się na gołębie (bo gruchają), sroki (bo kradną jego kości), wróble i
      sikorki(bo wyjadają kluski z miski). Co ja mam zrobić?? Wybić to wszystko? Dodam
      jeszcze do kompletu tabuny ślimaków (tupią!!!!). W zeszłym roku sąsiad miał
      jeszcze dwa pawie, ale oddał. Te dopiero wrzeszczały. A podobno na wsi jest cisza.
      • pulpet17 Re: problem z żabami 02.07.07, 20:37
        te tupiące ślimaki to taka wredna odmiana :))))))))
    • masandra6 Re: problem z żabami 02.07.07, 21:48
      Sprowadź rozwrzeszczanych, pijanych kibiców lub dresiarzy,a gwarantuję ci,że
      żabki same uciekną i to w podskokach.
    • pos3gacz Re: problem z żabami 02.07.07, 23:10
      Ty synu nie masz problemu z żabami tylko z sobą.Zajmij się pracą,a problem
      zaniknie bez śladu.Jak bedziesz zmęczony to nawet wystrzały armatnie nie będą
      Ci przeszkadzać.Albo w aptece kup sobie stopery[ewentualnie wata].
      • tube-roza Re: problem z żabami 03.07.07, 07:33
        Chciałeś być dowcipny? nie udało Ci się, spróbuj jeszcze raz.Stopery musialabym
        zakupić całej dzielnicy a na to nie mam ochoty. Myślę też, że to nie ja ale Ty
        masz problem ze sobą. Wyluzuj troszkę i mniej złośliwości, proszę. Poza tym
        jeżeli już to nie "synu" ale "córko" - jestem rodzaj żeński. Pozdrawiam
        nieśmiało aczkolwiek z odrobiną ironii. Kończę temat o żabach. Pa pa
    • ewa553 Re: problem z żabami 03.07.07, 08:34
      moje zabki wczoraj daly koncert, ze hej! Ale to nic w porownaniu z moja
      siostra: domek ma chyba z 5 metrow od pierwszych drzew lasu. Jakie ona ma
      koncerty ptasie! Mozna zzieleniec z zazdrosci. Mysle ze poprostu ktos kto jest
      na glosy naturey "uczulony", powinien zrezygnowac z mieszkania w tak glosnych
      okolicach. No bo trudno zeby ptaki, zaby i co tam przeniosly sie do miasta, bo
      ludzie chca mieszkac wsrod martwej natury....
      • mjot1 No właśnie 03.07.07, 21:10
        „Mysle ze poprostu ktos kto jest na glosy natury "uczulony", powinien
        zrezygnowac z mieszkania w tak glosnych okolicach”
        Na podstawie własnych obserwacji stwierdzam, że takich „uczulonych” przybywa w
        postępie geometrycznym.
        Patrząc na ich udręki nasuwa mi się jedno: oni potrzebują pomocy.
        Należałoby jakimś dekretem przesiedlić i umieścić tych nieszczęśników w
        naturalnym dla nich środowisku, czyli w blokowiskach oczywiście dla ich
        własnego dobra (no i niejako przy okazji dla dobra natury).
        Niniejszym, więc obiecuję: gdy już zostanę ministrem wojny ;-) wówczas nie
        omieszkam taki właśnie dekret wystosować (i to z wykonalnością natychmiastową).

        Najniższe ukłony!
        Drastyczny M.J.
        • ewa553 Re: No właśnie 03.07.07, 21:52
          ale dlaczego ministrem wojny, mjocie? Przeciez to jak najbardziej pokojowy
          projekt, ratujacy tak uczulonych jak i nature...
          • mjot1 Re: No właśnie 03.07.07, 22:02
            Króciutko:
            Jest minister sprawiedliwości?
            Jest!
            A sprawiedliwość?

            Najniższe ukłony!
            Dowodzący wprost M.J.
            • yoma Re: No właśnie 05.07.07, 16:44
              Chapeau bas :)
    • asdaa Re: problem z żabami 03.07.07, 09:20
      Czytam te wasze bzdury i robi mi się niedobrze. Mieszkam na obrzeżu miasta w
      typowym blokowisku, ale tu nikomu nie przeszkadzają odgłosy przyrody. A są i
      sroki, kukułki (te dopiero są upierdliwe), jerzyki, szpaki, wróble, kawki i
      garwony, koty, psy, żaby też i... długo by wymieniać. Wszystko piszczy,
      cwierka, rechocze, skrzeczy, miauczy (marcuje), wyje, szczeka itd. całymi
      nocami, ale nikomu nie przychodzi do głowy pozbywać sie jakichkolwiek zwierząt.
      Bardziej przeszkadzają nocne rozrywki osiedlowej młodzieży. Ci potrafią zatruć
      życie i sen przez całe lato. A żaby można złapać , kiedy jest zimno, wtedy są
      ospałe. Tylko,że większość gatunków jest na wymarciu, ale zdaje się że pisałaś
      coś o przeniesieniu jej.
      • venus22 Re: problem z żabami 03.07.07, 10:39
        aby tylko zostala przeniesiona we wlasciwe miejsce.... gdzie sie utrzyma a nie
        zdechnie z glodu.

        Venus
    • luiza-w-ogrodzie Problem z żabami trafil na glowna strone 04.07.07, 01:30
      Ten wydumany problem trafil na glowna strone forum. Sezon ogorkowy czy co?
      • uyu Re: Problem z żabami trafil na glowna strone 04.07.07, 12:07
        Najlepiej bedzie je zjesc. Moge podac przepis. Sa bardzo smaczne :))
        • tube-roza Re: Problem z żabami trafil na glowna strone 05.07.07, 09:42
          Szkoda, że wszyscy tu chcą pisać a mało kto czyta. Jak napisałam na początku,
          mam niedaleko rzekę ( ok. 20 m)i wcale nie chciałam tej żaby zabić, tylko
          bezpiecznie ją złapać i przenieść .Chciałam się dowiedzieć, jak ją bezboleśnie
          odłowić i przetransportować a nie utłuc. Poza tym czuję się urażona niektorymi
          komentarzami, bo co jak co, ale wrogiem przyrody nie jestem a wręcz odwrotnie.
          Pozdrawiam wszystkich zajadłych korespondentow.
          • kropka Re: Problem z żabami trafil na glowna strone 05.07.07, 16:27
            nie obrażaj się :)
            Większość z nas potraktowała temat humorystycznie, bo trudno sobie wyobrazić 2
            (słownie: dwie) żabki zakłócające spokój całemu osiedlu. Przyznaj, że brzmi
            zabawnie. No to pojechaliśmy po całości :)) (pomijam oczywiście wpisy chamskie).
            No to poważna rada starej wędkarki: spróbuj złapać je tzw podbierakiem, czyli
            siatką stosowaną do wyciągania ryb. Ma nieduże oczka i jest mocna. Musisz
            przyfilować żabki w wodzie i prowadzić siatkę od strony wody. Bardzo powoli i
            cicho, żeby ich nie spłoszyć. Miej coś z przykrywką w pogotowiu. Taka żaba z
            siatki nie wyskoczy, bo musi się odbić od czegoś sztywnego, ale z wiadra bez
            przykrywki - jak najbardziej.
            Ja tak łapałam żaby w celach dzieciowo-poznawczych.
            Powodzenia i daj znać o rezultatach :)
    • zettrzy Re: problem z żabami 05.07.07, 23:55
      zaadoptuj bociana
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka