bezsensu70
20.08.07, 00:27
no to przyszła pora, że mogę się pochwalić moimi zbiorami z ekologicznego
ogródka. Wielu mnie tu straszyło, że nic mi nie urośnie bez pryskania,
szczególnie pomidory i ogórki. I co? Nigdy nie jadłam tak pysznych, pachnących
prawdziwymi pomidorami pomidorów. Wszystko inne też mi oczywiście urosło
ładnie (no może oprócz kalafiora, który nie urósł w ogóle), ale najbardziej
się szczycę pomidorami, bo najbardziej mnie straszono. Podlewałam je nawozem z
pokrzyw i pryskałam mlekiem rozwodnionym, bo to chroni przed chorobami
grzybowymi. Pozdrawiam.