Dodaj do ulubionych

Problem ze skiroketami :-(

20.08.07, 11:19
Witam,

Proszę o pomoc.
Mam problem ze drzewkami o nazwie - skirokety - cienkie i wysokie
iglaki.
Mam posadzone ok. 30 drzewek wzdłóż ogrodzenia. Sadziliśmy drzewka
już duże ok. 1,20 kilka lat temu, na początku było wszystko dobrze.
Teraz z roku na rok wyglądają coraz gorzej, tzn. przede wszystkim
usychają gałązki, pień "się łuszczy" tzn. tak jakby schnie, opada z
niego kora, robią się wizualnie coraz bardziej rzadsze (ich
gałązki).
Dodam, że nie widać żadnych pasożytów typu glisty itp. Co roku na
wiosnę sypię nawóz do iglaków przeciwko brązowieniu igieł lecz
widzę, że na niewiele to się zdaje. Drzewka poprostu "marnieją" w
oczach. Podczas upałów obficie je podlewam codziennie (po ziemi i
po całych drzewkach).

Proszę o pomoc i poradę - co robić?
Obserwuj wątek
    • kot_behemot8 Re: Problem ze skiroketami :-( 20.08.07, 15:03
      Jałowce wcale nie lubia jak maja za mokro - wiec obfite podlewanie
      niekonieznie musi być dla nich dobre.
      Druga sprawa - jesli w czasie upałów lejesz rośliny woda z góry na
      dół, to możesz je zwyczajnie spalic. W czasie upałów wolno podlewac
      tylko wcześnie rano albo późno wieczorem - nigdy w pełnym słońcu!
      Łuszcząca się kora to u Sky Rocketa normalne.
      Zamiast nawozu "przeciwko brązowieniu igieł" radze dawac zwyczajny
      nawóz wieloskładnikowy, byle dokładnie tyle ile podają w instrukcji
      a lepiej trochę mniej. Iglaki najczęściej padają bo ludzie sypia
      nawozu zbyt obficie, te wszystkie wynalazki w stylu "przeciwko
      brązowieniu igieł" też sporo roślin mają na swoim sumieniu;)
      No i jałowce nie znoszą wysokiego poziomu wód gruntowych. Jeżeli u
      ciebie woda stoi płyciej niz na 1m, to jałowce tam nie bedą rosły.
      • gabula777 Re: Problem ze skiroketami :-( 20.08.07, 16:14
        W ostatnim czasie jałowce, szczególnie odm.Skyrocket są atakowane przez
        grzyby.Objawia sie to zasychaniem końcówek pędów,(wyglądają jak osmagane
        wiatrem), a choroba szybko się przenosi. W tym roku dość wilgotne lato
        sprzyja.Trzeba opryskać dwukrotnie co dwa tygodnie środkiem Sarfun, albo
        Topsin.Jeżeli jałowce rosną już kilka lat, to niepotrzebne jest podlewanie, tego
        lata zresztą było wystarczająco wilgoci. One nie lubią nadmiaru wody, ani
        polewania po igłach(woskowy nalot),no i nawożenia zresztą też, same sobie
        doskonale radzą i tak jak przedmówczyni ja też twierdzę, że"przeciwko
        brązowieniu igieł" ,to współczesne śmieszne wynalazki, których w sklepach
        ostatnio pojawia się coraz więcej.Obserwuję takie jałowce u sąsiada, też były
        chore kilka lat temu(mój poziomy przy okazji też, bo rośnie blisko), ale jakoś
        wyszły same z tego,rosną dalej, pokrój mają jednak przez chorobę zepsuty.Można
        im jednak pomóc, szczególnie teraz kiedy idzie jesień i choroba się może nasilić
        poprzez zwiększoną wilgotność.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka