27.09.07, 08:47
Potrzebna mi rada. Mam (oczywiście w domu a nie w ogrodzie) już drugą hoję i
drugi raz dzieje się to samo: liście się marszczą, a potem zasychają całe
pędy. Szukałam na forum co może być tego przyczyną i jak temu zaradzić, ale
nie znalazłam żadnych wskazówek. Może ktoś z Was coś pomoże. Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Hoja 27.09.07, 10:14
      Może za często podlewasz? Wtedy gniją korzenie.
      • gabula777 Re: Hoja 27.09.07, 10:20
        Moja hoja stoi na zachodnim oknie w łazience.Rośnie wspaniale, a podlewam ją
        bardzo rzadko (jak mi się przypomni, tak raz na 3 tygodnie) niewielką ilością
        wody, która z reguły przeleje sie na podstawkę,( bo ziemia jest lekka i
        sucha).Potem wsiąknie z tej podstawki i jest ok.
        • joloczka Re: Hoja 27.09.07, 18:03
          Gabula, twoja hoja żyje tylko dzieńki temu że stoi w łazience :-)))
          Podlewanie raz na 3 tygodnia to troche za mało, na szczeście w
          łazience jest wystarczająco wylgotno jak na jej potrzeby. Faktycznie
          hoja nie lubi zbyt mokrych korzeni co najcześciej jest przyczyną
          problemów.
          • tekisk Re: Hoja 27.09.07, 18:23
            Nie napisałaś , w jakim miejscu stoi doniczka z hoją .
            Bardzo możliwe , że ma zbyt dużo światła i za gorąco .
            Spróbuj przestawić ją - do czasu ukorzenienia , w inne ,
            mniej słoneczne miejsce .
            Wydaje mi się , że hoja lubi słońce i wtedy , pięknie kwitnie .
            A , ten zapach ....
            • joloczka Re: Hoja 28.09.07, 09:16
              tekisk napisała:
              > A , ten zapach ....
              Zapach!!!... Powiedzialabym raczej woń... Hoja najlepiej się czuje
              od strony wschodzniej i bardzo obficie kwitnie. Musiałam swoja
              wystawić na cale lato na taras przez kwitnienie, tego "zapachu" nie
              mogłam zdzierżeć. Teraz stoi od strony zachodniej i też pięknie
              kwitnie. Bardzo mi się podobają te "sztuczne" kwiatki-koszyczki, ale
              jak ja ją zabiorę do domu... Miałam nawet pomysł aby odwrócić ją
              inną stroną do światła (wtedy zżuca kwiaty i pąki) ale nie mam
              serca, sumienie mi nie pozwala :-)))
              • gabula777 Re: Hoja 28.09.07, 09:51
                Zapach faktycznie 'na dłuższą metę' męczy, kiedy hoja stoi w pokoju.U mnie w
                łazience, druga w toalecie działają w trakcie kwitnienia jak naturalne
                odświeżacze powietrza :-)Opadłe brązowe, aksamitne kwiatki można używać do
                ozdób, naklejać na kartki itp., są bardzo trwałe.
    • e28chru Re: Hoja 03.10.07, 09:35
      Dzięki za wszystkie rady. Myślę, że trzeba ją zacząć spryskiwać. Czy
      ktoś z was tak robi? No bo tak: hoja jest dość stara, stała w
      różnych częściach domu i jest rzadko podlewana - z czego wynika, że
      nie w tym trzeba szukać przyczyny ale w tym, że nie stoi w łazience
      gdzie miałaby dużo wilgoci. Spróbuję i jeszcze raz dziękuję.
    • azzurrina Re: Hoja 04.10.07, 08:43
      Przy okazji rozmów o "woni". Okazało się, że jestem na nią uczulona (kiedy
      wystawiłam hoję na balkon w lecie częste zapalenia spojówek i bóle głowy
      przeszły jak ręką odjął). Teraz spodziewam się dziecka więc tym bardziej nie
      chciałabym się "podtruwać".
      No ale teraz zimniej więc hoja wróciła do pokoju. Jestem do niej silnie
      przywiązana (to właściwie jedyna pamiątka z domu mojej Babci), pięknie się
      rozwinęła pod moim okiem, jest bujna, zielona i .... niestety znów szykuje
      kwiatki. Ma pąki ze wszystkich stron bo stoi w pokoju narożnym, ma światło z
      każdej strony. I co robić? Obcinać kwiatki??! A może jest jakiś inny sposób żeby
      miała tylko liście?
      Bardzo nie chciałabym jej oddawać.
      • joloczka Re: Hoja 04.10.07, 15:02
        Obcinanie kwiatków może być trochę czasochłonne... Hoja kwitnie gdy
        ma sporo światła i takie warunki jej zapewniłaś. Również może rosnąć
        w miejscu mniej oświetlonym (nawet od strony polnocnej) i w tedy nie
        kwitnie.
      • e28chru Re: Hoja 04.10.07, 15:31
        Może się zamienimy: moja nie kwitnie i to jest moj problem.
      • tekisk Re: Hoja 06.10.07, 14:09
        azzurrina napisała:

        > Przy okazji rozmów o "woni". Okazało się, że jestem na nią
        uczulona
        > Bardzo nie chciałabym jej oddawać.

        Wydaje mi się , że jedynym rozwiązaniem będzie ,
        umieszczenie hoi w miejscu bardzo mało nasłonecznionym .
        Mam hoję .
        Kilka lat nie kwitła , bo wisiała na ścianie za drzewkiem kawy .
        Kawa zasłaniała słońce i hoja nie kwitła .
    • azzurrina Re: Hoja 09.10.07, 15:12
      Bardzo dziękuję za rady - biedaczka pójdzie siedzieć do najmniej
      nasłonecznionego kąta ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka