Dodaj do ulubionych

Kilka pytan.

19.12.01, 12:23
Szanowny Panie Ekspercie,

zeby nie bylo ze sie na Forum nasmiewam ;))) Postanowilem zadac tez i kilka konkretnych pytan, ktore
mnie drecza.

1. Fikus Beniamina. Wychodowalem go z odszczepek jakies 7 lat temu. Urosl piekny.. Przesadzam go
mniej wiecej raz w roku, przycinam dosc czesto. Niestety od jakis dwoch lat ciagle zolkna mu liscie.
Rosnie dalej, ale raz na jakis czas gubi cala mase lisci. Zolkna i odpadaja. Co to jest?

2. Cytryna. Jeszcze jako dziecko zasadzilem pestke. Teraz mam juz pokazne drzewko. Kilka late temu
pojawilo sie na spodzie lisci jakies paskudztwo. Takie biale male robaczki (okolo milimetra), ktore
zyja sobie w takich "puchatych" kokonach. Pojawiaja sie pod lisciami, a "wezly komunikacyjne" maja
na rozgalezieniach lodyzek. Czym to wyplenic? Przyznam sie, ze probowalem juz bardzo wielu
sposobow.

3. Paprocie. Ktos mi kiedys poradzil aby wycinac i usuwac "wasy". Czy to prawda? Jesli tak to
dlaczego? I co robic jak piekna paproc po przestawieniu w inne miejsce nagle po prostu zdycha i
marnieje w oczach? Wiem, ze one przyzwyczajaja sie do miejsca, nie lubia zbyt jasnych i
przewiewnych. Zmarnowala mi sie taka piekna roslina...

Pozdrawiam,

Sigi
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: Kilka pytan. 20.12.01, 20:59
      Witam na forum Gazety!
      Nie proszę nie brać moich prztyczków aż tak serio! Wiem że piszecie nie
      złośliwie i tak samo uważam że można sobie trochę pożartować, ale jak wam wolno
      to i chyba mnie też? No a teraz kolej na odpowiedzi.
      Najpierw, co do fikusa;
      Jak już pisałem w wątku 10 to kapryśna roślina i trudno czasem z nią dojść do
      ładu. Niestety objawem, że roślinie cos dolega jest zwykle gubienie liści –
      obrona przed nadmiernym wysiłkiem w momencie gdy np. ma za sucho, za zimno itd.
      Z wypowiedzi widzę że po pierwsze za często jest przesadzany, wystarczy raz na
      trzy cztery lata. Fikusy mogą gubić liście również po przesadzeniu, gdy zbytnio
      uszkodzimy bryłę korzeniową. Masowe opadanie jesienią jest zawsze związane ze
      zmianą warunków w mieszkaniu – czyli włączeniem centralnego ogrzewania. Jest
      wówczas za ciepło i za sucho, na co większość roślin reaguje opadaniem liści. W
      wypadku fikusa, aby dojść co mu jest, należy uważnie przeanalizować wszystko co
      go spotkało w ostatnich kilku tygodniach. Często, gdy rośliny stoją w niezbyt
      widnym miejscu, jesienne szarugi powodują tak znaczne zmniejszenie ilości
      światła, że rośliny reagują na to tak jakbyśmy wstawili je do ciemnego kąta.
      Jak widać odpowiedź nie jest taka prosta.

      Teraz o cytrynie. Tu znacznie prościej chociaż wcale nie znaczy dobrze. To
      paskudztwo to wełnowiec pędowy. Jest bardzo trudny do zwalczenia (pisałem o
      zwalczaniu systemikami w wątku 80 i przy okazji kaktusów watek 55). W wypadku
      cytryny która nie lubi pryskania proponuję kupić pałeczki owadobójcze i wcisnąć
      je do ziemi. Należy to zrobić jak najszybciej gdyż szkodnik ten najintensywniej
      rozmnaża się zimą i szybko przenosi na inne rośliny.

      Paprociom nie należy wycinać rozłogów (służą im do rozmnażania wegetatywnego)
      gdyż je to osłabia , a jeśli już to robimy to nie wszystkie na raz. Paprocie
      wymagają dość specyficznych warunków i jeśli już dobrze rosną w jednym miejscu
      to nie ryzykujemy ich przenoszenia. Ale z moich obserwacji wynika ze
      najczęściej są przelewane ( proszę również zobaczyć w wątku 89 ). Paprocie nie
      lubią stale mokrego podłoża, przynajmniej raz w miesiącu podłoże powinno lekko
      przeschnąć, aby powietrze dostało się do korzeni. Zbyt dużo wody jest
      najczęstszą przyczyną marnienia tych roślin.
      Pozdrowienia, niestety nie mogę zmieniać błędów z klawiatury, jedyna metoda to
      usuniecie całego artykułu i wstawienie poprawionego!
      Jerzy Woźniak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka