Dodaj do ulubionych

wykaszarki do traw

27.12.07, 21:03
Witam serdecznie.
Mysle ze na to forum temat jest odpowiedni.
Z racji bonow swiątecznych żony - postanowilismy zaopatrzyc się w wykaszarke
do traw.
Cel wykaszanie trawy na naszej dzialce -gdzie w przyszłym roku ruszymy z
budową - w tym roku walczyliśmy z trawą i chwastami recznie wyrywając i
wspomagając sie sierpem - makabra :-(
Stąd pytanie na co zwrócić uwage:
moc silnika 250 W wystarczy?
zyłka lepiej jak grubsza?
szerokośc ciecia 24 cm wystarczy?
W pułapie cenowym ok 100 zł znalazłem do tej pory gardene, boscha i "sterwins"
- tej firmy totalnie nie znam - a za niewiele wieksza cene ofeują wykaszarke o
szerszym zasiegu 36 cm, wiekszej mocy silnika 500W lecz z ciensza zyłką 1,4...
Proszę o opinie i porady.
Pawlok
Obserwuj wątek
    • przemoaj5 Re: wykaszarki do traw 27.12.07, 22:31
      Proponuje kupić sprzęt o wiekszej mocy. A jaka duża jest działka ?
      Pozdrawiam
      Przemo
      gg:7721862
    • pawlook Re: wykaszarki do traw 28.12.07, 21:21
      Ponad 600 m - czesc juz zagospodarowalismy tzn np nowy szpaler drzew owocowych,
      kacic z iglakami itp itd .. na czesc beda składowane cegły itp itd stad docelowo
      bedzie moze z 200 m do wykaszania..
      Wykaszarke łatwiej zabrac w samochód niż tradycyjna kosiarke -a prąd powinniśmy
      lada chwila miec:-)
      pawlok
      • deerzet Toto w ręku trzymane... 29.12.07, 00:03
        ...zwą PODKASZARKĄ, do obrzeży jeno służącą.
        Jeśli już chcecie koniecznie do klanu niewolników
        koszenia się wkupić - zachwalam kosiarkę BEZ KÓŁEK -
        na poduszce powietrznej się unoszącą.
        .
        Leży toto na ziemi, nie trza "wteinazad" chodzić -
        wymachuje się tym gdzie bądź, krzywizny i wertepy nie
        są straszne.
        Długo takiej szukałem - na sekendhendzie znalazłem.
        CUDO!
        Głowica robocza z plastikowych noży {firma FLYMO - w
        sklepach huskwarnowskich} - lub z typowym nożem
        wirującym - te są mocniejsze, mogą mieć kosz z zasysem
        pokosu i uchylną bocznie głowicę.
        Mnie ta bez kosza starcza na mój podjazd garażowy - a
        i z pokosu pozostaje wewnątrz tylko miazga do
        rozrzucenia z powrotem na miejscu skoszonym
        .
        Przyrzekam, że nie dam się zniewolić terrorem
        cotygodniowego koszenia innych połaci.
        Choć mój tatko uwielbia to wteinazad po ... trawie.
        • dorka556 Re: Toto w ręku trzymane... 29.12.07, 09:18
          Mam 2(!)kosiarki poduszkowe f-my FLYMO. Żadna z nich nie nadaje się
          do koszenia większego trawnika, takiego powyżej 50m. Równy podjazd
          może skosić, ale nic więcej. Podkaszarki rzeczywiście nadają się
          tylko do obrzeży. Bez zwykłej kosiarki, moim zdaniem, nie obejdzie
          się.
          • irenazu Re: Toto w ręku trzymane... 29.12.07, 10:05
            Też myślałam,że załatwię sprawę podkaszarką-mam tak ok.300m2 do koszenia i to na
            pochyłościach dość znacznych i w dodatku nautykałam w wielu miejscach różne
            roślinki ale po pierwszych dwóch koszeniach,potem grabieniach pokosu zakupiłam
            zwykłą kosiarkę z koszem i teraz jest ok. A podkaszarka też jest używana
            tam,gdzie kosiarka nie dojedzie.Toteż zamiast zastanawiać się nad podkaszarką
            mocniejszą lub słabszą kup po prostu kosiarkę(ją też można włożyć do
            samochodu-wiem,bo woziłam swoją nawet w UNO),podkaszarka może wtedy być słabsza-
            chyba,że zakupisz kosę spalinową- ta dość dobrze wykosi wszystko,nawet stare i
            zdrewniałe chwasty, ale to już trochę większy wydatek.
            • przemoaj5 Re: Toto w ręku trzymane... 29.12.07, 10:48
              Podkaszarka to najtańsze urządzenia. Jeśli kosiarka to wydatek: 300-
              500 zł elektryczna a spalinowa to ok. 1500 zł. Kosa to dobry pomysł
              ale czy ona służy do ciecia trawnika? Kosą wycina się jakieś
              większe chwasty
              Pozdrawiam
              gg:7721862
              Przemo
              • irenazu Re: Toto w ręku trzymane... 29.12.07, 11:36
                Latem w moim mieście wiele trawników jest właśnie koszone kosami spalinowymi.
                • przemoaj5 Re: Toto w ręku trzymane... 29.12.07, 12:11
                  To prawda co piszesz. W miastach kosami często tnie się trawniki a
                  to dlatego ze robi się to rzadko i często są większe chwasty z
                  którymi kosiarka by sobie nie poradziła ponadto miedzy drzewami i
                  krzewami ciężko wycinać trawnik kosiarką. Pozdrawiam
      • leda16 Re: wykaszarki do traw 30.12.07, 21:27
        Zdecydowanie polecam kosiarkę z koszem, jeśli macie elektrykę, to
        oczywiście cena elektrycznej ok. 150 zł przekracza cenę elektrycznej
        kosy a korzyści nieporównywalne. My wozimy seicento potężną kosiarkę
        spalinową o szer. koszenia 50 cm. i nie narzekamy. Jeśli się tam
        budujecie, to wożenie będzie tylko czasowe. Natomiast trawnik
        koszony kosiarką wygląda jak z żurnala. Takiego efektu nigdy nie da
        się uzyskać kosą.
    • izzunia pytanie o traktorki 29.12.07, 15:42
      To ja moze podepne sie pod watek.
      W zeszlym roku cielismy trawe albo kosiarka spalinowa (znajomy to robil) albo
      kosa spalinowa, jak juz zapuscilismy trawnik. poniewaz jest to 3000m2 ladnej
      trawy, juz zeszlego lata zadecydowalismy, ze kupujemy traktorek do koszenia i
      teraz juz najwyzsza pora sie na cos zadecydowac. Wstepnie wybralismy dwa modele.
      Stad moja prosba o opinie na ich temat.
      1. Traktorek z koszem PARTNER 1292 RB - cena ok 6800pln
      2. Kosiarka traktorowa Husqvarna CT151 - cena ok 9000 pln.

      oba sa porownywalne, poza tym, ze ct151 ma wiecej "koni", ma 3 tryby koszeniast
      troszke lzejsza.

      Pytanie czy dla tych funkcji warto wydac 2 tysiace wiecej.
      Jak ewentualnie z pozniejszym serwisowaniem / dokupywaniem dodatkowego osprzetu
      (np czegos do odsniezania).
      Bylabym wdzieczna za kazda opinie.
      • armeria Re: pytanie o traktorki 30.12.07, 19:35
        Ja myśl o traktorku odrzucam, ze względu na brak garażu albo choć garażyku dla
        takowego pojazdu.
        • izzunia Re: pytanie o traktorki 30.12.07, 21:49
          czasowo (az sie nie wybudujemy) traktorek bedzie stal u tesciow (jakies 3 km od
          naszej dzialki) i dowozony samochodem, wiec problem garazowania sprowadza sie
          tylko do zakupienia OC na samochod dostawczy:)
          • leda16 Re: pytanie o traktorki 01.01.08, 17:59
            Wiesz, ja się zawsze zastanawiałam jak się opróżnia taki olbrzymi
            ok.200 l. kosz do trawy, doczepiony do traktorka. Bo kosz od
            kosiarki (ok.60 l) trzeba razem z trawą podnieść do góry, wsypać na
            taczki i zawieżć w odpowiednie miejsce. Do funkcji mulowania jakoś
            przekonana nie jestem. Poza tym przy mulowaniu należy kosić trawnik
            co tydzień, a my to z powodzeniem robimy co 2 tygodnie. Mam ok 2000
            m trawnika.
            • izzunia Re: pytanie o traktorki 01.01.08, 21:22
              z tego co widzialam to podjezdzasz w miejsce skladowania trawy i po prostu
              podnosisz kosz a ta wypada w okreslone miejsce. jakos mocno skomplikowane to to
              nie bylo.
              • leda16 Re: pytanie o traktorki 01.01.08, 22:16
                No, chyba że tak. Zresztą do mnie takie coś niestety się nie nadaje.
                Na tym trawniku jest sad orzechowy, 3 szpalery. No i zaraz by
                ukradli.
                • izzunia Re: pytanie o traktorki 02.01.08, 15:36
                  no u nas na razie nic nie ma, poza kilkoma sosenkami. natomiast jesli nie
                  bedziemy kosic w miare regularnie, to niestety wykarczowane grusze (podobno nie
                  da sie tego wykarczwac w 100% - konieczne jest wykaszanie ich, az przestana
                  rosnac) beda odrastac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka