lila16 16.08.03, 07:03 Moje dwie glicynie maja już po 7 lat. Jeszcz nigdy nie kwitły. W zeszłym roku przycięłam je dość mocno (poskracałam pędy o około połowę). Co jest nie tak. Jak je nawozić i pielegnowoać by w końcu zakwitły. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kasiacha Re: GLICYNIA nie kwitnie 18.08.03, 08:43 Polecam Ci stronę www.pnacza.pl (lub z com, sprawdź, nie pamiętam). Opisano tam wiele odmian pnączy, w tym glicynie. Niektóre kwitną dopiero 10 lat po posadzeniu, ale za to pięknie. Opisano też wymagania i cechy użytkowe. Powodzenia, bo Twoja cierpliwość zasługuje na nagrodę. Mnie glicynie bardzo kuszą, ale chyba wybiorę odmianę kwitnacą "już" po 4 latach. Kasiacha Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.wozniak Re: GLICYNIA nie kwitnie 20.08.03, 07:24 Witam na forum Gazety! Glicynie nie cięta nie kwitnie prawie zawsze. Aby kwitła należy ja intensywnie ciąć. W marcu przed rozwojem pąków wycinamy do połowy pędy ubiegłoroczne nad czwartym pąkiem wycinamy wszystkie gałęzie nadmiernie zagęszczające krzew oraz źle rozwinięte. Roślin kwitnących obficie możemy nie ciąć. Jeśli roślina nie kwitnie po przycięciu należy w odległości 1,5 od pnia raz przy razie wbić szpadel na całą głębokość blachownicy, aby obciąć większość korzeni co zwykle pobudza ja do kwitnienia i jest taka ostateczną metodą. Problem w tym ze glicynie powinno się rozmarzać przez szczepienie obficie kwitnących pędów, często jednak są rozmnażane z nasion (rzadko dojrzewają w Polsce), a takie okazy rosną jak oszalałe, ale kwitną dopiero po kilkunastu latach , niektóre nawet po 20. Glicynia bowiem jest długowieczna a najstarsze okazy mają po 500 –600 lat. Pozdrowienia, Jerzy Woźniak Odpowiedz Link Zgłoś
lila16 Re: GLICYNIA nie kwitnie 20.08.03, 16:27 Serdecznie dziękuję Panie Jurku za poradę. Przeraża mnie to długoletnie oczekiwanie na zakwitnięcie. Faktycznie moje glicynie mogą być rozmnożone z nasion, kupiłam nieduże roślinki u prywatnego ogrodnika. Rosną w szleńczym tempie. Na razie będę pamiętać o cięciu a w przyszłym roku jeśli nie zakwitną na okrojenie korzeni. Odpowiedz Link Zgłoś
cytryniec Re: GLICYNIA nie kwitnie 20.08.03, 18:05 jerzy.wozniak napisał: . W marcu przed rozwojem pąków wycinamy do połowy pędy ubiegłoroczne nad > czwartym pąkiem wycinamy wszystkie gałęzie nadmiernie zagęszczające krzew oraz > źle rozwinięte. W MARCU czy w LIPCU?! Na pnączach przeczytałem,że wycina(przycina) się pędy przed zawiązaniem kwiatów,czyli przed jesienią.Wiosną wycina się badziewie. Jurek,skomentuj to! Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.wozniak Re: GLICYNIA nie kwitnie 28.08.03, 07:32 Witam na forum Gazety! Wiem co piszę i nie interesuje mnie Internet o którym mam ustalone zdanie szczególnie, że w myśl demokracji może tu pisać każdy i co chce. Glicynje, gdy nie kwitjną, tniemy wyłącznie wiosną, a pod koniec sezonu możemy jedynie skrócić tegoroczne pędy aby w przyszłym roku roślina bardziej zagęściła się u podstawy. Glicynie to wysokie rośliny i z czasem kwiatostany i liście mogą pojawić się na dachu a o to nam przecież nie chodzi. Takie właśnie skrócenie jej i zadbanie aby kwiaty były koło ławeczki, na nie koło komina przeprowadzamy po kwitnieniu. Pozdrowienia, Jerzy Woźniak Odpowiedz Link Zgłoś
jack9 Re: GLICYNIA nie kwitnie 28.08.03, 08:04 jerzy.wozniak napisał: > Witam na forum Gazety! > Wiem co piszę i nie interesuje mnie Internet o którym mam ustalone zdanie > szczególnie, że w myśl demokracji może tu pisać każdy i co chce. Ni odrzucałbym wszystkiego co znalezione w internecie... "Cięcie glicynii może ograniczyć jej wzrost oraz przyspieszyć i wzbogacić jej kwitnienie. Przez pierwsze 2-3 lata po posadzeniu, pozwalamy glicyni swobodnie rosnąć, aby się wzmocniła. Następnie tnie się ją silnie, podobnie do winorośli, aby wymusić zawiązanie pąków kwiatowych. Pąki zawiązywane są wczesną jesienią, dlatego podstawowe cięcie wykonuje się latem (koniec lipca) przycinając większość nowych pędów nad 4 liściem, a pozostawiając nieprzycięte tylko pędy, które są potrzebne do ukierunkowania wzrostu rośliny. Wczesną wiosną możemy cięcie poprawić, wycinając pędy bardzo cienkie, niepotrzebne lub zamarłe, a na bocznych pędach pozostawić tylko 2-3 pąki. Miejsca cięcia powinny być zamalowane pastą do zabezpieczania ciętych drzew np: Santar lub Funaben. Pastę taką można przygotować we własnym zakresie, dodając do nierozcieńczonej farby emulsyjnej fungicyd Topsin M, w dawce 20g na 1 l. Jeśli po wielu latach glicynia nie zacznie kwitnąć, pomimo cięcia pędów, wskazane jest wykonanie cięcia korzeni, które może wywołać kwitnienie w następnym roku. Korzenie tniemy wiosną (marzec) - wbijając szpadel możliwie głęboko dokoła roślin w odległości 1,5 -2 m od nich." to tekst autorstwa Marczynskiego - pewnie no nim pisał cytryniec - facet który od lat ma szkółkę ( praktyka )i tytuł dr. Odpowiedz Link Zgłoś
cytryniec Re: GLICYNIA nie kwitnie 28.08.03, 19:39 Dzięki za komentarz.Przytnę wiosną.Może w końcu zakwitnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.wozniak Re: GLICYNIA nie kwitnie 18.09.03, 21:11 Witam na forum Gazety! No cóż, to odpowiem w skrócie – po pierwsze opis niezły, ale dotyczy cięcia glicynii która kwitnie i normalnie rośnie. Dlatego nie tniemy jej na wiosnę bo inaczej ścinamy (u kwitnących roślin ) pąki kwiatowe. Gdy nie kwitnie to nie ma co obciąć bo i tak pąków nie ma, ale za to przycięcie przed okresem wegetacji powoduje obfite tworzenie młodych pędów z pąkami kwiatowymi, których już nie ruszamy ani w lecie ani tez następnej wiosny. Polecanie malowania emulsja z topsinem są wzięte z innej epoki - tak późnego Władysława G., bo właśnie w tym czasie tak myślano. Obecnie wszyscy (jak widać nie) wiedzą że malowanie maściami, a co gorsze – domorosłymi mieszankami – ułatwia grzybom infekcję. Dzieje się to dlatego, że zarówno omaście jak i emulsja to zawiesiny wodne, które po wyparowaniu wody nie tworzą zwartej powierzchni, lecz porowatą strukturę ułatwiającą rozwój zarodników i grzybni. Można to zobaczyć na mokrej ścianie w pokoju pokrytej farbą emulsyjną. Mają tam wszystko co potrzeba, a zamknięte w otoczkach z farby lub maści związki grzybobójcze są od nich odseparowane. Obecnie zmieniono skład maści ogrodniczych, ale mimo to nowoczesne ogrodnictwo nie poleca smarowania ran maściami, a jeśli już to balsamami ogrodniczymi – takimi jakimi smaruje się miejsca szczepienia lub okulizacji. Mają one zawarte w sobie naturalne żywiczne substancje, które niszczą zarodniki. W odróżnieniu bowiem od maści są pochodnymi naturalnych żywić roślinnych, a po co wycieka żywica wiemy. Co do doktora to razem z koleżankami (najlepsze w Polsce redaktorki tekstów ogrodniczych) z trudem doprowadziliśmy do porządku książkę przetłumaczoną przez „doktora” PAN. Pozwolicie że przetłumaczę ten skrót Polska Akademia Nauk – był to knot niebywały - na każdej stronie były takie kwiatki jak tytuł rozdziału - Myślenie w przyszłość – zgadnijcie jak było to po angielsku???? Jeśli weźmiecie, że cały tekst był tak tłumaczony, to możecie sobie wyobrazić ile pracy kosztowało te dziewczyny zrobienie z niego książki. Kuriozum to zostawiłem sobie na pamiątkę w oryginale bo wiem że na pewno mi się to przyda, aby pokazać co może znaczyć tytuł naukowy. W Polsce nie ceni się wiedzy, lecz tytuły, dlatego jeśli pójdziemy do sklepu to co bardziej skomplikowana rzecz nie jest produkowana w Polsce lecz za granica lub na licencji. Gdzie indziej nikt specjalnie nie patrzy na dyplomy lecz na osiągnięcia zawodowe. Dla mnie parę liter przed nazwiskiem nic nie znaczy bo pracując przez lata na UW spotykałem profesorów - którzy są naukowcami światowej sławy i formatu jak i profesorów którzy nie powinni za tymi pierwszymi nawet nosić teczki. To wiedza określa człowieka, a nie parę liter przed nazwiskiem. Na koniec przypowieść – pewnego razu jeden pan napisał tekst o powojnikach. Redakcja dodała w nim że ich sok powoduje uczulenia, cojest zgodne z prawdą i żadnego ogrodnika nie dziwi bo co druga roślina w ogrodzie uczula lub jest trująca. Na co drugi pan zajmujący się produkcja tych że powojników, będącym znajomym tego od tekstu, zrobił redakcji karczemną awanturę zmuszając do napisania sprostowania, bo jak stwierdził ludzie przestaną kupować jego ukochane powojniki. Redakcja biorąc pod uwagę ogłoszenia zamieszczane przez owego pana napisała na odczepnego małe sprostowanie. Nie ważna jest bowiem prawda lecz szmal. Tu akurat przyznaje rację redakcji, która nie należy do moich ulubionych, że należy o roślinach pisać wszystko, również to że sok powoduje u osób wrażliwych alergiczne reakcje na skórze. Prawda jest bowiem podstawą wiedzy – jak widzimy nie dla wszystkich. To na tyle na temat prawdy w Internecie. Pozdrowienia, Jerzy Woźniak Odpowiedz Link Zgłoś