Dodaj do ulubionych

wertykulowanie (?)

24.04.08, 13:41
wczoraj skosilam trawe (o rany, nigdy juz nie bede tak dlugo czekac
z koszeniem, bo sie strasznie nameczylam). Na dzis zamowilam
wertykulator. Ale trawa juz wczoraj byla dosc mokra, a w nocy spadl
deszcz. Teraz mamy 17 stopni, ale i tak przelozylam ta rezerwacje.
I teraz moje pytanie do Was: do ilu dni po koszeniu mozna tym
aparacikiem przeleciec po trawniku? Wlasciwie nie mam trawnika tylko
lake (uonke). Wiec do ilu dni? Podloze jest gliniaste mimo tego, ze
od trzech lat podsypuje piaskiem na zime.
Obserwuj wątek
    • deerzet Re: wertykulowanie (?) 24.04.08, 14:06
      Już się przestawiam na bezdiakrytyczną - klik - wersjem.

      Wyczytalhem ongi, zhe to WYGRABIANIE, tak modnie zwane
      wertykulatzjom, ZALECA SIEM wykonatch wlhashnie na glebem zwilzhonom:

      biodarnina.webpark.pl/Walowanie.htm
      [...Przed zabiegiem dolnom warstwem podłozha nalezhy doprowadzitzch
      do odpowiedniej plastycznoshci (wilgotnoshci). Wertykulacjem
      przeprowadza siem zawsze na suchym i nisko skoszonym trawniku....]
      • ewa553 Re: wertykulowanie (?) 24.04.08, 14:17
        cholernie zle sie czyta ta Twoja wersje pisowni:))))
        A wiec trawa powinna byc swiezo skoszona i SUCHA! A mnie sie juz
        wcuoraj kleila z wilgotnosci przy koszeniu.... Musze wiec czekac na
        nastepne koszenie - moze wtedy bedzie sucho?
        • deerzet Spokojnie... 24.04.08, 14:36
          Spokojnie - gleba ma być po prostu WILGOTNA, trawa nie musi -
          korzenie przecięte na wilgotno tym nacinaczem nie schną - pięknie
          się rozrastają.
          Jak trawa jest sucha to się po prostu NIE KLEI do narzędzi.

          To tak jak koszenie wilgotnej trawy - idzie wtedy lżej [a nawet
          lzhey].

          * * *
          Też umlautów muszę się naszukać, by kolekcję z netu widokówek
          poniemieckich podpisać tak, jak w oryginale są wydrukowane...
          Proszę o poradę "u źródeł":
          Na widokówkach sprzed 100 lat to "Gruss aus..." jest z dawniejszego:
          1. Grüß aus...
          czy tylko:
          2. Gruß aus...?

          Tschuess! [- czy tak?]
          {Pardon le moi za mą poufałość, Pani Ewo}.
          • ewa553 Re: Spokojnie... 24.04.08, 15:08
            Ty tu o poufalosci Drogi Dercecie, a ja Cie od poczatku "tykam" -
            jak kazdego zreszta tu na ogrodzie.
            O umlautach moge Ci tylko opowiedziec metoda opisowa, gdyz napisany
            przeze mnie umlaut pokazany jest w Polsce jako jakis dziwny znak -
            jest tak? Tu masz probke: äüö - no i jak?
            Gruss aus... (to jedno pozdrowienie), Grüsse aus, to pozdrowienia.
            Grüss Gott, to szczesc Boze. Gruss-pozdrowienie, grüssen -
            pozdrawiac.

            PS wilgotna trawe lepiej sie kosi???? Kto Ci top powiedzial,
            Dercecie? Trzeba bylo mi wczoraj pomoc, to bys wiedzial jakie to
            tyranie...
            • deerzet Re: Spokojnie... 24.04.08, 23:03
              [...wilgotną trawę lepiej się kosi????...]
              Echch - kosa w dłoń [lub pólkosek] i, Szanowna {Ewo},to się
              potwierdza.
              Kosiarką poduszkową z żyłką - też...

              Z grubsza przyswajam niemczyznę - ale kartki pocztowe z k. XIX w. z
              formą "Gruess aus..." [nie: "Gruesse..."] - znalazłem, stąd me
              rozterki. Choć to może właśnie błędy były....
              Tak, wszak - dzięki
              • ewa553 Re: Spokojnie... 25.04.08, 08:31
                bo jezyk niemiecki, tak jak i polski, to nie greka czy lacina, wiec
                sie zmieniaja. Przezylam tu w ostatnich latach istna rewolucje z
                nowymi zasadami pisowni. Pisanie ss zamiast ß to jeszcze male piwko,
                ale reszta przyprawia o bol glowy kazdego Niemca.
                A w polskim to sie przeciez tez zmienia, juz chocby slowo popularne
                ktore za moich czasow pisalo sie przez h, a teraz ponoc przez ch....
                • deerzet Prośba pozaogrodowa, można nie czytać [ ;)) ] 25.04.08, 10:31
                  Przepraszam, że gnębię pozaogrodową tematyką Panią, Pani {Ewo}
                  [i Wszystkich], czy nie mógłbym prosić o ewentualne podlinkowanie
                  gdzieś u niemieckich źródeł jakiejś skondensowanej info o tychże
                  niemieckich zmianach ortografii, bo coś chyba nie na bieżąco jestem.

                  Ostatnie o jakich słyszałem to przecież ładnych parę lat temu były,
                  czyż nie?

                  A z polską orto- to, śmiem twierdzić, już się dość poukładało, a
                  prócz nakazu pisania łącznego pewnych przysłówków to się u nas nic
                  już nie zmienia.
                  No - jest pewna zmiana mnie osłupiająca zawsze - ale to dzieciarnia
                  zaczęła - pojawił się nowy prypadek w deklinacji - ot, drobnostka...

                  Poza tym - kostniejemy...

                  Wymowa - oooo, to już co innego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka