Dodaj do ulubionych

okrycie na zimę

01.10.03, 10:58
Witam
Co prawda nie widziałam jeszcze w tym roku mrozu, ale pora przygotwac się
na jego nadejście. Ktoś z moich sąsiadów powidział, że w ubiegłym
tygodniu, gdy nie było mnie w domu był juz raz biały dach . Po zeszłej
zimie straciłam kilka roślin wskutek braku okrycia. Zmarzły mi trzmielna
płożąca i iles, podmarzła katalpa . W tym roku dosadziłam następne roślinki,
które nie lubią mrozu : pieris, hortensje, wrzośce, glicynia,weigele . O
tych wiem, że nie lubią wietrznej mrożnej pogody , ale kto wie czy nie mam
ich więcej ... Moj ogród jest niestety narażony na przeciągi. Poza tym
mieszkam na środkowym wschodzie Polski i zimy u nas nieco dluższe niz gdzie
indziej. Kupiłam już białą grubsza ekowłókninę (agrowłókninę?). Widziałam
też maty słomiane do osłon zimowych.
Nie bardzo jednak znam technikę osłaniania. Nie wiem do czego włóknina, a
do czego chochoł słomiany. Jak ściśle owijać roślinę. Czy jedno owinięcie
włókniną wystarczy, czy lepiej kilka razy. O płożących słyszałam, że można
je zasypać korą na zimę, lub przykryć gałęziami szpilkowych. A jeśli
chochoł - to jak wysoki. I kiedy wykonać te zabiegi ?
A tak w ogóle - to jak przygotować na zimę ogród,by łagodnie przetrwał.
Ogród z przewagą młodego trawnika i młodych nasadzeń roślin ozdobnych. Czy
oprócz ociepleń coś jescze ?
Pozdrawiam
Halszka - od roku ogrodnik amator
Obserwuj wątek
    • halszka2 Re: okrycie na zimę 03.10.03, 20:47
      Ktoś powiedział mi dzisiaj, ze jego znajomi ocieplają konary młodych drzewek
      piankowymi rurkowymi osłonkami , takimi jakich używają hydrulicy do izolacji
      przewodów wodociagowych. Kupuje się je na metry i są dostępne w różnych
      śrenicach.
      Halszka
    • jerzy.wozniak Re: okrycie na zimę 06.10.03, 07:48
      Witam na forum Gazety!
      Podsyłam ci mój artykuł o zmarzlakach i jeśli będą pytania odpowiem bardziej
      szczegółowo. Rośliny liściaste okrywamy dopiero gdy zgubią liście najlepiej po
      pierwszym niewielkim mrozie. Iglaste lub zimozielone przed pierwszymi opadami
      śniegu, ale ponieważ zwykle ich ochrona to głownie zabezpieczenie przed
      późnozimową utrata wody to można je okrywać aż do końca grudnia. Rośliny
      okrywamy podczas bezwietrznej suchej pogody. Zarówno chochoły jak i
      Agrowłóknina nie powinny opatulać super szczelnie rośliny, ale tak aby zawsze
      istniała możliwość wymiany powietrza. Chochołem owijamy rośliny bardziej
      wrażliwe, agrowłókniną zimozielone i te które mniej boja się mrozu. Można nią
      też przykryć wrażliwsze rośliny płożące lub miejsca gdzie rosną lubiące
      cieplejsze warunki rośliny cebulowe i byliny.
      Ogrodowe zmarzluchy
      Nasze ogrody zdobią nie tylko rośliny doskonale znoszące polskie zimy, ale
      również takie, które na ten czas musimy przykryć kołderką z agrowłókniny lub
      zabrać je do domu.

      Sprawdź, co kupujesz
      W centrach ogrodniczych coraz częściej pojawiają się gatunki o egzotycznych
      nazwach. Przed kupnem tych roślin warto zapoznać się z ich odpornością na nasze
      warunki klimatyczne, aby nie cieszyły naszych oczu jedynie do pierwszych
      mrozów. Dotyczy to nie tylko bylin, ale również drzew i krzewów. Rośliny
      polecane jako zimotrwałe w tłumaczonych na język polski książkach, nie zawsze
      wytrzymują nasze zimy, a informacja ta zwykle odnosi się do klimatu dużo
      łagodniejszego niż nasz.

      Wiele zależy od miejsca
      Przemarzanie roślin zależy nie tylko od ich odporności na zimno, ale również od
      warunków, w jakich rosną. W miastach, gdzie jest dużo cieplej, doskonale znoszą
      zimę nawet gatunki wyjątkowo wrażliwe.
      Sadząc gatunki wrażliwe na mróz, powinniśmy brać pod uwagę nie tylko położenie
      naszego ogrodu, ale również rodzaj gleby. Rośliny posadzone na glebach
      wilgotnych i ciężkich przemarzają szybciej niż na suchych i piaszczystych.
      Grubość zimowej kołderki zależy nie tylko od rejonu Polski (w zachodniej części
      kraju jest znacznie cieplej), ale również od lokalnych warunków: zagłębień
      terenu czy wiatrów. Ważne jest również sąsiedztwo dużych lasów albo parków, w
      pobliżu których jest znacznie cieplej niż na otwartym terenie.

      Uwaga na nawożenie
      Na szybkość przemarzania wielki wpływ ma zbyt długie i intensywne stosowanie
      nawozów bogatych w azot lub przedawkowanie nawozów wolno rozkładających się.
      Aby młode przyrosty zdrewniały przed zimą, i - co za tym idzie - stały się
      odporne na przemarzanie, rośliny nawozimy, niezależnie od pogody, tylko do
      połowy sierpnia.

      Piecuchy - zimują w piwnicy
      Wiele roślin cebulowych pochodzi z ciepłych rejonów świata, np. z południowej
      Afryki. Tworzą one podziemne bulwy i cebule, dzięki czemu mogą przetrwać długie
      okresy suszy panujące w ich ojczyźnie. Ta niezwykła zdolność pozwala nam
      przechowywać je w chłodnej i suchej piwnicy przez kilka zimowych miesięcy. Po
      kwitnieniu zapadają w stan spoczynku - musimy je wówczas wykopać i przechować
      aż do wiosny. Wykopujemy całe rośliny, gdy tylko zaczynają zasychać ich części
      nadziemne, jednak nie później niż do 15 października. Niektóre jak jaskry,
      iksje czy błonczatka najlepiej wykopać już we wrześniu. Uwaga – zabieg ten
      przeprowadzamy zawsze podczas słonecznej, suchej pogody. Najlepiej używać wideł
      amerykańskich, gdyż szpadlem łatwo uszkodzić cebule. Z pewnością dużym
      ułatwieniem jest posadzenie cebul w specjalnych koszykach, które jesienią
      wyjmujemy z gruntu.
      Wykopane rośliny suszymy przez kilka lub kilkanaście dni w przewiewnym i
      zacienionym miejscu. Gdy przeschną, usuwamy łodygi, liście, zamarłe korzenie i
      resztki ziemi, a często zewnętrzne suche łuski. Następnie umieszczamy je w
      tekturowym pudełku lub drewnianej skrzynce, do którego wsypujemy niewielką
      ilość środka grzybobójczego wymieszanego z suchym piaskiem lub torfem. Cebule,
      bulwy czy kłącza powinny być tak ułożone, aby nie dotykały do siebie. Pudełko
      umieszczamy w chłodnej piwnicy o temperaturze do 12 st.C.
      Piecuchy to:
      achimenesy, acidantery dwubarwne, begonie bulwiaste, babiana, bletilla,
      błonczatka, dalie, eukomisy, frezje, galtonie, gloriozy, iksje, ismeny, jaskry,
      krokosmie, mieczyki, sprekelie, pacioreczniki, szczawiki, śniedki, tygrysówki,
      zawilec wieńcowaty, zefiranty.

      Zmarzluchy potrzebują okrycia
      Wiele nie w pełni zimotrwałych bylin, może przeżyć w gruncie, jeżeli ziemię
      wokół nich dokładnie okryjemy. W październiku ścinamy je tuż przy ziemi, a
      następnie lekko wzruszamy jej wierzchnią warstwę. Na tak przygotowaną glebę
      wykładamy słomiane lub trzcinowe maty, grubą warstwę kory czy gałązek drzew
      iglastych, albo najlepiej agrowłókninę - przewiewny materiał, doskonale
      chroniący przed zimnem. Kołderkę ze słomy lub kory musimy zabezpieczyć, np.
      gałązkami jedliny, aby nie rozwiał jej wiatr.
      Krzewy okrywamy włókniną lub matami, które owijamy sznurkiem lub ogrodniczym
      drutem. Najlepszym okryciem są dla takich roślin jak róże są słomiane maty
      wiązane w tradycyjne chochoły, jest to jedne z najlepszych zimowych okryć.
      Zabezpieczyć należy również pnie szczepionych drzewek, np. wierzb Pendula,
      bowiem miejsce szczepienia jest bardzo wrażliwe na przemarzanie. Okrycia
      słomianymi matami wymagają również młode wrażliwe drzewa, takie jak magnolie,
      gdyż łatwo przemarzają.
      Powszechnie popełnianym błędem jest otulanie roślin zgrabionymi suchymi liśćmi.
      W ten sposób pomagamy przetrwać grzybom i szkodnikom, które wiosną zaatakują
      nasz ogród. Do okrywania nie wolno również używać plastiku, gdyż nie
      przepuszcza on powietrza i powoduje zaparzanie się roślin, które stają się
      podatne na choroby grzybowe.
      Świeżo posadzone byliny - nawet te gatunki, które normalnie znoszą niskie
      temperatury - także łatwo przemarzają. Pierwszej zimy należy więc traktować je
      tak jak rośliny wrażliwe na mróz. To samo dotyczy młodych krzewów i drzew -
      pierwszej zimy po posadzeniu powinny być zabezpieczone przed mrozem, a okolica
      korzeni wyściółkowana korą.
      Wiosną rośliny odkrywamy stopniowo, zależnie od pogody. Całkowicie można zrobić
      to dopiero wtedy, gdy minie niebezpieczeństwo nawrotu większych mrozów. Okrycie
      należy usuwać tylko podczas deszczowej i pochmurnej pogody, gdyż nie
      przyzwyczajone do światła pędy łatwo mogą ulec poparzeniu na słońcu.

      Zimują tylko pod pierzyną
      Wymienione poniżej gatunki wymagają szczególnie troskliwego okrycia i mogą
      przemarzać we wschodniej części Polski.
      adiantum, alstremerie, arisemy, budleje, begonie Evansa, chryzantemy –
      złocienie, cynobrówki farbowniki, gunnery, iglice, mazusy, nachyłek
      wielkokwiatowy, niektóre pierwiosnki, rozwar wielkokwiatowy, trytomy –
      knifolie, stokezja, ślazówka, wielosił, fiołek rogaty, inkarwillee, kupidynki,
      lobelia lśniąca, słonecznik ciemnoczerwony, trójlist, zawilec japoński.

      Nie marzną, ale usychają
      Gatunki o zimozielonych liściach także wymagają okrycia. Nie szkodzą im mrozy,
      a... słońce! Zimą - gdy ziemia jest zmarznięta i korzenie nie mogą pobrać z
      niej wody, a lutowe słońce mocno przygrzewa - grozi im wyschnięcie. Taki koniec
      spotyka wiele roślin o zimozielonych liściach, co zwykle zwalane jest na karb
      mrozu. Dlatego te rosnące w słonecznych miejscach warto chronić agrowłókniną
      lub słomianymi matami. Gdy ziemia nie jest zmarznięta warto je podlewać także
      zimą.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka