piasia 04.10.03, 12:04 Ptasik, Kropka, Mjot, Danam, Tula.... gdzie jesteście? Odlecieliście do ciepłych krajów? Jak tak Kropczyne płuca? lekko zaniepokojona Pi Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mjot1 Re: gdzie się podzialiście? 04.10.03, 14:08 A bywam tu bywam! Jednakowoż jakby bardziej duchem jedynie... Smętek jesienny jakoś do cna mnie zżera... Pogoda niby i piękna... Grzyb niby rośnie (ale to „niby” w tym przypadku naprawdę ma sens). Ta masa ludzi szwędająca się i wrzeszcząca wokół naszej spokojnej chałupinki doprowadza mnie do pasji! Chyba by zaznać spokoju należałoby wybyć do grodu jakowegoś? No straszna melancholia mnie jakaś dopadła i błogi stan nicnierobienia... Patrzę na sikory szalejące na naszych wisienkach, na zielono złotawy buk, na którym o bukwie wrzaskliwie wojują sroki. I trwam w tym melancholijnym bezruchu czas marnotrawiąc. A cóż Ty Niebożę? W pracy? Za rydzem rudym nie gonisz? Mchów podstępem karczując do mszarni nie znosisz? Pracą się parasz dziurę próbując zatkać w budżecie? Porzuć to czem prędzej i na łono pędź, bo ponoć to ostatnie dni tak piękne... Najniższe ukłony! Zrezygnowany jakiś M.J. Odpowiedz Link Zgłoś
piasia Re: gdzie się podzialiście? 04.10.03, 14:53 mjot1 napisał: > A bywam tu bywam! Jednakowoż jakby bardziej duchem jedynie... > Smętek jesienny jakoś do cna mnie zżera... Czyżby, Mjocie miły, teraz chandra dopadła męską częśc forum? Pewnie znowu zmiana pogody idzie.... > No straszna melancholia mnie jakaś dopadła i błogi stan nicnierobienia... Chybaśmy wszyscy tak się zapatrzyli na przyrodę, że jej wzorem zapadamy w sen zimowy ;) Oj, gdyby tak się dało! Jaka to oszczędność jedzenia, ubrania i ogóle wszystkiego! O, właśnie zerknęłam w gazetę leżącą obok i wyczytałam zdanie, które muszę zacytować: Radość wewnętrzna jest najgroźniejszą bronią przeciwko sztanowi, który jest smutny "z urodzenia". (kard. Stefan Wyszyński) Myślę, że w naszą gromadkę sztan żadnym sposobem nie ma dostępu. A jesienna melancholia? to tylko lekki powierzchowny smutek, w środku trwa oczekiwanie na lepszość ;) > A cóż Ty Niebożę? W pracy? Ano cóż, przetasowanie stanowisk. Już nie będę wstawać przed świtem, teraz pracuję po południu. I czasem, niestety, soboty i niedziele będę mieć zajęte, bu. Ale cieszę się, że ominęła mnie redukcja etatów, ostatnio szerząca się w tym kraju jak jakowaś zaraza. > Za rydzem rudym nie gonisz? > Mchów podstępem karczując do mszarni nie znosisz? Miej litość, nie przypominaj! Grzybów na rynku zatrzęsienie, wnoszę że i w lesie również, a ja w pracy! Mogłabym bladym świtem wybrać się w las, by na 14-tą zameldować się w robocie z koszem rudasków, ale jeszcze do tego wirus jakiś mnie dopadł. Od przeszlo miesiąca po moim mieście grasuje jakieś choróbsko - ludzie chrypią, smarkają, kaszlą, chodzą smętni i rozbici, nafaszerowani lekami, które ledwie pomagają. Chorowali moi koledzy z pracy ( i ch rodziny), moje przyjaciółki (i ich rodziny), mój Mężczyzna - przyszła kolej na mnie. A ja się nie daję ;) Ale w związku z tym wirusem nie bywam na działce - to już za duże ryzyko. Nawet nie wiem, czy moje mchy się przyjęły!!!!!!!! Chociaż niebiosa zadbały o to, by podlać mi mszarnię następnego dnia po posadzeniu. Wciąż ciepło (w tej chwili u nas jest 19 stopni), nie tracę nadziei, że jeszcze uzbieram rydzów tyle, że po paru godzinach w kuchni westchnę cicho "po co mi to było?" Trzymaj się Mjocie, nie daj sie jesieni. Wszak piękna to pora roku. Przesyłam Ci w eterze całuski. Z lekka zakatarzona, ale niezłomna Pi Odpowiedz Link Zgłoś
kropka Re: gdzie się podzialiście? 04.10.03, 16:34 już jestem. Płuca mi tylko lekko nadpaliło, więcej było strachu niż choroby. Lekarze to straszni panikarze. I sadyści. Nawet się człowiek nie może ranami po zastrzykach pochwalić, bo nie wypada. A siedzieć nie bardzo jest jak, bo boli. Ech, życie :( Odpowiedz Link Zgłoś
mjot1 Do Kropki 04.10.03, 17:10 Oooo! Masz je jednak Kropko? To dobrze! Choć Waryński potrafił ciągnąć i bez nich! No, ale on łyżką się golił... Nie każdy przecie tak potrafi. A blizny? Nie ważne gdzie ważne by były! Wszak męstwa one są dowodem. Qrcze, co ja wypisuję? Przecie o białogłowę to idzie! Wszystko się człekowi miesza przy tej jesieni... Ale i czasy takie, że niewiasty męstwem biją na głowę płeć brzydką a i firmy produkujące golarki kokosy na niewiastach właśnie zbijają... Kończę, bo całkiem się zaplączę! Najniższe ukłony! Chyłkiem wycofujący się M.J. Odpowiedz Link Zgłoś
mjot1 Do Piasi słów kilka... 04.10.03, 16:53 Oooo!? Dzięki Piasiu za owe wirtualne przesłanie! Aż rumieńcem spłonęło me lico zarośnięte... J Choróbsku nie poddawaj się za nic! W ostateczności ignoruj je demonstracyjnie! Czasem pomaga... Praca... Wiem co znaczy wstawać raniutko do pracy szczególnie obecnie, gdy noc głucha jeszcze lecz tych popołudniowych "łykendów" Ci na pewno nie zazdroszczę! A już praca w piątekpopołudniu? To potworne i porażająco przerażające! To powinno być wręcz karalne! Cóż znów „skrzypiący frazes: takie jest życie...” A swoją drogą faktycznie gdzieś się bractwo zawieruszyło...? Ciekawe, co u Kropki z płucami? Czy je jeszcze ma? Szatan powiadasz? W ogrodzie? Hmmm... Pisali onegdaj, że był w ogrodzie właśnie. Ale on niewiast się czepiał, więc mi niegroźny chyba? Najniższe ukłony! Za wyrazy wsparcia dziękując z takowymi spieszący M.J. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka Re: Do Piasi słów kilka... 04.10.03, 17:07 a przeczytajże ciut wyżej! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
monster Zapomnieliście o mnie 04.10.03, 17:35 Zapomnieliście o monstejku, który już kompletnie stracił nadzieje na chodzenie z jego ukochaną dziewczyną:-( wasz smutny monstejek:-( Odpowiedz Link Zgłoś
kropka Re: Zapomnieliście o mnie 04.10.03, 19:42 nie martw się, Monstejku. Wiosna cojaz bliżej :)) Odpowiedz Link Zgłoś
danam Oj! Oj! 04.10.03, 20:04 Przestańcie utyskiwać na pogodę, wirusy i w ogóle jesień, bo ta gotowa się „zeźlić” i szybciej ustąpić miejsca zimie, niż ma to w zamiarze! Kropko, wspaniale, że już choróbsko minęło i udało Ci się wyrwać ze szponów medyków. Co do skłutej p...y polecam termofor. Piasiu jestem, jestem. Sprawdzam, czy jakiś rudy grzyb wyrósł pomiędzy trawami, czy gdzieś borowik nie wychyla brązowego łebka, czy nie ma „śliskiego” maślaczka?? Wirusem się nie martw, to dopada wszystkich o tej porze roku. Popatrzcie, na coraz bardziej bajkowe kolory, na ptaszęta, które cieszą się z każdego promyczka słońca, na chyboczące kłosy traw poruszane lekkim wiatrem?! U nas pół dnia słonko świeciło jasno i wesoło. Teraz niebo zakryły chmury, kropi deszcz, a wiatr szemrze w gałęziach mojego buka u którego stóp ściele się „miedziany” dywan. Głowy do góry! Jesień jest piękna, choć przyznam – kapryśna... Właśnie burza przerywa moje „pocieszanie”! ............................................. Uf! Przeszła, ale leje jak z cebra ba, co tam ceber, to ściana wody! Pozdrawiam Was serdecznie! Nieco wystraszona Danuta. Odpowiedz Link Zgłoś
monster Może forum 04.10.03, 21:35 wpadłem na nizły pomysł. Może załóżcie forum dotyczące tego tematu o galimatach itd. Serdecznie pozdrawiam Wasz Monsterek Odpowiedz Link Zgłoś
piasia będzie lepiej 05.10.03, 12:18 Zapachniało powiewem jesieni z tchnieniem wiatru uleciał słów sens tak być musi, niczego nie zmienią brylanty na końcach twych rzęs tam gdzie mieszkasz, już biało od śniegu szklą się lodem jeziorka i błota tak być musi, nie zmieni niczego zaczajona w twych oczach tęsknota wróci wiosna, deszcz spłynie na drogi ciepłem slońca serca się ogrzeją tak być musi bo tli się w nas ogień wieczny ogień, który jest nadzieją Jaskier (A. Sapkowski) U nas dzisiaj zimno, pada, i ogólnie jest be. A tu takie ważne rzeczy się dzieją: 1. Europejskie Dni Ptaków - i obserwacje wędrownych gatunków, prowadzone w wielu miejscach (może dlatego nie ma Katuli???). 2. Światowy Dzień Zwierząt i dni otwarte w schroniskach 3. inne takie a tu ziąb i ludziom nie chce się nosa wyściubić z domu. Niektórym nie chce się nawet wściubić go na serwer ;) U mnie w pracy cieplutko (klimę nastawiłam na 22), zacisznie (sama jestem), i bardzo nastrojowo - światło zgasiłam, świecą tylko ekrany komputerów i lampki na konsolecie. No i muzyka -przed chwilą Piotr sczezpanik śpiewał, że kochać to tak trudno powiedzieć, potem powzdychał Serge Gainsbour i pojęczała Jane Birkin, a za chwilę będzie lambada. Jedyny minus, że nie mam tu grzańca, a gdybym miała to by się szybko wydało i byłby straszny obciach i jeszcze straszniejsze konsekwencje ;) Trzymajcie się wszyscy cieplutko, zwłaszcza Monstejek - to głównie dla Ciebie ten wiersz na początku nieco pocieszona Pi Odpowiedz Link Zgłoś
piasia Do Kropki 05.10.03, 13:47 Odnośnie kropek na Kropce: Polecam liście kapusty jako okład. Świetnie robią na takie nadprogramowe, bolesne kropeczki. Lekarze to istotnie sadyści - bez zastrzyków by się nie obeszło? Odpowiedz Link Zgłoś
monster To koniec 05.10.03, 17:19 Chyba popełnie samobójstwo-ona ma juz chłopaka:-( No i co ja mam teraz zrobić? Zostaje mi tylko samobójstwo-mam taki fajny wielki nóż w domu... Załamany Monstejek Odpowiedz Link Zgłoś
danam No dobrze! 05.10.03, 21:29 Zgadzam się, że pogoda jest ponura i nawet złoto, czerwień i brąz malowane na drzewach i błyszczące pod wpływem deszczu jak szlachetne kamienie nie cieszą oka! Byliśmy w godzinach dopołudniowych zobaczyć, jaki grzyb wyrósł po wczorajszej ulewie. Znalazły się borowiki kilka podgrzybków i... ludzie, ludzie, ludzie. Rozbiegani, rozwrzeszczani, zostawiający po sobie istne pobojowisko. Nie! W takich warunkach nie da się zbierać runa leśnego. Po południu znowu deszcz. Drobny, stonowany i... Następna zmiana ludzi prze do lasu! Zgroza! Piasiu! Biedulko! Dzisiaj też w pracy?? Współczuję! Pozdrawiam wszystkich! Danuta. Odpowiedz Link Zgłoś
monster Re: gdzie się podzialiście? 05.10.03, 18:35 Zapraszam na mój blog-blog.tenbit.pl/tomtomek Monstejek Odpowiedz Link Zgłoś
ptasik Re: gdzie się podzialiście? 07.10.03, 10:22 Melduje sie poslusznie Katula:-) Otoz osobiste sluzby wywiadowcze doniosly, zem tu niejako troszku poszukiwana, ale przegladajac posty na forum i nadrabiajac zaleglosci, a troche ich mialam i ciagle mam, tenze oto list gonczy Pi znalazlam dopiero przed chwila. W zwiazku z powyzszym moje niektore wypowiedzi wstawione wczesniej stracily racje bytu, choc moze jednak nie? :-) Mialam na mysli ten z dopytywaniem z zdrowie Kropki i i zyczeniami, aby jak najszybciej do Niej wrocilo. Ale poniewaz zyczen zdrowia nigdy dosyc to jednak sobie mysle, ze te zyczenia jak najbardziej aktualne i teraz i zawsze, a na dodatek nie tylko w odniesieniu do osoby Kropki, bo i Pi nie domaga i M.Jot sie skarzy na jakas chorobe duszy.... Tedy wszystkim Wam zycze zdrowia i fizycznego i ducha, a Kropce dodatkowo jak najszybszego miniecie dolegliwosci wyniakjacych z sadyzmu lekarzy. A teraz z usprawiedliwieniami spiesze moje nieobecnosci, choc rzeczywiscie najchetniej w cieplych krajach bym wyladowala, bo jesien przyszla slotna, pochmurna i dzdzysta, tyle, ze ta woda kapiaca z nieba z rozna intensywnoscia to jednak mnie cieszy. Moje rosliny w ogrodzie, na laczce, w lesie pomimo tego, ze powinny ukladac sie do snu zimowego odetchnely i chyba dzieki temu mienia sie wszystkimi kolorami jesieni... Wspomnialam juz o tym w swoich przechwalankach o raniuszkach... Ale prawdziwie jest pieknie, a jak jeszcze sloneczko zza chmur wyjdzie i dodatkowo ozlaca to wszystko to czlek czuje sie jak w raju.... Zatem poki co z wyjazdu do cieplych krajow rezygnuje i bede podziwiac ten kalejdoskop barw i wypatrywac nowych ptasich istotek w mojej okolicy, a i tu obiecuje czesciej zagladac i wtracac swoje trzy grosze:-) Ja niestety w odroznieniu od M.Jota prawie w ogole tu nie zagladalam ostatnio, z powodu choroby cywilizacyjnej brakiem czasu zwanej... Ba na ironie losu mialam nawet okazje przez trzy dni prawie byc w pieknym starym mieszanym lesie, gdzie rosly i sosny dorodne i swierki i deby i pierwszy raz w zyciu mialam okazje zobaczyc swiadomie bukowe orzeszki.... A ironia losu polegala na tym, ze bylam tam w delegacji i od switu do zmierzchu siedzialam w sali konferencyjnej autentycznie ciezko pracujac, a po pracy bylo tak ciemno, ze ja ze swoja bardzo rozbudowana wyboraznia nawet nie probowalam sie wybierac na spacer jakowys. Osrodek polozony w samym lesie, a obok tylko lesniczowka po zmierzchu pograzal sie w calkowitych ciemnosciach i wlosy mi deba na glowie stawaly niestety na odglos lamanych w ciemnosciach galazek, spadajacych szyszek i zoledzi..... Tak wiec stalam tylko, sluchalam najezona (od tych wlosow ktore deba stawaly) i wachalam.... W dzien w przerwach z zaloscia i tesknota obserwowalam grzybiarzy wynoszacych z tego pieknego lasu koszyki z grzybami i ptaszki - sikorki i kowaliki, inne pozostawaly w ukryciu i tylko czasem dalo sie slyszec wrzaski dzieciolow.... Przy okazji mialam mozliwosci popatrzec na ludzka glupote, bo o to w samym sercu pieknego lasu przy osrodku jakis "ogrodnik" poobsadzal klomby roslinami, ktore w moim odczuciu nijak do lasu nie pasuja- forsycjami, rododendronami, iglakami z pojemnikow, aksamitkami, strzyzonymi trwanikami...... Na szczescie przyroda skutecznie dawala znac o tym na co to jest miejsce wlasciwe... Na koniec prosze tedy o wybaczenie mojej nieobecnosci i powrotne przyjecie:-) Wszystkim przesylam moc serdecznosci Katula Odpowiedz Link Zgłoś
ptasik Re: gdzie się podzialiście? 09.10.03, 14:52 No znowu straszne puchy..... Gdzie jestescie? Katula Odpowiedz Link Zgłoś
piasia Re: gdzie się podzialiście? 09.10.03, 18:22 jesteśmy! ciałem w pracy! łapami i oczami na forum a duchem w ogrodzie! całuski PS. Monster, tym wielkim nożem to możesz sobie pokroić chlebek i zrobić grzanki, a nie inne takie! No! Myśmy Cię tutaj prawie że adoptowały;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kropka Re: gdzie się podzialiście? 09.10.03, 21:15 jestem, choć dogorywam. Do ... bani to wszystko. Tylko czytam, bo w głowie mam kisiel. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ptasik Re: gdzie się podzialiście? 10.10.03, 08:58 Kropko, czy chorobsko wrocilo? Bardzo smutne, trzymaj sie i nie daj sie Odpowiedz Link Zgłoś
piasia Re: gdzie się podzialiście? 10.10.03, 16:27 Wielokropku, nie smuć się! Nie daj się choróbsku, (chyba to ono jeszcze Cię trzyma w swoich pazurach, nie pozwalając cieszyć się życiem tak jak na Kropkę przystało) nie myśl o pogodzie, wybitnie dołującej, nie patrz przez okno, gdzie sama szarość i burość. Posłuchaj dobrej muzyki, napij się dobrej herbaty i pomyśl, że myśli o Tobie tyle ludzi z forum... Całuski Pi Odpowiedz Link Zgłoś