anerim 05.12.08, 13:13 No nie, jakiś barbarzyńca powycinał pędy na mojej hortensji. I to juz drugi raz odkad posaqdziłam, podczas gdy ja jeszcze nawet nie miałam okazji ucieszyć się ani jednym kwiatem. Tak mi przykro:(( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dar61 Tata mówił, że to jego... 05.12.08, 13:25 Ależ {Anerimo}, sprzed klawiatury się nie ruszyłem... Moje kondolencje! Kot mój świadkiem, żem noc w łóżku przespał. Mężowi swemu stopy sprawdzała {Anerima}? Może somnambulik? Chociaż, zaraz, tydzień temu to ojcowe, na jego życzenie, hortensje przesadzałem i przyciąłem. Tata mówił, że to jego... Jakby nie jego, to ja przepraszam! Dar61 Odpowiedz Link Zgłoś
anerim Re: Tata mówił, że to jego... 05.12.08, 13:44 Kiedyż mąż zajęty ścinaniem malin, a w przerwie robiący obchód po ogrodzie, wstrzasnięty do głębi, mnie o fakcie powiadomił. To nie on. Odpowiedz Link Zgłoś