Dodaj do ulubionych

wydaje mi się...

04.02.09, 19:35
ze w naglowku forum byla wzmianka, ze na tym forum nie propagujemy stosowania
chemii w ogrodach. ale moze sie myle? ;)
Obserwuj wątek
    • leloop Re: wydaje mi się... 04.02.09, 19:43
      nie propagujemy, ale moze czasem uzyc trzeba :(
      • yoma Re: wydaje mi się... 04.02.09, 20:02
        Toteż i niedawno stanowczo zaprotestowałam
        • grzesiekz22 Re: wydaje mi się... 05.02.09, 13:41
          zastanawiam się przeciwko jakiej chemii protestujesz, czy tej stosowanej w
          ogrodnictwie przeciwko zarazie, aby coś zjeść?
          do roślin ozdobnych aby było na co popatrzeć ?
          a może do tej co jest w powietrzu a nikt o tym nie mówi?
          • yoma Re: wydaje mi się... 05.02.09, 15:39
            Przeciw postawie: "Stokrotka na trawniku, ratunku, co robić?!" "Roundupem!"
            • grzesiekz22 Re: wydaje mi się... 05.02.09, 15:43
              pościelić przed nią kocyk i powzdychać do niej " jaka jesteś piękna" a potem
              marsz do wianuszka
              • yoma Re: wydaje mi się... 05.02.09, 18:00
                No właśnie [wzdech]

                Ortodoksem ani wściekłym pseudoekologiem nie jestem, ale z forum Ogród zwiałam
                m.in. dlatego, że tam wszystko kazali polewać roundupem.
        • bamboo Re: wydaje mi się... 05.02.09, 17:53
          hehe... no, ja to iedys cos palnelam o randopie, ale wtedy nie zauwazylam tego
          naglowka. teraz widze, ze nie ma tej wzmianki, zdziwilam sie. czyzby cos sie
          zmienilo....?
          hodowane na chemii to moge sobie kupic w sklepie, a u mnie ma byc ekologicznie i
          bio, i wierze ze tak mozna. nie mowie o rolnictwie wielkotowarowym, tylko
          wlasnej dzialce.
          • yoma Re: wydaje mi się... 05.02.09, 18:01
            I, kurczę, wolno ci :)
    • yoma Re: wydaje mi się... 05.02.09, 18:01
      No fakt

      nie ma wzmianki, a była. To nie ja.
      • grzesiekz22 Re: wydaje mi się... 05.02.09, 18:09
        popieram abyśmy jedli zdrowo, (albo chociaż tak myśleli) , smacznego....
        • yoma Re: wydaje mi się... 05.02.09, 20:14
          W obliczu zatrutego powietrza, głodu, ognia i wojny możemy przynajmniej działek
          nie polewać... normalnie Chmielewskiej Dzikie białko się kłania.
          • dorkasz1 Re: wydaje mi się... 08.02.09, 21:24
            No ja też chemii jak najmniej... Ale jak mi w ubiegłym roku opadły wszystkie
            brzoskwinie, z drzewka, które po 4 latach w końcu zdecydowało się zaowocować...
            I nawet nie spróbowałam, bo chciałam być taka ekologiczna. I nadal nie wiem
            jakie są, czy dobre czy do bani... To w tym roku kupiłam Syllit i będę pryskała
            przeciwko kędzierzawości liści brzoskwiń. Bo jak widać bez tego, to mogę sobie
            tę brzoskwinię przy samej ziemi wyrąbać :( Niestety. I to by było na tyle na
            temat ekologii... Nie zawsze się da.
            • leloop Re: wydaje mi się... 09.02.09, 09:51
              nie znam sie na chemii i sadownictwie ale wiem, ze we Francji wiosna
              drzewka pryska sie "bouillie bordelaise", o ktorej pisalam tutaj
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51422&w=80202482&a=81636882.
              to preparat dopuszczony do tzw. upraw bio. gdyby Ci bardzo zalezalo
              to moge podeslac opakowanie wraz z instrukcja :)
    • leloop Re: wydaje mi się... 09.02.09, 09:43
      chodzi o to, zeby zachowac UMIAR, niestety czesto wlasnie przydomowi
      ogrodnicy maja z tym problem :/ jezeli na opakowaniu napisane jest
      10 ml, wlewaja 20 i wiecej, efekt MUSI byc widoczny NATYCHMIAST.
      Francja postanowila z tego powodu do 2012 znacznie ograniczyc
      sprzedaz chemii w centrach ogrodniczych. Rolnikom dawki wylicza
      Bruksela i musza sie tego trzymac bo sa kontrolowani wszelkimi
      mozliwymi sposobami. inna strona medalu, ze ilosc uzywanych
      specyfikow jest spora, pryskaja co chwile czym innym.
      jezeli ktos ma czas i duzo samozaparcia to tylko moge
      podziwiac :) :) :)
      niestety zdarza sie czasem, ze uzyc trzeba tak jak opisala to moja
      poprzedniczka. ja musialam sie posluzyc chemia gdy czyscilam czesc
      terenu z jezyn, gdybym tego nie zrobila walczylabym do tej pory a
      reszta lezalaby odlogiem. podobnie bylo przez ostatnie dwa lata ze
      slimakami, ktore wchodzily nawet do domu. teraz natura przyszla z
      odsiecza, rozpasane towarzystwo wymrozily styczniowe mrozy :)
      poza tym chemii nie stosuje nawet jak widze, ze moja praca idzie na
      marne :(
      • yoma Re: wydaje mi się... 09.02.09, 10:31
        No wiesz, ja też wolę, żeby mi biedronki zżerały mszyce, ale jak nie
        ma biedronek, to polewam te mszyce pirimorem. Natomiast stanowczo
        potępiam postawę, gdzie się nie chce wziąć motyczki w białą dłoń
        celem wypielenia chwastów, tylko wszystko jak leci zlewa herbicydem.
        Na tej zasadzie zamiast Czesławy mogłabym postawić wnyki na
        szpaki...
        • leloop Re: wydaje mi się... 09.02.09, 13:34
          otoz to :)
          • dorkasz1 Re: wydaje mi się... 09.02.09, 23:35
            Nie jestem specjalnie obrzydliwa. Mam dwóch starszych braci, zahartowali mnie w
            dzieciństwie :) Zdarza mi się więc zakładać rękawiczki i ściągać mszyce z róż,
            gniotąc je bez litości, tak przy okazji. Podobnie z innym robactwem. Ale jak
            jest inwazja, to też prysnę trochę Karate.
            • yoma Re: wydaje mi się... 10.02.09, 18:35
              Otóż. Co do ślimaków, to tępię je żywcem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka