lellapolella
10.05.09, 21:28
...wczoraj znaleźliśmy z Zośkiem na wyprawie. Wypełzamy z lasu a tu, zamiast
spodziewanego jeziora,o którym nam mówiono, że gdzieś tam jest, łąki- miliony
hektarów:)Te dziwne "słupki" zobaczyliśmy z daleka, idziemy obadać sprawę a
to... trawa. O, taka:
img528.imageshack.us/my.php?image=img1781p.jpg
I właśnie znów wiosennie wyrastała sobie z czubka. Musi, mimo rowów
melioracyjnych łąki muszą być okresowo zalewane, czy cóś? Dla porównania
wielkości czterdziestokilowy Zosiek przy kępie:
img228.imageshack.us/my.php?image=img1779n.jpg
A we wspomnianych rowach rosły kosaćce, jeśli uda mi się tam trafić w porze
kwitnienia, to pokażę:)