ptasiara_katula
29.01.02, 21:45
Witam
Panie Jerzy przy okazji wiosennych porządków pozwolę sobie wykorzystać sytaucję i zapytać o szczególy odnośnie udanej hodowli kwiatów określanych mianem cisusów, a mam na myśli i cisusy odmiany rombolistnej , jak i australijskie.
Od niepamiętnych czasów są to kwiaty, które niezmiernie mi się podobały i od niepamiętnych czasów nie udaje mi się wyhodować zdrowego egzemplarza, który z czasem tworzyłby kaskadę liści. Dosyć ważnie przeczytałam wiadomości natemat ich hodowli w wielu książkach, któremam w domu, artykuły w gazetach i przy każdej kolejnej próbie starałam się ichcorazbardziej skrupulatnie przestrzegać. rezultat zawsze był ten sam. Brązowiejąco papierowe liście, "zasychanie" całych gałązek, w konsekwencji śmierć całej rośliny.
Czy może być tak, że po prostu warunki panujące w mieszkaniu nieodpowiadają roślinom z tych gatunków, czy może jest jakiś inny szczegół, o którym trzeba pamiętać, a ktorego nie ma w tych wszystkich "wspaniałych" książkach?
Z góry dziękuję
Katula