lew73
23.12.03, 12:55
Witam serdecznie.
Wiem, że temat benjaminka pojawiał się już setki razy ale wciąż nie mogę
znależć pomocy w mojej sytuacji. 3 miesiące temu dostałem 10 letniego, 2
metrowego benjaminka. Po prostu piękny. Od miesiąca walczę o jego uratowanie.
Zaczęło się po mięsiacu od żółknięcia i opadania liści. Zmniejszyłem
częstotliwość podlewania. Podlewam teraz raz na dwa tygodnie. Dostał swoją
silną żarówkę, która świeci od rana do wieczora. Spryskuję dwa razy na
tydzień liście wodą. Nie pomogło. Na zółknących liściach zaczęły pojawiać się
brunatne plamy. Na zielonych czarne plamy, które powodowały zółknięcie
liścia. U nasady liści, gdzie ostatnio była wilgoć i białe kuleczki(to chyba
reakcja obronna na azotany), pojawił się jakiś czarny proszek, tak jakby
ubrudzenie ziemią. Spryskałem dwa razy środkiem przeciwko szkodnikom. Od
dwóch tygodni opryskuję też preparatem na grzyby - Bayletonem. NIC NIE
POMAGA! Odnoszę wrażenie, że po tych zabiegach jest jeszcze gorzej! Proszę o
pomoc, bo mój fikus zginie. Z pięknego drzewa została już połowa. Co mam
robić ???