Dodaj do ulubionych

Boże!! znów trawnik:-((

30.07.09, 18:20
Był całkiem fajny,ale wiadomo,że trza dbac,więc nawieźlismy.I chyba
w paru miejscach za dużo,bo fragmenty trawnika wygladają jak
spalone:-(((( Co zrobić? czy wychapać i zasiac na nowo czy poczekac
cierpliwie/nie jest to moja cnota/ na samoistną regenerację? Jestem
załamana:-(
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Boże!! znów trawnik:-(( 30.07.09, 20:02
      Mocno podlewaj, może się zregeneruje. A jeżeli nie, to i tak trzeba
      najpierw rozcieńczyć ten nawóz w glebie, a dosiewać potem.

      Na przyszłość masz nauczkę, że lepsze jest wrogiem dobrego. A co do
      nawożenia, to jeżeli już, to podlewać porządnie rozcieńczonym.
      W szkole nie mówili o zjawisku osmozy?
    • inguszetia_2006 Re: Boże!! znów trawnik:-(( 30.07.09, 21:04
      Witam,
      Nie przejmuj się. Zostaw to trawsko na dwa tygodnie bez koszenia, to odbije i
      jeszcze samo się rozsieje tu i ówdzie. Będziesz pomstować, że masz tyle trawy i
      po co ci ta trawa w ogóle była;-D
      Pzdr.
      Inguszetia
      • dolmadakia Re: Boże!! znów trawnik:-(( 31.07.09, 19:25
        Dziękuję za rady.Więc podlewamy,zanosimy modły o deszcz i czekamy na
        efekty. Ile czasu mu dać?-pisałam,żem niecierpliwa bardzo-
        czyli :kiedy uznac,że te fragmenty juz są stracone i brac się za
        remont trawnika?
        • horpyna4 Re: Boże!! znów trawnik:-(( 31.07.09, 19:52
          Daj trawie trochę czasu. Z roślinami trzeba cierpliwości, raczej nie
          urosną z dnia na dzień.

          Myślę, że powinnaś poczekać jakieś dwa tygodnie, wtedy sprawa się
          wyjaśni. A do tego czasu podlewać, jak nie będzie deszczu.

          Chociaż nie wykluczam, że już po tygodniu trawa może dać oznaki
          życia, jeżeli nie zdechła całkiem.
          • 33qq Re: Boże!! znów trawnik:-(( 02.08.09, 22:15
            Tzw trawa to nie jest jeden gatunek, tylko mieszanka. Może się zdarzyć, że
            został wypalony jeden czy dwa gatunki, bardziej odporne przetrwają ij zarosną
            dziurę, może to być widoczne. Wszystko zależy od tego jak duże są ubytki, myślę,
            że takie do średnicy 50 cm można zostawić samym sobie, w wieksze, jeśli odbije
            tylko jeden gatunek, lepiej jest zasiać od nowa.
            • horpyna4 Re: Boże!! znów trawnik:-(( 03.08.09, 09:44
              Tak, czy owak, trzeba trochę poczekać.
    • dolmadakia Re: Boże!! znów trawnik:-(( 03.08.09, 15:22
      Toż czekam...:-)Ale to czekanie jest trudne:-((
      • dar61 Re: czekanie 04.08.09, 00:58
        Na czekanie jest i sposób.
        Można wyprawić się gdzieś w okolicę i przywieźć sobie podobnej
        darni. W płatach i bez otrząsania.

        Swą darń sponiewieraną naciąć, w międzyczasie, w miejscach
        sponiewieranych w kształty łatwe do powtórzenia na przywiezionych
        płatach darni.
        Najlepiej nową darń położyć jako łatkę na swej - w miejscach do
        remontu - i naciąć długim, ostrym, rzeźnickim nożem obie w głąb, na
        wskroś.
        Swoją=starą darń wybrać równo i płasko - podsypując ziemi w miarę
        potrzeb - a nową=dowiezioną załatać wycięte fragmenty. Krawędzie
        dodeptać.
        Zwałować łaty i podlewać.

        Sposób ten, klasyczny i odwieczny, testowaliśmy wielokroć w celu
        przesunięcia natrawnikowej ścieżki z płytek - kiedy nam się
        przyścieżkowe krzewy rozrastały i przejście uniemożliwiały.
        • horpyna4 Re: czekanie 04.08.09, 08:17
          To jest dobry sposób, ale jak się robi przeszczepy z własnego
          trawnika. Bo raczej trudno jest trafić na darń o identycznym
          zestawie traw. A i niezłe chwasty można sobie przywlec.
          • dar61 Re: czekanie 05.08.09, 01:50
            Już nie chciałem, {Horpyno}, pisać wątkozasadźczyni o zmniejszeniu
            aerału jego trawnika poprzez wycięcie darni na łatki właśnie gdzieś
            na obrzeżach {dolmadakiowych}.

            Zapewne wątkozasadźczyni ma swój rozum, i siłę najemną, tak więc
            swój aerał areału wiele nie zmniejszając, regeneracji swych
            monocotylédones dokona.

            -
            • horpyna4 Re: czekanie 05.08.09, 08:13
              Wcale nie musi zmniejszać areału trawnika przy takich
              autoprzeszczepach.

              Trawa się rozrasta, można odcinać i przesadzać wąskie paski darni z
              brzegów, a za kilka tygodni brzegi wyrównają ubytki.

              Nie musi też być łata dokładnie dopasowana do dziury, mogą być
              niewielkie przerwy między jej fragmentami. To przecież młoda trawa,
              ma przed sobą rozrastanie się.

              Najważniejsze jest wcześniejsze rozrzedzenie i wpłukanie wgłąb ziemi
              tego żrącego świństwa, którym jest nasiąknięta gleba w łysinach.
    • dolmadakia Re: Boże!! znów trawnik:-(( 05.08.09, 11:51
      Ponownie dziękuję za nader dokładne rady:-) Chciałam zaznaczyć,że
      owszem,swój rozum mam i autoprzeszczepy juz robiłam /z powodu robót
      budowlanych/.Tak więc jest to dobry pomysł,nawet juz został do tego
      celu przeznaczony kawałek trawnika,który i tak byłby przeznaczony do
      skopania za parę tyg.Siła najemna zobowiązała się ,że pomoze /chyba
      czuje wyrzuty sumienia z powodu przenawożenia:-)/ Niestety,jeden
      kawałek jest duży /2m/1m / i nie wiem czy da sie to załatac w miarę
      zgrabnie.Inne kawałki są małe ,więc dam sobie radę sama,bo już to
      robiłam.W każdym razie opiszę jak to z tą trawą dalej było:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka