Gość: Lukasz22W-wa
IP: *.acn.pl
11.01.04, 01:54
Prawdę mowiąc nie miałem pomysłu na temat, ale ten może być ciekawie,
zwłaszcza gdy wypowiedzą sie nieliczni znawcy basketu odwiedzający forum.
Moim faworytwm jest Larry Bird- wielki Celt, rzucający z niesamowitą
regularnością i skutecznością. Faktem jest, że rzut za 3 punkty nie odgrywał
w tamtych czasach takiej roli jak obecnie, ale basket wciąż ewoluuje.
Z czasów nieco bliższych (tu zaskoczę) najbardziej zaintrygowały mnie popisy
strzeleckie Chucka Persona, a przede wszystkim playoffs 91 i wielki pojedynek
z wyżej wymienionym Larrym Birdem- 7 trójek Persona i kontuzja Birda w Boston
Garden, który jednak powrócił aby poderwać swą drużynę do walki...i udało mu
się to!!!Chuck (wilt- ten sam college co Sir Charles) był zawodnikiem
jednostronnym- właśnie takim snajperem, którego w akcji podkoszowej widać nie
było (co dopiero mówić o dunkach...), a jednocześnie był jednym z
największych trash-talkerów ligi (chyba od Barkleya się uczył...) i jej
showmanów
Inni wielcy snajprezy moim zdaniem to:
Dan Majerle
Reggie Miller
Glen Rice
Dale Ellis
Michael Adams
Ray Allen
Peja Stojakovic
Nie chcę każdego z nich opisywać, bo dla znawców kosza są powszechnie znani.
Chciałbym żeby ktoś kto pamięta Persona coś napisał na jego temat...i
oczywiście o swoich ulubionych snajperach
A kolejny temat pod dyskusję mam taki- największy showman wszechczasów...