Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    hasta la vista Basalaj

    IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 24.02.04, 15:39
    Tia, nowy prezes Wisly, znaczy, ze Cupial chcial troche rozruszac ten
    interes. Co to zmieni? Czerwinski jest dobrym kumplem Miety, ktory blokuje
    budowe stadionu w Krakowie. Moze zmiana na stolku jest wlasnie pod stadion
    robiona?

    -------------------


    O tym się mówiło od dawna, ale nikt oficjalnie nie chciał tego potwierdzić.
    Od 1 marca prezesem Wisły Kraków będzie Tadeusz Czerwiński, były dyplomata,
    ostatnio dyrektor departamentu administracji w Citibanku handlowym.

    W Chiclanie de la Frontera, gdzie w minionym tygodniu odbywało się
    zgrupowanie reprezentacji Polski nastąpiło nieformalne przekazanie prezesury
    w krakowskim klubie. Bogdan Basałaj, od trzech lat piastujący fotel
    prezesa "Białej Gwiazdy", pojawił się na meczu Polska - Słowenia. Przyjechał
    do Chiclany, mimo że drużyna Wisły przebywa od ponad tygodnia na obozie
    przygotowawczym w tunezyjskim Monastyrze. Basałaj odwiedził Chiclanę nie jako
    wysłannik krakowskiego klubu, ale wiceprezes Piłkarskiej Ligi Polskiej na
    zaproszenie PZPN.

    Zresztą Piłkarska Liga Polska miała na zgrupowaniu kadry dwóch prominentnych
    przedstawicieli, bowiem poza Bogdanem Basałajem wczasował tam prezes PLP i
    Górnika Zabrze, Zbigniew Koźmiński.

    Władze PZPN dopinały w Chiclanie sprawę uruchomienia od marca magazynu
    ligowego w TVP i przedłużenia przez Canal Plus praw telewizyjnych do
    pokazywania meczów ligi polskiej. W nieformalnych rozmowach z PZPN i
    pośrednikiem SportFive uczestniczyli przedstawiciele polskich klubów, zarówno
    Basałaj, Koźmiński, jak i Czerwiński.

    - Bogdanowi jakoś niezręcznie było podejść do Tadka i z nim zagadać, trochę
    się krygował - ujawnił prezes Listkiewicz. W końcu przed wyjazdem na mecz ze
    Słowenią prezesi krakowskiej Wisły - odchodzący i przybywający - zamienili
    dyplomatycznie kilka zdań. Była to jednak tylko kurtuazyjna rozmowa. Dało się
    zauważyć, że obaj panowie za sobą nie przepadają, a wręcz nawet się unikają.

    - Władza w Wiśle została przekazana, ale wiadomo, że nadal rządzić będzie
    tylko jeden, właściciel Boguś Cupiał - uśmiechnął się tajemniczo Zbigniew
    Koźmiński, który zna doskonale układy na Reymonta, bo przecież był
    wiceprezesem w Wiśle, już za Cupiała.

    - Szkoda Bogdana, bo czemu tak naprawdę jest winien? Za transfery czy grę
    Wisły przecież nie odpowiadał. Boss po blamażu z Valerengą "żądał krwi",
    koniecznie szukał winnego porażki i padło na Basałaja. Bo przecież Henio
    Kasperczak był nie do ruszenia, obowiązuje go jeszcze trzyletni kontrakt i
    Cupiał, gdyby go zwolnił, by się zrujnował, a Zdzisiek Kapka to w Wiśle
    chodząca legenda, pomnik nie do ruszenia.

    Formalnie Bogdan Basałaj zostanie przesunięty w Wiśle na stanowisko dyrektora
    sportowego.
    Obserwuj wątek
      • Gość: www SLD w Wiśle :((((( IP: 157.25.125.* 24.02.04, 15:51
        Miasto konserwatywne,osobistosci pelne a tu ex-komucha na prezesostwo Cupiał
        bierze. Echhh, resztki szacunku tracę
        • Gość: duch olabogi Re: SLD w Wiśle :((((( IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 24.02.04, 16:11
          eee taamm...

          my tutaj, w Krakowie, jak bierzemy nozyce to zalezy nam na tym, zeby dobrze
          ciely, a nie zastanawiamy sie nad tym jakiego one sa koloru...

          i czy naprawde uwazasz, ze Citibank jest twierdza komuchow???
          • Gość: www Re: SLD w Wiśle :((((( IP: 157.25.125.* 25.02.04, 10:31
            Citibank jako Citi to oczywiscie nie. Ale ówczesny B. Handlowy to oczywiście
            tak. No i te placówki dyplomatyczne w Moskwie za czasów PRL. Brrrr.
            OK czasy sa inne. Polska niepodległa etc.
            P.S. Ale teraz Pasy to dopiero będą wieszać na was "psy" :))))
        • porter11 Re: SLD w Wiśle :((((( 24.02.04, 17:23

          Daj spokoj, przeciez uni nawet prezydenta maja czerwonego i to tak, ze Stanom
          wojne wypowiedzial.

          -----------------------------------------
          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
          (c) bzyk7
          • Gość: duch olabogi Re: SLD w Wiśle :((((( IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 24.02.04, 17:48
            nie calym stanom a tylko Bushowi juniorowi i jego poplecznikom...
          • mihal_04 Re: SLD w Wiśle :((((( 24.02.04, 18:36
            porter11 napisał:

            >
            > Daj spokoj, przeciez uni nawet prezydenta maja czerwonego i to tak, ze Stanom
            > wojne wypowiedzial.
            >

            To zupelnie jak prezydent stolicy
            • porter11 Re: SLD w Wiśle :((((( 24.02.04, 18:42
              mihal_04 napisał:

              > porter11 napisał:
              >
              > >
              > > Daj spokoj, przeciez uni nawet prezydenta maja czerwonego i to tak, ze Sta
              > nom
              > > wojne wypowiedzial.
              > >
              >
              > To zupelnie jak prezydent stolicy

              Mnie sie zdaje, ze to troche inna klasa.

              -----------------------------------------
              Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
              (c) bzyk7
              • Gość: duch olabogi Re: SLD w Wiśle :((((( IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 24.02.04, 18:58
                Porter ma racje - jest miedzy Majchrowskim i Kaczynskim roznica klas. I to duza.

                Majchrowski nie bal sie wypowiedziec co mysli o wszczeciu interwencji w Iraku -
                opublikowal je nawet na lamach prasy.

                Natomiast Kaczynski zawsze byl zwolennikiem adoptowania najostrzejszych
                pomyslow prawnych wymyslonych po drugiej stronie oceanu - tak jak Bush nie mial
                nic przeciwko temu by zamykac do wiezien dzieci w wieku przedszkolnym, i tak
                jak Rudy "The Rock" Giuliani nie mial zadnych watpliwosci, ze samochod jest w
                rekach pijanego kierowcy narzedziem zbrodni i nalezy odbierac cztery kolka i
                prawo do ich prowadzenia nawet tym, ktorzy wypili jedno piwo... no i kiedy
                wreszcie Kaczynski mogl sie udac do swego wymarzonego wzorca spolecznej
                praworzadnosci, do panstwa, ktore moca dziesiatek tysiecy komputerow generuje
                Wielkiego Brata - raptem nie chce mu sie paluchow wsadzic do skanera by
                udowodnic ponad wszelka watpliwosc, ze on to on... (a moze udal sie juz kiedys
                do Stanow jako tajny emisariusz Telegrafu i gdzies w jakiejs teczce CIA
                przechowuje sie jego odciski?) - przeciez system pobierania odciskow palcow
                zostal wymyslony przez idoli Kaczynskiego, to dlaczego wzbrania sie przed nim?

                Tia, now wiec miedzy Majchrowskim i Kaczynskim istnieje roznica klas.
                Majchrowski nie boi sie swoich pogladow. A Kaczynski, coz....

                PS. Kilka dni temu Kaczynski, ale ten co zwykle nie bywa prezydentem Warszawy
                do spolki z Ziobra przedstawili na spotkaniu urzadzonym w jednej z sal wydzialu
                prawa UJ program walki z korupcja urzednikow i politykow przed odbieraniem - w
                imie ludowej sprawiedliwosci - majatku tym, ktorzy podczas sprawowania funkcji
                i urzedow wzbogacili sie nadmiernie... well, podobno, do dzisiaj ujotowscy
                konstytucjonalisci tarzaja sie ze smiechu na podlogach swoich gabinetow...
                • Gość: mmm Re: SLD w Wiśle :((((( IP: *.cs.ucr.edu 24.02.04, 19:05
                  Nie chce mi sie wierzyc Drogi Duchu, ze w imie lepszej sprawy nawet Majchrowskiego
                  bedziesz bronil. Dla mnie jest on najwiekszym wrzodem na 4'ch literach tego miasta i naszego
                  klubu. Mam nadzieje ze albo w koncu budowa stadionu ruszy, albo go Cupial niedlugo
                  wypierdzieli. pozdr.
                  • Gość: duch olabogi Re: SLD w Wiśle :((((( IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 24.02.04, 19:11
                    ja wiem, ze on cholernie lawiruje... szczegolnie w temacie stadionu... ale
                    nalezy pamietac rowniez o tym, ze po latach rzadow oszolomow z AWS Majchrowski
                    dostal cholernie zadluzone miasto...
                    • Gość: mmm Re: SLD w Wiśle :((((( IP: *.cs.ucr.edu 24.02.04, 19:38
                      Niestety w polityce juz jest tak, ze jak ktos raz oszuka, to bedzie przekreslony do konca
                      kadencji. Wiec nawet jesli to prawda ze zadluzenie miasta wiaze mu rece i nogi, to i tak
                      zostanie zapamietany jako len, oszust, nierob i klamca.
                      • Gość: duch olabogi Re: SLD w Wiśle :((((( IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 24.02.04, 19:54
                        rzekles

                        ale pozwole sobie na dygresje. raczej nie przypuszczalem ze bede z lezka w oku
                        wspominal Clintona - po jego numerach z cygarem - pamietam jednak ze za jego
                        czasow bywali w Bialym Domu rozni dziwni luminarze nauki, dyskutowali o swiecie
                        w trzecim tysiacleciu... takich dyskusji nie ma w bialym kolonialnym dworku Mr.
                        Busha...
                        • Gość: Porter Re: SLD w Wiśle :((((( IP: *.w3cache.pl / *.pl 24.02.04, 20:18
                          Clinton Ci sie podobal? I jego luminarze dyskutujacy o trzecim tysiacleciu? No
                          coz - kwestia smaku. Jeden go ma, inny nie.
                          • Gość: duch olabogi Re: SLD w Wiśle :((((( IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 24.02.04, 23:25
                            Bush wszedl do Bialego Domu pod haslem przywracania instytucji amerykanskiego
                            prezydenta wiarygodnosci. I faktycznie robi to - koloryzujac dla wlasnych
                            potrzeb dane wywiadu o broni masowego razenia posiadanej przez Saddama albo...i
                            tak dalej...i tym podobnie...

                            Clinton nie wypieral sie tego ze robil wszystko by nie wyjechac do Wietnamu.
                            Natomiast Bush wielokrotnie publicznie popieral poglady swego ojca, ze wojna w
                            Wietnamie jest usprawiedliwiona i sam uciekl przed ta wojna zajatwiajac sobie -
                            dzieki koneksjom rodzinnym - miejsce w paramilitarnej Gwardii Narodowej. Sluzba
                            w gwardii chronila przed poborem i wyjazdem do Wietnamu.
                            Zeby dostac sie do gwardii jakims tajemnym sposobem udalo mu sie przeskoczyc
                            500 osob oczekujacych na miejsce w jej szeregach. Bo nie bylo sie latwo dostac
                            do gwardii. Ktos - kto nie mial odpowiednich koneksji rodzinnych - musial
                            ustapic Bushowi miejsca, pojechal do Wietnamu zamiast niego... moze nigdy
                            stamtad nie wroci...

                            Tia, no wiec w Twoim poczuciu smaku miesci sie wiezienie dla trzynastolatkow,
                            bolszewicka ustawa o konfiskacie majatkow oraz dekownik, ktory wyslal na smierc
                            ponad 500 mlodych Amerykanow karzac im znalezc bron masowego razenia - ktorej
                            nie bylo... No wiec ja Ci gratuluje Twojego poczucia smaku...


                            Pozostane przy swoim.
                            • Gość: Porter Re: SLD w Wiśle :((((( IP: *.w3cache.pl / *.pl 25.02.04, 11:14
                              > Bush wszedl do Bialego Domu pod haslem przywracania instytucji amerykanskiego
                              > prezydenta wiarygodnosci. I faktycznie robi to - koloryzujac dla wlasnych
                              > potrzeb dane wywiadu o broni masowego razenia posiadanej przez Saddama
                              albo...i
                              >
                              > tak dalej...i tym podobnie...

                              Sadzisz, ze Bush falszowal raporty wywiadu?
                              I ze nie mial racji wyrzucajac Saddama z posady?

                              W moim poczuciu smaku swobodnie miesci sie obrona ludzi przed bandyta, nawet,
                              jesli ten ma tylko trzynascie lat, ustawa, ktora utrudni politykom pelniacym
                              funkcje publiczne korupcje. Co do prezydentow USA, to bardzo lubiac ten kraj,
                              uwazam go za cos w rodzaju ostoi normalnosci. Dlatego troche martwil mnie
                              prezydent Clinton, ktory usilnie psul ten obraz. Ale poza tym, prezydenci
                              amerykanscy sa mi w sumie dosc obojetni.

                              Co do posylania na smierc mlodych Amerykanow, to o ile sie nie myle, w Stanach
                              sluzba wojskowa ma charakter zawodowy. Wybierajac ten zawod, owi mlodzi
                              Amerykanie, winni wziac pod uwage mozliwosc smierci gdzies pod Trypolisem,
                              jezeli ich rzad ich tam wysle.
                              • Gość: o smaku Re: SLD w Wiśle :((((( IP: *.jagiellonia.krakow.pl 25.02.04, 15:45
                                Ty wolisz, zeby Bush posylal ludzi zeby szukali broni masowego razenia - ktorej
                                nie bylo - przy okazji ginac w liczbie ponad pieciuset i zupelnie mimochodem
                                pozbawiajac zycia kilkadziesiat tysiecy Irakijczykow...

                                ja bym wolal, zeby Bush stworzyl gdzies w Arabii silny osrodek modernistyczny
                                przez stworzenie islamskiego uniwersytetu... zeby tam powstawalo myslenie o tym
                                jak zarzadzac nowoczesnym panstwem islamskim scalajacym tradycje z europejskimi
                                rozwiazaniami prawnymi...

                                Ty wolisz posylac trzynastolatkow do wiezien...

                                Ja uwazam, ze to nic nie da bo wyrosnie z nich kasta niereformowalnych ludzi,
                                ktorzy beda pozniej zaludniac getta wielkich miast skazani na zycie miedzy
                                pomoca spoleczna a wiezieniem... mieszkales w us to wiesz o czym mowie...

                                to co nasz dzieli to rozumienie przywodztwa. Ty uwazasz, ze najlepiej jest
                                zrzucic jakas bombe atomowa - a dopiero pozniej negocjowac... ja uwazam, ze
                                istnieja rowniez inne metody osiagania waznych celow spolecznych...

                                przyslowie chinskie - nie pamietam go dokladnie ale sprobuje:

                                dobry przywodca to taki, ktorego ludzie chwala po wykonaniu wyznaczonego przez
                                niego zadania...
                                najlepszy przwodca to ten, ktory tak potrafi "ulozyc spoleczenstwo", ze po
                                wykonaniu zaplanowanej przez niego pracy ludzie mowia - zrobilismy to sami...
                                • Gość: Porter Re: SLD w Wiśle :((((( IP: *.w3cache.pl / *.pl 25.02.04, 16:22
                                  A teraz przesledz alternatywe. Nie to, co bys wolal, tylko to, co by bylo:

                                  1. Mozna oczywiscie zostawic w spokoju takiego bandziora, jak Saddam, bo co
                                  tam - nasza chata z kraja. Nas to nie dotyczy. Morduje, ale morduje swoich,
                                  irackich obywateli. Nam nic do tego. Napada na sasiednie panstwa? A co to, czy
                                  mysmy z nimi dzieci chrzcili, zeby sie tym przejmowac? Gazuje Kurdow? A bo to
                                  malo Kurdow jest na swiecie? Dla mnie taka postawa jest wstretna, bo w moim
                                  swiecie, sila winna wiazac sie z odpowiedzialnoscia za slabych, a bogactwo, z
                                  hojnoscia na rzecz biednych.

                                  2. Pozwalanie mlodocianemu bandycie terroryzowania sasiadow, by przypadkiem nie
                                  zszedl on na zla droge wydaje mi sie troche zdumiewajacym pojeciem.
                                  Ja uwazam, ze panstwo uniemozliwiajac obywatelom mozliwosc bronienia sie, winno
                                  zapewnic im bezpieczenstwo. To, czy takiego mlodocianego bandziora wsadza do
                                  pudla, poprawczaka, czy wreszcie policja tak mu d... zloi, zeby migiem
                                  zmadrzal, nie ma znaczenia.

                                  3. Getta sa moim zdaniem raczej wynikiem nadmiernej tolerancji, a nie
                                  rygorystycznego przestrzegania prawa. Bylem niedawno Atlancie, widzialem skutki
                                  wdrozenia tam programu "zero tolerancji". Peachtree Street, ktora kiedys byla
                                  granica cywilizacji, za ktora zaczynalo sie getto. Obecnie jest to normalna
                                  ulica, za ktora mieszkaja wprawdzie Murzyni, ale nie strach tam chodzic. A
                                  kilkanascie lat temu Bialy wchodzac tam, popelnial w zasadzie samobojstwo. Jest
                                  tam taka kolejka naziemno - podziemna. Nazywa sie MARTHA. Kilkanascie lat temu
                                  podroz nia byla szukaniem guza. Obecnie jest czysta, elegancka i nie ma w niej
                                  meneli zaczepiajacych wspolpasazerow.
                                  Calkiem dobrym pomyslem okazalo sie rozwiazanie "do trzech razy sztuka", wedlug
                                  ktorej trzeci wyrok jest z automatu dozywociem.

                                  Co do rozumienia przywodztwa, to ja juz wylozylem, jak to widze: sila oznacza
                                  odpowiedzialnosc. Co do rzucania bomby atomowej... Jak dla mnie jest to bron
                                  malo wybiorcza. Ale uwazam, ze jezeli panstwo ma do wyboru: zrobic krzywde
                                  bandycie, albo nie interweniowac i pozwolic bandycie krzywdzic praworzadntych
                                  obywateli, to psim obowiazkiem panstwa jest takiego bandyte skrzywdzic.
                                  • Gość: duch olabogi Re: SLD w Wiśle :((((( IP: *.jagiellonia.krakow.pl 25.02.04, 17:16
                                    ale demagog z Ciebie, Porterze :)

                                    Jak zapewne doskonale sie orientujesz po Pustynnej Burzy zorganizowanej przez
                                    Busha Ojca - Saddam byl wylenialym tygrysem o wyrwanych zebach. Kurdowie? Toz
                                    on nawet dotknac ich nie mogl, bo zajmowane przez Kurdow terrytorium chronily
                                    samoloty aliantow. Paradoksalnie wlasnie ta chwila przerwy miedzy prezdydnetura
                                    Busha Ojca a Busha Syna byla dla Kurdow prezentem od Pani Bozi. Stworzyli
                                    autonomie w pelnym wymiarze, zalazek samorzadnego tworu panstwowego...
                                    A to, ze Saddam zabijal swoich obywateli? Faktycznie, dokonal rzezi
                                    wyspiarskich Szyitow, ktorzy - stymulowani przez Busha Ojca - rozpoczeli
                                    powstanie i nigdy nie doczekali sie na Amerykanow. Bush Ojciec powstrzymal
                                    rumaki i nie poszedl na Bagdad, wycofal sie z Iraku.
                                    W 2003 roku Saddam byl odgrzewanym kotletem, ktorego mozna bylo obalic
                                    niekoniecznie przez urzadzenie sobie w Iraku poligonu dla wyprobowania nowych
                                    generacji broni... niekoniecznie zabijajac przy okazji kilkadziesiat tysiecy
                                    irackich cywilow...
                                    I jezeli ktos dokona prawidlowych obliczen moze sie okazac, ze
                                    nieodpowiedzialna polityka Bushow Ojca i Syna kosztowala zycie - przynajmniej w
                                    okresie po 1992 roku - wiecej Irakijczykow - niz zostalo w tym czasie zabitych
                                    przez Saddama...

                                    To tyle na temat zlowrogiego krwiopijcy...

                                    Wolalbym, zeby Amerykanie poczekali az ten rezim Saddama sie ostatecznie
                                    rozsypie - przeciez byla to kwestia kilku lat... a w tym czasie stworzyli
                                    gdzies w Arabii islamski uniwersytet modernistyczny. Wyksztalcili politykow
                                    zdolnych zmieniac tkwiace w sredniowieczu arabskie krolestwa...stworzyli kadry
                                    zdolne pokierowac Irakiem po tym jak Saddam rozsypie sie ze starosci... Racja,
                                    tego rodzaju reformowanie - mysla, a nie bomba - trwaloby o wiele dluzej, ale
                                    przyniosloby na pewno nieodwracalne efekty... Inwazja militarna Amerykanow
                                    postrzegana jest przez Arabow jak kolejna wyprawa krzyzowa, oslabila pozycje
                                    moernistow, wzmocnila wplywy ortodoksow... i na pewno najwiekszy pozytek
                                    odniosl z niej Osama Ben Laden i jemu podobni, ktorzy zdobyli nowych rekrutow
                                    gotwych wziac udzial w swietej wojnie...

                                    Pozwalanie nieodpowiedzialnemu politykowi na hurtowe zamykanie trzynastolatkow
                                    w wiezieniach przyniesie wieksze szkody spoleczne niz jeden trzynastolatek
                                    terroryzujacy miasteczko jakies. Jezeli ktos ma w ogole trafic do wiezienia -
                                    to niechze ten polityk bedzie pierwszym.

                                    A przed pobudliwymi trzynastolatkami spoleczenstwo jak najbardziej ma prawo sie
                                    bronic najpierw budujac szkoly, boiska, pracownie komputerowe, place do gier i
                                    zabaw, domy kultury, pracownie modelarskie, korty tenisowe - a wiezienia
                                    dopiero na samym koncu... kto mysli inaczej jest o wiele bardziej niebezpieczny
                                    dla spoleczenstwa niz pobudliwy trzynastolatek...

                                    Sila jak najbardziej oznacza odpowiedzialnosc. Otoz to! Dlatego trzeba
                                    umiejetnie ja dozowac. Pozbawianie zycia, lub ograniczanie wolnosci - to sa
                                    srodki ostateczne i powinny byc uzywane tylko w takich sytuacjach, kiedz inne
                                    zostaly zastosowane i zawiodly...
                                    • Gość: calagan Re: SLD w Wiśle :((((( IP: *.aster.pl 25.02.04, 17:42
                                      Niechetnie, ale wlacze sie na chwile do Waszej dyskusji.


                                      > A to, ze Saddam zabijal swoich obywateli? Faktycznie, dokonal rzezi
                                      > wyspiarskich Szyitow,

                                      Czy tylko? Mam wrazenie, ze oni byli jednymi z wielu. Saddam wycinal przed i
                                      po wojnie swoich obywateli. Bush senior popelnil blad, ale jakos nie
                                      zauwazylem, zeby ONZ, czy ktokolwiek inny (chocby cyniczni Francuzi) staral sie
                                      na drodze pokojowej do usuniecia dyktatora. Przeciez USA dzialalo w 1992 roku
                                      pod patronatem tej organizacji. Jakos nie widac bylo chceci zdjecia Husjna ze
                                      stolka u nikogo.

                                      > W 2003 roku Saddam byl odgrzewanym kotletem, ktorego mozna bylo obalic
                                      > niekoniecznie przez urzadzenie sobie w Iraku poligonu dla wyprobowania nowych
                                      > generacji broni... niekoniecznie zabijajac przy okazji kilkadziesiat tysiecy
                                      > irackich cywilow...


                                      Jakies konkrety. Mieli pojechac i poprosic, aby laskawie ustapil? Nie wiem czy
                                      pamietasz Duchu, ale przez ponad pol roku toczyly sie twarde negocjacje
                                      odnosnie udostepnienia inspektorom swobodnego dostepu do wszystkiego w Iraku.
                                      Amerykanie fatalnie poprowadzili te negocjacje i zapedzili sie w miejsce, z
                                      ktorego jedynym wyjsciem byla wojna. Tyle, ze inaczej usunac Husajna raczej nie
                                      udaloby sie.

                                      > Wolalbym, zeby Amerykanie poczekali az ten rezim Saddama sie ostatecznie
                                      > rozsypie - przeciez byla to kwestia kilku lat...

                                      O Kubie tez tak mowiono - ma sie nadal dobrze. Podobnie jak Korea Pln. A to sa
                                      systemy, ktore nie maja prawa istniec - teoretycznie. Takze z Chinami mialo sie
                                      tak stac po lekkim otwarciu na wolny rynek. A jednak nic sie nie zmienia.

                                      a w tym czasie stworzyli
                                      > gdzies w Arabii islamski uniwersytet modernistyczny. Wyksztalcili politykow
                                      > zdolnych zmieniac tkwiace w sredniowieczu arabskie krolestwa...stworzyli
                                      kadry
                                      > zdolne pokierowac Irakiem po tym jak Saddam rozsypie sie ze starosci

                                      Piekna ideologia. Chyba zapomniales, ze to by nic nie dalo. Kogo mieliby niby
                                      ksztalcic? Opozycje zagraniczna? Przeciez ona sie najmniej tam liczy.

                                      Inwazja militarna Amerykanow
                                      > postrzegana jest przez Arabow jak kolejna wyprawa krzyzowa, oslabila pozycje
                                      > moernistow, wzmocnila wplywy ortodoksow... i na pewno najwiekszy pozytek
                                      > odniosl z niej Osama Ben Laden i jemu podobni, ktorzy zdobyli nowych rekrutow
                                      > gotwych wziac udzial w swietej wojnie...

                                      O ile zgodze sie, ze krzywo patrza sie na Amerykanow przez ta wojne, to juz
                                      nie do konca z nowymi nastepcami Ladena. Oczywiscie przybylo ich troszke, ale
                                      powiedzmy, ze interwencja w Iraku byla takim pretekstem jak odmowienie przez
                                      Polske Hitlerowi autostrady exterytorialnej. Niestety obserwuje, ze swiat
                                      Arabski podaza w niebezpiecznym kierunku - fundamentalizmu. To juz nie tylko
                                      Iran, ale powoli beda dolaczac inne kraje. Frakcje fundamentalistyczne w
                                      roznych krolestwach arabskich staja sie coraz silniejsze. I to sie dzialo na
                                      dlugo przed wojna w Iraku. Po niej tylko sie nasililo, ale generalnie zjawisko
                                      pojawilo sie wczesniej. Najciekawsze jest to, ze wina Amerykanow w tym jest
                                      nijaka. Bush wybral niebezpieczny sposob zaprowadzenia ladu swiatowego.
                                      Niestety nie wroze mu sukcesow - glownie przez skostniala Europe (Niemcy,
                                      Francja), ktora woli ukladac sie z najwiekszymi rzeznikami niz ich po prostu
                                      usunac raz na zawsze.
                                      • Gość: duch olabogi Re: SLD w Wiśle :((((( IP: *.jagiellonia.krakow.pl 25.02.04, 21:01
                                        OK, bede dalej konkretyzowal moje myslenie...

                                        Podoba mi sie to porownanie, ktory w toku dyskusji z Porterem przytoczylem - ze
                                        mozna ustrojowo ewangelizowac jakis narod albo bomba, albo mysleniem. Czy
                                        reformowanie mysleniem - na przyklad przez stworzenie silnego osrodka
                                        uniwersyteckiego jest mozliwe?
                                        Kto jak kto - my, Polacy, nie powinnismy miec problemu z odpowiedzia na tak
                                        sformulowane pytanie.
                                        Przeciez ewangelizacja ustrojowa najpierw coraz mniej komunistycznej a pozniej
                                        coraz mniej socjalistycznej Polski dokonala sie przez myslenie - przez opozycje
                                        ducha powstajaca w polskich uniwersytetach i w imigracyjnych osrodkach, takich
                                        jak "Kultura" Giedrojcia. Polska przeszla reforme ustrojowa dzieki odbitym na
                                        powielaczu wierszom, powiesciom, traktatom filozoficznym... Kiedy Moskwa padla,
                                        rowniez wcale nie pod bombami, tylko wykonczona bronia ekonomiczna - w Polsce
                                        byl poziom swiadomosci umozliwiajacy wprowadzenie reform ustrojowych, wprawdzie
                                        w bolach porodowych tym niemniej rodzi sie nowoczesny ustroj demokratyczny...

                                        No i ja mam swiadomosc, ze gdyby w pewnych latach przy atomowym guziku w
                                        Waszyngtonie nie bylo Kennedyego tylko na przyklad Bush - to w imie dobra
                                        swiata moglby nacisnac ten guzik. Owszem, swiat pewnie by skorzystal na
                                        szybszym zakonczeniu zimnej wojny, tylko ze ja - i moi szanowni interlokutorzy -
                                        latalibysmy sobie w Pana Bozi banku nigdy niewykorzystanych dusz...

                                        Wiem, reform ustrojowych mozna dokonywac rowniez dzieki bombom - Japonia jest
                                        tego dobitnym przykladem - no i jak oni slicznie obchodza kazda rocznice
                                        zrzucenia bomcy na Hiroszime... jakiez to piekne i estetyczne widowisko jest,
                                        jednoczesnie takie japonskie i takie ogolnoludzkie...

                                        Uwazam, ze Irakijczycy ora mieszkancy innych krajow Arabii maja byc prawo tak
                                        traktowani jak mieszkancy Polski. OK, moze dluzej by trwalo wyzwalanie
                                        Irakijczykow spod wladzy tyrana, ale moze by sie to odbylo w bardziej
                                        humanitarny sposob...

                                        Idzmy dalej. Wyobrazmy sobie, ze jednak Bushopodobny prezydent rzuca bombe,
                                        ktora wprawdzie zapewnia pokonanie imperium komunizmu oraz szczesliwosc (prawie)
                                        powszechna na swiecie niemniej jednak - gdzie drwa rabia... - ginie trzy
                                        czwarte obywateli Polski...

                                        no i stawiam teraz pytanie czyim wplywom uleglby cudem od bomby uratowany
                                        Calagan - amerykanskim, rozdajacym czekolady zolnierzom? czy jakiemus
                                        Benladenowskiemu marzacemu o tym, zeby pomscic swoj narod?
                                        • Gość: Porter Re: SLD w Wiśle :((((( IP: *.w3cache.pl / *.pl 26.02.04, 11:39
                                          Sorry, ale Ty piszesz w tym watku rzeczy nielogiczne:
                                          Warunkiem ewangelizacji Iraku bylo usuniecie Saddama i likwidacji jego aparatu
                                          przemocy. Amerykanie uznali, ze mozna zrobic to tylko przemoca i - w moim
                                          przekonaniu - maja racje. A teraz mozna juz ewangelizowac dolarem i dobrym
                                          przykladem, co sie powiodlo np. w Niemczech, czy Japonii.
                                          Co do Twego przekonania, ze Giedroyc, Kultura, wiersze, traktaty filozoficzne
                                          mialy wplyw na odzyskanie niepodleglosci i na ksztalt Polski po przemianach
                                          ustrojowych, to przypuszczam, ze sie mylisz. O odzyskaniu niepodleglosci
                                          zadecydowalo bankructwo Moskwy i nic wiecej, zas o ksztalcie naszego kraju po
                                          przemianach decydujacy wplyw miala umowa zawarta z komunistami.
                                          Dodatkowo - tu nie ma zadnego podobienstwa pomiedzy Polska i Irakiem, bo
                                          Jaruzelski nie mogl utrzymac sie przy wladzy bez wsparcia Moskwy, zas Saddam
                                          niczyjego wsparcia nie potrzebowal.


                                          > No i ja mam swiadomosc, ze gdyby w pewnych latach przy atomowym guziku w
                                          > Waszyngtonie nie bylo Kennedyego tylko na przyklad Bush - to w imie dobra
                                          > swiata moglby nacisnac ten guzik. Owszem, swiat pewnie by skorzystal na
                                          > szybszym zakonczeniu zimnej wojny, tylko ze ja - i moi szanowni
                                          interlokutorzy
                                          > -
                                          > latalibysmy sobie w Pana Bozi banku nigdy niewykorzystanych dusz...

                                          Kurde, za przeproszeniem nie chrzan: Kennedy rozpoczal interwencje w Wietnamie
                                          (o czym jego milosnicy nie pamietaja czemus), a Iran w porownaniu z Wietnamem,
                                          to zupelny pikus. Czyli podobnie, jak Bush uwazal, ze uzycie przemocy za cos
                                          dopuszczalnego. Bush tak samo, jak Kennedy nie nacisnalby guzika atomowego,
                                          kiedy Ruscy zaczeli sie instalowac na Kubie tylko sklanialby wroga do wycofania
                                          sie. Gdyby Chruszczow sie nie wycofal, wybuchlaby wojna. I to, czy prezydentem
                                          USA bylby wowczas Bush, Kennedy, czy nawet Carter, nie mialoby zadnego
                                          znaczenia.
                                          Zwracam Twoja uwage, ze nawet taki straszny jastrzab, jak Reagan tez nie
                                          rozpoczal z Rosjanami wojny, tylko wykonczyl ich ekonomicznie.

                                          > Uwazam, ze Irakijczycy ora mieszkancy innych krajow Arabii maja byc prawo tak
                                          > traktowani jak mieszkancy Polski. OK, moze dluzej by trwalo wyzwalanie
                                          > Irakijczykow spod wladzy tyrana, ale moze by sie to odbylo w bardziej
                                          > humanitarny sposob...

                                          Humanitarny dla kogo? Dla tych, ktorych bandyci Saddama zabiliby zanim udaloby
                                          sie odsunac go od wladzy (abstrahujac od tego, ze uwazam to za niewykonalne w
                                          inny sposob, niz sila)?

                                          > Idzmy dalej. Wyobrazmy sobie, ze jednak Bushopodobny prezydent rzuca bombe,
                                          > ktora wprawdzie zapewnia pokonanie imperium komunizmu oraz szczesliwosc
                                          (prawie
                                          > )
                                          > powszechna na swiecie niemniej jednak - gdzie drwa rabia... - ginie trzy
                                          > czwarte obywateli Polski...

                                          Wyobrazic mozna sobie wyszytko. Na przyklad to, ze Amerykanie zrzucaja jakas
                                          straszna bombe, ktora kosi cala populacje meska, oprocz Ciebie. Nastepnie,
                                          kiedy zaczniesz juz dostrzegac jasne strony calej sytuacji, zauwaza, ze sie nie
                                          do konca udalo, popracuja w swych utajnionych labach i wyprodukuja calkiem
                                          malutka bombke, po trafieniu ktora zostaniesz pedalem. I to juz bedzie zupelny
                                          piach.
                                          No, ale ocena kogos na podstawie tego, co sobie wyobrazamy na jego temat, jest,
                                          jakby rzec - nierozsadne.

                                          > no i stawiam teraz pytanie czyim wplywom uleglby cudem od bomby uratowany
                                          > Calagan - amerykanskim, rozdajacym czekolady zolnierzom? czy jakiemus
                                          > Benladenowskiemu marzacemu o tym, zeby pomscic swoj narod?

                                          Tak naprawde, mozna stwierdzic, ze proponujesz rozwazenie nastepujacego
                                          problemu:
                                          Co by bylo, gdyby zdarzylo sie cos, co sie nie zdarzylo, w sytuacji calkiem
                                          niepodobnej do omawianej i jaki jest zwiazek pomiedzy tym co by bylo gdyby to,
                                          co sie nie zdarzylo, sie jednak zdarzylo z sytuacja nierzeczywista, ale
                                          analogiczna do istniejacej realnie.
                                          Na to moze byc tylko jedna odpowiedz:
                                          Gdyby rzeczywiscie zdarzylo sie cos, co sie nie zdarzylo, to mialoby to jakis
                                          wplyw na rozwoj sytuacji realnie istniejacej i bez watpienia istnialby pewien
                                          zwiazek pomiedzy ta nowopowstala rzeczywistoscia a rzeczywistoscia
                                          nierzeczywista, analogiczna do realnej, w ktorej to, co sie nie wydarzylo, sie
                                          jednak wydarzylo. Konkretnie - nie mozna wykluczyc, ze wypadki potoczylyby sie
                                          w obydwu przypadkach identycznie, ale nie mozna byc tego pewnym.
                                          Tylko co z tego?

                                    • Gość: Porter Re: SLD w Wiśle :((((( IP: *.w3cache.pl / *.pl 26.02.04, 12:50
                                      > I jezeli ktos dokona prawidlowych obliczen moze sie okazac, ze
                                      > nieodpowiedzialna polityka Bushow Ojca i Syna kosztowala zycie - przynajmniej
                                      w
                                      >
                                      > okresie po 1992 roku - wiecej Irakijczykow - niz zostalo w tym czasie
                                      zabitych
                                      > przez Saddama...

                                      No, bo jesli by w wyniku obliczen okazalo sie, ze wrecz przeciwnie, to
                                      oczywiste jest, ze te obliczenia sa nieprawidlowe. I to ja jestem
                                      demagogiem???!!!

                                      > Pozwalanie nieodpowiedzialnemu politykowi na hurtowe zamykanie
                                      trzynastolatkow
                                      > w wiezieniach przyniesie wieksze szkody spoleczne niz jeden trzynastolatek
                                      > terroryzujacy miasteczko jakies. Jezeli ktos ma w ogole trafic do wiezienia -
                                      > to niechze ten polityk bedzie pierwszym.
                                      > A przed pobudliwymi trzynastolatkami spoleczenstwo jak najbardziej ma prawo
                                      sie
                                      o >
                                      > bronic najpierw budujac szkoly, boiska, pracownie komputerowe, place do gier
                                      i
                                      > zabaw, domy kultury, pracownie modelarskie, korty tenisowe - a wiezienia
                                      > dopiero na samym koncu... kto mysli inaczej jest o wiele bardziej
                                      niebezpieczny
                                      >
                                      > dla spoleczenstwa niz pobudliwy trzynastolatek...

                                      Piszesz: "nadpobudliwy trzynastolatek"... To sugeruje osobe, ktora sie wierci
                                      na lekcji, rzuca kamieniami w szyby, albo pyskuje starszym. Ja mialem na mysli
                                      osobe, ktora bije i okrada zarowno swoich mlodziez, jak i starcow i osoby
                                      niedolezne, dokonujac regularnych wymuszen i rozbojow z uzyciem niebezpiecznego
                                      narzedzia. Te osoby nie sa sie w stanie bronic przed bandyta i - w moim
                                      przekonaniu - panstwo powinno zapewnic im ochrone. Co wiecej, ta ochrone
                                      panstwo winno im zapewnic natychmiast, a nie dopiero po zbudowaniu stadionow,
                                      szkol, boisk, pracowni komputerowych, placow do gier i zabaw, domow kultury,
                                      pracowni modelarskiej, kortow tenisowych. Zeby juz wszystko bylo jasne, wcale
                                      nie sadze, zeby bandzior zostawal bandziorem w wyniku braku stadionow, szkol,
                                      boisk, pracowni komputerowych, placow do gier i zabaw, domow kultury, pracowni
                                      modelarskiej, kortow tenisowych. W kazdej populacji sa jednostki aspoleczne,
                                      majace tendencje do agresji, nie majace hamulcow, ktore bandziorami zostana,
                                      niezaleznie od istnienia, lub nie w okolicy stadionow, szkol, boisk, pracowni
                                      komputerowych, placow do gier i zabaw, domow kultury, pracowni modelarskiej,
                                      kortow tenisowych.

                                      BTW, wyobrazam sobie nastepujaca scenke:

                                      Tytul: Prokurator Olaboga przesluchuje

                                      Udzial biora:
                                      Prokurator Olaboga (PO)
                                      Mlodociany bandyta (MB)
                                      Rzecz dzieje sie po wprowadzeniu do Kodeksu Karnego poprawek umozliwajacych
                                      zamykanie mlodocianych bandytow do poprawczakow.

                                      PO: Ciaza na tobie powazne zarzuty. Pobiles staruszke i ukradles jej rente,
                                      podpaliles samochod sasiada, ktory ci zwrocil uwage, pobiles nauczycielke,
                                      groziles nozem emerytowi, wlamales sie do mieszkania p. Kowalskiej i grozac
                                      nozem zabrales telewizor i pieniadze. Czy przyznajesz sie do tych popelnienia
                                      tych czynow?

                                      MB: No - taaa.

                                      PO: Do wszystkich?

                                      MB: No taaaa.

                                      PO: Jestes pewien?

                                      MB: No taaaa.

                                      PO: Moze swiadkowie cos kreca, albo przesadzaja?

                                      MB: A dziee taaaam.

                                      PO: Chcesz cos dodac?

                                      MB: No taaa. Te nałuczycielkie to jeszcze bzyknolem. Ale prawie sie nie
                                      bronila. No i jeszcze zrobilem dwa inne wlamy, tylko sasiedzi sa jeszcze na
                                      wakacjach, wiec nie zglosili. A - i Kowalskim to zejebalem jeszcze kompa.

                                      PO: A czy w twojej okolicy sa: stadiony, szkoly, boiska, pracownie komputerowe,
                                      place do gier i zabaw, domy kultury, pracownie modelarskie, korty tenisowe?

                                      MB: eee co?

                                      PO: Sa?

                                      MB: Noo, szkola jest, kompa mam w domu, bo wynieslem od Kowalskich, tylko ten
                                      ich telewizor do niego nie pasuje, a stadion daleko.

                                      PO: Aha. Czyli twoja nadpobudliwosc wynika ze zbyt duzej odleglosci od stadionu?

                                      MB: No, chiba taaa.

                                      PO: W czasie przeszukania znaleziono u ciebie szalik Wisly Krakow. Czy gdybys
                                      mial blizej do stadionu i moglbys czesciej obcowac z ulubiona druzyna, to nie
                                      bylbys tak pobudliwy?

                                      MB: Ze niby z Wisla?

                                      PO: Z Wisla, Wiselka, bracie kibicu!

                                      MB: A nie, ten szalik, to jak te lajzy z Krakowa przyjechali, to jednemu
                                      skroilem.

                                      PO: Co? Dokonales napadu i rozboju polaczonego z zaborem mienia wielkiej
                                      wartosci? Ty bandyto, ty zgnilku, z mamra nie wyjdziesz!

                                      Qrtyna, OK laski.

                • Gość: Porter Re: SLD w Wiśle :((((( IP: *.w3cache.pl / *.pl 24.02.04, 20:15
                  Przepraszam, ale jezeli chcesz powaznie rozmawiac, to nie zmyslaj. Kaczynski
                  nie postulowal nigdy wsadzania do pudla dzieci w wieku przedszkolnym.
                  Z ogromna wiekszoscia jego koncecji sie zgadzam. Nie wierze w mozliwosc budowy
                  sprawnie dzialajacego panstwa bez bezwzglednej walki z korupcja i
                  przestapczoscia. Poglady Kaczynskiego byly przez lata wysmiewane w srodkach
                  masowego przekazu, a teraz nagle widac, ze nie takie one niedorzeczne. Bo np.
                  istnieje osiedle, ktore terroryzuje trzynastolatek z nozem, ktoremu nie mozna
                  nic zrobic. A Kaczor by go wsadzil do ancla, gdzie jego miejsce. Zapewniam Cie,
                  ze wsrod mieszkancow tego osiedla, bylbys osamotniony w swoich pogladach,to
                  znaczy w zasadzie byloby dwoch humanistow: Ty i ten mlody, zagubiony czlowiek
                  ze swym wiernym kozikiem. Wyobrazam sobie Wasz dialog:
                  "Ja Cie uczyc kaze!"
                  - A ten bach - kul szesc.
                  Co do tego, zeby Jaroslawem Kaczynskim powodowala sprawiedliwosc ludowa, gdy
                  proponuje, by konfiskowac majatki nabyte nieuczciwie, to przypuszczam, ze
                  watpie. Zdrowy rozum nakazuje, by sprawdzac w jaki sposob bogaca sie politycy.
                  Przeciez to tak latwo policzyc: zarobil tyle i tyle - zgodnie z zeznaniem
                  podatkowym - a ma nagle kilkadziesiat razy wiecej ale twierdzi ze to, iz za
                  jego kadencji zbudowano najdrozszy most swiata (w przeliczniu na metr
                  kwadratowy), ktorym nikt nie jezdzi, bo nie ma dojazdow, jest czystym zbiegiem
                  okolicznosci.
                  Na temat tego, z czego UJotowscy prawnicy sie smieja... Coz, jezeli obecne
                  prawo im sie podoba - to gratuluje, choc zachwytu nie podzielam. Jesli zas nie -
                  to powinny sprobowac je zmieniac. Nawiasem mowiac, wydaje mi sie, ze ten
                  smiech wynika z wiary szacownego grona w zasade domniemanej niewinnosci. Ta
                  zasada w istocie w Polsce od dawna nie obowiazuje, jako ze sad wierzy, badz
                  nie, na slowo prokuratorowi, bieglym i swiadkom, traktujac ta wiare jako dowod
                  w sprawie. Ja nie widze niczego zdroznego, ani sprzecznego z duchem naszego
                  prawa, by politykow piastujacych urzedy publiczne w przypadku zaistnienia
                  uzasadnionych podejrzen o korupcje, spod tej zasady wyjac.
                  Ale to na marginesie. Porownywac Kaczynskiego z Majchrowskim nie ma sensu, bo
                  ten pierwszy to powazny facet, a ten drugi to zupelny blazen, ktoregoscie sobie
                  ku swej krzywdzie i sromocie na prezydenta wybrali.
                  • Gość: duch olabogi Re: SLD w Wiśle :((((( IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 24.02.04, 23:11
                    Podczas spotkania na UJ Kaczynski i Ziobro postulowali by sprawdzic jakie byly
                    dochody ludzi sprawujacych w ostatnich kilkunastu latach wladze w Polsce i
                    porownac je do posiadanego majatku. Gdyby cos sie nie zgadzalo - to majatek
                    zostalby skonfiskowany. A najlepszy byl posel Jurek ktory na pytanie co sie
                    stanie jezeli ktos na przyklad zarobil duze pieniadze na gieldzie i nie potrafi
                    tego udokumentowac odpowiedzial, ze taki ktos ma pecha...
                    No wiec ja mysle, ze takimi bolszewickimi metodami nie da sie wprowadzac
                    sprawiedliwosci. Przypominam, ze mamy w konstytucji zapisana ochrone wlasnosci
                    prywatnej i pomysl jej konfiskowanie na podstawie dzialajacej wstecz ustawy
                    jest godny Samoobrony, albo LPR - czyli tych ugrupowan w ktorych kierunku
                    prawnik Kaczor wraz z prawnikiem Ziobro zmierzaja ze swojo partia. Toz nawet
                    urząd skarbowy wymaga piecioletniego (chyba) przechowywania rachunow...

                    Tak masz racje istnieje gdzies w Polsce osiedle terroryzowane przez nastolatka
                    z nozem. Widzialem nawet reportaz na ten temat w telewizji. W kazdym miescie
                    natomiast istnieja blokowiska po ktorych paletaja sie tabuny trzynstolatkow bez
                    sensownych opiekunow. Uwazam, ze najpierw nalezy dla nich zbudowac stadion, dom
                    mlodziezy, stworzyc klub sportowy. Jezeli polityk zdaje sobie sprawe, ze nie
                    istnieje ta obliczona na wychowanie mlodziezy infrastruktura i domaga sie
                    masowego pakowania tych trzynastolatkow do wiezien - to sam powinien trafic za
                    kratki. Najlepiej miedzy kryminalistow, ktorzy maja doswiadczenie z wychowaniem
                    mlodziezy.


                    I porownanie Kaczynskiego z Majchrowskim rzeczywiscie nie ma sensu bo
                    Majchrowski, faktycznie, wygaduje glupoty - ale nie az takiego kalibru.

                    • porter11 Re: SLD w Wiśle :((((( 25.02.04, 09:01
                      Gość portalu: duch olabogi napisał(a):

                      > Podczas spotkania na UJ Kaczynski i Ziobro postulowali by sprawdzic jakie
                      byly
                      > dochody ludzi sprawujacych w ostatnich kilkunastu latach wladze w Polsce i
                      > porownac je do posiadanego majatku. Gdyby cos sie nie zgadzalo - to majatek
                      > zostalby skonfiskowany.

                      Ja sie z tym zgadzam w pelni. W kazdym razie w przyszlosci tak powinno byc.

                      > A najlepszy byl posel Jurek ktory na pytanie co sie
                      > stanie jezeli ktos na przyklad zarobil duze pieniadze na gieldzie i nie
                      potrafi
                      >
                      > tego udokumentowac odpowiedzial, ze taki ktos ma pecha...

                      Tez sie zgadzam. Polityk pelniacy funkcje publiczne nie powinien grac na
                      gieldzie, chocby dlatego, ze moze miec dostep do zastrzezonych informacji, albo
                      wplyw na kursy akcji. Co wiecej opowiesci ogrze na gieldzie stanowia klasyczny
                      parawan dla prawdziwych zrodel dochodow.

                      > No wiec ja mysle, ze takimi bolszewickimi metodami nie da sie wprowadzac
                      > sprawiedliwosci. Przypominam, ze mamy w konstytucji zapisana ochrone
                      wlasnosci
                      > prywatnej i pomysl jej konfiskowanie na podstawie dzialajacej wstecz ustawy
                      > jest godny Samoobrony, albo LPR - czyli tych ugrupowan w ktorych kierunku
                      > prawnik Kaczor wraz z prawnikiem Ziobro zmierzaja ze swojo partia. Toz nawet
                      > urząd skarbowy wymaga piecioletniego (chyba) przechowywania rachunow...

                      Przeciez mieszkales w Stanach. Przypomnij sobie, do jakich informacji dokopuja
                      sie tamtejsze urzedy skarbowe. Przeciez gdyby polityk powiedzial tam, jak u nas
                      Piskorski, ze w czasie pelnienia funkcji wzbogacil sie na gieldzie, to mialby
                      na karku komisje nadzoru gieldowego, ktora przeswietlilaby wszystkie jego
                      transakcje w poszukiwaniu nieprawidlowosci. A naszych specjalistow od prawa nie
                      martwi to, ze dochody z gieldy staly sie u nas metoda prania kasy, tylko walcza
                      o niezbywalne prawo Piskorskiego do tlumaczenia sie z dziwnych dochodow.

                      Co wiecej, ja nie widze nic zlego w tym, ze polityk pelniacy funkcje publiczne
                      bedzie trzymal rachunki.
                      >
                      > Tak masz racje istnieje gdzies w Polsce osiedle terroryzowane przez
                      nastolatka
                      > z nozem. Widzialem nawet reportaz na ten temat w telewizji. W kazdym miescie
                      > natomiast istnieja blokowiska po ktorych paletaja sie tabuny trzynstolatkow
                      bez
                      >
                      > sensownych opiekunow. Uwazam, ze najpierw nalezy dla nich zbudowac stadion,
                      dom
                      >
                      > mlodziezy, stworzyc klub sportowy. Jezeli polityk zdaje sobie sprawe, ze nie
                      > istnieje ta obliczona na wychowanie mlodziezy infrastruktura i domaga sie
                      > masowego pakowania tych trzynastolatkow do wiezien - to sam powinien trafic
                      za
                      > kratki. Najlepiej miedzy kryminalistow, ktorzy maja doswiadczenie z
                      wychowaniem
                      >
                      > mlodziezy.

                      Ja uwazam, ze ludziom przysluguje ochrona przed bandyta, zupelnie niezaleznie
                      od wieku tego bandyty, dostepu tegoz bandyty do domu kultury i stadionu, oraz
                      troski o to, ze kryminalisci zrobia mu z d... Jesien Sredniowiecza.

                      > I porownanie Kaczynskiego z Majchrowskim rzeczywiscie nie ma sensu bo
                      > Majchrowski, faktycznie, wygaduje glupoty - ale nie az takiego kalibru.
                      >

                      Tylko, ze to wszystko furda, bo te straszliwe wypowiedzi, tak niepokojace
                      dostojne grono prawnikow z UJotu, marzacych tylko o jednym - zeby nic sie nie
                      zmienilo, te herezje stawiajace na glowie nasz znakomity, porzadek prawny (w
                      mysl ktorego gowniarz za sfalszowanie legitymycji szkolnej trafia do pierdla, a
                      potezni zlodzieje chodza na swobodzie), opowiadal nie prezydent Warszawy, Lech
                      Kaczynski, tylko jego koledzy partyjni. Czyzbys chcial zastosowac w tym
                      przypadku odpowiedzialnosc zbiorowa? Czy chcialbys zastosowac ta zasade na
                      wzasadzie wzajemnosci, tzn. jestes gotow obciazyc prezydenta Krakowa rzeczami,
                      ktore opowiadaja jego partyjni konfratrzy?
                      • Gość: duch olabogi Re: SLD w Wiśle :((((( IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 25.02.04, 12:07
                        dla mnie Kaczorej jest jeden - w dwoch osobach. Przypuszczam, ze spotykaja sie
                        co rano i ustalaja kto w danym dniu ma byc szefem partii, a kto szefem
                        stolicy... oczywiscie, ze Kaczorek - prezydent stolicy (w danym dniu) odpowiada
                        za to co mowi Kaczorek - szef partii (w danym dniu) bo kiedy stolica mu sie
                        znudzi i zachce mu sie zostac prezydentem panstwa to wlasnie ze stworzonej
                        praca intelektualna szefa i czlonkow PiS platformy bedzie korzstal by
                        wystartowac w wyborach...

                        ja rowniez chcialbym zebysmy wszyscy byli piekni i bogaci i krystalicznie
                        uczciwi i jechali do pracy w przestronnych tramwajach wsrod pachnaczch
                        rodakow... ale metody Kaczorka nast do tej krainy szczesliwosci powszechnej nie
                        doprowadza...

                        Respektuja Twoja pelna zgode z Kaczorkami w temacie bolszewickiej ustawy ktora
                        trybem prawnym Janosika siegnie w gleboka przeszlosc, zabierze bogactwo
                        zlodziejom i rozda wsrod ubogich... tylko zastanawia mniej jedno: gdzie
                        Kaczorki byly przez ostatnie lata? Czyzby zamiast ukrasc ksiezyc wybraly sie
                        nan na wycieczke?
                        Gdzie sa te inicjatywy ustawodawcze Kaczorkow - a wielokrotnie nalezeli
                        przeciez do sejmowej wiekszosci - ktore by wymuszaly na politykach i
                        urzednikach rozliczanie sie z majatku co do ostatniego publicznego grosza?
                        Nie ma. Kaczorki pryncypialni sa wylacznie w artykulach prasowych - zawsze
                        przed zblizajacymi sie wyborami pokazuja jacy to oni sa prawi i sprawiedliwi. W
                        pracy ustawodawczej juz tacy predcy nie sa...

                        Jezeli polityk, czy urzednik nie moze grac na gieldzie - to trzeba to wyraznie
                        stwierdzic - w ustawie. A dopiero pozniej egzekwowac to prawo.

                        Jezeli polityk, czy urzednik ma przechowywac do smierci rachunek za wstawione w
                        1989 roku drzwi - to - jak wyzej...

                        A Piskorski moze smiac sie w kulak - bo dochody na gieldzie byly nie
                        opodatkowane. Oczywiscie, mozna bylo ten zapis prawny wykorzstac do prania
                        brudnych pieniedzy. I wielu to zrobilo. Ale takie bylo prawo. I nie przypominam
                        sobie zeby Kaczorki przeciwko temu protestowaly... przynajmniej nie wtedy jak
                        sie na tej luce prawnej bogacili Piskorski i inni koledzy Kaczorkow z AWS...w
                        onym czasie Kaczorki domagaly sie budowy wiezien dla trzynastolatkow...

                        BTW Zwracam uwage, ze jestes logicznie niekonsekwentny. Najpierw - za
                        Kaczorkiem - domagasz sie by wychowaniem trzynastolatkow zajely sie zaklady
                        penitencjarne - a teraz krytykujesz porzadek prawny - ktorego owe zaklady sa
                        elementem skladowym - w ktorym bandyci chodza na swobodzie a gowniarz trafia do
                        pierdla za podrobienie legitymacji... no to w jaki sposob ta ulomna Temida
                        mialaby - Twoim zdaniem - sprawiedliwie oceniac trzynastolatkow, dzielic ich na
                        tych, ktorzy musza zasilic przepelnione cele wiezien - i na tych, ktorzy moga
                        jeszcze zostac przy mamusi... jak zagwarantujesz, ze do wiezien nie zaczna
                        trafiac dzieci, ktore nie spodobaly sie za jakas piredule Panu Policjantowi,
                        albo innej Bardzo Waznej Osobie...


                    • Gość: www Re: SLD w Wiśle :((((( IP: 157.25.125.* 25.02.04, 10:24
                      Majchrowski został prezydentem dzieki uprzejmości i narcystycznej miłości Jana
                      Marii Władysława.

                      A co do oceny prezydentów naszych miast z punktu widzenia kibicowskiego to
                      zobaczymy jakie będa efekty starań o budowy stadionów. Póki co lepiej wygląda
                      Kaczyński ale Majchrowski też składał deklaracje. Zresztą za każdym razem inne.
                      Więc sie nie dziwię, ze notowania u kibiców, szczególnie Wisły ma baaardzo
                      przeciętne.
      • mihal_04 Re: hasta la vista Basalaj 24.02.04, 23:59
        Kaczynski to dla mnie nawjwiekszy oszolom wsród polityków prawicy. Szczególnie
        od czasu gdy rzucil haslo likwidacji RP. Na to nawet Lepper nie wpadl.
        • Gość: bazyliszek Re: hasta la vista Basalaj IP: *.chello.pl 25.02.04, 01:20
          najśmieszniejsze, że dyskusja kto lepszy, albo raczej kto jest jest mniejszym
          cymbałem (Kaczyński czy Majchrowski), zaczęła się od Basałaja.

          Porter i duch są jak stare małżeństwo. :)
          zaczynają się spierać na jakiś temat, potem wyciągają nastepne sprawy, aż w
          końcu gdy się spojrzy na początek i koniec dyskusji to nie sposób pojąć jak do
          tego doszli...
        • Gość: Porter Re: hasta la vista Basalaj IP: *.w3cache.pl / *.pl 25.02.04, 10:44
          Aleosssooochoźziii? Co to jest RP?

          Rzeczpospolita Polska?
          Rada Panstwa?
          Republic of Philipinnes?
          Rzeczywistosc Pozorna?
          Rzeka Pilica?
          Ryba Pila?
          Rokosz Pulawian?
          • mihal_04 Re: hasta la vista Basalaj 25.02.04, 11:47
            Gość portalu: Porter napisał(a):

            > Aleosssooochoźziii? Co to jest RP?
            >
            > Rzeczpospolita Polska?
            > Rada Panstwa?
            > Republic of Philipinnes?
            > Rzeczywistosc Pozorna?
            > Rzeka Pilica?
            > Ryba Pila?
            > Rokosz Pulawian?

            Republic of Poland III
      • Gość: cyg@nek Do DUCHA OLABOGI IP: *.tt / *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.04, 13:07
        Wolę spotkać na swojej drodze pijanego rewolwerowca niż pijanego kierowcę, bo
        kulą jest we mnie trudniej trafić niż samochodem. Jak kogoś stać na "jedno
        piwo", to niech go będzie też stać na taksówkę. "Pjany samochód" powinien być
        rekwirowany (choć Kaczora nie lubię).
        Wracając do Basałaja: Cupiał chyba wie najlepiej kto powinien zarządzać jego
        pieniędzmi.
        Pozdro.
        • Gość: duch olabogi Re: Do DUCHA OLABOGI IP: *.jagiellonia.krakow.pl 25.02.04, 15:53
          alez samochod jest jak najbardziej narzedziem zbrodni w rekach pijanego
          kierowcy i powinien jak najbardziej byc rekwirowany...

          ale - sa rozne wytuacje w zyciu... jezeli gosciu jedzie po jednym piwku, jezeli
          nigdy wczesniej nie mial problemow z alkoholem za kierownica... no przeciez
          kazda zasada jest dopiero wtedy madra kiedy istnieja od niej rownie madre
          wyjatki...
          • Gość: Gucwa PANOWIE!!!! OCZY PRZECIERAM!!!! IP: 62.173.207.* 25.02.04, 16:17
            o czym wy dyskutujecie?!miało być o zwolnieniu basałaja a tutaj normalny salon
            polityczny forum "sport" powstał...jaki wpływ na to co się dzieje w tym leżącym
            na czterech łopatkach kraju ma ta dyskusja?! osobiściewypinam się niczym skiba
            na wszystkie partie i polityków, nie wierzę już w ani jedno słowo, ani tym z
            prawa ani z lew, to wszystko są sk....y złodzieje i tyle,
            rzucam jednak pytanie, co będzie z basałajem? czy przygranie go może wiekszy
            brat z tvp?
          • Gość: Lukasz22W-wa Re: Do DUCHA OLABOGI IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.02.04, 17:45
            Hehehe...dobre. Polecam abyś zajął sie wykładaniem prawa karnego na UJ. Tam są
            tworzone właśnie takie ciekawe teorie...Ale ubaw :D
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka