Dodaj do ulubionych

SGH - mit ???

IP: *.acn.pl / 10.129.134.* 04.06.02, 14:33
Czytam różne ciekawe wypowiedzi i rozmawiam na codzień z dziesiątkami studentów
i widzę, że brak optymizmu, a wręcz szalejący pesymizm ogarnia nawet
najlepszych, obrotnych i świetnych studentów nawet najlepszych polskich
uczelni. Mówię tu o Szkole Głównej Handlowej...

...kto by nie chciał tam studiować ? Kto by nie chciał szaleć po Warszawie z
dyplomem takiej uczelni ? A jednak to nic gwarantuje.

Nie mówię tu o bezrobociu, ale o pracy poniżej kwalifikacji i nawet
ograniczonych oczekiwań.

...i nie mówię tu o siedzących w książkach, nie potrafiących się odnaleźć
studencikach, a pełnych inicjatywy, obrotnych studentach, którzy swoim CV
rozłożyliby na 3-4 roku studiów nie jednego starego wyjadacza przed 30-stka.

Wiem, że będą czytać tę wiadomość osoby z wynagrodzeniem 1000PLN brutto i 1500
i wiem, że mogą być zbulwersowane, ale ja mówię, że dla absolwenta najlepszej
uczelni w Polsce, znającego biegle dwa lub trzy języki obce, który włożył setki
godzin w działalność uczelnianą i poza uczelnianą i prawdopodobnie był również
na stypendium zagranicznym przez semestr lub dłużej... nawet 3000PLN brutto nie
rekompensuja jego wysilku, bo to zwykła kpina !

Kpina z uczelni, ze studenta i potencjalnej rzeszy ludzi, którzy mogliby sporo
dobrego zdziałać, jeśliby tylko im dobrze zapłacić.
Obserwuj wątek
    • Gość: tony A dlaczego SGH? IP: *.rug.ac.be 04.06.02, 23:05
      Czy tylko po SGH ma sie dobrze zarabiac? Wcale nie jest tak dobrze z
      absolwentami SGH, nie wszyscy to takie orly, jak sie mowi. Niektorzy nie
      potrafia wcale jezykow obcych (nie wiem jak przetwali), nie mowiac juz jak sie
      oblicza amortyzacje... Kazdy powinien byc oplacany stosownie do umiejetnosci-
      nie nalezy generalizowac, ze po SGH kazdy musi zgarniac smietanke.
    • Gość: "28 Re: SGH - mit ??? IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.02, 00:53
      Studencie - dla mnie to oczywiste. niestety na rynku mamy dużo firm - krzaków,
      w których nie uświadczysz nawet prostego systemu rocznej oceny pracowniczej i
      dla których absolwent politechniki zielonogórskiej (to tylko przykład -
      absolwenci P.Z. proszę nie bluzgać na "28) są warci tyle co tacy po SGH.
      Absolwenci dobrych uczelni powinni szukać aż do skutku. Nie dajcie się wrobić w
      firmy "we wczesnej fazie rozwoju", bo wkrótce może się okazać, że nowa
      sekretarka po liceum awansuje na wyższe stanowisko niż ty będąc młodym zdolnym
      (i w odróżnieniu od niej "pruderyjnym" :-)) menedżerem.
    • Gość: mani Re: SGH - mit ??? IP: *.tpnet.pl / *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.02, 14:53
      ...a co ma ogarniac studentów SGH, jak nie pesymizm ???
      Sama skończyłam FiBę, znam angielski, niemiecki, rosyjski i siedzę od miesiąca
      w domu. Przez 3 lata byłam w Niemczech, bo zdałam wcześniej egzaminy, a potem
      wzięłam dziekankę. Praca tam była faktycznie poniżej moich kwalifikacji, ale
      przynajmniej zarabiałam kasę, a tu ? Wróciłam, pracowałam pół roku we finansach
      za nędzne pieniądze i wytrzymałam tam pół roku. Nigdy nie myślałam, że przez 3
      lata tak skiepści się sytuacja w naszym kraju. No ale co zrobić jak nie ma się
      znajomości...... znowu dorabiać Niemców ???
      • Gość: OLT Re: SGH - mit ??? IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 17:55
        Gość portalu: moro napisał(a):

        > Mam pytanie do absolwentów SGH. Jeżeli uczelnia przyjmuje co roku 1000
        > studentów na pierwszy rok, to ilu z nich "dozywa" do V roku i obrony pracy mgr?

        zdecydowana wiekszosc
        trudno jest wyleciec, to fakt. w zasadzie tylko rezygnacje, gdy ktos widzie, ze
        mu nie odpowiada uzelnia.

        w ogole to dobra uczelnia, by... studiowac rownolegle na innej ;-)

      • Gość: john Re: SGH - mit ??? IP: *.ds1-gjp.adsl.cybercity.dk 15.08.02, 01:30
        Chcialem zwrocic uwage na jedna charakterystyczna ceche dotyczaca studentow
        sgh. Zdecydowana wiekszosc z nich to prymusi ze wszystkih liceow
        ogolnoksztalcacych. Powiedzialbym ze system selekcji kandydatow na studia
        sprzyja temu ze dostaja sie tam kandydaci o pewnych cechach osobowosciowych
        gwarantujacych to ze sobie bardzo dobrze beda w pozniejszym zyciu zawodowym
        radzic. Sam fakt ze zdaje sie 4 przedmioty w tym 2 jezyki obce skutecznie
        odstrasza tych co nie wierza w siebie i wlasne sily lub czuja sie niepewnie ze
        swoja wiedza. 4 dniowe egzaminy eliminuja nieodpornych na stres i prace pod
        presja. Dlatego Ci co przejda przez sito egzaminacyjne to:
        - prymusi ze wszystkich liceow w Polsce przesiani przez sito sghowe sito
        egzaminacyjne powoduje ze w wiekszosci dostaja sie tam bardzo silne
        charakterologicznie, odporne, zaradne i wytrwale jednostki i dlatego wlasnie
        radza sobie tak swietnie na rynku pracy pozniej i dlatego wlasnie pracodawcy
        chca ich zatrudniac i im placic.

        Pozdrawiam
    • matt23 Re: SGH - mit ??? 08.07.02, 23:51
      Najtrudniej jest sie do SGH dostec, reszta nie jest taka straszna.

      SGH rzeczywiscie jest uwazana za jedna z najlepszych uczelni w Polsce. Moim
      zdaniem kluczem do sukcesu jest dypolom dobrej uczelni, umiejetnosci oraz
      znajomosci, ktore o wiele latwiej jest zdobyc w renomowanej uczelni.

      Anyway zycze wszystkim jak najlepszych sukcesow na rynku pracy...
      • Gość: mathom Re: SGH - mit; czy MIT to mit ??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.02, 10:34
        Prawda jest niestety po srodku. Wiekszosc studentów w Wawie to po prostu
        emigranci. Olsniewa ich blask szklanych domow itp itp ... To przykre.
        Owszem są wyjątki ale niestety, wiekszosc studentów nie tylko po SGH-u chce po
        prostu pozostac w Wawie. A przeciez nie o to tu chodzi. Nie po to studiuje sie
        na elitarniej uczelni aby szczytem marzen był jakis tam audyt czy praca na
        etacie w ministerstwie gdzie popierki sie przekłada. Po MIT spora część
        magistrów zakłada WŁASNE firmy a praca na etacie jest tylko początkiem. Dla SGH-
        owców końcem.To przykre. No ale etaty sie kończą. Ekonomistów jest mnóstwo.
        Zobaczymy co z tego wyjdzie. Jeżeli prawdą jest to, że oni są tacy kreatywni to
        kryzys gospodarczy nam nie grozi.
    • Gość: Jasio Re: SGH - mit ??? IP: *.proxy.aol.com 17.08.02, 17:20
      Jak ktos mi slusznie powiedzial, to na uczelni ucza regol, natomiast praca
      zawodowa uczy, jak postepowac z wyjatkami od tych regol.
      Nie nalezy wiec od mlodego magistra albo doktora nauk... oczekiwac decyzji
      podejmowanych przez pelnowartosciowego starszego pracownika. Mlodzi i ambitni
      absolwenci slawnych uczelni, jezeli ta prawde zrozumiecie wczesniej, to lepiej
      na tym wyjdziecie. Troche pokory w zyciu . Za nauke tu czy tam trzeba placic.

      Pozdrowienia dla mlodych gniewnych i ambitnych

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka