Gość: Fan
IP: *.euro-net.pl
30.05.10, 13:17
Co by nie mówic o Kobe'im, to trzeba przyznać, że wie jak sie gra w kosza. Są
koszykarze, którzy mają przebłyski (patrz Vince Carter, Tracy McGready,
Iverson, Arenas, i wymienić można tu wielu), lecz Bryant świeci cały czas.
Trudno wejść na szczyt a jeszce trudniej tam pozostać. Kobego albo sie lubi
albo nie, lecz chyba wszyscy pasjonaci koszykówki przyznają, że już zalicza
się do grupy "najwiekszych" gwiazd w historii NBA.