kaskg1
15.03.04, 10:18
W związku z tragedią w Tatrach chciałam przypomnieć kolejną niepotrzebną
smierc mojej koleżanki ze szkoły sredniej, ktora 8lat temu została zabita
przez spadajacą lawinę. Gdy ostatni raz rozmiawialam z Kasia Ligenza była
naprawde szczesliwą mlodą studenką, ktora jak sama o sobie powiedziała: "nie
wyobraza sobie, ze mozna byc badziej szczesliwym". Skończyła I semestr
studiów na politechnice rewelacyjnie, pokochala wartosciowego czlowieka. a
kilka dni pozniej, dowiedziałam sie że nie żyje.
nie wiem czy o tym mozna kiedykolwiek zapomnić. ile razy jestem w tatrach
mysle o niej.
ale nigdy nie pomyslam: koniec z tatrami!