Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Walther: możemy pokonać Vive

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 12:35
    "Powiem szczerze, że nie widzę, aby od tamtego momentu Vive poprawiło swoją grę, a my możemy to zrobić, możemy stać się lepsi. Mamy nadzieję, że będziemy gotowi znów stanąć z nimi twarzą w twarz."
    - jasne, za to w Płocku nagle forma ma skoczyć, "potrzeba czasu, zgrania", takie tłumaczenie dla głupich, że to niby Wisła w zupełnie nowym składzie wybiegła w tym sezonie i jeszcze się "muszą dotrzeć". Jedyna szansa na wygranie z Iskrą to zmęczenie zawodników mistrza Polski po Mundialu i to w przypadku gdyby Wenta okazał się idiotą i nie da im odpocząć ze dwa tygodnie pomimo szerokiej ławki.
    "Rozmawiałem po meczu z Marcusem Cleverlym, który powiedział, że jak wbiegł na parkiet i zobaczył wszystkich fanów i tę trybunę za bramką, całą na niebiesko, pomyślał tylko "O mój Boże!"
    - buehheheh! To dobre :). Może jeszcze bił pokłony na kolanach? Lars szybko czy się jak wciskać kit, pewnie załapał kilka patentów od blogera Miszczyńskiego. Ten ostatni dzięki smarowaniu miodzikiem rozpasanego 'ego' płockiego kibica wskoczył na fotel prezia i nadal wciska bajki.
    Obserwuj wątek
      • Gość: kibic Re: Walther: możemy pokonać Vive IP: *.kielce.hypnet.pl 12.01.11, 13:52
        Vive ma 18 zawodników w zespole a na MŚ pojedzie tylko... 6 więc nie jest to jakaś liczba rzucająca na kolana. Większość jak Marcus, Dzomba, Grabar, Żółtak, Siwy, Knudsen itd. zostają w Kielcach i trenują. A tej 6 po MŚ da się z tydzień luzu i dojdą do siebie. Po to jest szeroka kadra, żeby sobie radzić z takimi sytuacjami. Zresztą nie tylko Vive ma kilku graczy na MŚ. Kiel, Lwy, Veszprem, Montpellier, Niedźwiedzie, Hamburg, Celje i cała reszta ma dokładnie to samo. A oprócz zmęczenia z MŚ przywozi się jeszcze coś ... doświadczenie. Tego żaden trening nie da.
      • Gość: robertcb Re: Walther: możemy pokonać Vive IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.11, 02:03
        Oto najważniejsze co musicie wiedzieć:
        Establishment naukowy i medyczny nie przyzna się oficjalnie do istnienia świata duchowego czy życia po śmierci, nawet wobec niezbitych dowodów.
        Powodem oczywiście jest pieniądz. Tak, podobnie jak cały ten świat, nauka również nie uniknęła korupcji,
        i jest polem do zbijania biznesu.Badań w tematyce o ktorej piszę,
        po prostu z uprzedzenia i braku korzyści finansowych nikt nie chce ani wspierać, ani finansować, ani promować.
        O przypadkach kiedy to prawdziwi nieskorumpowani naukowcy stwierdzili że mają dowody na to, że każdy człowiek ma nieśmiertelną duszę,
        która jest właściwym umyslem i świadomością - napisały głównie portale i gazety związane z wiarą, katolickie.
        Redaktorzy "renomowanych" naukowych czasopism nie opublikują takich artykułów z prostego powodu:
        ośmieszenie poprzez materialistyczny establishment naukowy i biznesowy, a przecież redaktorom zalezy na ich pracy i źródle dochodu. - tymczasem jest to prawda.
        artykuły i materiały filmowe na ten temat nie ukazały się też na polskich głównych portalach np. na onecie, wp,interii,gazecie, a także w polskich czasopismach.
        Niektórzy naukowcy którzy szczerze poszukiwali prawdy, a nie uprawiali naukę jedynie dla biznesu
        - już przeprowadzili stosowne doświadczenia i obserwacje, i zdobyli niezbite dowody na istnienie duchowej świadomości i życia po śmierci.
        James Randi i jego milion dolarów za zademonstrowanie jakiegokolwiek "zjawiska paranormalnego"?
        A kto powiedział że ten człowiek jest uczciwy? Przecież to nie jest transmitowane na żywo w TV publicznej, gdzie oglądają miliony, tylko dzieje się w prywatnym zaciszu.
        Uważam, że wielu ludzi już mu przedstawiło dowody, ale on na siłę im wmówił że stosują sztuczki iluzjonistyczne itp. byle tylko nie wypłacić nagrody
        Nikt mu nie udowodni oszustwa, bo póki to nie będzie transmitowane na żywo na świat - nie ma po prostu takiej możliwości.
        To co jest w podręcznikach, encyklopediach, czasopismach naukowych, to co wykłada się na uczelniach to tylko ta część nauki,
        która przeszła przez cenzurę establishmentu, czyli została dopuszczona do wiadomości publicznej drogą głosowania większości...
        Musicie wiedzieć, że nauka posunęła się dalej, tylko media tego nie rozpropagowały, a wy ufacie mediom i stereotypowi a nie szukacie samodzielnie prawdy.

        Każdy człowiek ma nieśmiertelną duszę,
        która jest umysłem, jaźnią, świadomością, osobowością, pamięcią.
        Mózg jest interakcyjnym kwantowym odbiornikiem i nadajnikiem dla duchowego umysłu.
        Duchowy umysł nieustannie moduluje stany kwantowe w mikrotubulach,
        dlatego też właśnie mimo wysokiej temperatury, ciągle zachowują one kwantową koherencję,
        i synchronizują ze sobą poprzez splątanie kwantowe pracę wszystkich mikrotubul w mózgu,
        co się przekłada dopiero w dalszej kolejności na pracę neuronów.
        Neuronalna transmisja synaptyczna jest sterowana poprzez rozkazy z mikrotubul,
        a mikrotubule otrzymują je od duchowego umysłu którego wpływ objawia się
        poprzez modulację tych stanów kwantowych na poziomie subatomowym.
        To co odbierają zmysły - trafia do mikrotubul, a w konsekwencji do duchowego umysłu.
        To co myśli duchowy umysł
        - przekłada się poprzez mikrotubule i synapsy na sterowanie materią, czyli ciałem.
        Teoria dualizmu interakcyjnego John Carew Ecclesa,
        oraz kwantowa teoria świadomości Orch-OR Rogera Penrose i Stuarta Hameroffa
        - są prawdziwe.

        Przeczytajcie artykuł i poznajcie prawdę:

        www.orch-or.com

        lub wpiszcie w google: świadomość to nie mózg

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka