Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    WTA Stambuł

    21.10.11, 22:10
    Po rezygnacji Bartoli z dzisiejszego występu znamy 8 zawodniczek, które - o ile wszystkim zdrowie pozwoli - powinny wystartować w tureckiej metropolii. Są to:
    - Wozniacki; Caroline wygrała w tym sezonie turnieje: w Dubaju, Indian Wells, Charleston, Brukseli, Kopenhadze oraz New Haven;
    - Szarapowa; triumfy w Rzymie i Cincinnati;
    - Kvitova; Brisbane, Paryż, Madryt, Wimbledon oraz przed tygodniem Linz;
    - Azarienka; Miami i Marbella;
    - Li; Sydney i Roland Garros;
    - Zwonariowa; Doha i Baku;
    - Stosur; US Open;
    - Radwańska; Carlsbad, Tokio i Pekin.

    Wynika z powyższego, że w Azji rewelacyjnie czują się Wiera i Agnieszka, więc jeśli zawody odbywać się będą w tej części miasta to być może krakowianka sprawi nam następne niespodzianki, gdyż przyznać trzeba szczerze, że do faworytek jednak chyba nie należy. Polka i tak po raz pierwszy wystąpi nie dzięki kontuzjom koleżanek, ale wywalczeniem sobie tego na kortach i za to wielkie brawa, bo coś w klanie drgnęło i nie można tego roku spisywać na straty jak to się wydawało jeszcze po Wimbledonie.

    Największe nieobecne to Clijsters, czyli zwyciężczyni pierwszego turnieju wielkoszlemowego w tym roku, oraz Serena, która gra wciąż wybitnie jednak za sprawą kontuzji zbyt późno wróciła do gry by przebić się do grona uczestniczek.
    Obserwuj wątek
      • Gość: ps Re: WTA Stambuł IP: *.dynamic.chello.pl 21.10.11, 23:47
        Przyznać trzeba, że ten sezon Agnieszka ma świetny, a jeśli wziąć pod uwagę bezpośredni awans do Turnieju Mistrzyń i pewność zakończenia sezonu w czołowej ósemce, to chyba najlepszy w karierze. Pierwsza połowa roku nie była zła, ale moglo być lepiej, gdyby nie kilka niepotrzebnych porażek-zmarnowanie czterech meczboli z Wiką, wpadka z Gajdosovą, wypuszczenie wysokiego prowadzenia w obu setach w meczu z Maszą w Paryżu, czy wreszcie porażka w niemalże wygranym pojedynku z Cetkovską w Londynie. Natomiast druga część roku to wreszcie grająca świetnie Polka i co ważne, walcząca do końca. Wyjątek to USO. W ogole w turniejjach WS czegoś mi zabrakło, ale jeszcze będzie okazja, żeby zrobić na nich dobry wynik. Efektem takiej postawy zdolnej dziewczyny z Krakowa, były wygrane w Carlsbadzie, Tokio i Pekinie, a także 1/2 w Toronto. Skutek jest taki, że Agnieszka zrobiła coś, czego nikt się po niej nie spodziewał-wrócila do elity i znalazła się wśród najlepszych zawodniczek sezonu. To niespodzianka, bo przecież takiej Petko czy Marion dawano więcej szans na to. Niemka i Francuzka miały pierwszą połowę roku dużo lepszą od Polki. Potem Bartoli się zajechała, a Andrea mimo, że dalej grała dobrrze, została wyprzedzona przez Polkę na ostatnej prostej niemalże.
        • manddia Re: WTA Stambuł 22.10.11, 00:47
          Gość portalu: ps napisał(a):

          > Przyznać trzeba, że ten sezon Agnieszka ma świetny, a jeśli wziąć pod uwagę bez
          > pośredni awans do Turnieju Mistrzyń i pewność zakończenia sezonu w czołowej óse
          > mce, to chyba najlepszy w karierze.

          Trzeba pamiętać, że Isia zaczynała sezon po kontuzji, z marszu, bez czasu na trening i pomimo tego udało się jej zajść do ćwierćfinału Australian Open, w którym to przegrała z nie byle kim, bo późniejszą mistrzynią Melbourne - Kim. Na French Open 4 runda i bardzo dobry pojedynek z Mariją Szarapową, która miała wspaniałą wiosnę m.in. wygrywając w stolicy Włoch swój 23 tytuł w karierze. Niecały miesiąc później w Londynie Aga dowiedziała się, że nie pasuje jej kolejna zawodniczka, z którą to ponownie przegrała w New Haven i znów w II rundzie. Lipiec był ostatnim miesiącem, w którym Małopolanka nie zdobyła tytułu a potem:
          - sierpień i Carlsbad;
          - wrzesień i Tokio;
          - październik i Pekin.


          > (...) Skutek jest taki, że Agnieszka zrobi
          > ła coś, czego nikt się po niej nie spodziewał-wrócila do elity i znalazła się w
          > śród najlepszych zawodniczek sezonu. To niespodzianka, bo przecież takiej Petko
          > czy Marion dawano więcej szans na to.

          Polka od dawna nie miała uznania wśród tenisowych ekspertów zwłaszcza ze względu na tragiczny drugi serwis i do dzisiaj ponowne podanie jest jej największą bolączką.
          Najlepiej to zresztą widać, gdy przychodzi czas na obsadzanie kortów - Aga zazwyczaj okupuje gorsze place gry. Na przykład na oficjalnej stronie turnieju w stolicy Japonii krakowianka była nawet mniej eksponowana niż Jelena Janković, dla której bezpośredni ich pojedynek skończył się potem porażką. "Ładne buzie i figury" mają pierwszeństwo.

          PS. Jedz sushi - będziesz wielka!
          • Gość: ps Re: WTA Stambuł IP: *.dynamic.chello.pl 22.10.11, 01:27
            Z tą kontuzją to też prawda. Gdy rok temu przeczytałem, że Aga idzie-znów- pod nóż, nie byłem optymistą. Przecież lepsze od niej zawodniczki po zabiegach leciały ostro w dół w rankingu. Niektóre w ogóle nie potrafiły wrócić do swojej najlepszej gry albo kończyły kariery. Dlatego tej małej, niepozornej zawodniczce należą się słowa uznania, że nie tylko nie spadła z czołówki, ale momentami grała chyba najlepszy tenis w życiu. Jeśli chodzi o uznanie kibiców i fachowców, to do niedawna faktycznie różnie z tym bywało. Po rewelacyjnych turniejach w USA, Kanadzie i Azji coś zaczęło się zmieniać. Steve Tignor na swoim blogu porównał SPOSÓB gry Polki, uderzania przez nią piłek do tego, co robi Federer, mówił o tym, że Aga potrafi grać zaskakująco dla rywalek, że bawi się z nimi w kotka i myszkę, czyta ich grę. Mniej więcej to samo mówiła Corina Morariu (świetna deblistka, która po wygranej walce z rakiem udanie wróciła do sportu), ona akurat porównała Agę do Murraya. Natomiast niektóre osoby, które za Polką nie przepadały, zaczęły ją cenić, a nawet lubić. Wejdź sobie na Tennisforum, poszperaj, to sama się przekonasz.
      • Gość: current93 Re: WTA Stambuł IP: *.net.aster.pl 22.10.11, 09:34
        A kogo typujecie na zwycięzcę Mistrzostw?

        Serce mi mówi: Agnieszka/Petra/Sam/Masza (w takiej kolejności).

        A głowa: Petra/Masza/Sam.

        Mam wrażenie, że Petra odrodziła się w Linzu, w finale z Cibulkovą zaprezentowała mnóstwo fantastycznych zagrań. Jak jest w formie, to nikt nie ma z nią szans, z czego bardzo się będę cieszył. Miała spadek formy po Wimbledonie, co jest poniekąd naturalne, ale z całej tej ósemki ona najbardziej zasługuje na # 1 (spójrzcie na liczbę wygranych turniejów, tylko 1 mniej od Wozniacki, ale za to jakie).

        No chyba, że Agnieszka pokusi się o niespodziankę... : )
        • manddia Re: WTA Stambuł 22.10.11, 09:57
          Gość portalu: current93 napisał(a):

          > A kogo typujecie na zwycięzcę Mistrzostw?

          Każda z uczestniczek może wygrać. Stawka jest bardzo wyrównana i żadna z nich nie ma przewagi nad pozostałymi by móc napisać, że właśnie ta jest faworytką. Osobiście najmniejsze szanse daję Li, największe Kvitovej i Azarience. Poczekajmy najpierw na losowanie grup.


          > Serce mi mówi: Agnieszka/Petra/Sam/Masza (w takiej kolejności).

          Moje na razie siedzi cicho.


          > (...) No chyba, że Agnieszka pokusi się o niespodziankę... : )

          Wątpię po tym co pokazała w Pucharze Kremla, ale jak to mówią: nigdy nie mów nigdy. Zwłaszcza, że nie zagrają ani Safarova, ani Cetkovska.
        • manddia Re: WTA Stambuł 22.10.11, 19:17
          Gość portalu: j napisał(a):

          > manddia napisał:
          >
          > > [...] w Azji rewelacyjnie czują się Wiera i Agnieszka, więc jeśli zaw
          > ody odbywać się będą w tej części miasta to być może krakowianka sprawi nam nas
          > tępne niespodzianki

          >
          > Ty to serio piszesz?

          Zdaję sobie sprawę, że kilka kilometrów w tę czy we w tę nie powinno sprawiać różnicy, ale faktem jest że w Europie Aga już dawno nic nie wygrała. Jej dwa ulubione miejsca do gry to chyba Carlsbad z Pekinem. Być może poza rodzimym kontynentem Polka nie czuje takiej presji i gra swobodniej? Najpewniej jest to czysty przypadek, ale skoro to moje nagięcie miejsca rozgrywania ma jej przynieść sukces niech i tak będzie. Statystycznie krakuska prezentuje się na wschodzie lepiej, tylko czy takie dywagacje mają jakąś wartość, czy tylko są sztuką dla sztuki. Czy ze statystyki można próbować coś wywróżyć?
          • manddia Pół żartem - pół serio 23.10.11, 12:24
            Sinan Erdem Spor Salonu znajduje się w europejskiej części miasta a nazwana jest po tureckim siatkarzu a potem trenerze. Sinan Erdem zmarł na raka w 2003 roku w wieku 76 lat.
            Hala:
            upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/bd/Sinan_Erdem_Dome.jpg
            wybudowana została na mistrzostwa świata w koszykówce mężczyzn 2010.

            To na dokładkę jeszcze mała galeria, jeśli kogoś interesują prace przygotowawcze:
            www.focushaber.com/fotogaleri/sinan-erdem-tenis-kortu-oldu-f-2968/1#g


            PS. Odnośnie tytułu wpisu - mam nadzieję, że Agnieszka udowodni że moja (niezbyt poważnie traktowana przeze mnie) teoria o lepszym prezentowaniu się podczas gier poza Europą jest błędna i krakowianka z łatwością wygra przynajmniej 2 mecze w grupie. Powodzenia!
        • manddia Re: WTA Stambuł 22.10.11, 19:25
          Gość portalu: Pitou napisał(a):

          > Aga powinna pojechac na luzie- jak do Azji. Bez celow i oczekiwan.
          > Wtedy gra najlepiej.

          Na pewno pod presją krakowianka nie będzie - faworytką bukmacherów raczej nie jest. Niech jeszcze zagra w grupie z Wierą a nuż coś z tego będzie więcej...?
          • Gość: ps Re: WTA Stambuł IP: *.dynamic.chello.pl 22.10.11, 22:10
            Turniej Mistrzyń bęzie rozgrywany w hali, więc może wygra go Kvitova? Czeszka ze swoim forhendem, serwisem i niesłychane agresywną grą w takich miejscach jest po prostu nie do przejścia dla rywalek. Tym bardziej, że ostatnio się wybudziła z powimbledońskiego marazmu. Namieszać może też Masza, jeśli z tą kostką wszystko w porządku i Rosjanka doszła już do siebie. Agnieszka jako ta teoretycznie najsłabsza nie ma nic do stracenia, może tylko zyskać. Jeśli Polka będzie miała motywację, to spokojne może postraszyć wyżej notowane koleżanki, powalczyć i ewentualnie pokusić się o jakąś wygraną. Tureckie korty podobno mają być dość szybkie, więc Polce powinno być łatwiej niż na tym ultrawolnym hardzie w Rosji. Zobaczymy.
            • manddia Re: WTA Stambuł 22.10.11, 23:35
              Forma Szarapowej to wielka niewiadoma - raz, że jest po kontuzji; dwa, że nie grała od miesiąca. Czasami taka absencja robi dobrze - ciało jest wypoczęte i tenisistka pełna energii dwoi się na korcie, ale z drugiej strony brak jest ogrania, bo trening to nie to samo.
            • Gość: current93 Re: Caro - Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 20:38
              No właśnie mam wrażenie, że jak najbardziej do ogrania. Sporo dziewczyn w ostatnim czasie znalazło na nią sposób. A przecież Aga nie gra bezmyślnie, nie wali za wszelką cenę - jest bardzo regularna, cierpliwa i świetnie się broni, a przy tym znacznie przewyższa Wozniacki kortową inteligencją.
          • Gość: j. Re: Caro - Aga IP: *.home.aster.pl 25.10.11, 03:28
            Gość portalu: current93 napisał(a):

            > Stawiam na Agnieszkę.

            W Tokio teżbym na nią stawiał, ale wtedy Caro uciekła Isi spod noża, przegrywając rundę wcześniej z Kanepi. Teraz i Isia nie ta sama, i korty pono dużo wolniejsze. Wolna nawierzchnia sprzyja Karolinie, bo będzie miała czas dobiegać do wszystkich piłek; Aga nie zaskoczy jej ani skrótem, ani "crossem odwrotnym".
            • Gość: na psa urok Re: Caro - Aga IP: *.polsl.pl 25.10.11, 08:20
              aż scierpłam słysząc plan meczów. Tego nie chciaŁam NAJBARDZIEJ !!!
              Najlepiej jak można dla Łoźniaki, najgorzej dla Agnieszki.
              Za nic nie wierzę w wygraną Agi, raczej pytanie ile ugra gemów. Karolcia ma fory gdzieś na górze u tenisowych bogów, bo ona pewnie takiego meczu chciała na początek
                • Gość: re Re: Caro - Aga IP: *.polsl.pl 25.10.11, 09:28
                  dlatego, że Karola na pewno w słabszej formie, więc presja dodatkowa. Tyle dziewczyn z niższym rankingiem z nią wygrywało, więc Aga niby też "powinna". Jak przegra wysoko, dyskomfort tym wiekszy. Gdyby Aga np. w pierwszym meczu przegrała z Kvitową, przegrana byłaby mniej znacząca niż ze słabą ostatnio Wożniacką (ranking nie decyduje, słabszy nr 1 nie lepszy od będącej w dobrej formie innej z top 8)
                  Tymczasem zupełnie nie widać, czym Aga z nią wygra. Karola dobiega do wszystkiego, prezetów czyli niewymuszonych na lekarstwo, Aga uderza znacznie słabiej, tylu bekhendów po linii co ostatnio Penetta Aga nie zagra, itd.....
                  • Gość: ps Re: Caro - Aga IP: *.dynamic.chello.pl 25.10.11, 13:15
                    To nie żadne fory-o ile dobrze kojarzę, w ostatnich latach najwyżej notowana zaczynała udział w Turnieju Mistrzyń od meczu z ósmą zawodniczką, ale mogę się mylić. Jeśli chodzi o mecz z Wozniacki, to nie sądzę, żeby Aga wygrała. Karolina za dobrze ją zna, żeby dać się zaskoczyć. Zresztą to samo dotyczy Agnieszki. Poza tym Polka nie ma z czego uderzyć, żeby zrobić koleżance krzywdę. Już z Kvitovą dawałbym jej więcej szans, bo Czeszka potrafi się zaciąć i nagle przestać trafiać. Najbardziej realna jest wygrana z Wierą, która ostatnio nie grała olśniewająco, poza tym wróciły jej problemy mentalne, płacze, krzyki i przetensje do całego świata. Wolna nawierzhnia jest na pewno utrudnieniem dla Polki, ale inne dziewczyny również będą musiały się do niej przyzwyczaić. Liczę na motywację Radwańskiej- z tego co czytałem, dziewczyna jest pozytywnie nastawiona. Mam nadzieję, że to prawda.
              • manddia Re: Caro - Aga 25.10.11, 19:08
                Gość portalu: na psa urok napisał(a):

                > Za nic nie wierzę w wygraną Agi, raczej pytanie ile ugra gemów.

                W pierwszym secie siedem, czekamy na pozostałe gemy. Było gorąco przy 4-5 0-40, ale Aga nie straciła zimnej krwi, co dobrze wróży.
                • Gość: ps Re: Caro - Aga IP: *.dynamic.chello.pl 25.10.11, 19:31
                  Bardzo ładny mecz-Agnieszka walczy, dzięki temu wydarła seta. Bez względu na wynik duże brawa dla Polki. Jeśli tak zagra z Petrą, powinna powalczyć. Wiera jest naprawdę słabiutka, więc przynajmniej jedna wygrana wydaje się naprawdę realna.
                    • Gość: ps Re: Caro - Aga IP: *.dynamic.chello.pl 25.10.11, 21:13
                      Agnieszka nie ma się czego wstydzić. grała naprawdę dobrze, walczyła, robiła co mogła. Może tylko niepotrzebnie wdawała się w długie wymiany, szkoda też tych kilku pomyłek w ważnych punktach. Gra Polki jednak mogła się podobać. Myślę, że z Kvitovą można spróbować powalczyć, a Wierę, która gra słabo i ma fatalne nastawienie-pokonać.
                      • Gość: current93 Re: Caro - Aga IP: *.net.aster.pl 26.10.11, 03:14
                        Szkoda Agnieszki, była tak blisko zwycięstwa... Brak kończących uderzeń niestety tu wychodzi.

                        Niestety, obawiam się, że z Kvitovą nie wygra, więc nie wiadomo, czy coś jej da ewentualne zwycięstwo ze Zvonariową.

                        Na marginesie: mam nadzieję, że Petra wygra Masters i zdetronizuje Wozniacki, bo słabo mi się już robi, jak widzę to niekończące się przebijanie w wykonaniu "numeru jeden".

                        • Gość: j. Re: Caro - Aga IP: *.dynamic.chello.pl 26.10.11, 06:06
                          Gość portalu: current93 napisał(a):

                          > Na marginesie: mam nadzieję, że Petra wygra Masters i zdetronizuje Wozniacki

                          Zeby Petra wyprzedziła Karolinę, ta ostatnia musiałaby natychmiast wycofać się z turnieju. Jeśli dziś Caro stanie do meczu z Wierą, ucieknie poza zasięg Czeszki nawet, jeśli przegra.

                          Jedyną zawodniczką, która na starcie turnieju miała dość punktów, by w miarę realnie myśleć o przejęciu przodownictwa w rankingu, była Szarapowa. Ale forma, jaka okazała w meczu z Samantą, czyni to mało prawdopodobnym. Będziesz chyba musiał się pogodzić z tym, że Caro drugi już sezon zacznie jako pierwsza rakieta.
                        • Gość: maciej Re: Ty osle - oslico IP: *.rev.stofanet.dk 26.10.11, 07:13
                          Gość portalu: current93 napisał(a):

                          > Na marginesie: mam nadzieję, że Petra wygra Masters i zdetronizuje Wozniacki, b
                          > o słabo mi się już robi, jak widzę to niekończące się przebijanie w wykonaniu "
                          > numeru jeden".
                          >

                          A ja mam nadzieje, ze ci jezyk kolkiem stanie. Nie wyobrazam sobie aby jakis Czech stal za Polka przeciw krajance jaka by ona nie byla. To moze zrobic tylko durny Polak-ka.
                          • Gość: current93 Re: Ty osle - oslico IP: *.net.aster.pl 26.10.11, 10:58
                            Po pierwsze: z Czechami łączą mnie pewne względy osobiste, i tyle na ten temat, nie zamierzam opisywać na forum mojego życia.

                            Po drugie: Jestem dumny z bycia Polakiem i szczęśliwy, że mogę mieszkać tu na stałe, kocham mój kraj i w przeciwieństwie do panujących obecnie tu i ówdzie trendów nie uważam polskości za "obciach", ale - na miłość Boską - nie muszę przecież kochać każdego mojego rodaka, który pokaże się w telewizorze. Tym bardziej, że jest Agnieszka, i to z polskim paszportem. I tym bardziej, że Wozniacki ma obywatelstwo duńskie, i jej zwycięstwa cały świat automatycznie przypisuje Danii, a my mamy obowiązkowo szaleć z zachwytu i dowartościowywać się, bo raz do roku przyjedzie do Polski i uraczy nas paroma sloganami? Czuje się po pierwsze Dunką, sama to podkreśla. Nie muszę za nią przepadać tylko dlatego, że jest Polką. A w tenisie - jako osobę, która pamięta czasy "starych mistrzyń" - interesuje mnie przede wszystkim poziom tego sportu. I dlatego uważam, że Wozniacki ze swoją grą nie zasługuje na bycie numerem jeden. Natomiast Kvitova - w obecnej sytuacji, jaka panuje w WTA - jak najbardziej. Maria zresztą też, ale wygląda na to, że w Stambule ma spadek formy.

                            Po trzecie: bądź łaskaw nie szafować obraźliwymi określeniami, bo ja też czytam posty i mógłbym powiedzieć to i owo na temat np. Twojego kompletnie amatorskiego, absurdalnego stosunku do tego sportu (kibicowanie tylko tym dziewczynom, które są ładne, nieważne, na jakim poziomie grają, i lekceważenie świetnych, ale nie tak atrakcyjnych zawodniczek - zupełnie tak jak u bab, które podczas mundialu nie mają pojęcia o poziomie gry, tylko kibicują danej drużynie piłkarskiej, bo ma przystojnych piłkarzy), ale kultura osobista mi na to nie pozwala.
                            • manddia "Skasujcie" 26.10.11, 11:20
                              Brawo za kulturalną ripostę mieszczącą się w ramach reguł publicznej, cywilizowanej wypowiedzi w przeciwieństwie do duńskiego poprzednika. Nie dałeś się sprowokować osobie o niskiej kulturze osobistej i bardzo mnie to cieszy (mam nadzieję, że pozostałych forumowiczów również). Na przyszłość polecam jednak użycie przycisku "skasujcie" znajdującego się koło czerwonego koszyka.

                              PS. To, że ktoś ma tą samą narodowość nie znaczy oczywiście, że musimy bezkrytycznie kibicować tejże właśnie osobie - zgadzam się w 100 procentach.
                            • Gość: mciej Re: Ty osle - oslico - odwoluje, bylo zbyt mocne IP: *.rev.stofanet.dk 26.10.11, 11:31
                              Cieszy mnie, ze masz kulture osobista. Nikt ci nie kaze kochac kazdego rodaka ale juz skoro taki jestes dumny ze swojej polskosci to trzymaj sie tego. Ja tylko przypomnialem, ze inne narody istnieja bo wlasnie trzymaja sie kupy niezaleznie od paszportu.
                              Sa rozne koleje losu ale skad ty mozesz je znac, jestes za mlody, ktore rzucily rodakow poza granice kraju ojczystego i ktorzy maja wieksze koligacje z innymi ale zapewniam, ze my wcale nie czujemy sie gorszymi Polakami od takich jak ty pomimo, ze na codzien reprezentujemy inne kraje.
                              Zmien partie a moze i religie bo w tej kwestii przemawia przez ciebie ten z Torunia i ten z Zoliborza.
                        • manddia 70/230 26.10.11, 07:39
                          Gość portalu: current93 napisał(a):

                          > Niestety, obawiam się, że z Kvitovą nie wygra, więc nie wiadomo, czy coś jej da
                          > ewentualne zwycięstwo ze Zvonariową.

                          Zawsze zostaną te punkty do rankingu (160 więcej) - nie grają tu tylko o pieniążki.
                • Gość: na psa urok Re: Caro - Aga IP: *.polsl.pl 26.10.11, 08:16
                  wypada po takim meczu odszczekać to "ile gemów", co robię z przyjemnością, bo nie spodziewałam się tak dobrej gry Agi i ugrania seta. Nie zmnienia to faktu, że Karocia przebija nieco gorzej niż na początku roku, tych niewymuszonych też u liderki dużo więcej. CW powinna być wdzięczna Agnieszce, gdyż została "zmuszona" do zagrywania "winnersów", toteż mecz nie był w wykonaniu liderki wyłacznie wyprzebijany.
                  • manddia Re: Caro - Aga 26.10.11, 08:58
                    Aga spuściła z tonu po pierwszym secie, nie była już tak agresywna, wypady do siatki przynoszące skutek w pierwszej partii potem były już rzadsze. Jednak już od dawna Caroline nie miała takich kłopotów z krakowianką jak wczoraj.
                    Dobrze, że przed meczem z Petrą jest dzień odpoczynku, bo Polka na pewno jest bardziej zmęczona po swoim meczu od Kvitovej, która gładko pokonała Wierę.
                    • Gość: ps Re: Caro - Aga IP: *.dynamic.chello.pl 26.10.11, 13:19
                      Ogranie Petry będzie naprawdę trudne-dziewczyna w hali gra jak nakręcona i z tego co kojarzę nie przegrała w niej jeszcze meczu w tym roku. Mam nadzieję, że Polka przynajmniej powalczy, bo ją na to stać. No i chciałbym, żeby ograła Wierę po raz czwarty z rzędu , co akurat wydaje się naprawdę możliwe do zrobienia. Wygląda na to, że Rosjanka przy takiej grze i fatalnym nastawieniu będzie chłopcem do bicia. Natomiast samo wyjście z grupy Radwańskiej uważam za mało realne-musiałaby wygrać łatwo dwa mecze albo liczyć na porażki Dunki z Petrą i Zwonariową. Wątpię, by któryś ze scenariuszy się spełnił. Jednak odpadnięcie z Turnieju Mistrzyń w fazie grupowej to na pewno nie rozczarowanie-przecież grają tam same najlepsze. Diemientiewa, będąc zawodniczką z pierwszej piątki, miała ogromny problem, by w turnieju kończącym sezon wygrać choć jeden mecz...
                        • Gość: ps Re: Radwanska IP: *.dynamic.chello.pl 26.10.11, 14:44
                          Ależ zgadzam się z tym! Przecież jeszcze na początku września awans do najlepszej ósemki wydawał się niemożliwy. Chodziło mi po prostu o to, że lepiej zakończyć sezon wygraną niż porażką. A Wiera przy takiej grze Polki jest naprawdę w zasięgu jej rakiety. No i zawsze warto powalczyć o trochę więcej punktów i pieniędzy-tym bardziej, że te nie s a byle jakie.
        • manddia 2012 rokiem Agnieszki 26.10.11, 19:28
          Gość portalu: Pitou napisał(a):

          > no i wyglada na to, ze Aga miala pecha w losowaniu.

          W przyszłym roku to zawodniczki, które trafią na Isię będą miały pecha.
          • Gość: ps Re: 2012 rokiem Agnieszki IP: *.dynamic.chello.pl 26.10.11, 20:10
            Tak, teraz widać, że grupa Agi jest dużo trudniejsza. Cóż, każdy może się pomylić, prawda? Gra Maszy to jakaś tragedia. Mieć 4-0 w tie breaku i przegrać seta? Przy piłkach na przełamanie Rosjanka wyrzucała najprostsze piłki. Nie przepadam za Szarapową, ale przykro patrzeć na to, co ona wyprawia. Kontuzja kontuzją, ale myślałem, że pokaże coś więcej. Podobno aż dwa tygodnie trenowała w tej hali, lecz tej pracy w ogóle po niej nie widać. Li wcale nie była dużo lepsza, a i tak potrzebowała tylko 2 setów. A jeśli chodzi o Agę, to nie zapeszajmy, dobrze? Dziewczyna zrobiła duży krok do przodu i jeśli wszystko będzie szło w dobrym kierunku, to faktycznie może w przyszłym roku namieszać. Do tej pory było tak, że Polka po dobrym sezonie w następnym grała słabiej. Jak będzie teraz? Zobaczymy.
            • manddia Re: 2012 rokiem Agnieszki 26.10.11, 20:35
              Gość portalu: ps napisał(a):

              > Do tej pory było tak, że Polka po dobrym sezonie w następnym grała słabiej.

              Ja takiej corocznej sinusoidy u Agi nie dostrzegam. Nawet z pewną regularnością nie potrafiła ona dojść wyżej niż ćwierćfinał (z małymi odstępstwami) a pomimo tego utrzymywała się w okolicach dziesiątego miejsca, więc ciężko tu pisać o załamaniach/przypływach formy biorąc pod uwagę całe sezony. Aga to pani Stabilność i mam nadzieję, że w przyszłym sezonie regularnie będzie dochodziła do półfinałów lub wyżej.

              A co? Pomarzyć nie można?
        • Gość: j. Re: WTA Stambuł IP: *.home.aster.pl 26.10.11, 23:50
          forumowicz_pospolity napisał:

          > cześć
          pytanie sie nasuwa
          na pewno znacie odp
          co decyduje o miejscu w grupie przy równym bilansie Z-P 3 zawodniczek


          Cześć. Moim zdaniem decyduje najpierw ilosć rozegranych meczów (im więcej tym lepiej) potem wyższy procent wygranych setów, potem wyższy procent wygranych gemów.

          Przepisy WTA, które reguliują tę kwestię sa zredagowane w sposób dość nieporadny. Pozwolę sobie zacytować je w całości:

          1. Final Standings

          The final standings of each group shall be determined by the first of the
          following methods that apply:
          a. Greatest number of wins;
          b. Greatest number of matches played; or
          c. Head-to-head results if only two (2) players are tied,
          d. If three (3) players are tied then:

              i. If three (3) players each have one (1) win, a player having
              played less than all three (3) matches is automatically eliminated
              and the player advancing to the single elimination competition
              is the winner of the match-up of the two (2) players tied
              with 1-2 records; or
              ii. Highest percentage of sets won; or
              iii. Highest percentage of games won.

          2. Ties

          If the above tie-breaking methods produce one (1) superior player (1st
          place) or one (1) inferior player (3rd place), and the two (2) remaining
          players are tied, the tie between those two (2) players shall be broken
          by head-to-head record.

          If a tie still exists after applying the above tie-breaking methods, then
          the WTA, in consultation with the Tournament, shall make the final
          determination.


          Kwestię, o którą pytasz teoretycznie reguluje punkt d). Ale podpunkt i) tego punktu wydaje się wchodzić w kolizję z punktem b) powyżej - w sytuacji, gdyby np były trzy zawodniczki, które mają po jednym zwycięstwie i jedna z nich grała dwa mecze, a pozostałe dwie - po jednym. Na szczęście taka sytuacja jest dość mało prawdoipodobna.
          • Gość: j P.S. IP: *.home.aster.pl 27.10.11, 00:11
            Własnie zauważyłem, że odpowiedziałem na pytanie szersze niż to, które zadaleś. Ty pytałeś o to, co dzieje gdy 3 panie mają "równy bilans Z-P", przez co zapewne rozumiałeś identyczną ilość tak zwycięstw jak porażek. Ja zająłem się kwestią, co dzieje się, gdy 3 rywalki mają po tyle samo zwycięstw. Ale warto sobie uświadomić, że przy równej ilości zwycięstw w lepszej sytuacji jest ta zawodniczka, która ma wiecej porażek. Nie wiem, czy o tym wiedziałeś, bo nie jest to typowe rozwiązanie.
            • Gość: TenisFan Re: P.S. IP: *.dsl.sndg02.sbcglobal.net 27.10.11, 12:50
              (i) dotyczy udziału rezerwowych. Bartoli zastępując Szarapową na jeden i jedyny mecz wygrywa z Azarenką. Li Na wygrywa dwa pozostałe mecze w grupie:
              Li Na - 3
              Vika -1
              Sam -1
              Marion - 1
              Bartoli z jednym meczem jest automatycznie wyeliminowana, o awansie decyduje bezpośrednie spotkanie, czyli awans Azarenki.
              Muszę przyznać, że nie rozumiem zalet w przegrywaniu meczów.
        • Gość: ps Re: WTA Stambuł IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.11, 00:04
          Jeśli dziewczyny mają ten sam bilans meczowy, o miejscu decyduje bilans setów, a jeśli ten jest taki sam, to bierze się pod uwagę bilans gemów, o ile dobrze pamiętam. Sytuacja w grupie czerwonej zrobiła się ciekawa-szanse na awans do półfinału mają wszystkie zawodniczki. Jutrzejszy mecz z Petrą będzie dla Karoliny meczem o życie. Czeszki w hali nikt nie pokonał w tym roku, do tego miała ona wolny dzień, a Karolina będzie prawdopodobnie odczuwała trudy długich spotkań. Jeśli Dunka przegra, najprawdopodobniej pojedzie do domu. Jeśli nie ugra nawet seta, to Aga lub Wiera wejdą do półfinału. A jeśli chodzi o Zwonariową, to nie wiem, co myśleć-najpierw padaka z Kvitovą, teraz kawał dobrego tenisa z Wozniacki. Jeśli Wiera zagra tak z Agnieszką, to może wygrać. Jednak na korzyść Polki przemawiają dwie rzeczy-odpoczynek i przewaga psychologiczna. Problemem może być bark, ale Rosjanka też ma uraz tej części ciała.
      • manddia Agnieszka - Wiera 27.10.11, 08:43
        Dzisiaj ucztą dnia będzie mecz Radwańskiej z Rosjanką, który odbędzie się tuż po meczu Wozniacki z Petrą. Jako pierwszy na dziś jest zaplanowany pojedynek Azarienka - Li.

        Polka ostatnio nie dawała szans moskwiczance, więc i dzisiaj liczę na podobne rozstrzygnięcie - tym bardziej, że Aga jest po dniu wolnym a Zwonariowa grać będzie już swój trzeci mecz. Wiera ma bilans 1-1, Isia 0-1, nie ma zatem mowy o odpuszczaniu, bo obie grają o awans do półfinałów.
      • manddia Wozniacki - Kvitova 27.10.11, 19:37
        Faworytka nie zawiodła i udowodniła, która z tenisistek jest naprawdę lepsza. Caro może sobie zbierać punkty ze słabymi rywalkami w pomniejszych turniejach, ale gdy przychodzi poważne wyzwanie to niestety, ale wychodzą braki umiejętności. Czeszka jest genialna i potwierdza to w tym turnieju. Jeszcze raz - szkoda porażki Agnieszki, bo Karolina najzwyczajniej w świecie jest do pobicia. Kątowa gra Petry zmusiła Dunkę do rozpaczliwej obrony a jako, że mistrzyni Wimbledonu nie myliła się zbyt często to i Wozniacki musiała obejść się smakiem. Kvitova ma wielkie zadatki na przejęcie przodownictwa WTA w przyszłym roku.
        • Gość: ps Re: Wozniacki - Kvitova IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.11, 19:55
          Jak Wozniacki będzie w przyszłym roku ta słabo grała jak teraz, to straci pozycję liderki. Jeśli chodzi o Stambuł, to Dunka niemal na pewno jest na wylocie. Jedyna szansa dla Karoliny to wygrana Agi z Wierą w trzech setach i porażka Polki z Petrą w dwóch krótkich setach. Mam nadzieję, że dziewczyna powalczy o swoją szansę, ale wygrana Wiery sensacją nie będzie.
              • manddia Re: Wozniacki - Kvitova 27.10.11, 20:53
                Gość portalu: ps napisał(a):

                > Agnieszka gra FATALNIE-chyba najgorszy mecz w sezonie. Jest za pasywna, do tego
                > nie wychodzi jej nic. Wiera za to całkiem nieźle, ale bez rewelacji. Zobaczymy
                > , czy w razie porażki Aga wyjdzie na mecz z Petrą.

                Spokojnie - pierwszy, gładko przegrany set to była podpucha pod Wierę. Teraz Rosjanka zacznie się zastanawiać dlaczego nagle gra gorzej...
                • Gość: ps Re: Wozniacki - Kvitova IP: *.dynamic.chello.pl 27.10.11, 21:27
                  Uff, przynajmnie mamy 3. seta... Bez wzgłedu na wynik warto byłoby jutro zagrać z Petrą, bo 210 punktów piechotą nie chodzi. Poza tym lepiej byłoby pozbawić złudzeń Marion, ktora przy dobrych wiatrach mogłaby wyprzedzić Polkę w rankingu-musiałaby jednak wygrać jutro z Azarenką i wygrać cały turniej na Bali. Francuzka mogłaby jeszcze ewentualnie liczyć na jutrzejszą rezygnację Polki. Jednak jeśli Aga zdecyduje się jutro wystąpić, a Bartoli przegra z Wiką, to chyba nawet wygranie Bali nie poprawi Bartolce lokaty...
      • Gość: J Caro odpadła! IP: *.impan.pl 27.10.11, 22:51
        Wieroczka pewnie przeżywa swą porażkę z Agnieszką, ale szans na awans do 1/2 finału wcale nie straciła. Jeśli Aga przegra jutro z Petrą w dwu setach, Wiera, Caro i Agnieszka będą miały po jednym zwycięstwie i 3-5 w setach. Decydować będzie więc stosunek gemów. Otóż ten stosunek jest dla Wiery bardzo korzystny: 35-37. Caro ma 34-41, więc gorzej. Dokładny bilans gemów Agnieszki będzie znany oczywiście dopiero jutro ale już dziś można na 100 % powiedzieć, że jeśli Aga nie zdoła urwać Perze seta, to jej stosunek gemów będzie gorszy niż u Wiery, bo w tej chwili ma 27-30, więc po przegranych dwu setach będzie mieć w najlepszym przypadku 39-44. Tak więc sytuacja przed jutrzejszym meczem Kvitova - Radwańska jest, wbrew pozorom, całkiem prosta. Jeśli Radwa wygra seta, ona gra dalej, jeśli nie - do 1/2 finału przechodzi rosyjski nerwusek.

        Caroline Wozniacki, światowa rakieta nr 1, odpada w każdym przypadku.
        • manddia Re: Caro odpadła! 27.10.11, 23:03
          Gość portalu: J napisał(a):

          > Caroline Wozniacki, światowa rakieta nr 1, odpada w każdym przypadku.

          Trzeba nadmienić, że całkiem zasłużenie. Od Kvitovej jest o klasę gorsza, z Wierą przegrała a z Agą cudem wyrwała wygraną. Od liderki można wymagać czegoś więcej niż tylko wygrywania kopenhaskich turnirow.
          • Gość: ps Re: Caro odpadła! IP: *.dynamic.chello.pl 28.10.11, 00:02
            Aga, ale mnie wymęczyłaś.... W pierwszym secie to była jakaś tragedia, nie pamiętam tak słabo grającej Polki. Potem było już trochę lepiej, ale to głównie dlatego, że Aga zaczęła walczyć, biegać i dobrze się bronić. Jednak końcówka meczu wynagrodziła wszystko-Radwańska walczyła do upadłego. Wiera też, ale w końcu pękła. Siostra Ulki wygrała głową i sercem-za to wielkie brawa. Trzeba umieć wygrać, kiedy gra się nie klei i ma się problemy ze zdrowiem. Bark Polce wyraźnie dokuczał, nie przypominam sobie spotkania, w którym Isia wpakowała tyle forhendów w połowę siatki. I ten serwis naprawdę słabiutki. Na szczęście po raz kolejny widać, że uderzenia to nie wszystko. Zobaczymy, co będzie w piątek, ale nawet jeśli Petra zagra na pół gwizdzka, może być trudno urwać jej tego seta. Jednak liczę na to, że Polka powalczy choć trochę, choć czasu na złapanie oddechu mało. i jeszcze jedno wygląda na to, że Aga już na 100% zakończy sezon w ósemce.
            • Gość: ps Re: Caro odpadła! IP: *.dynamic.chello.pl 28.10.11, 00:06
              Dopisek-odpadnięcie Caro mnie nie martwi specjalnie. Dziewczyna i tak miała dużo szczęścia, że Aga nie potrafiła rozstrzygnąć meczu z nią na swoją korzyść. Gdyby Polka miała kończące uderzenie, które posiadają Rosjanka i Czeszka, to Wozniacki na pewno nie wybroniłaby tylu piłek w swoim pierwszym spotkaniu.
      • manddia Aga - Petra 28.10.11, 08:20
        Krakowianka z Czeszką rozegrają dzisiaj mecz dnia nr 2, tuż po pojedynku Li przeciwko Stosur. Biłowieczanka dotychczas dwukrotnie pokonała Radwańską nie doznając jeszcze porażki. Ostatnia rywalizacja pomiędzy nimi miała miejsce w Eastbourne w tym roku i było wtedy 6-1; 2-6; 6(2)-7. Polka jest starsza o rok i 2 dni, 10 cm niższa oraz kilkanaście kg lżejsza od dzisiejszej oponentki. W zdobytych tytułach w karierze - dzięki udanej kampanii azjatyckiej - Agnieszka wyprzedziła Petrę i ma o jeden tytuł więcej zdobyty (7-6), ale większym triumfem szczycić się może południowa sąsiadka, która została tegoroczną mistrzynią wimbledońskiej trawy w iście imponującym stylu.
        • Gość: current93 Re: Aga - Petra IP: *.net.aster.pl 28.10.11, 08:46
          Z całego serca życzę Agnieszce wygranej. Albo przynajmniej wygrania seta.

          Typowałem, że z grupy wyjdą właśnie one dwie, więc mam nadzieję, że tak właśnie będzie : )

          Petra jest moją faworytką do wygrania całego turnieju, w hali wydaje się nie do zatrzymania. Jeśli tylko jest w formie, inne dziewczyny raczej nie mają z nią szans. Gra widowiskowo, mocno atakuje, świetnie serwuje, jednym słowem - tenis z trochę innej bajki, jakiego dawno nie oglądaliśmy w WTA (nie licząc tegorocznych "przebłysków" Marii, Sam i Sereny). Ale wierzę, że uskrzydlona wczorajszym zwycięstwem Agnieszka da z siebie wszystko i wywalczy awans. Może Petra będzie myślała już o półfinale? I tak ma zapewniony awans z pierwszego miejsca...
          • manddia Re: Aga - Petra 28.10.11, 09:12
            Gość portalu: current93 napisał(a):

            >Może Petra będzie myślała już o półfinale? I tak ma zapewniony awans z pierwszego miejsca...

            Mylisz się - jeżeli Agnieszka wygra z Kvitovą to Polka będzie zwyciężczynią wśród czerwonych. Obie miałyby po 2 zwycięstwa a wtedy decydowałby pojedynek bezpośredni pomiędzy nimi, który to wygrałaby przecież Isia.

            I jeszcze ciekawostki - mecz ten będzie pomiędzy zawodniczkami, które mają w tym roku najwięcej zwycięstw przeciwko zawodniczkom z Top 10. Petra ma ich 10 a Isia 9.
            Ostatnią Czeszką, która wygrała turniej WTA Championships była Novotna pokonując w finale Pierce w 1997 roku.
            www.wtachampionships.com/SEWTATour-Archive/Archive/MatchNotes/2011/808.pdf
          • Gość: j Re: Aga - Petra IP: *.dynamic.chello.pl 28.10.11, 09:40
            Gość portalu: current93 napisał(a):

            > Może Petra będzie myślała już o półfinale? I tak ma zapewniony awans z pierwszego miejsca...

            Awans ma zapewniony, ale jeszcze nie wiadomo, czy z pierwszego miejsca. Pierwsze miejsce w grupie Czerwonej przypadnie zwyciężczyni meczu Kvitova - Radwańska, którakolwiek nią będzie. Petra na pewno tego pierwszego miejsca Adze nie odda - raz, że straciłaby sporo kasy ($ 115 000), dwa, że wychodząc z drugiego miejsca trafi już w półfinale na Azarenkę - a tej rywalki nawet Petra ma powody się obawiać.

            Bo wiadomo już, że grupę Białą wygra właśnie Wiktoria. Jej mecz z Marion nie decyduje, w sensie sportowym, kompletnie o niczym. Dziwię się organizatorom, że dali go na koniec dnia, a spotkanie Stosur - Li, którego stawką jest drugie miejsce i awans do połówki, na popołudnie.
            • Gość: maciej Re: Radwanska IP: *.rev.stofanet.dk 28.10.11, 10:24
              Dziwne, Radwanaska zagrala wczoraj w najlepszym stylu Wozniackiej i sie zachwycacie ?
              Pokazala fantastyczna defensywe, szczegolnie od stanu 5:3 40-40 w 3 secie dla Zvonarevej. Przypomne, ze w tym gemie Zvonareva prowadzila 40:15 i zwyciestwo miala w kieszeni gdyby nie dwa fatalne auty. Bylo to cantenaccio w najlepszym wydaniu, ot cos z Wembley Anglia-Polska, kiedy to przez 99 minut i 30 sekund grali tylko Anglicy a i tak Polska wygrala, to dla przypomnienia mlokosom.
              Rozumiem sympatie i antypatie ale troszeczke obiektywizmu napewno by wam nie zaszkodzilo.
              • Gość: ps Re: Radwanska IP: *.dynamic.chello.pl 28.10.11, 13:30
                Jeśli chodzi o mnie, to akurat nie defensywa jest głównym powodem, dlaczego nie przepadam za Wozniacki. Dziewczyna jest przewidywalna do bólu, w prawie każdym meczu gra tak samo, jednostajnie. Natomiast Agnieszka potrafi mieszać grę, zaskakiwać rywalki, bawić się z nimi w kotka i myszkę. Dlatego ją tak cenię. Jeśli coś łączy te dwie zawodniczki, to właśnie dobra obrona-reszta jest już inna. Poza tym Dunka nie jest w moim typie. Może poza kortem jest normalną dziewczyną, ale zwykle kiedy ją widzę, sprawia wrażenie cukierkowatej, aż za słodkiej. To nie dla mnie. Jeśli chodzi o wczorajszy mecz, to nigdzie nie napisałem, że Aga zagrała dobrze, tylko pochwaliłem ją za walkę do końca. A Wierze nikt nie kazał psuć. Zresztą te błędy nie zawsze zrobiły się same-to właśnie obrona Polki złamała mentalnie Rosjankę.
              • Gość: re Re: Aga - Petra IP: *.polsl.pl 28.10.11, 14:04
                Z Kvitową widzieliśmy bezradną Wierę i bezradną Łoźniaki. Bezradna Radwańska to raczej oczekiwany scenariusz, nie sądzę, by był to szok. A może i Czeszka zacznie wywalać na auty i w siatkę ?
                Mało prawdopodobne na dłuższą metę.
                • manddia Re: Aga - Petra 28.10.11, 14:36
                  Gość portalu: re napisał(a):

                  > Z Kvitową widzieliśmy bezradną Wierę i bezradną Łoźniaki. Bezradna Radwańska to
                  > raczej oczekiwany scenariusz, nie sądzę, by był to szok. A może i Czeszka zacz
                  > nie wywalać na auty i w siatkę ?
                  > Mało prawdopodobne na dłuższą metę.

                  Wszystko jest możliwe - ostatnim razem Aga z łatwością wygrała z Kvitovą pierwszego seta i to na trawie, czyli tam gdzie atomowe uderzenia Czeszki mają małe szanse na bycie wybronionymi przez rywalki, w przeciwieństwie do wolnej nawierzchni hali Sinan Erdem. Od tamtego czasu to Polka zrobiła większy postęp w grze niż Petra, więc nie powinno być tak źle. Jedyny minus to fakt, że bark Isi jest obolały a ona sama już gra na "kredycie" energetycznym po tej okazałej dla niej jesieni. Dużo zależy też od taktyki, jaką przyjmie południowa sąsiadka na ten mecz. Przeciwko Caroline było mnóstwo grania kątowego i ryzyka by obrona Dunki posypała się w proch i także się stało. Czy z Agą też taką obejmie? Polka dużo rotuje więc Kvitova może zacząć grać bezpieczniej obawiając się pokaźnej liczby niewymuszonych błędów ze swej strony.

                  PS. Mój typ na dziś: 1-2 w setach dla krakuski i obie są zadowolone.
                    • manddia Udany rok Polki 28.10.11, 19:40
                      Nie ma co załamywać rąk po dzisiejszej porażce. Po pierwsze: Aga przegrała właśnie chyba z najlepszą obecnie tenisistką. Po drugie: Isia miała wczoraj morderczą trzysetówkę, a Petra spacerek z Karoliną. Po trzecie: Polka grała z kontuzją barku. Po czwarte: brakowało tylko jednego gema w pierwszym secie od półfinału.

                      Za rok będzie jeszcze lepiej - głowy do góry.
                      • Gość: ps Re: Udany rok Polki IP: *.dynamic.chello.pl 28.10.11, 20:40
                        Oczywiście, że to był świetny rok. Szkoda szansy, ale z wykorzystywaniem okazji i tak jest o niebo lepiej niż choćby rok temu. To samo z dramatycznymi meczami. W poprzednim sezonie Polka większość takich spotkań przegrywała-w tym udało jej się wygrać kilka spotkań o konkretną stawkę.
                        • manddia Bilans na zero 28.10.11, 21:03
                          Z Wierą - zapewne uradowaną teraz od ucha do ucha - cudowne zwycięstwo.
                          Z Petrą cudowne roztrwonienie przewagi czterech gemów w pierwszym secie.
                          W przyrodzie nic nie ginie. Co zyskała to zwróciła.
      • manddia Agneska??? Radwańska 28.10.11, 17:29
        Co za ludzie pracują w tym Eurosporcie? Nie potrafią poprawnie napisać imienia polskiej tenisistki - czy tak ciężko trafić na stronę WTA jeśli nie jest się pewnym jak się pisze jej imię? Totalna kompromitacja, że nie wspomnę o innych smaczkach jak "Robert Radwanska"...
                  • Gość: ps Re: Agneska??? Radwańska IP: *.dynamic.chello.pl 28.10.11, 20:18
                    No i Aga jedzie do domu. Pierwszego seta przegrała na własne życzenie, a potem było już za późno. Można mieć pretensje, ale z drugiej strony... Gra Petry w halowych warunkach jest zabójcza- w tym roku nawet Clijsters jej nie dała rady. Poza tym Polka miała ostatnie dwa miesiące naprawdę pracowite i wiadomo było, że prędzej czy później może nie podołać. Mogę jej tylko podziękować za piękną końcówkę roku i wspaniałe mecze w Pekinie i w Tokio. Życzę dziewczynie, żeby w przyszłym roku też dostarczyła nam wielu emocji i radości. Oby już na AO, ale nie nastawiam się na Bóg wie co, bo w turniejach WS bywało róźnie.
                • Gość: Pitou Re: Agneska??? Radwańska IP: *.dip.t-dialin.net 28.10.11, 19:41
                  Gość portalu: ps napisał(a):

                  > Cóż mogę napisać. Agnieszka nie musiała nic robić, żeby prowadzić 5-1. Jak się
                  > nie umie wykorzystać faktu, że rywalka po prostu śpi na korcie, to się płaci ni
                  > estety. Polka po prostu nie zasługuje na to, by wejść do półfinału.

                  miala po prostu wyjatkowego pecha w losowaniu. Nie jest powiedziane ze zalusguje mniej niz Na Li.
                • Gość: current93 Re: Agneska??? Radwańska IP: *.net.aster.pl 28.10.11, 19:42
                  Niestety, Kvitova "obudziła się" o jeden gem za wcześnie : (((

                  Szkoda Agnieszki, set był boleśnie blisko, ale wynik 0:2 był mimo wszystko do przewidzenia. Petra wygra ten turniej bez dwóch zdań.

                  Jeszcze kilka słów do dyskusji na temat zachwytów nad defensywnym stylem gry Agnieszki przy jednoczesnym niedocenianiu stylu gry Wozniacki.

                  Oczywiście, cieszyłem się z gry Agnieszki, bo nareszcie zaczęło dobrze jej iść, przełamała się w Azji i zaprezentowała światu swój talent w pełnym rozkwicie. Kibicowałem jej tym bardziej, że ten rok miała dość marny. Ale - po pierwsze - jej gra to nie tylko przebijanie, jest tam obrona, ale i mnóstwo finezji, której Karolina nie posiada za grosz. A po drugie - nigdy nie twierdziłem, że należy się jej (Agnieszce) numer jeden w rankingu. Gra mimo wszystko na to za słabo. Natomiast taka Kvitova obecnie zasługuje na tę pozycję jak najbardziej.
                  • manddia Re: Agneska??? Radwańska 28.10.11, 19:57
                    Gość portalu: current93 napisał(a):

                    > Niestety, Kvitova "obudziła się" o jeden gem za wcześnie : (((

                    Agnieszka zbyt asekurancko zagrała końcówkę pierwszego seta.


                    > (...) Natomiast taka Kvitova obecnie zasługuje na tę pozycję jak najbardziej.

                    Pierwsze miejsce - nie zając, nie ucieknie. Już na Australian Open Caroline będzie bronić więcej punktów za półfinał (w którym przegrała z Li) od Czeszki (która odpadła w ćwierćfinale z Wierą).
                          • manddia Re: - groźną chorobą 28.10.11, 22:10
                            Gość portalu: Pitou napisał(a):

                            > 1. wygrala z Wera. 2. Bilans z Petra ma lepszy.
                            > jedynie przyjacielski mecz z Karolka- Aga ma przegrany.
                            > Ogolnie- lepiej grala niz Wera.

                            A przegrała z pozostałymi. Wiera ma lepszy bilans gemów, więc to ona grała minimalnie lepiej. Aga sama sobie może pluć w bródkę, że nie wykorzystała dzisiaj wielkiej szansy w partii otwierającej spotkanie i tyle.
                            • Gość: Pitou Re: - groźną chorobą IP: *.dip.t-dialin.net 29.10.11, 10:16
                              "pozostale"- to Karolka. przeciez wiadomo bylo, ze nie bedzie odbierala przyjaciolce szanse na pierwsze miejsce- wtedy jeszcze nie bylo wiadomo ze Szarapowa nawali na calego. Nawet jesli nie bylo to dogadane- to takie obciazenie psychiczne musiala miec.
                              Z kwitowa przegraly wszystkie w dwoch setach- czyli najlepsza to ta, co ugrala najwiecej gemow. proste :)
                              ogolnie - Aga jest lepsza od Wierki. Cztery wygrane mecze z rzedu- to cos. Czyli to miejsce w polfinale - dzieki wilekiemu szczesciu- dostalo sie Wierce, ae nalezalo sie Isi.

                              Eh, gdyby nie ten wielki pech Agnieszki...
                              Aga moze sobiepkuc w brode. Mogla tez bardziej agresywnie zaczac z wera, i nie odpuszczac tego pierwszego seta, a przynajmniej nie do jednego.
        • manddia Re: Biedna, chora Petra.... 29.10.11, 13:16
          Gość portalu: Pitou napisał(a):

          > czyli wszystko jasne.....

          No ale co jasne?


          > wlasciwie- to .... mozna tylko wzruszyc ramionami, bo co mozna zrobic.
          > Ciekawe czy przed AO (zima zla) albo wimbledonem (pylki) bedzie miala ostre z
          > aostrzenie, ktore trzeba bedzie podkurowac sterydamie.

          Jeśli jest na poważnie chora, to nam nic do tego. Zresztą w tenisie nie tylko o siłę chodzi bo inaczej to i Domachowska byłaby w czołówce.
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka