Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    F1. Kim Lotus Renault zastąpi Roberta Kubicę?

    06.02.11, 18:45
    Roberta na czas jego powypadkowej absencji powinien zastąpić jego były partner Nick Heidfeld.
    Obserwuj wątek
      • Gość: piter F1. Kim Lotus Renault zastąpi Roberta Kubicę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.11, 18:45
        pietrow liderem... czyli to był zamach rosjan :D
        • animator_kultury Re: F1. Kim Lotus Renault zastąpi Roberta Kubicę? 06.02.11, 19:46
          Jakkolwiek humor bardzo trafiony, nie śmiałbym się w kontekście wypadku Roberta. Wesprzyjmy go pozytywną myślą i odłóżmy na bok polskie szaleństwa smoleńskie :-)
          • poborowy102 Re: F1. Kim Lotus Renault zastąpi Roberta Kubicę? 06.02.11, 21:22
            czytałem ten wasz żałosny platformerski dowcip już 48 razy dzisiaj - wy jesteście takie sterowane, masowo produkowane ćwoki pieprzące jedno i to samo za redakturkiem wrońskim, palikotem kiedyś, TVP i TVN dziś, POwtarzające wyuczone formułeczki, POpaprańcy:) Żal mi was, robociki wyborczej:)
      • Gość: kibic F1. Kim Lotus Renault zastąpi Roberta Kubicę? IP: *.aster.pl 06.02.11, 18:50
        Robert trzymaj się jesteś mocny gość.Niewiadomo czy Pan Bóg nie miał na myśli aby ten wypadek uchronił cię przed czymś gorszym ? Jesteś wierzący ,wiec mocno wierz w opatrzność boską.
        • Gość: xian Re: F1. Kim Lotus Renault zastąpi Roberta Kubicę? IP: *.7-2.cable.virginmedia.com 06.02.11, 19:28
          idź sobie z tymi zabobonami na stronę radyja...
        • bumcykcykhopsiup Re: F1. Kim Lotus Renault zastąpi Roberta Kubicę? 06.02.11, 19:46
          tak sie zastanawiam: czy jesli osoba wierzaca ginie w wypadku, to takze znaczy, ze pan bog w ten sposob ja chroni przed czyms gorszym?
      • Gość: kajtek "gorzko,gorzko"Robert a potem "santo subito"!! IP: *.bredband.comhem.se 06.02.11, 18:50
        co za idiota!!!
      • Gość: fan Koniec polskiej przygody z F1. IP: *.euronet.net.pl 06.02.11, 19:01
        Szkoda,sezon mógł być znakomity,o powrocie raczej nie ma mowy,oby Robert wrócił do zdrowia.
        • Gość: Dzidek Kubica ma sezon z glowy ale wazne, ze wroci do F1 IP: *.dsl.stl2mo.sbcglobal.net 07.02.11, 06:52
          Wydaje sie, ze po takich obrazeniach Kubica juz w tym sezonie nie powalczy. Niemniej jednak, moze byc kierowca testowym a za rok pokaze wszystkim gdzie raki zimuja.
      • Gość: krog Tylko Kimi Raikkonen ... IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.11, 19:10
        Przecież jest jasne, ze nie mówimy o jednym czy o kilku wyścigach, ale o co najmniej całym sezonie lub nawet o "carier end". Paradoksalnie Kimi może wrócić i dostać najlepszy samochód w stawce i ... zdobyć tytuł mistrza świata po raz kolejny. Brawo Robert, tak się kończy nieodpowiedzialność. Skrajna nieodpowiedzialność. Niezłe jaja jeszcze będą jak się okaże, ze zgodę miał WYŁĄCZNIE na samochody Renault i LOTUS-Renault nie wypłaci mu poborów lub wręcz zaskarży o odszkodowanie. Tam nie ma sentymentów.
        Powrotu do zdrowia ŻYCZĘ i mimo wszystko obym się mylił i to bardzo.
        • Gość: gorki Re: Tylko Kimi Raikkonen ... IP: *.Red-81-32-235.dynamicIP.rima-tde.net 06.02.11, 19:29
          Jaka skrajna nieodpowiedzialnosc?
          Co ty bredzisz?
          A to zebys sie skrajnie mylil to ja tez jestem za.
          • Gość: ;) Re: Tylko Kimi Raikkonen ... IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.11, 19:55
            spokojnie, uległ wypadkowi w drodze do pracy (wyscig), ZUS wypłaci....

            ;)
        • Gość: o Re: Tylko Kimi Raikkonen ... IP: *.centertel.pl 06.02.11, 20:11
          Robert OTRZYMAŁ zgodę swoich szefów na jazdę Skodą.
      • Gość: pocalujta_wujta Moze masz racje... tylko czy wygrzeje opony? ;) IP: *.nwrknj.east.verizon.net 06.02.11, 19:27
        Realistycznie to zastapi Senna i zespol bedzie budowany teraz wokol niego albo Pietrova ktory cos juz tam umie. Heidfeld czy Hulkenberg (a moze nawet Trulli) moze przyjsc w polowie roku jak rezultatow nie bedzie... bo w to ze Robert nie wystartuje w tym roku (oby odzyskal funkcje reki!) to raczej nie mam watpliwosci. Bylby to cud. A biznes musi sie toczyc i w F1 nie ma sentymentow. To niezaleznie od tego jak bardzo chcialbym zeby Robert zostal mistrzem swiata w F1.

        Przykro, ale Robert musial sobie z tego zdawac sprawe podejmujac decyzie o starcie w rajdach podczas testow.
      • Gość: krog F1. Kim Lotus Renault zastąpi Roberta Kubicę? IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.11, 19:42
        Nie tylklo skrajna nieodpowiedzialność ale i skrajna głupota. Tak jeździć to sobie może kierowca testowy Virgin, a podejrzewam, ze i jemu by na to nie pozwolili, a nie realny kandydat do tytułu mistrza świata. Chciało się dawki adrenaliny na poziomie wiejskim (wiejski wyścig), to ma się efekty i koniec marzeń o blichtrze i światłach wielkiego świata.
        To są fakty, z którymi mimo, iż są bardzo wkurzające, po prostu się nie dyskutuje.
        Zdaje się, ze obiecał w ubiegłym roku, że przestanie się narażać i nie będzie już startował w wyścigach ....
      • Gość: kibic F1. Kim Lotus Renault zastąpi Roberta Kubicę? IP: 80.48.4.* 06.02.11, 19:48
        Jesli miałbym stawiac pieniadze to postawiłbym na to ze Kubica własnie zakonczył kariere w F1 . jak ma połamane kosci ,pozrywane miesnie to nawet jak go złoza , to trzeba miec wiecej niz 100 % sprawnosci w tych wyscigach. Na jego miejsce bedzie kilku .A jemu zostanie sciganie sie w tak bardzo lubianych rajdach ,ale amatorskich.
        • Gość: dziadek Re: F1. Kim Lotus Renault zastąpi Roberta Kubicę? IP: *.xdsl.centertel.pl 06.02.11, 20:16
          I znow bufonada została ukarana i winien rusek.
      • mer-llink Klęska p. Kubicy 06.02.11, 20:15
        Wygląda na to, że przez lekkomyślne szarżowanie na włoskich prowincjonalncyh dróżkach p. Kubica stracił okazję życia. I zrobił niezły prezent któremuś z kolegów.
        Samochód REnault wygląda na niezły. Z Kubicą mógłby wygrać kilka wyścigów. A tak: miejsce przed telewizorem i długie godziny w gabinetach rehabilitantów.
        JAnwyraźniej los poskąpił mu wielkości.....Życzmy mu szybkiego powrotu do zdrowia.

        P.S. Czy zachowanie p. Kubicy to nie jest nawiązanie do ułańskiej fantazji, w myśl której n.p. "Polski lotnik poleci i na drzwiach od stodoły"? Haj.
        • Gość: o Re: Klęska p. Kubicy IP: *.centertel.pl 06.02.11, 20:23
          Głupiś. Taki Kimi Raikkonen też jeździł w rajdach w czasch, gdy był kierowcą Ferrari. Tylko miał więcej szczęścia.
          Inni kierowcy F1 dawniej też startowali w różnych innych zawodach motorowych, oprócz F1.
        • Gość: gk Re: Klęska p. Kubicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.11, 21:09
          gkCholera, człowieku, czy dobrze rozumiem z Twojego posta, że odczuwasz niejaką satysfakcję z tego, że się "p. Kubicy" nie poszczęściło???
          "Los poskąpił mu wielkości". Tobie zabrakło elementarnego poczucia przyzwoitości.
          • Gość: mer-llink Re: Klęska p. Kubicy IP: 178.73.48.* 06.02.11, 22:32
            Drogi gk:
            A może tak, zamiast się pienić, porozmawiajmy rzeczowo? Przeczytaj ten tekst uważnie, choc jest długawy, ale może choć trochę się ze mną zgodzisz? Bo soprawa nie jest tak jednoznaczna.
            Los dawał p. Kubicy dobry samochód, firma skupiała sie na nim, 100 ludzi pracowało praktycznie tylko na jego sukces. Renault POD NIEGO wykonał ogromna inwestycję. P. Kubica (oby wyzdrowiał jak najszybciej) powinien w takiej sytuacji rozważyć strategię:
            1. czy inwestuję w ten scenariusz? to znaczy czy jestem w stanie podporządkować się temu, co los mi podsuwa? I na jakis czas odkładam rzeczy mogace ten scenariusz popsuć...
            2. czy też ponad dar losu wyżej stawiam moje doraźne przyjemności (rajdy). A zrobione pode mnie inwestycje poważnej firmy wystawiam na ryzyko..
            W tym sensie, że los wyrządził mu ten fatalny wypdek, uważam, że los poskąpił mu wielkośći. A na marginesie, mam nadzieję, że się przychylisz do tej opinii: chyba sam p. Kubica jednak nieco sie przyłozył do ryzyka wypadku, prawda? I chyba zdawał sobie sprawę z konsekwencji.... Żal sympatycznego człowieka.
            A teraz zechciej spojrzeć na sprawę z biznesowej strony:
            Zgoda, Renault mowi, ze ceniło jego pasję do rajdów i nie chciało zabraniać.. Ale co ma dziś powiedzieć? Renault go chciało, traktowało go jako "zasób", jako inwestycję - bo jest utalentowany, bo pasował do ich strategii - i poszło na ustepstwa. A teraz przed akcjonariuszami musza "rżnąc głupa" (wybacz cytat z "kalsyka"), bo inaczej akcjonariiusze wyrzuciliby szefów Renault Racing na zbita twarz.. Za to, że nie egzekwując kontroli nad ryzykami inwestycji (a rajdowe hobby głównego kierowcy zespołu było ryzykiem inwestycji) wystawili na hazard ich pieniądze.. Opowiadając więc dyrdymałki szefowie Renault Racing walcza o własne 4 litery... Normalnie: każda rada nadzorcza wyrzuciłaby ich dziś z pracy.
            A na marginesie: kluby NBA, NHL, NFL mają z zawodnikami umowy, że nie będa wystawiąć się na niebezpieczne zajęcia, sporty, walki uliczne, etc. Podobnie jest z gwiazdami ekranu, opery, baletu. Czy myslisz, że te zastrzeżenia w umowach wynikają wyłącznie z humanitarnej troski o zdrowie ulubieńców? NIe. Chodzi tylko o to, żeby człowiek, w którego zainwestowano - bezpośrednio i pośrednio - dziesiątki czy setki milionów, przez własna lekkomyślność nie zmniejszał szans na preliminowane zyski. W tych umowach są również kary za przekroczenie kaluzul o unikaniu ryzyka. Kary milionowe....
            No więc tak to mniej więcej wygląda. A p. Kubica nie jest tylko fajnym naszym chłopakiem smigającym w F1 za własne pieniądze. I na prywatne ryzyko. Nie! Jest inwestycją wielu poważnych firm, z której musza sie one rozliczyć... No i teraz maja kłopot....

            Mam nadzieję, że p. Kubica z tego wszystkiego wyjdzie obronną ręką. Życze mu zdrowia. I żeby go inwestorzy nie ukarali po kieszeni. Bo rzeczywiści jest on walczakiem.. MOże - jak w tym wypadku - nadmiernym?
            • Gość: o Re: Klęska p. Kubicy IP: *.centertel.pl 07.02.11, 01:29
              Hola, hola.

              Kubica nie jest pierwszym lepszym kierowcą. To jeden z najlepszych kierowców F1, absolutny top. Kupując sobie jego usługi wiedzieli, że kupują w pakiecie jego zamiłowanie do rajdów - na etapie negocjowania kontraktu widziały gały, co brały. Jeżeli Twoim zdaniem ryzykowali za duzo, to przecież było to jasne od samego początku. I mogli sobie wybrać kierowcę, ktorego hobby jest szydełkowanie, albo dzierganie. Ale oni wybrali Kubicę i ZGODZILI SIĘ, aby startował w rajdach. Ma to zagwarantowane w kontrakcie.

              Zachodni komentatorzy (m.in. na oficjalnej stronie F1) wielokrotnie podkreslali, że team F1 Renault to własnie Kubicy zawdzięcza swoje przetrwanie po skandalu singapurskim. Wtedy, kiedy wszyscy się od nich odwracali a sponsorzy odchodzili i team staczał się na dno, to własnie pojawienie się Kubicy w zespole otworzyło nowy rozdział, pomogło poprawić zły PR teamu, odsunąć na dalszy plan kompromitację i skandal afery singapurskiej i przyciągnąć nowych sponsorów. To Kubica pomógł im odbić się od dna, postawił ten team na nogi, pomógł odbudowac morale w zespole i jako silny lider wytyczył nowe kierunki rozwoju bolidu i przywrócił nadzieję na lepszą przyszłość zespołu.

              Tak więc i team, i akcjonariusze zawdzięczają Kubicy wiecej, niż on im. Akcjonariusze juz od roku nie mieliby swoich dywidend, gdyby nie Robert.

              A co do ryzyka, to wiekszym ryzykiem od hobby Roberta było zatrudnienie niedoświadczonego pay drivera, zamiast dobrego drugiego kierowcy. Ze wzgledu na spodziewane korzyści (duzy rosyjski rynek) zatrudniono i tolerowano kierowcę, który - choć niewątpliwie utalentowany - nie jest na chwilę obecną wystarczajaco dobry (brak doświadczenia), aby zajmować kokpit w tak dobrym teamie. To się teraz mści: gdy lider teamu uległ wypadkowi (co mogło mu się równie dobrze przydarzyć na torze F1), nie ma w zespole drugiego dobrego kierowcy ani dobrego kierowcy rezerwowego, który mógłby go godnie zastapić - i jest to skutek dobierania pozostałych kierowców (poza Kubicą) pod kątem ich wartości marketingowej, a nie rzeczywistych umiejetności. I TO JEST NAJWIĘKSZE RYZYKO, jakiego dopuscił się team.
              • mer-llink Re: Klęska p. Kubicy - do o 07.02.11, 07:32
                Drogi o:
                biznes nie polega na tym, że - jak piszesz - widziały gały co brały. Więc "gały" moga sobie same napluć w brodę.
                Wartość zespołu Renault z Kubiucą wzrosła. Zgoda.
                Ale i wartośc Kubicy na rok 2011 wzrosła, i to bardzo. Dzięki wielkiej nowej inwestycji wykonanej przez Lotus Renault: w cudowny samochó, w bardziej profesjonalna ekipę, w więcej testów, etc....
                Uważam, że z tym samochodem p. Kubica miał szanse w 2011 wygrać wiele wyścigów,; w nastepnym - być może być na podium koncowej klasyfikacji. A teraz? Wszystko diabli wzięli. Zgoda, traci i on. Ale przede wszystkim traci Renault.
                I to nie gdzieś tam w przyszłości. Zespół Lotus Racing traci już od wcorajszego poranka.
                F1 to nie tylko ganianie się w kółko. To wielki biznes reklamowy. Renault uganiało się za umowami reklamowymi z największymi firmami, za prawdziwie dużymi nazwami i pieniędzmi. Bo oferowało: mamy teraz top wóz, mamy top kierowce. A dziś: jestem pewien, że od wczoraj już reklamodawcy tak ochoczo z Renault na temat sponsoringu, reklam, etc. nie rozmawiają. I nie będa chcieli dziś, jutro, pojutrze.... Tak więć: Renault traci fortunę już.....
                I traci p. Kubica. Pewnie, gdyby wygrywał więcej, to i miałby sowitsze premie.... Ale być może stracił coś większego: niepowtarzalną szansę, aby wspiąć się na szczyt. Być może nawet być na finalnym pudle.. A może jeszcze wyżej.
                Więc, drogi o, nie zachłystuj sie, że p. Kubica może sobie robić co chce, itd. Pewnie - jak wyjdzie z narkozy - będzie sobie to, co wyżej napisałem, gorzko rozważał.
                Pozdrawiam.
                • Gość: o Re: Klęska p. Kubicy - do o IP: 213.71.28.* 07.02.11, 10:37
                  Trudno przynajmniej częściowo nie zgodzić się z tym, co piszesz.
                  Ale nie odniosłeś się do kwestii braku drugiego dobrego kierowcy. Wypadek mógł przydarzyć się Kubicy także na torze F1 (patrz np. Massa).

                  I co by to zmieniło?
                  Efekt dla teamu byłby dokładnie taki sam. Lider wyłączony z gry na wiele miesięcy i brak odpowiednio dobrego zastępstwa.

                  Tyle że zamiast obwiniać Kubicę za start w rajdzie, w pierwszym rzędzie stałoby się dla każdego widoczne, że to polityka teamu polegająca na zatrudnianiu kierowców (poza kierowcą nr 1) nie wg umiejetności, ale wg wartości rynkowej (Rosjanin - ze wzgledu na biznes na rosyjskim rynku, Chińczyk - ze względu na biznes na chińskim rynku, Senna - wiadomo, nazwisko itd) jest najbardziej ryzykowna i nierozsądna. W Red Bullu gdyby Vettelowi coś się stało, jest Webber, kóry pociągnie team do przodu; w McLarenie gdyby Hamiltonowi coś się stało -jest Button; w Ferrari Alonso i Massa, w Mercedesie Rosberg i Schumacher.
                  A w Renault jest tylko Kubica. Gdy jednemu, jedynemu dobremu kierowcy coś się stanie (a niestety własnie sie stało) team Renault NIE JEST PRZYGOTOWANY do zastąpienia go.
                  I to jest moim zdaniem największe ryzyko.
                  • Gość: o Re: Klęska p. Kubicy - do o IP: 213.71.28.* 07.02.11, 10:40
                    Ups, zamiast:
                    "nie wg umiejetności, ale wg wartości rynkowej" powinno być:

                    "nie wg umiejetności, ale wg wartości marketingowej"
                  • Gość: mer-llink Re: Klęska p. Kubicy - do o IP: 178.73.48.* 07.02.11, 15:22
                    Tak, o, masz rację w 100%: kwestia jednego kierowcy w Renault jest (była) powaznym ryzykiem. Ale po co - gdy ryzyk jest sporo - dokładać nowe , w postaci kuglarskich zabaw na bocznych dróżkach? Przecie to niezbyt odpowiedzialne - w sensie odpowiedzialności za pozaegoistyczne warunki, w jakim dorośli ludzie działają. No przecziez nie ma powodu, prawda?
                    Miejmy nadzieję, że z tego wyjdzie bez (jeszcze) większych strat. A te dotychczasowe są juz wielkie. Pozdrawiam/
      • Gość: o Re: F1. Kim Lotus Renault zastąpi Roberta Kubicę? IP: *.centertel.pl 06.02.11, 20:20
        Żaden Heidfeld. Obaj mają zupełnie inne style jazdy, co było problemem już w czasach BMW Sauber. To, co było dobre dla Heidfelda, nie było dobre dla Kubicy i odwrotnie.
        R31 jest skonstruowany pod Roberta, więc Heidfeldowi ten bolid nie bedzie pasował. Poza tym gdyby Heidfeld brał udział w testach, to ustawiałby rozwój bolida pod siebie i swój styl jazdy, co byłoby niekorzystne dla Roberta, gdy już wróci (wierzę, że Robert wróci szybciej, niż wszyscy myślą).
        • wuzuwela Re: F1. Kim Lotus Renault zastąpi Roberta Kubicę? 06.02.11, 21:29
          noga złamana w kilku miejscach,co najmniej pół roku na chorobowym dla normalnego człowieka,jemu na rekowalescencję dodać ze trzy miechy!
          Ręka,nawet jak ją poskładają,a musiała być w fatalnym stanie jeżeli była kwestia amputacji,to co nią będzie mógł robić jest wielkim znakiem zapytania,ale rok na całkowite przywrócenie sprawności to minimalny okres.Suma sumarum w tym sezonie nawet nie ma co marzyć że wystąpi w konkursach,a dobrze będzie jeżeli w ogóle.C'est la vie!
          • Gość: Jim Clark Re: F1. Kim Lotus Renault zastąpi Roberta Kubicę? IP: *.nplay.net.pl 06.02.11, 23:37
            już nie tylko mamy w kraju 40 milionów ekspertów od piłki, skoków, lotnictwa i Formuły 1 ale też od medycyny...

            już Ty najlepiej chłopie (?) wiesz, ile potrwa rehabilitacja... a śledziłeś kariery innych sportowców po tak ciężkich wypadkach? kilka przykładów: kierowca F1 Alex Zanardi stracił obie nogi w tym z tego co pamiętam jedną powyżej kolana - i rok po tym wypadku wrócił do tego samego bolidu (przerobionego) i na ten sam tor i symbolicznie dokończył wyścig - a potem startował z powodzeniem w serii WTCC w przerobionym BMW... testował też bolid F1 - bez obu nóg!

            inny kierowca Karl Wendlinger w 1994 roku w ciężkim wypadku omal nie stracił dłoni - sytuacja była podobna do tej Kubicy, dłon była praktycznei amputowana ale udało sią ją uratować - i choć przygoda Karla z F1 była zakończona (nie był on wówczas uznanym kierowcą choć o talencie na poziomie Schumachera i Frentzena - ale po tym wypadku ciężko mu było wywalczyć kontrakt w F1) to z powodzeniem odnosił sukcesy w innych seriach...

            a teraz przypadek optymistyczny - Johnny Herbert - chłopak przed debiutem w F1 odniósł ciężkie obrażenia w wyścigu F3000 - omal nie stracił stopy... pomimo tego kilka miesięcy po wypadku śmigał już bolidem F1 - nie mógł zbytnio chodzić bo stopa strasznie bolała i puchła (do dzisiaj Herbert cierpi i kuleje) ale w jeździe to mocno nie przeszkadzało - nie była do końca sprawna ale kierowca F1 ma siłę w umyśle anie w kończynach :) i co? Herbert pomimo wydawać by się mogło kończącego karierę urazu w latach 90-tych jeździł w F1 i wygrał 3 wyścigi!


            tak więc moze nie będzie tak źle - ja sie nie zdziwię, jak Kubica wróci do F1 za 6-8 miesięcy....
            • wuzuwela Re: F1. Kim Lotus Renault zastąpi Roberta Kubicę? 07.02.11, 00:10
              Gość portalu: Jim Clark napisał(a):

              > już nie tylko mamy w kraju 40 milionów ekspertów od piłki, skoków, lotnictwa i
              > Formuły 1 ale też od medycyny...
              >
              > już Ty najlepiej chłopie (?) wiesz, ile potrwa rehabilitacja... a śledziłeś kar
              > iery innych sportowców po tak ciężkich wypadkach?


              może specjalistą nie jestem,ale zdrowy rozsądek nie poparty chciejstwem i hura -patriotyzmem pozwala mi trzeźwo i logicznie patrzeć na sprawę,tu masz potwierdzenie mojej diagnozy;

              "Siedem godzin trwała operacja Roberta Kubicy, który w niedzielę rano doznał poważnych obrażeń w wypadku na trasie rajdu samochodowego Ronde di Andora. Lekarze są umiarkowanymi optymistami, dłoń najprawdopodobniej udało się uratować, ale na potwierdzenie trzeba poczekać około tygodnia. Rehabilitacja Kubicy może potrwać nawet rok."


              rok to prognoza bezpośrednio po operacji,a te są zawsze optymistyczne,korekta przychodzi później,zazwyczaj in minus.
              To że gdzieś tam,czymś tam będzie jeździł nie neguje,mówimy o f1 a tu prognozy jak widzisz,odległe i mgliste.Po relacji lekarzy,tak między wierszami, widzę że jest gorzej niż myślałem.
              • qulag Re: F1. Kim Lotus Renault zastąpi Roberta Kubicę? 07.02.11, 00:37
                po pierwszym wypadku Kubicy w 2003 roku gdy miał debiutować w F3 i doznał ciężkiego złamania prawej ręki - lekarze mówili o 6-mieisięcznej przerwie a Robert wrócił bodajże po 1,5 miesiącu i wygrał wyścig w debiucie w F3 kierując w zasadzie jedną ręką (tą złamana zmieniał tylko biegi)...

                zresztą jak sobie kiedyś spotkasz Kubicę i będzie w krótkim rękawku to na prawej ręce zobaczysz, ze ma bliznę dobrze widoczną - tam miał 16cm pręt wstawiony i kupę bolców do niego...

                kierowcy F1 i w ogóle sportowcy to nie popierdółki - taki np. Colin McRae zgodził się na amputację małego palca i lewej dłoni bo ten złamany w wypadku - strasznei bolał i przeszkadzał mu w zmianie biegów a Colin walczył o MŚ :) wiec olał palec i dał sobie uciąć fragment i jeździł bez :P

                a Karol Bielecki? media już mówiły, ze to koniec kariery i wrócił szybko... o Kubicy mówią, że może potrwać rok - jakby to był zwykły człowiek - a to nie jest zwykły czołowiek więc pewnie za pół roku już będzie trenował... nawet z nie do końca sprawną ręką...


                zresztą jak mówiłem kierowca ma szybkość w głowie a nie w rekach więc ew. przerobią mu kierowcnicę by miał więcej przycisków pod lewą ręką... jedyne co może powstrzymać Roberta to faktycznie duże problemy z tą ręką tzn. gdyby nie miał w niej czucia itd ale skoro zajęli się nim najlepsi specjaliści - a Wendlinger w analigicznym przypadku 17 lat temu już odzyskał prawie całkowicie sprawność w dłoni - to myślę i Kubica będzie zdrowy...

                operacja udała się doskonale więc jak nie będize komplikacji w przeciągu kilku dni - to Robert za pół roku będzie chciał pewnie znowu jeździć bolidem lub rajdówką :) ja jestem optymistą a swój optymizm opieram na obserwacji wielu lat sportów motorowych i innych - i takich ludzi łatwo nei złamiesz, oni mają determinację 100x przebijającą naszą, "zwykłą" i dlatego nawet amputacje obu nóg nei są im straszne...
            • Gość: przyganial kocioł Re: F1. Kim Lotus Renault zastąpi Roberta Kubicę? IP: *.cdma.centertel.pl 07.02.11, 10:53
              I Sandro Nannini, znaffco...
          • Gość: o Re: F1. Kim Lotus Renault zastąpi Roberta Kubicę? IP: *.centertel.pl 07.02.11, 01:01
            Owszem, dla NORMALNEGO człowieka co najmniej pół roku. Ale kierowcy wyścigowi są inni niż zwykli ludzie. Oni zdrowieją szybciej od "normalnych" ludzi, szybciej niż się spodziewano. Oto co powiedział chirurg, kóry operował Kubicę:

            Dr Rossello said that he expected it would take at least 12 months before Kubica would be able to drive an F1 car again - although he admitted racing drivers often recovered from injury far quicker than predicted.When asked what the best prediction for Kubica to be back racing, he said: "One year is the best provision.
            "I think it is quite difficult now, but you never know. Drivers are always very special patients. I have a lot of motorbike patients and they heal in a much faster way - faster than normal people."

            Wprawdzie on szacuje, że Kubica będzie potrzebował co najmniej 12 miesięcy aby ponownie zasiąść za kierownicą bolidu F1, ale nie wie tego na pewno, a z jego praktyki wynika, że kierowcy wyścigowi są wyjatkowymi pacjentami, którzy ze wzgledu na swoje wysportowanie i dobrą kondycję zdrowieją szybciej od zwykłych smiertelników. Tak wiec nie jest wykluczone, że Robert wróci do wyścigów już wczesniej. Znając jego twardy charakter, to może wrócić do formy już po pół roku.
      • poborowy102 no trudno, być może wróci 06.02.11, 21:18
        w Polsce gdyby nawet nie wiem jakim był specjalistą i doznał takich kłopotów to skończyłby pod mostem zgodnie z zaleceniami tow. Balcerowicza
        • Gość: znafca Re: no trudno, być może wróci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.11, 21:30
          nie wroci,nie wroci , no chyba jako nocny stroz.A na kierowce brac tylko Niemca,sa solidni i zdyscyplinowani.Sa po prostu lepsi od Polakow.
          • Gość: znafca Re:Pietrow-Rosjanin nr. 1 w reno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.11, 21:39
            Wreszcie wird alles in Ordnung sein. Niemcy i Rosjanie w F-1. Tak jak gazociag polnocny , kogos wykiwano.
          • peterblood Re: no trudno, być może wróci 06.02.11, 23:18
            Może wróci a może nie. Nie wiadomo. Jedno natomiast jest pewne, że jesteś ścierwem i tyle...
      • Gość: . kubica ma tyle już kasy ze moze nic nie robić IP: *.multi-play.net.pl 06.02.11, 21:54
        do końca zycia. Wszystko zalezy od niego.
        • Gość: znafca Re: kubica ma tyle już kasy ze moze nic nie robić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.11, 22:01
          Fakt, z tego powodu dla niego kapeluch z glowy.
      • kampus777 I znowu w dupę 06.02.11, 23:19
        A, mogliśmy mieć najlepszego kierowcę w F1, mogliśmy w tym sezonie sikać z radości i oglądać F1 z wielkim ciśnieniem w majtach. Mogliśmy. Niestety, znowu my polaczki dostaliśmy w dupę, znowu wiatr biednemu w oczy. Teraz już tylko porażka i starość pariasa. Co mnie obchodzi kto zastąpi Kubice jak już nie mam po co oglądać F1?
        • wuzuwela Re: I znowu w dupę 07.02.11, 00:14
          kampus777 napisał:

          > A, mogliśmy mieć najlepszego kierowcę w F1, mogliśmy w tym sezonie sikać z rado
          > ści i oglądać F1 z wielkim ciśnieniem w majtach. Mogliśmy. Niestety, znowu my p
          > olaczki dostaliśmy w dupę, znowu wiatr biednemu w oczy.

          biednemu to zawsze,huj stoi i wiatr w oczy dmucha:))))
      • Gość: snowbird1 F1. Kim Lotus Renault zastąpi Roberta Kubicę? IP: *.home.cgocable.net 07.02.11, 03:15
        @kampus777

        Pan Bog sie na nas gniewa.
        On nie chce PiSu a ludzie na sile
        ten PiS i PiS. On nam tyle w ciagu
        roku znakow dal, zebysmy ten
        PiS sobie zostawili a my nie sluchamy.
        Wiec on nam za to w tylek.
      • Gość: WA F1. Kim Lotus Renault zastąpi Roberta Kubicę? IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.11, 06:40
        Ktos puscili mgle i bylo slychac strzaly - kto dowiemy sie jak wybiora "zastepce" Roberta
      • Gość: Dzidek Tylko Hulkenberg - to przyszly mistrz swiata IP: *.dsl.stl2mo.sbcglobal.net 07.02.11, 06:49
        Gosciu ma wszystko, co potrzebne jest do zdobycia tytulu mistrza swiata ze swietnym nazwiskiem na czele. Niech na niego postawia a na pewno nie pozaluja.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka