Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    bydlactwu precz!

    02.06.04, 15:40
    www.speedwayworld.tv/en/news/a2508
    'Atlas Wroclaw coach, Marek Cieslak has been fined for the concoction of home
    track for the meeting with Apator Torun. Riders from this club had two
    dangerous accidents during the meeting.

    Head Comission Of Polish Speedway has decided to suspend Cieslak license of
    meeting supervisor untill the end of the season. Atlas will also have to pay
    3500 zlotys (500 GBP).

    "It is a nonsense" - says Cieslak."I have been preparing tracks since ages,
    and there were no accusations" - he adds. "The track was strange" - admits
    Jan Zabik, Apator Torun coach.'

    mała kara - mała! O wiele za mała, dla klubu, a Cieślak powinien z własnej
    kieszeni pokrywać koszty leczenia choćby M.Jagusia. Mam nadzieję ładnie
    przywitać tego pana 10 czerwca u nas na stadionie >_<
    Obserwuj wątek
      • Gość: sasiad Re: bydlactwu precz! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 02.06.04, 15:48
        buhaha
        nawet nie wiedzialem ze jezyk angielski odda to czego polski nie potrafi :)
        "I have been preparing tracks since ages" :D szkoda tylko ze na tych spreparowanych torach paru zwodnikow stracilo troche zdrowia
        • Gość: kibic Re: bydlactwu precz! IP: 195.85.209.* 02.06.04, 17:13
          a ja po raz kolejny wspominam finał IMPu w 97 w Częstochowie i Cieślaka
          jeżdzącego za każdym razem w polewaczce, pokazującego paluchem gdzie kierowca
          ma lać wodę.....
          i jeszcze można wiele takich podobnych sytuacji wymieniać, co świadczy o
          kurewskim podejściu buraka Cieślaka do uczciwości i bezpieczeństwa!!!
          co z tego skoro nikt mu nie podskoczy, karę zapłaci bo to tylko niewielki
          procent tego co może dostać od Ruski, a i tak zrobi wszystko żeby tylko wygrać
          mecz!!! i to kosztem cudzych kontuzji.....
      • Gość: vratislavius Re: spoko! IP: *.core.lanet.net.pl 02.06.04, 18:45
        Hmmm... Na pierwszy rzut oka, to krew się burzy! Ale po chwili, gdy emocje
        opadną możnaby zadać kilka pytań: Czyja to stronka, dlaczego nic o tym nie
        pisała rodzima prasa, dlaczego brak komunikatu na oficjalnej stronie PZMot?
        Ponadto kto widział relację telewizyjną z tego meczu pamięta, że żaden z
        zawodników, ani tym bardziej trener Ząbik nie zgłaszał na wizji pretensji do
        toru. Czemu miałby to robić później. Zresztą z "newsa" nie wynika czy to
        wywiad, czy też pisemne zażalenie, nikt też pod owym tekścikiem się nie
        podpisał. A to, że z Apatorem można wygrać bez preparowania toru udowodnił RKM,
        prawda Panowie kibice Apatora?
        Ergo: uważam, że tą wiadomość należy włożyć do tego samego kubła, gdzie wrzucić
        należy wiadomość o rozwiązaniu Apatora sprzed kilku dni.
        Ale, ale! Co panowie eksperci powiedzą na tor w Tarnowie w niedzielę 30.05? Czy
        zdaniem znawców wszystko było OK? Nie słyszę...
        • Gość: Jazon Re: spoko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 18:57
          No mnie osobiście zdziwiło sformułowanie 'since ages'- albo piszący nie za
          bardzo zna angielski albo ja cos ominąłem podczas studiów:) Powinno byc
          chyba 'for ages'- tylko Polak mógłby sie tak pomylic...
        • Gość: wb Re: spoko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 19:41
          Myślę , że nie ma specjalnie co bić piany i usprawiedliwiać kogoś lub obwiniać.
          Cieślak zawsze preparował , preparuje i będzie preparował bo jak śpiewa
          Rynkowski " Ten typ tak ma...." Koniec kropka.
          P.S. RKM też ostro polewał co i tak nie zmienia faktu , że Apator powinien był i
          tak sobie poradzić . Przegrał bo był słabszy.
          • krotoss Re: spoko! 02.06.04, 23:56
            ehehe wejdźcie sobie na www.speedwaygp.com, a zobaczycie do kogo należy ta
            witryna, bo zostaniecie przekierowani na ta, do której podaję link. Na głownej,
            a także w newsie, który cytuję jest na dole strony infomacja, do kogo ona
            należy. BSI - dla niewtajemniczonych to organizator GP a to jest jego oficjalna
            strona :]

            Co do mezcu z Apatorem, to nikt nie miał pretensji> To dlaczego pół polski
            buczało o tym? Warto też sie przyjrzeć ilu zawodników odniosło kontuzje, lub
            powazne upadki na torze WTSu w tym sezonie i wszystko będzie jasne. CO do meczu
            RKMu i Apatora to osobiście słyszałem iż tam też ciekawe rzeczy z torem były,
            choć to chyba tylko faktycznie plotki.
      • tit0 Re: bydlactwu precz! 02.06.04, 22:56
        wszyscy robia tory a wy czepiliscie sie Marka. (z torem w tarnowie wszystko
        bylo ok? ). prawda jest taka ze czepiacie sie go tak samo jak czepiacie sie
        golloba bo sa najlepsi w tym co robia. zapewne bardzo sie wam podobaly
        dokonania polskich zuzlowcow w gp we wrocku. jacy oni sa wspaniali. prawda jest
        taka ze wiedzieli jak jezdzic ta torze ktory robil nie kto inny jak Marek.
        zagrozeniem sa natomiast pseudo specjalisci zarowno w ciagniku jak i na
        motorach.
        • Gość: sasiad Re: bydlactwu precz! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 03.06.04, 01:49
          > zagrozeniem sa natomiast pseudo specjalisci zarowno w ciagniku jak i na
          > motorach

          albo na forum, tory w gp robi olsen (i cieslakowi "g" do tego) ktory udowodnil ze we wroclawiu mozna zrobic stol, jak sie tylko chce oczywiscie.
          i, sory panowie, argument ze wszedzie tak robia do mnie nie dociera. od tego sa toromistrzowie zeby przygotowac tor najbezpieczniejszy i najrowniejszy jak to tylko mozliwe, chyba ze sie mieszka w polsce i toromistrz znaczy: tak przygotowac zebysmy wygrali.
          jasne ze gospodarz ma prawo zrobic tor pod siebie, ale niech on bedzie bardziej wilgotny albo mniej. ale czy od razu trzeba go bronowac? to jest chore i , przepraszam, chuj mnie strzela jak widze niedzielny mecz w tv gdzie sie chlopaki po daszki w kaskach zakopuja podczas gdy przez tydzien w polsce kropla deszczu nie spadla. nie wiem czy gksz to widzi czy nie, ale zaczynaja to widziec kibice ktorzy albo maja dosc tych "igrzysk" albo maja dosc wynikow 60-30 wzwyz. zenada i rzygac sie chce.
          • Gość: igrek Re: bydlactwu precz! IP: *.atr.bydgoszcz.pl 03.06.04, 07:43
            Sąsiedzie masz niewątpliwie rację. U nas panuje przekonanie, że trzeba zrobić
            wszystko co tylko się da, by wygrać. Niestety często robione jest to kosztem
            zdrowia zawodników. Tak jak większość spraw w Polsce, wszyscy się obudzą jak
            (odpukać w niemalowane) stanie się jakieś nieszczęście.
            • Gość: iks Re: bydlactwu precz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 08:42
              Witam wszystkich przedmowcow, witam cie Igrak. Powyzsza wymiana pogladow
              dobitnie wskazuje na 1 charakterystyczna ceche niektorych "kibicow"
              zuzla: "Zabierzcie lapa od pana "A" bo on robi tor dla naszej druzyny, ale
              zobaczcie jaki straszny tor przygotowal pan "B" przeciwkonaszej druzynie, to
              skandal!". Prawo Kalego jak nic.
              Sa w zuzlu sedziowie, jest ponoc instytucja obserwatorow, dlatego nie nam
              kibicom toczyc boje o sprawiedliwosc i bezpieczenstwo zawodnikow na torze. Ale
              zastanawia mnie 1: jesli sedziowie i obserwatorzy to kslepe krety ktore na nic
              nie reaguja, gdzie sa ludzie ktorzy powolywali ich na stanowiska? Rozgonic to
              towarzystwo na 4 wiatry i powolac nowych. Do skutku, az skoncza sie uklady i
              ukladziki. Czy musi dojsc do jakiejs tragedii na torze, zeby 1den z 2gim
              zapragneli zrobic na niej kariere "sprawiedliwego?
              • Gość: vratislavius Re: Sprawiedliwość Kalego IP: *.core.lanet.net.pl 03.06.04, 10:09
                Witaj!
                Wiem, że aluzje do tego z "Pstyni i w puszczy" kierujesz do mnie. Nie musisz
                się tak krygować, zawsze jestem otwarty na wymianę poglądów - nigdy na osobiste
                wycieczki, tym bardziej, że przecież mnie nie znasz. Tyle odnośnie
                nieporozumień, choć oczekiwałem czegoś więcej, niż tylko pojednawczego tonu.
                Ale niech tam!
                Wrocławska prasa na ogół (nie wiem dlaczego) nie jest przychylna żużlowi w
                naszym mieśćie. Zobacz Ty i pozostali zwolennicy "spiskowej teorii żużla", co
                napisano w prasie wrocławskiej o przedmiocie naszej dyskusji:
                wroclaw.naszemiasto.pl/sport/371093.html
                Chodzi o artykuły "Dmuchany problem" i "Zemsta toromistrza". Czy rozpoznajesz w
                postawach któregoś z działaczy mentalność Kalego, bo ja tak!
                P.S. Nie rozumiem ostatniego zdania z Twego posta.
                Pozdrawiam!
      • Gość: vratislavius Re: To prawda IP: *.core.lanet.net.pl 03.06.04, 09:47
        Prawdą niestety (dlaczego napiszę poniżej) jest, że trener Cieślak został
        ukarany przez GKSŻ "za nieregulaminowe przygotowanie toru":
        miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35760,2108761.html
        Za prezesury pana Karwana (aż ciśnie mi się na usta brzydkie słowo) za takie
        przestępstwo ukarane zostały: Częstochowa i Leszno, a teraz Wrocław - wszystkie
        po meczu z Toruniem. Czekam kiedy p. Karwan zabierze się za Rybnik :-(.
        Chodzę na żużel we Wrocławiu od 10 lat i zbieram programy z zawodów żużlowych.
        Wczoraj przerzuciłem te za okres pracy M. Cieślaka we Wrocławiu. Nie znalazłem
        tam ani razu jego nazwiska. Tymczasem czytam, że odebrano mu licencję
        kierownika zawodów. Ludzie! Od kiedy trener jest kierownikiem zawodów? Może w
        Toruniu tak jest, bo we Wrocławiu zawsze kierownikiem zawodów jest Lucjan
        Korszek! Głeboką wiedzę o organizacji zawodów ma pan Karwan! A podobno to Rusko
        jest schwarzcharakterem polskiego żużla :-(
        "Przemeblować" GKSŻ!
        A swoją drogą, czy ktoś z Tarnowa zostanie ukarany za "nieregulaminowe
        przygotowanie toru". Cała Polska widziała, że Janusz Kłodziej, "nadzieja
        polskiego żużla" na własnym torze leżał dwukrotnie, a potm coś "gęgał" o braku
        mocy w silniku "cy cóś"! Do roboty panie Karwan, zawieś pan licencję Kużdżałowi!
        • Gość: iks Re: To prawda IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.04, 10:57
          Witam kolege z pieknego Wrocka. Jesli nie "kumasz" mojego ostatniego zdania -
          przeczytaj jeszcze raz swoj ostatni post. To wlasnie o tych ludzi chodzilo.
          Dzis udaja ze nic nie widza, a jak dojdzie do tragedii - beda 1szymi ktorzy
          rusza karac winnych. Tyle tylko ze ani razu nie spojrza w lustro, bo musieliby
          zaczac od karania winnych tam sie wlasnie znajdujacych.
          Czy moj post zawieral "ugodowy ton"? Nie chcialem po prostu byc chamski jak
          czasami wielu na forum. Ot i wszystko. Czy nie lepsza taka wym iana pogladow
          niz "blotko"? Pozdrawiam
        • Gość: sasiad Re: To prawda IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 03.06.04, 10:59
          jesli chodzi o kolodzieja w tym meczu to akurat chlopak ma siano w glowie i po takim meczu powinien isc na powtorny egzamin na licencje (patrz bieg ze swidrem). podobnie jak czerwinski.
        • Gość: Magda z Krakowa Re: To prawda IP: *.mpec.krakow.pl / 62.233.162.* 03.06.04, 14:09
          Witam , przeczytałam dokładnie dwa razy posty o tym temacie i pozwolicie ze
          wypowiem sie na ten temat. Jesli chodzi o mecz Tarnowa z Wrocławiem nie byłam
          na nim ale rozmawiałam w Tarnowie z trenerem i z dwoma tam jezdzącymi
          zawodnikami . Wszyscy trzej wypowiadali się w ten sposób że na starcie było
          twardo a jak tupnał noga na starcie to 3 metry dalej tor się trząsł, takiego
          dokladnie uzyli okreslenia, nie było jak jechać , jesli nie wyszedł ze startu
          jako pierwszy to było po herbacie, nie mozna było wogóle sie scigać, była tylko
          waska sciezka po której doskonale jezdzili tylko Wrocławianie. Reszta to stan
          opłakany . jesli natomiast chodzi o mecz w Tarnowie / tylko proszę na mnie nie
          krzyczeć nie przemawia w tym momencie zaden patriotyzm/ to jestem zmuszona
          przyjezdzac do Tarnowa w dniu meczu na 3 godz. przed nim i tak też ostatno
          było. Obserwowałam pracę toromistrza , polewaczki , widziałam jak sędzia
          przechadzał się po torze i jak go weryfikował na całej szeokosci toru, zanim
          szedł Cieślak i również w taki sam sposób sprawdzał tor. Nie miał on zadnych
          zastrzezeń.W Tarnowie smiem twierdzić odbył sie ostatnio jeden z lepszych
          meczów , sami zawodnicy scigali sie i mijali , czyli tor "chyba " nie był zły.
          Jesli chodzi o wypadki kołodzieja to były one na obydwóch łukach i powiem
          wprost ten chłopak po prostu na torze nie myśli , pierwszym razem na
          prowadzeniu nie zagrożony musiał pojechać tam gdzie wiadomo? prawa fizyki -jest
          bardzo duza nawierzchnia nie związana po prostu sie nawierzchnia odsypuje, a za
          drugim razem w ferworze walki równiez nie pomyślał i twardego podłoza znalazł
          się na nawierzchni sypkiej , motor prawie "stanął" "wyłamując" mu ręce . Brak
          myslenia na torze własnie tak się konczy. PRzeciez kiedyś byli tzw. gracowi, to
          właśnie oni tę lużną nawierzchhnie od bandy rozciągali na środek toru a dopiero
          po ich pracy w, pracowała szyna czy tez polewaczka. dlaczego teraz nie ma
          gracowych czyżby prawa fizyki się zmieniły?A tak na marginesie to Wrocław
          pojechał tak samo jak i przed sezonem w sparingu z Tarnowem.. Byłam na jednym
          i drugim. Sadze ze we Wriocławieu jest preparowanie toru -brak najmniejszych
          mozliwosci scigania i popatrzcie na mecze innych we Wrocławiu.Tarnów od lat
          przygotowywuje tak samo tory i jedno czego nie mozna powiedziec to jedno jest
          tam mozliwośc ścigania. A po meczu w Tarnowie przeczytałam wypowiedz
          Bukowskiego ze wwe Wrocławieu mili pełno"niespodzianek". I że Tarnów bedzie
          walczył w barazach z Wrocławiem ale mają nadzieje że bez tych "niespodzianek".
          Czyli cos w tym jest.
          Pozdrowienia z Krakowa , liczę na poważną w tej sprawie wymianę zdań.
          Magda z Krakowa
          • Gość: iks Re: To prawda IP: 83.26.235.* 03.06.04, 15:43
            Witaj Magda,
            Kazdy gdzies byl, kazdy cos widzial i podobno wie. Tylko problem wciaz
            pozostaje. "Jezdzcy bez glowy" jak Kolodziej to 1 sprawa, a
            preparowanie /czytaj: podkopywanie pulapek dla rywali/ torow to juz wedlug mnie
            kryminal. A udawanie ze nic sie nie widzi /gksz/ to tyle samo co wspoludzial w
            przestepstwie. I zadna ideologia nie jest tu potrzebna
            • Gość: sasiad Re: To prawda IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 03.06.04, 16:09
              ano!
              dodam ze czernicki to nie zaden geniusz trenerski ktory potrafi cala druzyne rkmu nauczyc jezdzic w niecaly tydzien. jakos tak sie dziwnie zlozylo ze tor w rybniku byl do tej pory umiarkowanie rowny. wczoraj rozmawialem z kolega bedacym na meczu i mowil ze na wejsciu w luk byly "karpaty" i zawodnicy skakali jak na crosie. a miejscowi mowili ze tor na poczatku tygodnia byl ordynarnie bronowany, co jak mniemam nie mialo na celu poprawy bezpieczenstwa.
              moj patriotyzm w postach jest chyba dosc zrozumialy, tak jak Madzi, bo w koncu szczegoly meczu w zielonej czy bydgoszczy interesowac mnie nie musza. a czasy sa takie ze kazdy musi walczyc o swoje i zycze wszystkim zapalu i uporu. jak sie nie zacznie tego pietnowac to wyladujemy z reka w nocniku. od tego jest sedzia i obserwator, i to ich powinna interesowac kazda dziura w torze, i kazda koleina. powinno byc wszczynane postepowanie i jak sie delikwent nie wytlumaczy (no bo w sumie moglo padac etc) to powinien tracic prawo do wykonywania tego zawodu. a w przypadku stwierdzenia celowego dzialania zgadzam sie z iksem, prokurator jest jak najbardziej na miejscu. przyklad juz byl, jak domniemany fanclub kuzaja rzucal na trase rajdu drewniane bele, wszedl prokurator i z glowy wybil taka "milosc" do idola.
              i jeszcze jedno, pracuje w firmie transportowej. jak ktorys kierowca zlamie przepisy ustawy o czasie pracy kierowcow to za "dupe" sie bierze pracodawce a nie pracownika, do tego jesli pracownik lamie przepisy notorycznie a sie go trzyma to pracodawca moze stracic bezpowrotnie licencje na wykonywanie transportu (w sensie likwidacja firmy, i nie ma tlumaczenia), wiec moze widmo degradacji albo weryfikacji wyniku meczu otworzy komus oczy?
              • Gość: iks Re: To prawda IP: 83.26.235.* 03.06.04, 19:28
                Sasiedzie zgadzam sie z toba w calej rozciaglosci. Tylko powiedz mi prosze co
                zrobic, jezeli na przeginanie paly decyduja sie /i to jakos nazbyt czesto/
                rowniez ci, od ktorych ty, ja i wielu jeszcze innych powinnismy oczekiwac
                pilnowania porzadku. Zawolaj w kierunku GKSZ: "jak widzicie winnego i macie
                czyste rece rzuccie w niego kamieniem!". Spokojnie, nikt nie rzuci...
          • Gość: vratislavius Re: To prawda IP: *.core.lanet.net.pl 03.06.04, 21:30
            Gość portalu: Magda z Krakowa napisał(a):

            > pozwolicie ze wypowiem sie na ten temat.
            Ależ oczywiście, to forum ogólnopolskie.


            > Jesli chodzi o mecz Tarnowa z Wrocławiem nie byłam
            > na nim ale rozmawiałam w Tarnowie z trenerem i z dwoma tam jezdzącymi
            > zawodnikami.

            No szkoda, że nie byłaś, bo zobaczyłabyś kawałek niezłego żużla. U nas na mecze
            przychodzą extralaski. Mam nadzieję, że dołączyłabyś do tej "plejady gwiazd" :-
            ). Poza tym widzieć, a usłyszeć, to zupełnie co innego. Próbowałaś kiedyś
            słuchać żużla w radiu?

            > Wszyscy trzej wypowiadali się w ten sposób że na starcie było
            > twardo a jak tupnał noga na starcie to 3 metry dalej tor się trząsł, takiego
            > dokladnie uzyli okreslenia, nie było jak jechać , jesli nie wyszedł ze startu
            > jako pierwszy to było po herbacie, nie mozna było wogóle sie scigać, była
            tylko
            >
            > waska sciezka po której doskonale jezdzili tylko Wrocławianie. Reszta to stan
            > opłakany .

            Droga Madziu! Puść wodze wyobraźni i pomyśl sobie, że rozmowa, o której piszesz
            mogła wyglądąć następująco: "Wszystko było w porządku, tylko my pojechaliśmy
            jak sieroty, aż wstyd się przyznać. Dlatego teraz wymyślamy niestworzone
            rzeczy, żeby usprawiedliwić nasz brak profesjonalizmu". Czy wyobrażasz sobie
            taką wypowiedź któregoś z tarnowian? Ja też uważam, że z tego fantazjowania
            wyjdzie najwyżej science fiction. Popatrz, a Hampelka było stać na to, aby
            powiedzieć przed kamerami, że mu zwyczajnie nie idzie.


            > jesli natomiast chodzi o mecz w Tarnowie / tylko proszę na mnie nie
            > krzyczeć nie przemawia w tym momencie zaden patriotyzm/ to jestem zmuszona
            > przyjezdzac do Tarnowa w dniu meczu na 3 godz.
            Wybacz,... wzruszyłem się. 3 godziny powiadasz? Ja przychodzę tak na każdy
            mecz, aby mieć jaknajlepsze miejsce, jednak nie traktuję tego jak martylologię,
            bo spędzam czas w gronie zagorzałych kibiców, gdzie czas szybko mija.

            > Obserwowałam pracę toromistrza , polewaczki ,
            I co z tego Madziu, co z tego? Jeśli wierzyć wyznawcom "teorii preparacji", to
            mistrzowie tej pogardzanej sztuki nie takie (z całym szacunkiem) tuzy jak Ty
            potrafią robić w "jajo".

            > widziałam jak sędzia
            > przechadzał się po torze i jak go weryfikował na całej szeokosci toru, zanim
            > szedł Cieślak i również w taki sam sposób sprawdzał tor. Nie miał on zadnych
            > zastrzezeń.
            Analiza programu z meczu Atlas - Unia, pozwala mi mieć uzasadnione podejrzenia
            co do tego, że sędzia na tym meczu też był. Dlatego po raz kolejny pytam: co z
            tego?

            > W Tarnowie smiem twierdzić odbył sie ostatnio jeden z lepszych
            > meczów , sami zawodnicy scigali sie i mijali , czyli tor "chyba " nie był
            zły.
            To samo mówię o meczu we Wrocławiu. Czemu? Nasi wygrali!

            > Jesli chodzi o wypadki kołodzieja to były one na obydwóch łukach i powiem
            > wprost ten chłopak po prostu na torze nie myśli , pierwszym razem na
            > prowadzeniu nie zagrożony musiał pojechać tam gdzie wiadomo? prawa fizyki -
            jest
            >
            > bardzo duza nawierzchnia nie związana po prostu sie nawierzchnia odsypuje, a
            za
            >
            > drugim razem w ferworze walki równiez nie pomyślał i twardego podłoza znalazł
            > się na nawierzchni sypkiej , motor prawie "stanął" "wyłamując" mu ręce . Brak
            > myslenia na torze własnie tak się konczy.
            Dzięki Madziu za wtajemniczenie mnie w teoretyczne aspekty sportu żużlowego.
            Niestety, w moim przypadku są one cokolwiek spóźnione, o jakieś... 30 lat.
            Jeszcze tylko powiedz co i komu wyłamało w wypadku Burzy i starszego z
            Rempałow, dlaczego w meczu z toruniem leżał Miedziak, czemu Ząbik podciął
            crumpa, choć nie byl atakowany, czemu.. szkoda gadać

            > Sadze ze we Wriocławieu jest preparowanie toru -brak najmniejszych
            > mozliwosci scigania i popatrzcie na mecze innych we Wrocławiu.

            Brawo Sherlocku Holmesie! A nie przyszło do twej ślicznej główki, że Sparta to
            po prostu mocna drużyna? Poza tym chyba mało wiesz o żużlu, o którym
            wypowiadasz sie z pozycji eksperta, jeśli nie zauważyłaś, że na własnym torze
            każdy jest groźny - ostatnio przekonał się o tym Apator.


            > Pozdrowienia z Krakowa , liczę na poważną w tej sprawie wymianę zdań.
            > Magda z Krakowa
            Trudno prowadzić "poważną" wymianę zdań z kimś, kto przekonany jest o własnej
            nieomuylności, wyniesionej z opowiadań ludzi jak najbardziej zinteresowanych
            przedstawieniem siebie w korzystnym świetle. Mocy Twoim wypowiedziom nie dodaje
            także (jak mniemam) niewielkie doświadczenie w dziedzinie o której się
            wypowiadasz.
            No cóż, powtórzę zdanie, które wielokrotnie na tym forum padało: "racja jest
            jak du...a, każdy ma swoją". Na szczęście forum dyskusyjne pozwala kazdemu
            wyrazić swoje poglądy, z czego także w tym miejscu korzystam.
            Korzystając z okazji, załączę link z "Gazety Wrocławskiej", bo w poprzednim
            poście coś skiepściłem:
            wroclaw.naszemiasto.pl/sport/371061.html
            Za pozdrowienia dziękuję i przesyłam Ci niemniej gorące z Wrocławia.
            • sdb Re: To prawda 03.06.04, 22:52
              pozwole sobie zglosic szanownemu towarzystwu ze w tym sezonie odnosze lekkie
              wrazenie ze w coraz wiekszej ilosci meczy na postawe druzyn ma wplyw
              przygotowanie toru. ci sie spodziewali takiego a byl inny, ci jezdzili po sobie
              znanej sciezce a ci jej nie widzieli, tamci przekonstruowali tor bo jednak byl
              zbyt latwy dla przeciwnikow. o co tu chodzi? co to jest ze ostatnio "zawodnicy
              daja sie zaskoczyc torem"? sami zaprzeczaja i mowia ze po prostu nie mieli dnia
              ale czy czasem nie jest tak ze nie chca sie przyznac? dlaczego zagraniczni
              prawie zawsze radza sobie na kazdym torze? nie zebym sie czepial ale Cieslak
              niech nie chrzani ze nikt nigdy nie mial zastrzezen do sposobu przygotowania
              przez niego toru. jezeli faktycznie druzyna wygrywa mecz przygotowaniem toru to
              dlaczego wszyscy zawodnicy na ten temat milcza? do niedawna wspominalo sie ze
              jeden klub z kuj-pomu(nie powiem ktory ;P bez urazy- bylo minelo) wslawil sie
              preparowaniem toru- przez pare lat wydawalo sie ze ten problem zniknal. teraz
              mam wrazenie ze preparacja toru jest w dobrym tonie chociaz kazdy
              slowa "preparacja" unika jak ognia. nie wyciagam jeszcze zadnych wnioskow ale
              sprawa wydaje mi sie podejrzana- mnie tez zastanawia ilosc upadkow gosci we
              wrocku. i niewazne ze to czesto sa akurat juniorzy- co szanowny red. Wójcik
              oczywiscie wykorzystuje w swojej kampanii przeciw reformie Karwana.
              • Gość: Magda z Krakowa Re: To prawda IP: *.mpec.krakow.pl / 62.233.162.* 04.06.04, 11:48
                Witam , ilosc upadków we wrocławiu jest duża , nie pojechał tam nikt np. z
                Tarnowa . Moze Tranów to słaba drużyna ale TG . Riki?
            • Gość: sasiad Re: To prawda IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 04.06.04, 00:38
              szkoda pisania bo juz znam kontrargument. ale nie wziales pod uwage faktu ze zabik mogl wpasc w dziure? ostatnio w programie poprzedzajacym gp byl wywiad z crumpem ktory mowil o dokonaniach jego i druzyny torunskiej w tym sezonie. powiedzial ze nie wspomina meczu we wroocku za dobrze bo nabawil sie kontuzji po tym jak scial go kolega z druzyny, zaraz potem dodal ze nie obwinia go za to bo tor tego dnia byl fatalny. a wszyscy pamietamy jak "chodzil" crump do chwili upadku.
              wiec, tu do sdb, to chyba nie tak ze zagraniczni potrafia a nasi szukaja wymowki. nasi po prostu nie potrafia.
              na koniec do wroclawiaka, to nie jest tak ze ja nienawidze cieslaka. ja nienawidze kombinacji przy torze. ale w tym wszystkim jest jedna pozytywna rzecz, panu markowi udaje sie zrobic z toru stalego tor jednodniowy, jak w gp, wiec moze to wszystko dla jarka? :)
              i jeszcze jeden postulat! sa kluby ktore, ze tak powiem kombinuja mniej. dla obu :) (co do reszty sie nie wypowiem bo nie wiem, zeby sie nikt nie poczul urazony) klubow jest to sezon "na przetrwanie", bo coraz mniej wierze w awans do "4" aniolow. jezeli sie jedzie na wyjazd i trener widzi ze tor jest "robiony" to moze po prostu, zeby nie narazac zawodnikow, zwinac zabawki po 3-4 biegach i do domu? w sensie samemu zaczac wymierzac sprawiedliwosc.
              • Gość: iks Re: To prawda IP: 83.26.235.* 04.06.04, 08:09
                W przypadku Aniolow drogi Sasiedzie sprawa jest banalnie prosta: jak tor przed
                meczem wydaje sie byc "przerobiony", wystarczy ze pan Karwan zglosi
                to "przypadkiem" znajdujacemu sie na stadionie p. Kaczmarkowi i protescik
                gotowy. Nawet kary za ewentualne nie przystapienie do meczu nie bedzie. Po co
                ryzykowac w tych 3-4 biegach o ktorych mowiles.
            • Gość: Magda z Krakowa Re: Odp: Vratislavius IP: *.mpec.krakow.pl / 62.233.162.* 04.06.04, 11:34
              Witam: stokrotne dzięki za przypomnienie ze forum jest ogólnodostepne - . jesli
              chodzi o kawałek dobrego żużla to mam go w Częstochowie czy w Tarnowie i nie
              muszę jezdzić do Wrocławia.
              Dzięki że zaliczyłes mnie do plejady ekstra lasek i gwiazd ale ja nie
              zaliczyłabym sie do nich. Informuje cię równiez że żużel ogladam a nie słucham-
              Jesli chodzi o te trzy godziny to nie żadna martylologia ale ty oczywiscie
              wiesz najlepiejjak bardzo super laska we Wrocławiu nudzi przed meczem i jak
              spędza czas Analiza programu jak piszesz pozwala ci....ze sedzia był, nawet
              ekstra laska wie że sędzia na meczu musi być wię wybacz ale tym razem to sie
              nie wysiliłes. Tak się składa ze mimo iz jestem kobietą to o jak to ujmujesz
              aspektach sportu zuzlowego mozemy podyskutować i nie wazne ze spóżniłam się az
              30 lat , tym chetniej podyskutuje bo od tamtych czasów mamy w zuzlu wiele
              zmian, Jesli chodzi o uzycie słowa " wyłamało" jest jakbys nie zauwazył jest
              ono w cudzysłowie a w języku polskim to on cos oznacza, i nie piszę w moim
              poscie o Burzy tylko o Kołodzieju a jesli chodzi o inych zawodników z twojego
              postu to sam sobie odpowiedz bo niestety super laska i naiwna i jak wynika z
              twojego postu nie będzie sobie "łamała" slicznej swowej głoweczki.Uwazam się za
              kibica a nie za eksperta , a ty nawet po 30 latach w żużlu nie jestes
              obiektywny a ekspert powinien byc a atut włsnego toru to wydawaje mi sie ze juz
              o tym nie trzeba pisać bo nawet super laski o ty wiedzą.Natomiast Sparta jest
              bez watpienia mocną druzyną na własnym torze. Nie jestem przekonana o własnej
              nieomylnosci i przykro mi bardzo że tak o mnie myslisz,ale to juz zostawmy a
              jesli chodzi o moc mojej wypowiedzi no cóz nie chciałam aby była wielka, po
              prostu wypowiedz jak kazda inna, jesli chodzi o ludzi z którymi rozmawiałam to
              nic nie stoi na przeszkodzie aby opowiadali bajki tylko po co , aby byc
              wielkimi " gwiazdami" to trzeba byc stukniętym a oni nie zachowują sie tak,
              inni w Tarnowie tak ale nie oni.( No cóz chyba znowu wiesz lepiej)
              Szkoda ze nie odniosłes sie do słow które napisałam więc wrócę do nich:
              "A tak na marginesie to Wrocław pojechał tak samo jak i przed sezonem w
              sparingu z Tarnowem, byłam na jednym i drugim."- i co ty na to.
              Jesli nie wiesz o czym mówię to wielka szkoda. Szkoda że nie byłes na na meczu
              Tarnów Wrocław (zobaczyłbys kawałek dobrego żużla , nie musiał bys".... Analiza
              programu z meczu Atlas - Unia, pozwala mi mieć uzasadnione podejrzenia
              co do tego, że sędzia na tym meczu też był. Dlatego po raz kolejny pytam: co z
              tego?" ..... poza tym analizować a widzieć....-przykro mi bardzo że tylko tyle
              wyniosłeś z analizy programu i to jeszcze z podejrzeniami

              Preparowanie torów zawsze istniało i tym powinna się zająć prokuratura , ale
              jak juz w poprzednich sezonach bywało prokuratura się tym zajmowała i co z tego
              wynikło?????
              Bez dorabianie teorii ze słonecznegio Krakowa nie super laska a kibic i omylna
              jak kazdy człowiek/jesli kobieta to człowiek / Magda z Krakowa
              • Gość: vratislavius Re: Odp: Droga Madziu! IP: *.core.lanet.net.pl 04.06.04, 12:21
                Gość portalu: Magda z Krakowa napisał(a):

                > Witam: stokrotne dzięki za przypomnienie ze forum jest ogólnodostepne
                Napisałem: "ogólnopolskie" - sprawdź!

                > Szkoda ze nie odniosłes sie do słow które napisałam więc wrócę do nich:
                > "A tak na marginesie to Wrocław pojechał tak samo jak i przed sezonem w
                > sparingu z Tarnowem, byłam na jednym i drugim."- i co ty na to.
                A ja na to: "Tak na marginesie, to Tarnów nie pojechał tak samo jak przed
                sezonem, choć tor był 17 razy lepszy od tego w marcu, który przypominał
                grzęzawisko, a zawody przerwano po 6 wyścigach z powodu intensywnych opadów,
                przy dość wysokim prowadzeniu Unii. Co ty na to?"

                Uważam, że ten skądinąd istotny wątek, ciągnie się zbyt długo. Fakty są takie,
                że trener Cieślak został ukarany - słusznie czy nie, wie tylko ścisłe grono
                zainteresowanych. Żeby nie było wątpliwości - ja też potępiam ten niecny
                proceder preparowania torów. Moje wystąpienia na forum nie są obroną trenera
                Cieślaka, czy prezesa Rusko - tylko obroną dobrego imienia mojej drużyny. Bo
                przecież obaj nie są atakowani za to, że np. nie myją zębów, czy nie są dość
                przystojni. Bronię swojej drużyny, którą m.in. oni reprezentują, a do tego
                każdy kibic ma prawo! Moja determinacja wynika z faktu, że jak zgodnie twierdzą
                wszyscy forumowicze - proceder ten ma charakter powszechny - a psy wiesza się
                tylko na działaczach wrocławskich. Przykładów z innych stadionów nie będę już
                podawał, bo podniosą się głosy, że wyznaję mentalność Kalego.

                A Sparta to autentycznie dobra dużyna. Żeby zdobywać medale DMP trzeba wygrywać
                na torach przeciwników. W ub. sezonie po raz pierwszy od 11 lat nasza drużyna
                nie zdobyła medalu (była 4). To jest dobra, czy nie? I wcale nie chodzi mi o
                porównywanie jej z drużyną tarnowską, choć przyjdzie na to czas - po sezonie.

                To chyba wszystko, co miałem do powiedzenia "w tym temacie". Do zobaczenia w
                następnym! Pozdrawiam!
                P.S. Jaka szkoda, że nie jesteś "laska"... :-(
                • Gość: sasiad Re: Odp: Droga Madziu! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 04.06.04, 13:52
                  > Przykładów z innych stadionów nie będę już
                  > podawał, bo podniosą się głosy, że wyznaję mentalność Kalego.

                  alez podawaj, na boga. o to wlasnie w tym chodzi, jestes kibicem a nie dzialaczem ktory macza w tym palce. za dzialalnosc swojego klubu nie odpowiadasz i nikt nie bedzie chcial zebys donosil "sam na siebie". donos na innych, jakby wszyscy mieli podobne zdanie do Twojego to o preparowaniu torow by bylo cicho. o toruniu wspomnialem delikatnie bo moim zdaniem jest wszystko w porzadku ale czlowiek moze sie mylic, i moze mu sie wydawac ze tak jak jest u mnie powinno byc wszedzie.
                  takze do dziela forumowicze :)
                • sdb Re: Odp: Droga Madziu! 04.06.04, 15:52
                  Gość portalu: vratislavius napisał(a):

                  > na torach przeciwników. W ub. sezonie po raz pierwszy od 11 lat nasza drużyna
                  > nie zdobyła medalu (była 4). To jest dobra, czy nie? > P.S. Jaka szkoda, że
                  nie jesteś "laska"... :-(

                  jest dobra ale ktorys z sezonow 1996-7-8 spedziliscie w II lidze nieprawdaz? to
                  tak gwoli scislosci ;P
                  • Gość: vratislavius Re: Odp: Oops! IP: *.core.lanet.net.pl 04.06.04, 16:35
                    Faktycznie! Spadli w 1997
                    www.rlach.republika.pl/pl_1997.htm
                    W ferworze walki zapomniałem. Nie było komu jeździć w tamtym sezonie - to też
                    gwoli ścisłości. No cóż, niektórych nie opuszcza "czujność rewolucyjna", a ja
                    dałem ciała. Sorry!
                    Ale Zielona Góra to Śląsk - sprawdziłeś?
                    • Gość: sasiad Re: Odp: Oops! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 04.06.04, 16:46
                      nie czujnosc rewolucyjna a skromna roznica pomiedzy cyfra 1 a 5, co daje taki sam wynik jak w przypadku apatora. z ta roznica ze wroclaw byl wiecej razy mistrzem, ale tez torun nie spadl ani razu w tym czasie.
                      pozdrawiam
                      • vratislavius Re: Odp: Oops! 04.06.04, 16:57
                        Gość portalu: sasiad napisał(a):

                        > nie czujnosc rewolucyjna a skromna roznica pomiedzy cyfra 1 a 5, co daje taki
                        s
                        > am wynik jak w przypadku apatora.
                        Nic nie kumam! Przybliż...
                        • Gość: sasiad Re: Odp: Oops! IP: *.torun.mm.pl 04.06.04, 19:55
                          w ostatnich jedenastu latach apator, podobnie jak wroclaw, nie byl na podium 5 razy
                • Gość: Magda z Krakowa Re: Odp: Droga Madziu! IP: w3cache.* / 81.219.246.* 04.06.04, 20:10
                  Witam , czy to ma jakies znaczenie czy jestem laska czy tez nie , zastanów się.
                  Pozdrowienia z Krakowa śle Magda.
                  • Gość: vratislavius Re: Odp: Droga Madziu! IP: *.core.lanet.net.pl 05.06.04, 09:48
                    Gość portalu: Magda z Krakowa napisał(a):

                    > Witam , czy to ma jakies znaczenie czy jestem laska czy tez nie , zastanów
                    się.
                    > Pozdrowienia z Krakowa śle Magda.

                    W sumie to nie ma znaczenia, ale zawsze to lepiej być pięknym i mądrym, niż
                    tylko mądrym, prawda? :-) No, nie dąsaj się już...
                    Pozdrawiam.
                    • Gość: Magda z Krakowa Re: Odp: Droga Madziu! IP: w3cache.* / 81.219.246.* 05.06.04, 16:44
                      Witam, wcale sie nie dąsam ,lubie wymianę zdań , a ten kto mnie zna wie ze
                      mozna ze mną o wszystkim rozmawiać.
                      Pozdrowuienia z deszczowego Krakowa śle Magda

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka