Gość: rudy
IP: 212.244.27.*
12.03.02, 03:22
Dzięki Twoim postom przejrzałem na oczy. Dzisiaj posprzedawałem butelki,
wyrzuciłem formę do robienia śnieżek, kupiłem rozmówki angielskie i niemieckie.
Teraz jadę do Niemiec, tam bedę zarabiał na bilet do "NYC" szorując perony w
metrze. A jak już zarobię na bilet do "NYC" to przyjadę, zaciągnę sie do roboty
na dachach, a po robocie codziennie będę wchodził na internet i pisał morały. W
ten sposób dokonam samooczyszczenia i będę jednym z niewielu dobrych Polaków,
którzy wstydzą się za tych z Harrachowa. A później to jeszcze nauczę się
jakiegoś slangu od Murzynów i zaproponuję na forum, że jak komuś się nie podoba
mój Polski to możemy porozmawiać w innych językach.
Pozdrawiam Andrzeju z "NYC".