Gość: LG
IP: *.acn.waw.pl
22.03.02, 19:55
..w 1996 w meczu z Widzewem. Ale po kolei. Na czacie Wyborczej Jóźwiak mówi:
Misior#: Czy mecz Wisła-Legia w 93 r. był czysty?
MJ#: Oczywiście, że był czysty. Następna runda pokazała, że też wygrywaliśmy po
5:1, czy 6:0. PZPN się nie spisał. Ale cała Polska widziała, jak Legii
odbierano mistrza Polski, prócz prokuratury. Cześć i chwała tym panom.
Twierdzenie, że ten mecz był czysty obraża inteligencję wszystkich kibiców.
Mecz był kupiony tak samo jak ŁKS kupił Olimpię. A teraz najciekawszy fragment:
Qba#: Co z meczem z Widzewem w 96? Za silni byliście, żeby przegrać. Więc
dlaczego?
MJ#: Nie grałem w tym meczu.
Otóż Jóźwiak bezczelnie kłamie. Grał w tym meczu i zawalił 2 bramkę. Co ciekawe
w dzisiejszym SE "Jóźwiak już grał w tym meczu";
Pytanie: - A może ten wyjazd był koniecznością po tym, jak przegraliście na
własnym boisku z Widzewem i straciliście mistrzostwo Polski...?
MJ - Chcieliśmy ograć łodzian jak najwyżej, a nie zadowolić się skromnym
jednobramkowym prowadzeniem. I to był nasz błąd. Odkryliśmy się, straciliśmy
bramki.
Pytanie : - Nie "odpuściliście" tego meczu?
MJ - Mogę odpowiedzieć tylko za siebie. Włożyłem w ten mecz całe swoje serce.
Po tej przegranej atmosfera robiła się taka, jakby chciano, abyśmy odeszli.
Więc poszliśmy sobie w świat. Ja do Guingamp. Dwa dni po meczu z Widzewem
pojechałem zobaczyć jak wygląda miasto, klub i... zostałem. Pracował tam trener
polskiego pochodzenia Francis Smerecki, byli mili ludzie, no i pieniądze jak na
zawodnika, który miał 28 lat... całkiem, całkiem.
Prawda jest taka - mecz został sprzedany za 25 miliardów starych
złotych.Pieniądze dał im Grajewski.Sprzedawał na pewno Jóźwiak, Pisz i
Lewandowski - i jeszcze dwóch albo trzech piłkarzy. Na pewno nie był to Jerzy
Podbrożny - Jurek był czysty.
Zatem znowu ten sprzedawczyk wrócił na Łazienkowską. Panie Cupiał - jakby nie
wiedział Pan do kogo się zwrócić przed meczem z Legią to już Pan wie. Marek
potrafi załatwić wszystko - tylko cena musi być adekwatna. Więc wysupłaj Pan z
5 melonów i do Marka. Mistrz będzie w Krakowie.
Zaś wszystkim naiwnym kibicom Legii dedykuję to do przemyśleń.
Pozd.