Gość: martyna
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
20.08.04, 14:11
Mimo iż już nie uprawia sportu.Uważam go za wielkiego sportowca.I nie mam na
myśli jego sukcesów,tylko to,że potrafił zrezygnować z Igrzysk w Sydney,bo
czuł,że jest za słaby i nie chciał jedynie zrobić sobie darmowej wycieczki do
Australii.Jest przeciwieństwem Ziółkowskiego,który zrobił sobie darmową
wycieczke,bo i tak wiedział,że nie ma czego szukać ze swoim tegorocznym
wynikiem.
Wstyd i kompromitacja.