Gość: Xionc
IP: 213.134.135.*
06.05.02, 15:19
Wydaje mi się, że Tomek Iwan sam jest sobie winien (podobnie jak Adam Matysek).
Zamiast przyjąć propozycję z polskiego klubu kiedy stracił pracę w Holandii i
Turcji i trenować na poważnie oraz grać w pierwszym składzie, on kręcił nosem
na małe pieniądze w polskiej lidze. Brak kontaktu z murawą musiał odbić się na
formie. I w tej chwili, choć nikt nie neguje jego wkładu w sukces polskiej
reprezy, to po prostu z taką formą nie może grać w kadrze. Co sądzicie?