Gość: misza
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
23.06.02, 12:15
Nie sądziłem,że dożyję chwili, w której odechce mi się oglądać mistrzostw
świata w piłce nożnej. Dożyłem- w sobotę ok. 11. Przecież to jest szopka.
Takich jaj nie było jak świat światem. A my się dziwimy,że nie można wyplenić
sędziowskich wałków na poziomie Iv,III czy II ligi w Polsce, skoro w Korei
bezczelnie, na oczach milionów widzów, dziesiątek kamer, kręci się takie lody.
Słabe mistrzostwa (przynajmniej do fazy ćwierćfinałów), bez jednego choćby
meczu, po którym można by powiedzieć "No, to był mecz". Pytanie dnia: jak
strzelić bramkę drużynie, jeśli sędzia na to nie pozwala.
A najlepsze jest to,że na mecz Esp-Kor czekali wszyscy wiedząc,że będą wałki, a
Fifa dała sędziów z Egiptu, Ugandy i Trynidadu Tobago. Kpisz czy o drogę
pytasz. Mistrzostwa mające być wielkim świętem w Azji, stały się skandalem.
Jeśli nic się nie zmieni w polityce Fifa i Uefa- niereformowalność sposobu
sędziowania, robudowanie struktur europejskich rozgrywek klubowych, gigantyczne
zarobki zawodników, ścieranie się różnych grup nacisku w Fifa,to mamy przed
sobą jeszcze tylko kilka turniejów finałowych. Nikt nie będzie wykładał
milionów dolców na uczestnictwo w szopkach.