Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Duncan po raz ósmy w pierwszej piątce NBA

    19.05.05, 12:22
    Trochę się z tym nie zgadzam: Wade za Iversona i Amare z Suns za Duncana. I to
    może być pierwsza piątka NBA tego sezonu. Duncan dostał troszkę na wyrost, a
    Iverson to już na serio nie wiem za co :-) Chyba za tworzenie "klimatu" w
    drużynie ... Nash, Wade, Dirk, Stoudemire i O'Neal - oto Ci, dzięki którym
    koszykówka to taki piękny sport!
    Obserwuj wątek
      • Gość: sebastian Re: Duncan po raz ósmy w pierwszej piątce NBA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 12:34
        Zgoda. Poza tym uważam, że Tracy McGrady powinien się znaleźć wyżej (jeśli nie w
        pierwszej, to w drugiej piątce).
      • Gość: magikal Re: Duncan po raz ósmy w pierwszej piątce NBA IP: 193.109.212.* 19.05.05, 13:18
        Iverson dostał za to (www.nba.com):

        Iverson ranked in the top five in scoring (first, 30.7 ppg), steals (second,
        2.40 spg), assists (fifth, 7.9 apg) and minutes per game (second, 42.3).
        • mike.s statystyki to nie wszystko .... 19.05.05, 23:22
          jak w temacie ... Jest dobrym graczem, ale ... no właśnie :-) Zalicza się go do
          gracza pokroju Bryanta i Marbouriego, a nie Wada. No i jakoś 76ers za dużo nie
          pokazali i w sezonie i w playoff. Może pora zmienić klub? P.S. Jeśli jesteś taki
          dokładny w statsach, to trzeba było dodać najważniejsze miejsce - I w stratach:
          prawie 5 ich miał na każdy meczyk ... :-) Pozdrawiam!
      • Gość: tomi Nowitzka w pierwszej piątce?! -to jakiś żart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 15:41
        to najbardziej przereklamowany zawodnik NBA. Potrafi tylko rzucać bez
        opamiętania. Zwróćcie uwagę, że za każdym razem jak kryje Amare lub Matrixa to
        są łatwe punkty dla Suns.
        Wade - przyszły MVP i jedyna tak naprawdę gwiazda Miami (Shaq na emeryturę!)
        ....chyba, że LBJ dalej się będzie rozwijał to będzie MVP 2007,2008,2009,2010...
        Nowitzka - co najwyżej 3 piątka

        • mike.s Znowu te bezsensowne wywody... 19.05.05, 23:12
          Koleś, widzę, że jesteś uprzedzony do Dirka. Jest niezłym graczem i na pewno swą
          grą przez cały sezon zasłużył na miejsce w pierwszej piątce. Podobnie jak
          O'Neal. To dzięki niemu (jeśli byś tylko trochę się orientował w NBA), według
          trenera, menadżera, Wada i innych z Heat, drużyna z Miami gra tak jak gra. To
          O'Neal wprowadza ducha walki, to on najbardziej pomógł Wadowi rozwinąć się, to
          on służy pomocą każdemu koledze z teamu i to on udowadnia Kobiemu, że LAL bez
          O'Neala jest nic nie warte, a Miami tryumfuje w lidze! O'Neal nie musi być już
          najlepszy w statsach w drużynie, by ona wygrywała. Wystarczy tylko, że w niej
          jest, a reszta robi swoje i to wyśmienicie.
          • Gość: tomi ostatnie 2 mecze Miami poradzili sobie bez Shaqa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 14:57
            • Gość: tomi do mike.s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 15:09
              rzeczywiście nie cierpię tego Niemca i krew mnie zalewa jak wymusza faule z
              miną wiecznie pokrzywdzonego dzieciaka, dla mnie absolutnie nie zasługuje na
              porównania z KG czy T-Mac.
              co do Shaqa to od początku byłem jego fanem, ale w tym sezonie gra po prostu
              fatalnie w ataku (nie chodzi mi o statystyki) i całe szczęście, że pozwolił
              Wade'owi zostać liderem.
              ostatnie 2 mecze Miami poradzili sobie bez Shaqa (w obronie chyba newet lepszy
              jest Alonzo) i myślę, że nawet bez niego są w stanie przejść Detroit.
              pozdr.
              • mike.s Re: do mike.s 22.05.05, 00:05
                No rozumiem, że to wkurza. Ale z drugiej strony K.G. to jeden z najbardziej,
                jeśli nie najbardziej opanowany gracz nba. Wystarczy sobie przypomnieć mecz ze
                Spurs, gdzie koleś go prowokował, lał po gębie, a on spokój, nic sobie z tego
                nie zrobił. Tamten wyleciał z boiska...
                A co do Niemca. Po prostu Dirk gra śmiesznie, rzuca z co najmniej dziwnych
                pozycji, robi wrażenie gościa, który się zgubił na dworcu, ale jest cholernie
                dobrym graczem. Rzeczywiście słabiej w porównaniu do sezonu zas. grał w playoff,
                ale to cały urok koszykówki. Grasz 82 mecze w sezonie, a zaraz potem wymęczające
                playoffy co 2 dni. A T-Mac, no cóż, akurat go nie lubię :-) Gra skutecznie, jest
                bardzo dobrym graczem, ale potrafi niestety zepsuć atmosferę w drużynie i wydaje
                się być ciut zadufany w sobie. A na koniec Shaq. Ma najsłabszy sezon w lidze (od
                wielu lat nie grał tak słabo), a mimo to najbardziej wpływa na grę Heat. Gdyby
                był psychologiem, a nie koszykarzem, to na świecie nie byłoby samobójców ...
                (oprócz jedego z LAL...na złość Shaqowi :-) ).
                Pozdrawiam i życzę finału Suns vs Heat !!!!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka