Gość: stachu
IP: *.icpnet.pl
21.05.05, 12:57
Może Polacy w końcu zrozumieją, że na Ślunsku i w Wielkopolsce klimaty
antyniemieckie sa sporo słabsze, bo żeśmy z Niemcami żyli (lepiej lub gorzej)
przez lata i się lepiej znamy z nimi. Nie jest tak, że Niemców się lubi, ale
pragmatyczny człowiek ma do nich szacunek za ordnung. Tyle. Granie w zespole
nie oznacza akceptacji nazizmu.
PS Jeśli dla Warszawiaka jest niezrozumiała współpraca z Niemcami, to Ślązaków
i Wielkopolan dziwi warszawski pozytywny stosunek do, przepraszam, chołoty ze
wschodu.