Gość: JADĄCY 9TKĄ
IP: 217.153.157.*
08.06.05, 19:05
Jadę sobie spokojnie 9tką po godzinie 15, nagle wpada grupka młodych kibiców
widzewa do środka. Skręcamy z Kopcińskiego w Piłsudskiego i zaczyna się
SODOMA I GOMORA. Kibice zaczynają wykrzykiwać różne "hasła" na łks. Nagle
tramwaj powolutku (5-10km/h) zaczyna wjeżdzać w kawalkadę potocznie
nazywanych 'suk' tuż za radiowozami rozpościera się z każdej strony ogromny
tłum łksiaków. Po wymianie zdań (my w środku, oni na zewnątrz), zaczyna się
grad rzucanych w nas kamieni. Ludzie w życiu nie przeżyłem czegoś takiego.
Czułem się jak wojska okrążone pod Termopilami (tylko to było dawno i owiane
mitem). Sam przeżyłem atak przeciwników z 3stron. Po minucie tramwaj wyglądał
jak by przeszło po nim tornado, plus wybuchła jakas bomba. Kobiety trzęsły
się jak galareta , a co nasi "odważni kibice (15-16letni) skryli się pod
krzesłami tramwajowymi jak menedle na piotrkowskiej w bramie). Najlepsze w
tym jest to że nasza wspaniała policja pilnowała kibiców a nie ludzi
wracających do domu, którzy jechali tramwajem.
Byłem w piekle
christomlm@o2.pl